Współczesna profilaktyka dziecięca wymaga myślenia systemowego: nawyki kształtują się w domu i w szkole, a ich jakość przekłada się na ryzyko chorób w życiu dorosłym. To dlatego 13 października 2025 r. Parlamentarny Zespół ds. profilaktyki nowotworowej – RAK STOP poświęcił cały blok tematyczny czterem zjawiskom o wspólnych korzeniach: nowotworom, otyłości, zaburzeniom psychicznym i krótkowzroczności. Punkt wyjścia był jednoznaczny: bez inwestycji w prewencję u dzieci nie zatrzymamy wzrostu obciążenia chorobami cywilizacyjnymi w Polsce.
Profilaktyka od najwcześniejszych lat. Otyłość: od stygmatyzacji do medycyny opartej na dowodach
Prof. dr hab. Mateusz Jankowski, specjalista w dziedzinie zdrowia publicznego, kierownik Zakładu Zdrowia Populacyjnego Szkoły Zdrowia Publicznego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, przypomniał skalę problemu: w Polsce żyje ok. 9 mln osób z nadmierną masą ciała, a prognozy na kolejną dekadę są alarmujące (do 35 proc. dorosłych mężczyzn z nadwagą/otyłością i co czwarta dorosła Polka z tym problemem). W badaniu CMKP 85 proc. Polek i Polaków uznaje otyłość za chorobę, ale tylko 35 proc. wie o roli farmakoterapii, a 43 proc. wciąż uważa otyłość za „powód do wstydu”. Ten dysonans między wiedzą a postawami skutkuje opóźnieniami w terapii i pogłębianiem stygmatyzacji.
Ewa Godlewska, prezes FLO – Fundacji na Rzecz Leczenia Otyłości, zwróciła uwagę na dramatyczne doświadczenia dzieci z otyłością: przemoc rówieśniczą, unikanie WF z obawy przed upokorzeniem, długotrwałe konsekwencje psychiczne. To przykład, jak środowisko może wzmacniać chorobę – albo ją leczyć. Z perspektywy zdrowia publicznego oznacza to dwa obowiązki: po pierwsze, normalizację otyłości jako jednostki chorobowej (bez moralizowania), po drugie, zapewnienie realnego dostępu do kompleksowej opieki (dietetyk, psycholog, lekarz, aktywność fizyczna dostosowana do stanu zdrowia).
WF i ruch: jakość zamiast pozoru
Fizjoterapeuta Michał Guzek podkreślił paradoks: szkoły mają bogaty wymiar WF (1059 godzin w podstawówce, 936 w szkołach ponadpodstawowych), ale nawet 30 proc. uczniów na lekcje nie uczęszcza. Przyczyną jest często choroba przewlekła, niska sprawność lub lęk przed oceną rówieśników. Zmiana filozofii WF – od selekcyjnego „sprawdzianu” do partycypacyjnej aktywności – mogłaby przełamać bariery. Postulat niewliczania oceny z WF do średniej ma sens, jeśli równocześnie wprowadzimy indywidualizację zajęć i alternatywne formy ruchu.
Z kolei dr Aleksandra Lewandowska, krajowa konsultantka w dziedzinie psychiatrii i dzieci i młodzieży, zwróciła uwagę na wątek, który umyka statystykom: nikt nie pyta dzieci, dlaczego uciekają z WF-u i jakiej przemocy doświadczają w szatniach. Dla części uczniów odsłonięcie ciała (rozstępy, nadwaga) jest źródłem wstydu, który łatwo zamienia się w unikanie aktywności. To jasny sygnał: opieka psychologiczna, edukacja nauczycieli, elastyczny strój i formuła zajęć są nie mniej ważne niż boiska i sale gimnastyczne. Monika Dębińska, prezes Ogólnopolskiego Porozumienia Pracodawców Rehabilitacji, wskazała, że ambulatoryjny model blisko pacjenta – z fizjoterapeutą, dietetykiem i psychologiem – może być efektywną alternatywą dla ośrodków dziennych.
