Test HPV skuteczniejszy niż cytologia. Wyniki polskiego badania mogą zmienić model profilaktyki raka szyjki macicy

Rak szyjki macicy pozostaje jednym z nowotworów, którego rozwojowi można skutecznie zapobiegać dzięki odpowiednio prowadzonym badaniom przesiewowym. Od dekad podstawą profilaktyki była cytologia, jednak w ostatnich latach coraz więcej państw przechodzi na screening oparty na testach wykrywających obecność wirusa brodawczaka ludzkiego wysokiego ryzyka (HPV HR). Polska dołącza do tego procesu, a opublikowane właśnie wyniki badania HIPPO dostarczają pierwszych tak szerokich danych z Europy Środkowo-Wschodniej dotyczących skuteczności obu modeli diagnostycznych.

Badanie opublikowane w „The Lancet Regional Health Europe” pokazuje, że testy HPV wykrywają niemal dwukrotnie więcej istotnych klinicznie zmian przedrakowych szyjki macicy, czyli CIN2+ i CIN3+, niż klasyczna cytologia. Autorzy podkreślają jednak, że większa czułość diagnostyczna oznacza jednocześnie wzrost liczby dodatnich wyników, skierowań na kolposkopię oraz konieczność reorganizacji całego systemu badań przesiewowych.

Projekt HIPPO — HPV testing In Polish Population-based cervical cancer screening programme — rozpoczął się jesienią 2019 roku w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. W kolejnych latach rozszerzono go do 27 poradni przesiewowych, ośmiu laboratoriów i 11 ośrodków wykonujących kolposkopię.

Do badania włączono 33 506 kobiet w wieku od 30 do 59 lat. Uczestniczki były losowo przydzielane do jednej z dwóch grup. W pierwszej wykonywano molekularny test HPV wykrywający 14 wysokoonkogennych typów wirusa. W drugiej stosowano standardową cytologię — klasyczną lub na podłożu płynnym, zgodnie z praktyką danego ośrodka.

Badanie prowadzono w warunkach codziennej praktyki klinicznej, a nie w izolowanych warunkach eksperymentalnych. Nie prowadzono go w warunkach laboratoryjnych oderwanych od codziennej praktyki, lecz w ramach rzeczywistego programu profilaktycznego funkcjonującego w polskim systemie ochrony zdrowia. To jeden z elementów, które autorzy uznają za szczególnie istotne z punktu widzenia przyszłego wdrażania zmian organizacyjnych.

Głównym celem projektu była ocena skuteczności obu metod w wykrywaniu zmian CIN2+ oraz CIN3+, czyli zmian przedrakowych o wysokim potencjale progresji do raka szyjki macicy.

W grupie objętej testami HPV wykryto 137 przypadków CIN2+, co odpowiadało 0,82 proc. uczestniczek. W grupie cytologicznej takich rozpoznań było 71, czyli 0,42 proc. Autorzy wyliczyli, że oznacza to o 93 proc. więcej wykrytych zmian w grupie HPV.

Podobna zależność dotyczyła bardziej zaawansowanych zmian CIN3+. W grupie HPV wykryto ich 69, natomiast w grupie cytologicznej 35. Różnice pozostawały istotne statystycznie również po uwzględnieniu czynników takich jak wiek, palenie tytoniu czy leczenie immunosupresyjne.

Badacze zwracają uwagę, że wyniki potwierdzają wcześniejsze obserwacje z krajów Europy Zachodniej, ale jednocześnie pokazują skuteczność modelu HPV-based screening w populacji Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie organizacja badań przesiewowych i poziom zgłaszalności różnią się od krajów skandynawskich czy Holandii.

Autorzy nie pozostawiają jednak wątpliwości, że większa skuteczność testów HPV ma swoją cenę. W grupie HPV częściej uzyskiwano dodatnie wyniki przesiewowe i częściej kierowano pacjentki na kolposkopię.

Do dalszej diagnostyki skierowano 702 kobiety z grupy HPV oraz 499 kobiet z grupy cytologicznej. Oznaczało to odpowiednio 4,2 proc. i 3 proc. uczestniczek.

Wyższa była także liczba wykrywanych zmian CIN1, które często nie wymagają natychmiastowego leczenia, ale muszą być objęte obserwacją. Autorzy przypominają, że właśnie dlatego test HPV, mimo bardzo wysokiej czułości, wymaga dobrze zaprojektowanego systemu dalszej diagnostyki i kwalifikacji pacjentek do kolejnych etapów postępowania.

W praktyce oznacza to konieczność budowania tzw. strategii triage’u, czyli dodatkowych etapów selekcji kobiet z dodatnim wynikiem HPV. Bez takiego systemu liczba wykonywanych kolposkopii mogłaby gwałtownie wzrosnąć.

W badaniu zastosowano wieloetapowy model postępowania. Kobiety z dodatnim wynikiem HPV przechodziły cytologię na podłożu płynnym jako badanie uzupełniające. Jeśli wynik był prawidłowy, po sześciu miesiącach wykonywano kolejną cytologię.

Dopiero nieprawidłowy wynik prowadził do skierowania na kolposkopię z obowiązkowym pobraniem materiału histopatologicznego.

Autorzy podkreślają, że taki model miał ograniczyć nadmierną liczbę inwazyjnych procedur i jednocześnie nie przeoczyć zmian przedrakowych u kobiet z utrzymującą się infekcją HPV. W grupie kobiet HPV dodatnich z dwiema prawidłowymi cytologiami oceniano dodatkowo skuteczność nowych biomarkerów molekularnych i immunocytochemicznych.

