Iwona Hus: Terapia CAR-T w szpiczaku plazmocytowym – potrzeba numer 1. Relacja z debaty „Pacjent w Centrum Uwagi”

Podczas konferencji PACJENT W CENTRUM UWAGI eksperci, klinicyści, przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia oraz organizacji pacjentów dyskutowali o najbardziej przełomowych innowacjach terapeutycznych, które mogą zrewolucjonizować sposób leczenia w hematoonkologii. Wśród tematów dominowały terapie celowane, przeciwciała dwuswoiste oraz – przede wszystkim – terapia CAR-T, określana dziś jako jedna z najważniejszych innowacji we współczesnej medycynie. Szczególną uwagę skupiono na możliwości zastosowania CAR-T w leczeniu szpiczaka plazmocytowego, który mimo znacznego postępu terapeutycznego nadal pozostaje chorobą nieuleczalną.

Prof. Iwona Hus, kierownik Kliniki Hematologii w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA podkreślała, że spośród nowotworów hematologicznych to właśnie w szpiczaku plazmocytowym w ostatnich latach pojawiło się najwięcej nowych terapii. Wciąż jednak jest to choroba ciężka, przewlekła i nieuleczalna, która – szczególnie w postaci opornej lub późno rozpoznanej – może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak choroba kostna czy niewydolność nerek, znacząco pogarszających jakość życia. Jedyną potencjalnie wyleczającą metodą pozostaje allogeniczna transplantacja komórek krwiotwórczych, lecz jest to procedura rzadka, obarczona wysokim ryzykiem i niedostępna dla większości chorych.

Należy pamiętać, że chorobie często towarzyszą powikłania, takie jak choroba kostna czy niewydolność nerek. Szpiczak plazmocytowy późno rozpoznany albo taki, który nie poddaje się terapii, w bardzo istotny sposób wpływa negatywnie na jakość życia. Choroba pozostaje nieuleczalna. Jedyną szansą jest allogeniczna transplantacja komórek krwiotwórczych, którą wykonuje się rzadko i która jest też skomplikowaną procedurą i obciążoną licznymi powikłaniami – mówiła prof. Iwona Hus.

W tej sytuacji terapie komórkowe CAR-T stają się naturalnym kierunkiem rozwoju leczenia. Jak przypomniała ekspertka, pierwsze podanie tej terapii w ramach badania klinicznego w Polsce wykonano w 2021 roku w Poznaniu**, a jedną z najbardziej intensywnie rozwijanych terapii jest dziś ciltacabtagene autoleucel (cilta-cel, Carvykti) – CAR-T nowej generacji, która w badaniach klinicznych wykazała szczególnie obiecujące wyniki.

Terapia CAR-T w szpiczaku plazmocytowym – priorytet współczesnej hematoonkologii

Terapia CAR-T jest jedną z najbardziej zindywidualizowanych metod leczenia w hematoonkologii. Polega na pobraniu od pacjenta limfocytów T, ich modyfikacji genetycznej z użyciem wektora wirusowego, a następnie ponownym podaniu pacjentowi komórek wyposażonych w receptor rozpoznający określony antygen nowotworowy. W szpiczaku celem jest antygen BCMA, który znajduje się na powierzchni komórek plazmatycznych. Zmienione limfocyty T po związaniu z celem aktywują się i niszczą komórki nowotworowe.

Prof. Iwona Hus podkreśliła, że skuteczność CAR-T jest najwyższa, gdy terapia jest stosowana wcześniej (zanim dojdzie do wyczerpania rezerwy immunologicznej pacjenta i rozwoju oporności na leczenie). Zwróciła uwagę na różnice między dostępnymi preparatami – ciltacabtagene autoleucel (cilta-cel, Carvykti) oraz idecabtagene vicleucel (ide-cel, Abecma) – które znajdują się na różnych etapach rejestracji i oceny refundacyjnej.

Wskazała, że terapie różnią się między sobą skutecznością i konstrukcją – budową molekularną receptorów. Szczególnie wyróżniają się CAR-T nowej generacji, takie jak cilta-cel, które zostały zaprojektowane w sposób umożliwiający wiązanie antygenu BCMA podwójną domeną, co pozwala uzyskać głębsze i trwalsze odpowiedzi terapeutyczne. W badaniach klinicznych terapie te coraz częściej są testowane w pierwszej linii leczenia jako leczenie konsolidujące, co zdaniem ekspertki może całkowicie zmienić sposób leczenia szpiczaka i rokowania pacjentów w najbliższych latach.