Ekrany i zdrowie psychiczne: równowaga cyfrowa jako standard wychowawczy
Dominik Kuc z Fundacji GrowSPACE mówił o przebodźcowaniu, uzależnieniach behawioralnych, zaburzonym rytmie snu i dezinformacji zdrowotnej jako skutkach nadmiernej ekspozycji cyfrowej. Dr Lewandowska dodała, że 70 proc. rodziców nie korzysta z narzędzi kontroli rodzicielskiej, a urządzenia ekranowe trafiają do rąk dzieci nawet w wieku niemowlęcym. Dane z literatury, do których odwoływali się eksperci, są spójne: każda dodatkowa godzina w internecie zwiększa ryzyko zaburzeń psychicznych, szczególnie u dziewcząt 11–13 lat i chłopców 14–16 lat. W praktyce oznacza to potrzebę jasnych reguł: wiekowy i godzinowy limit ekranów, strefy bez ekranów w domu, higiena snu i aktywności, a w szkole – edukacja cyfrowa połączona z profilaktyką przemocy online.
Krótkowzroczność: cicha epidemia, wysokie koszty
Sylwia Kijewska, wiceprzewodnicząca Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki (PTOO), przedstawiła niepokojące liczby: ponad 1,5 mln dzieci w Polsce ma krótkowzroczność; 50 proc. dzieci doświadcza problemów ze wzrokiem, z czego 58 proc. to krótkowzroczność. Trendy globalne prognozują, że do 2050 r. połowa ludzkości będzie krótkowzroczna. Mechanizm jest jasny: dominacja patrzenia z bliska, mało czasu na zewnątrz i deficyt światła dziennego. Krótkowzroczność nasila się wraz ze wzrostem dziecka i zwiększa ryzyko ciężkich powikłań okulistycznych, co generuje wielomiliardowe koszty systemowe i pogarsza jakość życia.
Rekomendacje są dwutorowe. Po pierwsze, przesiewy – najlepiej przed przedszkolem, a potem corocznie w szkole. Po drugie, dostęp do metod hamujących progresję wady zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Okulistycznego (m.in. krople stosowane codziennie, rozwiązania optyczne – okulary, soczewki kontaktowe). Bez wsparcia refundacyjnego wielu rodzin po prostu nie stać na skuteczną terapię, dlatego eksperci apelowali o systemowe finansowanie i większą rolę optometrystów w przesiewach.
Profilaktyka nowotworowa: edukacja antynikotynowa i badania przesiewowe
Dr hab. Paweł Koczkodaj, prof. NIO, kierownik Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii, przywołał wyniki GYTS 2022: jedynie 43 proc. młodzieży 13–15 lat w Polsce otrzymało edukację o paleniu. Świadomość szkód narażenia na dym spadła z 66 proc. (2003 r.) do 34 proc. (2022 r.). Pali 11–12 proc. nastolatków; wysoki jest też odsetek używania e-papierosów i wyrobów podgrzewających tytoń. Eksperci podkreślili, że narracja „harm reduction” bywa nadużywana marketingowo i nie stanowi metody rzucania palenia. Z punktu widzenia prewencji kluczowe są: edukacja szkolna, ograniczenie ekspozycji na marketing nikotynowy, łatwy dostęp do terapii (nikotynowa terapia zastępcza, farmakoterapia) oraz konsekwentne egzekwowanie zakazów reklamy.
W kontekście wtórnej prewencji nowotworów Iga Rawicka, prezes Fundacji EuropaColon Polska, przypomniała o „języku korzyści” w komunikacji badań przesiewowych, a Łucja Bielec z Fundacji SOS Życie wskazała na bariery lokalne, takie jak opłaty dla cytomammobusów. To przykład, jak polityka samorządowa może torować drogę prewencji – albo ją blokować. Dr Koczkodaj zaznaczył, że w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej tabor mammobusów został zmodernizowany (aparaty cyfrowe), co powinno zakończyć dyskusje o jakości diagnostyki mobilnej i skupić uwagę na frekwencji.