Jednym z najbardziej interesujących elementów badania była analiza dwóch dodatkowych metod diagnostycznych: immunocytochemii p16/Ki-67 oraz testu metylacyjnego FAM19A4/miR124-2.

Oba badania wykonywano u kobiet HPV dodatnich, u których dwukrotnie uzyskano prawidłowy wynik cytologii. Celem było sprawdzenie, czy możliwe jest wykrycie zmian przedrakowych niewidocznych jeszcze w standardowej ocenie mikroskopowej. W tej grupie wykryto dziewięć przypadków CIN2+. Test metylacyjny identyfikował siedem z nich, podczas gdy immunocytochemia cztery.

Autorzy zaznaczają, że wyniki są wstępne, ale wskazują na potencjalną rolę badań metylacyjnych jako narzędzia wspierającego przyszłe programy screeningu HPV, zwłaszcza w kontekście samopobrania materiału diagnostycznego.

Zobacz także: HPV — dlaczego warto wykonać badanie w kierunku zakażenia wirusem?

Test HPV-HR zamiast cytologii? Zmienia się model profilaktyki raka szyjki macicy

Publikacja ukazuje się w momencie, gdy Polska rozpoczyna przechodzenie na model badań przesiewowych oparty na HPV. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o wdrożeniu testów HPV do programu profilaktyki raka szyjki macicy od 1 lipca 2025 roku.

Nowy model nie oznacza natychmiastowej rezygnacji z cytologii. W okresie przejściowym obie metody mają funkcjonować równolegle, a cytologia pozostanie także ważnym elementem diagnostyki uzupełniającej u kobiet z dodatnim wynikiem testu HPV.

Autorzy publikacji zwracają uwagę, że skuteczne wdrożenie screeningu HPV wymaga znacznie większych zmian niż samo wprowadzenie nowego testu laboratoryjnego. Konieczne będzie zwiększenie liczby kolposkopii, centralizacja laboratoriów wykonujących diagnostykę molekularną oraz utrzymanie odpowiedniego doświadczenia personelu cytologicznego.

W publikacji przypomniano, że europejskie wytyczne rekomendują wykonywanie co najmniej 10 tysięcy testów rocznie przez jedno laboratorium prowadzące screening HPV. W wielu krajach, m.in. w Holandii, Turcji czy Wielkiej Brytanii, diagnostyka została silnie scentralizowana.

Zobacz: NFZ rozszerza profilaktykę raka szyjki macicy o test HPV i cytologię płynną

Autorzy zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt. Badanie prowadzono praktycznie w populacji nieobjętej powszechnymi szczepieniami przeciw HPV. Program szczepień populacyjnych rozpoczął się w Polsce dopiero w 2023 roku.

Oznacza to, że uzyskane wyniki pokazują skuteczność screeningu w warunkach wysokiej częstości zakażeń HPV i stosunkowo dużej liczby zmian przedrakowych w populacji.

W kolejnych latach sytuacja epidemiologiczna będzie się zmieniać wraz ze wzrostem liczby zaszczepionych kobiet. Może to wpłynąć zarówno na skuteczność programów przesiewowych, jak i liczbę wykrywanych zmian.

Autorzy podkreślają, że obecne wyniki dotyczą pierwszej rundy badań przesiewowych. Kluczowe będzie długoterminowe monitorowanie wpływu programu HPV-based screening na liczbę zachorowań i umieralność z powodu raka szyjki macicy.

W krajach, które wdrożyły testy HPV wcześniej, obserwowano nie tylko większą wykrywalność zmian przedrakowych, ale również lepszą ochronę przed rozwojem raka w kolejnych latach.

Badacze zaznaczają, że skuteczność całego systemu zależy nie tylko od jakości testów, ale także od zgłaszalności kobiet na badania, przestrzegania ścieżek diagnostycznych oraz dostępności dalszego leczenia.

Maciej Karaszewski: profilaktyka i ograniczanie czynników ryzyka mają poprawić zdrowie Polaków

Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi dotyczące badania HIPPO i screeningu HPV

Najczęstsze pytania o badanie HIPPO i screening HPV

Czym było badanie HIPPO?
Randomizowanym, wieloośrodkowym badaniem porównującym testy HPV i cytologię w wykrywaniu zmian przedrakowych szyjki macicy w polskim programie przesiewowym.

Ile kobiet wzięło udział w badaniu?
Do badania włączono 33 506 kobiet w wieku od 30 do 59 lat.

Co pokazały wyniki?
Testy HPV wykrywały niemal dwukrotnie więcej zmian CIN2+ i CIN3+ niż cytologia.

Dlaczego test HPV jest czulszy?
Ponieważ wykrywa zakażenie wirusem HPV wysokiego ryzyka, zanim pojawią się widoczne zmiany w obrazie cytologicznym.

Czy większa czułość ma konsekwencje?
Tak. Oznacza więcej dodatnich wyników, częstsze skierowania na kolposkopię i większe znaczenie dobrze zaplanowanego triage’u.

Czym jest triage w screeningu HPV?
To dodatkowy etap oceny kobiet z dodatnim wynikiem HPV, który pomaga ustalić, które pacjentki wymagają dalszej diagnostyki.

Jakie biomarkery oceniano w badaniu?
Immunocytochemię p16/Ki-67 oraz test metylacyjny FAM19A4/miR124-2.

Co oznaczają wyniki HIPPO dla Polski?
Mogą wspierać przechodzenie na model profilaktyki oparty na testach HPV, ale pokazują też potrzebę reorganizacji diagnostyki, kolposkopii i laboratoriów.

HPV HR i cytologia LBC. Jak zmienia się profilaktyka raka szyjki macicy w Polsce