Mimo przełomowego potencjału CAR-T nie jest terapią wolną od ryzyka. Do najczęstszych działań niepożądanych należą: zespół uwalniania cytokin, objawy neurotoksyczności oraz – u niektórych pacjentów ze szpiczakiem – objawy parkinsonopodobne. Leczenie wymaga również profilaktyki infekcji i stosowania immunoglobulin.

Szpiczak plazmocytowy późno rozpoznany albo taki, który nie poddaje się terapii, w bardzo istotny sposób wpływa negatywnie na jakość życia. Jedyną szansą jest allogeniczna transplantacja komórek krwiotwórczych, którą wykonuje się rzadko i która jest też skomplikowaną procedurą i obciążoną licznymi powikłaniami

Odpowiadając na pytania o korzyści kliniczne, prof. Iwona Hus podkreśliła, że obecnie najbardziej realnym efektem wydaje się długotrwała, stabilna remisja choroby. Dla części chorych, zwłaszcza opornych na immunomodulatory, inhibitory proteasomu i przeciwciała anty-CD38, terapia CAR-T stanowi jedyną szansę na skuteczne leczenie. Ekspertka wspomniała o pacjentach, którzy nie odpowiadali na żadne dostępne leczenie, a dzięki CAR-T uzyskali wieloletnie remisje.

Łukasz Rokicki, przedstawiciel organizacji pacjenckiej, prezes Fundacji Carita i jednocześnie pacjent z rozpoznanym szpiczakiem plazmocytowym, podkreślił, że środowisko chorych z ogromną nadzieją oczekuje dostępu do tej terapii. Zwrócił uwagę, że mimo licznych nowoczesnych metod leczenia wciąż jest grupa pacjentów, którzy wyczerpali wszystkie opcje. Opowiedział o doświadczeniach organizacji pacjenckiej – w badaniach klinicznych CAR-T uczestniczyło już kilkanaście osób. Najbardziej poruszający przykład dotyczył pacjenta z nawrotowo-oporną postacią choroby, u którego kolejne linie leczenia przestawały działać. Terapia CAR-T podana w Stanach Zjednoczonych doprowadziła u niego do całkowitej, długotrwałej i stabilnej remisji utrzymującej się od ponad trzech lat.

– Te doświadczenia pokazują, jak ogromny jest potencjał leczenia CAR-T. Chcemy, aby była dostępna dla pacjentów w Polsce – podkreślił Łukasz Rokicki.

Mateusz Oczkowski, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji z Ministerstwa Zdrowia, przedstawił aktualny etap oceny refundacyjnej dwóch terapii CAR-T złożonych w ramach szpiczaka plazmocytowego. Zaznaczył, że Ministerstwo dąży do tego, aby obie terapie spotkały się na tym samym etapie procesu, ponieważ decyzja refundacyjna prawdopodobnie obejmie tylko jedną z nich. Podkreślił również, że refundacja CAR-T to obciążenie finansowe dla systemu – koszt terapii przekracza milion złotych na pacjenta, a dodanie jej bez zabezpieczenia środków doprowadziłoby do sytuacji, w której terapia byłaby na liście, ale faktycznie byłaby niedostępna. To oznacza, że każda decyzja wymaga nie tylko oceny klinicznej, lecz także precyzyjnych analiz budżetowych oraz wyboru rozwiązania najbardziej efektywnego klinicznie i możliwego do wdrożenia.

W ocenie Ministerstwa Zdrowia najważniejsze decyzje w obszarze onkologii będą zapadać w ramach obwieszczenia kwietniowego. Dyrektor Mateusz Oczkowski podkreślił, że początek 2026 roku może być bardziej odpowiednim momentem na tak duże inwestycje niż obwieszczenie styczniowe.

Prof. Iwona Hus odniosła się do stanowiska przedstawiciela Ministerstwa Zdrowia, podkreślając zrozumienie dla złożoności finansowej procesu, ale również konieczność pilnego działania z uwagi na pacjentów, którzy nie mają innych opcji terapeutycznych. Zwróciła uwagę, że najbardziej zaawansowane terapie CAR-T – takie jak cilta-cel – mają potencjał zmienić rokowania chorych na szpiczaka, dlatego zapewnienie do nich dostępu powinno stać się priorytetem.

