Nowoczesna onkologia — jak domknąć dostęp do pełnego wachlarza diagnostyki i terapii? Martyna Kosmal – Departament Polityki Lekowej i Farmacji, Ministerstwo Zdrowia dr Maja Lisik-Habib – Wojewódzkie Wielospecjalistyczne Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi dr Aleksandra Piórek – Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie Iga Rawicka – Fundacja EuropaColon Polska prof. Agnieszka Wierzbowska – Uniwersytet Medyczny w Łodzi; Wojewódzkie Wielospecjalistyczne Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi Aleksandra Wilk – Fundacja To Się Leczy prof. Lucjan Wyrwicz – Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie Szymon Zawodnik – Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji
Nowoczesna onkologia — jak domknąć dostęp do pełnego wachlarza diagnostyki i terapii? Martyna Kosmal – Departament Polityki Lekowej i Farmacji, Ministerstwo Zdrowia dr Maja Lisik-Habib – Wojewódzkie Wielospecjalistyczne Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi dr Aleksandra Piórek – Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie Iga Rawicka – Fundacja EuropaColon Polska prof. Agnieszka Wierzbowska – Uniwersytet Medyczny w Łodzi; Wojewódzkie Wielospecjalistyczne Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi Aleksandra Wilk – Fundacja To Się Leczy prof. Lucjan Wyrwicz – Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie Szymon Zawodnik – Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji

Rak płuca: program lekowy coraz szerszy, ale pacjenci z mutacją EGFR nadal czekają na ważną opcję leczenia

Program lekowy B.6 zapewnia polskim pacjentom z rakiem płuca dostęp do wielu terapii zgodnych ze światowymi standardami. W ostatnich latach został znacząco rozszerzony, a od października czekają go kolejne zmiany. Nadal pozostają jednak niezaspokojone potrzeby. Jedną z nich jest możliwość zastosowania amiwantamabu w skojarzeniu z chemioterapią u pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca z mutacją EGFR, u których doszło do progresji po leczeniu ozymertynibem. O dostępie do nowoczesnych terapii oraz barierach, które napotykają chorzy, rozmawiano podczas V konferencji „Pacjent w Centrum Uwagi”.

Rak płuca jest jednym z obszarów onkologii, w których postęp terapeutyczny następuje szczególnie szybko. Kolejne terapie ukierunkowane molekularnie oraz nowe schematy immunoterapii pozwalają coraz precyzyjniej dopasowywać leczenie do biologii nowotworu. Sama dostępność leków nie rozwiązuje jednak wszystkich problemów. Równie ważne pozostają sprawna diagnostyka molekularna, właściwa kwalifikacja do leczenia oraz rzeczywista możliwość skorzystania z refundowanej terapii w konkretnym ośrodku.

Podczas sesji „Nowoczesna onkologia — jak domknąć dostęp do pełnego wachlarza diagnostyki i terapii?” mówiły o tym Martyna Kosmal, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, dr Maja Lisik-Habib, kierownik Oddziału Chorób Rozrostowych Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, oraz Aleksandra Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca Fundacji To Się Leczy.

Jak podkreśliła Martyna Kosmal, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, program lekowy leczenia chorych na raka płuca należy do największych i najbardziej rozbudowanych programów onkologicznych. Jednocześnie jest on poddawany kolejnej przebudowie, której efekty mają być widoczne od października 2026 roku.

– To bardzo duży program. Łącznie znajdują się w nim 58 terapii, z czego 35 objęto refundacją w ciągu ostatnich czterech lat. Dostępnych jest 40 schematów leczenia dla pacjentów z niedrobnokomórkowym i drobnokomórkowym rakiem płuca oraz międzybłoniakiem opłucnej – wskazała przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia.

Program ma zostać podzielony na bardziej przejrzyste moduły odnoszące się do poszczególnych nowotworów. Ujednolicenie zapisów ma ułatwić korzystanie z programu zarówno lekarzom, jak i ośrodkom realizującym leczenie. Wśród zapowiadanych zmian znalazło się również dostosowanie czasu stosowania immunoterapii do sposobu funkcjonowania układu odpornościowego. Po dwóch latach leczenia w stadium uogólnienia przewidziano możliwość tzw. wakacji terapeutycznych, a następnie – u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów – ponownego włączenia immunoterapii. Możliwość powrotu do takiego leczenia ma dotyczyć także części chorych, którzy wcześniej otrzymali immunoterapię w ramach postępowania radykalnego.

Martyna Kosmal zwróciła też uwagę na szersze zmiany dotyczące opieki nad pacjentami z rakiem płuca. Obejmują one finansowanie płynnej biopsji, rozwój badań przesiewowych z wykorzystaniem niskodawkowej tomografii komputerowej oraz prace nad nowym modelem organizacyjnym leczenia.

Z kolei dr Maja Lisik-Habib, kierownik Oddziału Chorób Rozrostowych Wojewódzkiego Wielospecjalistycznego Centrum Onkologii i Traumatologii im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, oceniła, że dostęp polskich pacjentów z rakiem płuca do innowacyjnych terapii jest bardzo dobry i należy do najlepszych w Europie. Zaznaczyła jednak, że nawet najbardziej skuteczne leki nie przyniosą pełnych korzyści, jeżeli wcześniej pacjent straci wiele tygodni na niesprawną lub pofragmentowaną diagnostykę.