Mammobus – pytania i odpowiedzi
Polityka zdrowotna: horyzont długi, koordynacja międzysektorowa
Kuba Sękowski, zastępca dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia, ujął sedno problemu: skala interwencji w zdrowiu publicznym jest niewystarczająca, a horyzont planowania – za krótki. „Szczytem osiągnięć” systemu jest zbyt często wczesne wykrywanie, a nie zapobieganie. Priorytetem powinno być uderzenie w czynniki ryzyka (nikotyna, dieta, aktywność), a nie tylko rozbudowa diagnostyki. Zapowiedziano przegląd ustawy o zdrowiu publicznym oraz wydłużenie obowiązywania NPZ, aby przejść do nowego modelu: międzyresortowego, z pełnomocnikiem rządu ds. zdrowia publicznego poza resortem zdrowia i z dłuższą perspektywą realizacji.
Wnioski: „architektura zdrowego dzieciństwa”
Po zestawieniu danych i propozycji z posiedzenia rysuje się spójny plan działań. W domu – reguły dotyczące jedzenia, snu i ekranów, a także codzienny ruch. W szkole – WF nastawiony na włączenie, nie selekcję; wsparcie psychologiczne; obowiązkowe przesiewy wzroku. W gminach – infrastruktura rekreacyjna i brak barier dla programów przesiewowych. Na poziomie centralnym – długie finansowanie kampanii, ograniczenie marketingu żywności ultraprzetworzonej i nikotynowych produktów, refundacje skutecznych metod hamowania krótkowzroczności i leczenia otyłości. To „architektura zdrowego dzieciństwa”, która przyniesie korzyści w skali pokoleniowej – i obniży przyszłe koszty leczenia.
Zobacz: Parlamentarny Zespół ds. profilaktyki nowotworowej – RAK STOP
Dobre nawyki zdrowotne zaczynają się od najmłodszych lat.
1) Profilaktyka chorób nowotworowych
2) Rola aktywności fizycznej i prawidłowej diety- zapobieganie otyłości i chorobom cywilizacyjnym, w tym nowotworom
3) Odpowiedzialne korzystanie z elektroniki (higiena cyfrowa) zapobieganie rozwojowi krótkowzroczności, wadom zgryzu, wadom postawy i izolacji społecznej.
Tylko dwa słowa mogą uratować życie
Najczęstsze pytania i odpowiedzi
Dlaczego profilaktyka chorób nowotworowych u dzieci ma sens?
Dzieci i młodzież są w okresie intensywnego rozwoju, a nawyki kształtowane w tym czasie często utrzymują się przez całe życie. Czynniki stylu życia (dieta, aktywność fizyczna, narażenie na dym tytoniowy) wpływają na ryzyko nowotworów w późniejszych latach — wczesne interwencje mogą znacząco zmniejszyć to ryzyko.
Jakie działania profilaktyczne można wdrożyć już w wieku przedszkolnym?
Promowanie zdrowego żywienia (owoce, warzywa, ograniczenie cukrów), zabawy ruchowe, ograniczenie dostępu do ekranów, nauka zasad higieny snu, edukacja rodziców i opiekunów.
W jaki sposób ograniczyć ryzyko otyłości u dzieci?
Poprzez regularną aktywność fizyczną, ograniczenie czasu spędzanego w pozycji siedzącej, edukację żywieniową (ograniczanie wysokoprzetworzonej żywności), wspieranie samodzielnych posiłków, środowisko rodzinne sprzyjające ruchowi i zdrowym wyborom.
Czy każda godzina spędzona przy ekranie zwiększa ryzyko zaburzeń psychicznych?