Ekspertka zwróciła uwagę, że aby CAR-T mogło być stosowane, konieczna jest pełna akredytacja ośrodków podających tę terapię. Część z nich już rozpoczęła procedurę, a pierwszych akredytacji można spodziewać się w drugiej połowie 2026 roku. Dopiero ich uzyskanie umożliwi realny, systemowy dostęp do leczenia.

Debata pokazała, że terapia CAR-T w szpiczaku plazmocytowym jest dziś jedną z najbardziej oczekiwanych i najbardziej przełomowych technologii w hematoonkologii. Terapie nowej generacji, a zwłaszcza cilta-cel, dają szansę na długotrwałą remisję tam, gdzie wszystkie inne metody zawiodły. Jednocześnie jej koszty i złożoność organizacyjna stanowią realne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia.

Pacjenci czekają z nadzieją. Lekarze podkreślają, że to potrzeba numer jeden w leczeniu szpiczaka. Ministerstwo Zdrowia sygnalizuje, że realne decyzje refundacyjne mogą zapaść wczesną wiosną. Wszystko wskazuje na to, że dostęp do terapii CAR-T – szczególnie terapii o najwyższej skuteczności – w leczeniu szpiczaka plazmocytowego w Polsce jest coraz bliżej. Zanim jednak stanie się ona elementem standardu, konieczne będzie pokonanie jeszcze kilku kluczowych etapów.

CAR-T w centrum uwagi: szansa na przełom w leczeniu szpiczaka plazmocytowego:

Iwona Hus: Jak CAR-T zmienia oblicze hematologii?

Co to jest terapia CAR-T i dlaczego uznaje się ją za przełom?

Terapia CAR-T (Chimeric Antigen Receptor T-cell) to jedna z najbardziej zaawansowanych i najbardziej spersonalizowanych metod leczenia nowotworów. Polega na modyfikacji własnych limfocytów T pacjenta, które po zmianach genetycznych zyskują zdolność rozpoznawania i niszczenia komórek nowotworowych.

Na czym polega proces leczenia?
Leczenie obejmuje kilka etapów. Najpierw od pacjenta pobiera się limfocyty T. Następnie w laboratorium, z użyciem wektora wirusowego, modyfikuje się je tak, by na powierzchni posiadały receptor CAR. Receptor działa jak „celownik”, umożliwiając precyzyjne rozpoznanie antygenu
obecnego na komórkach nowotworowych, np. BCMA w szpiczaku plazmocytowym lub CD19 w niektórych chłoniakach. Zmodyfikowane komórki namnaża się, a potem podaje w formie jednorazowej infuzji. Komórki CAR-T potrafią dalej funkcjonować w organizmie i długotrwale
kontrolować chorobę.

W jakich nowotworach stosuje się CAR-T?
Terapie CAR-T są obecnie stosowane w wybranych nowotworach układu krwiotwórczego, takich jak agresywne chłoniaki B-komórkowe, ostra białaczka limfoblastyczna u dzieci i młodych dorosłych oraz szpiczak plazmocytowy (w wybranych wskazaniach, z dynamicznie rozszerzanym zastosowaniem). Badania kliniczne trwają również w innych nowotworach, m.in. guzach
litych i nowych podtypach nowotworów hematologicznych.

Dlaczego uważa się ją za przełomową?
CAR-T zmienia paradygmat leczenia nowotworów – z chorób zaawansowanych, opornych i nawrotowych – w kierunku stanów potencjalnie długotrwale kontrolowanych. W wielu przypadkach umożliwia uzyskanie głębokiej, wieloletniej remisji, nawet u pacjentów, u których wcześniej zawiodły wszystkie dostępne metody. Terapia jest jednorazowa, a efekt może utrzymywać się latami.
O przełomowości świadczą trzy kluczowe cechy: personalizacja („szyte na miarę” leczenie z komórek pacjenta), wysoka skuteczność w bardzo trudnych przypadkach oraz trwałość odpowiedzi.
Terapia CAR-T wymaga specjalistycznych ośrodków, multidyscyplinarnego zespołu i odpowiedniej infrastruktury, ale dla wielu pacjentów może realnie zmieniać rokowania.

Czym różni się terapia CAR-T od przeciwciał dwuswoistych?

Choć zarówno CAR-T, jak i przeciwciała dwuswoiste należą do nowoczesnych immunoterapii ukierunkowanych na komórki nowotworowe, różnią się mechanizmem działania, sposobem podania, czasem trwania efektu oraz wymaganiami organizacyjnymi.

CAR-T to spersonalizowane leczenie komórkowe: po pobraniu i modyfikacji limfocytów T pacjenta podaje się jednorazową infuzję „żywego leku”, który może utrzymywać się w organizmie przez wiele miesięcy, a nawet lat, stale kontrolując chorobę. Atutem jest możliwość uzyskania głębokiej i długotrwałej remisji po pojedynczym podaniu. Terapia wymaga jednak certyfikowanych ośrodków i zaawansowanej infrastruktury, a wytwarzanie preparatu trwa kilka tygodni.

Przeciwciała dwuswoiste działają jak „pomost” między limfocytem T a komórką nowotworową, prowadząc do jej zniszczenia. Podaje się je cyklicznie (np. co tydzień lub co dwa tygodnie). Nie są jednorazowe – skuteczność utrzymuje się tak długo, jak długo pacjent otrzymuje kolejne dawki. Zaletą jest natychmiastowa dostępność leku „z półki”, bez okresu oczekiwania.

Największe różnice dotyczą więc personalizacji, czasu trwania leczenia i potencjalnej trwałości odpowiedzi: CAR-T oferuje szansę na długofalową remisję po pojedynczym podaniu, natomiast przeciwciała dwuswoiste są organizacyjnie łatwiej dostępne, ale wymagają przewlekłego stosowania i mogą wiązać się z ryzykiem nawracających infekcji.

Skuteczność terapii CAR-T w liczbach — najważniejsze dane z badań
Terapie CAR-T uznaje się za przełomowe przede wszystkim ze względu na ich wyjątkową skuteczność u pacjentów z nawrotowym lub opornym szpiczakiem plazmocytowym oraz agresywnymi nowotworami hematologicznymi. Dane z badań klinicznych pokazują, że leczenie to umożliwia uzyskanie odpowiedzi tam, gdzie wszystkie standardowe metody zawiodły.
W przypadku ciltacabtagenu autoleucel (Ciltacel / Carvykti) odsetek odpowiedzi całkowitych u pacjentów z ciężko przeleczonym, nawrotowym szpiczakiem plazmocytowym przekracza 80 proc. Co szczególnie ważne, u większości pacjentów odpowiedzi te utrzymują się długotrwale — odsetek przeżycia wolnego od progresji po dwóch latach wynosi około 60 proc., co w tej populacji było wcześniej nieosiągalne.
W badaniach dotyczących idecabtagenu vicleucel (Idecab, Abecma) całkowitą lub bardzo dobrą odpowiedź częściową uzyskano u około 70 proc. pacjentów, u których mediana wcześniejszych linii leczenia wynosiła ponad sześć. Dla porównania, w tej samej populacji skuteczność wcześniejszych terapii wynosiła zaledwie 20–30 proc. CAR-T niemal trzykrotnie zwiększa więc szanse na uzyskanie odpowiedzi.
Działanie CAR-T nie ogranicza się wyłącznie do szpiczaka. W agresywnych chłoniakach B-komórkowych odsetek trwałych remisji po jednorazowym leczeniu utrzymuje się na poziomie około 40 proc., co dla wielu pacjentów oznacza realną szansę na wieloletnie życie bez nawrotu choroby. W ostrej białaczce limfoblastycznej u dzieci i młodych dorosłych całkowite remisje osiąga się u ponad 80 proc.  pacjentów opornych na wszystkie wcześniejsze metody.
Tak wysokie i długotrwałe odpowiedzi, często uzyskiwane po jednorazowym podaniu, stanowią fundament, na którym CAR-T buduje swoją pozycję jednej z najważniejszych innowacji w leczeniu nowotworów hematologicznych.

** Pierwsze podanie terapii CAR-T u pacjenta ze szpiczakiem plazmocytowym w ramach badania klinicznego w Polsce miało miejsce w 2021 roku w Poznaniu, w Klinice Hematologii i Chorób Rozrostowych Układu Krwiotwórczego UM w Poznaniu. Procedurę przeprowadzono w ramach badania klinicznego (np. III fazy programu CARTITUDE-4), nadzorowanego przez prof. Lidię Gil i prof. Dominika Dytfelda, podając terapię CAR-T przeciwko antygenowi BCMA pacjentowi z opornym/nawrotowym szpiczakiem plazmocytowym.

Czego najbardziej potrzebuje polska hematoonkologia