Badania wykazują, że każda dodatkowa godzina ekranowa wiąże się ze wzrostem ryzyka zaburzeń psychicznych o kilkanaście do kilkudziesięciu procent, szczególnie u nastolatków (szczególnie dziewcząt w wieku 11–13 lat, chłopców 14–16 lat).
Jak można opóźnić progresję krótkowzroczności u dzieci?
Poprzez regularne badania wzroku, stosowanie odpowiednich soczewek lub okularów oraz kropli hamujących rozwój wady (np. atropiny), ograniczenie czasu bliskiego patrzenia, zwiększenie ekspozycji na światło dzienne i czas spędzany na zewnątrz.
Czy kampanie profilaktyczne dają efekty?
Tak, ale efekty na poziomie populacyjnym często pojawiają się dopiero po kilku latach (nawet 7 lat ciągłej kampanii). Kluczowe jest stałe finansowanie, konsekwencja i monitoring.
Jak mogą włączyć się szkoły i samorządy?
Szkoły mogą wprowadzać programy edukacyjne, monitorować stan wzroku i kondycję uczniów, udostępniać zajęcia ruchowe. Samorządy mogą wspierać dostęp do terenów rekreacyjnych, ograniczać reklamy niezdrowej żywności, współorganizować kampanie zdrowotne i wspierać badania przesiewowe.
Jakie są główne bariery wdrożeniowe takich działań?
Ograniczone fundusze, krótki horyzont czasowy planów zdrowotnych, brak koordynacji międzyresortowej, opór społeczny wobec zmian stylu życia, bariery dostępu w regionach wiejskich i społecznościach o niskich zasobach.
Jakie trzy nawyki najbardziej zmniejszają ryzyko chorób cywilizacyjnych u dzieci?
Codzienna, dopasowana do możliwości aktywność fizyczna; dieta oparta na świeżych produktach z ograniczeniem cukru i żywności ultraprzetworzonej; jasne, konsekwentne zasady czasu ekranowego oraz higiena snu.
Czy ocenę z WF warto wyłączyć ze średniej?
Tak, jeśli towarzyszy temu indywidualizacja zajęć i różnorodne formy ruchu. Celem ma być uczestnictwo i budowanie sprawczości, a nie selekcja.
Kiedy badać wzrok dzieci?
Najlepiej przed przedszkolem, następnie co roku w wieku szkolnym. U dzieci z objawami (mrużenie oczu, bóle głowy, trudności w czytaniu z tablicy) – niezwłocznie.
Czy e-papierosy pomagają rzucić palenie?
Eksperci podkreślają brak dowodów, że są skuteczną metodą odstawienia nikotyny u młodzieży; mogą raczej inicjować lub utrwalać nałóg. Zalecane są NRT i farmakoterapia w odpowiednich programach.
Jak ograniczyć krótkowzroczność u dziecka bez leków?
Więcej czasu na zewnątrz w świetle dziennym, przerwy wzrokowe podczas pracy z bliska i ograniczenie czasu przy ekranach. U części dzieci i tak potrzebne będą metody medyczne hamujące progresję.
Co daje „długa” kampania prozdrowotna?
Utrwala normy społeczne i zmienia zachowania. Pierwsze mierzalne efekty populacyjne pojawiają się zwykle po kilku latach konsekwentnego finansowania i emisji.
Jaką rolę mają samorządy?
Zapewnienie przyjaznej infrastruktury do ruchu, współorganizacja badań przesiewowych bez barier administracyjnych i kosztowych, wspieranie lokalnych kampanii i programów szkolnych.
Czy otyłość to kwestia „słabej woli”?
Nie. To przewlekła choroba o wieloczynnikowej etiologii. Leczenie wymaga podejścia bez stygmatyzacji, z dostępem do dietetyki, psychologii, aktywności i – gdy wskazane – farmakoterapii.
Wyzwania w onkologii: co decyduje o skuteczności leczenia onkologicznego?













Zostaw odpowiedź