– Opóźniona i nierównomierna diagnostyka chorych z rakiem płuca oraz jej pofragmentowanie sprawiają, że nawet jeśli mamy najbardziej innowacyjne i efektywne terapie, tracimy czas na początku. Nie jesteśmy później w stanie odzyskać go nawet za pomocą najlepszych leków – podkreśliła.

Ma to szczególne znaczenie w niedrobnokomórkowym raku płuca, w którym wynik kompleksowych badań molekularnych może zdecydować o wyborze leczenia. Jedną z najważniejszych grup są pacjenci z mutacjami w genie EGFR.

Przez lata podstawowym standardem pierwszej linii leczenia chorych z najczęstszymi mutacjami EGFR była monoterapia ozymertynibem. Obecnie możliwości są szersze. Obejmują również intensyfikację leczenia poprzez dołączenie chemioterapii do ozymertynibu, a także zastosowanie amiwantamabu – przeciwciała bispecyficznego skierowanego przeciwko EGFR i MET – w skojarzeniu z lazertynibem.

– Jeżeli intensyfikujemy leczenie poprzez dołączenie chemioterapii do ozymertynibu albo stosujemy dwa leki ukierunkowane molekularnie – amiwantamab i lazertynib – mediany czasu wolnego od progresji są wyraźnie lepsze. Mogą przekraczać dwa lata – mówiła dr Maja Lisik-Habib.

Pacjenci z najczęstszymi mutacjami EGFR mają obecnie w pierwszej linii dostęp do trzech rekomendowanych możliwości leczenia. Program objął także amiwantamab w skojarzeniu z chemioterapią w pierwszej linii leczenia chorych z rzadszym typem zaburzenia – mutacją insercyjną w eksonie 20 genu EGFR.

Pomimo rozszerzenia programu nadal brakuje opcji pozwalającej na intensyfikację leczenia po progresji podczas terapii ozymertynibem. Obecnym standardem dla wielu takich pacjentów pozostaje klasyczna chemioterapia. Oczekiwaną możliwością jest połączenie chemioterapii opartej na pochodnej platyny i pemetreksedzie z amiwantamabem.

– Wciąż czekamy na możliwość zastosowania leczenia ukierunkowanego molekularnie w skojarzeniu z chemioterapią u chorych, u których doszło do progresji podczas leczenia ozymertynibem – zaznaczyła dr Maja Lisik-Habib.

Jak wyjaśniała, nie jest to bardzo liczna populacja, ale dotyczy pacjentów, dla których możliwości dalszego skutecznego leczenia są ograniczone. Chorzy często przez wiele lat pozostają w dobrej kondycji dzięki terapii celowanej. Po wystąpieniu progresji nadal mogą być sprawni, aktywni zawodowo i gotowi na kolejne leczenie, jednak dostępne opcje terapeutyczne stają się znacznie węższe.

– Jeśli przede mną siedzi młody pacjent z mutacją EGFR, który ma progresję i pozostaje w dobrym stanie sprawności, dla mnie i dla niego znaczenie ma możliwość zastosowania leczenia, które może wydłużyć czas do progresji objawowej oraz pozwolić mu dłużej żyć w lepszej jakości – podkreśliła onkolog.

Do oceny tej niezaspokojonej potrzeby odniosła się również Aleksandra Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca Fundacji To Się Leczy. Zwróciła uwagę, że u pacjentów z określonymi zaburzeniami molekularnymi kluczowe znaczenie ma leczenie ukierunkowane na konkretny mechanizm napędzający rozwój nowotworu.

– Pacjenci z zaburzeniami molekularnymi odpowiadają na terapie personalizowane, dedykowane konkretnemu celowi terapeutycznemu. W przypadku chorych z mutacją EGFR po progresji w pierwszej linii możemy obecnie zaproponować przede wszystkim chemioterapię – mówiła.

Jak zaznaczyła, wyniki badań wskazują, że zastosowanie amiwantamabu razem z chemioterapią po niepowodzeniu leczenia ozymertynibem może przynieść większą korzyść niż sama chemioterapia.

– Amiwantamab w skojarzeniu z chemioterapią zapewnia dłuższą kontrolę choroby niż sama chemioterapia. Jest to skuteczniejsze rozwiązanie niż standard postępowania, który mamy obecnie do dyspozycji – podkreśliła Aleksandra Wilk.

Przedstawicielka organizacji pacjenckiej zwróciła również uwagę, że objęcie terapii refundacją nie zawsze oznacza jej natychmiastową dostępność dla każdego uprawnionego pacjenta. Problemem bywają opóźnienia w zawieraniu przez placówki odpowiednich umów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

– To, że od określonego dnia mamy refundowane nowe terapie, niestety nie oznacza jeszcze realnego dostępu dla wszystkich pacjentów. Niektóre placówki podpisują umowy z NFZ dopiero po pewnym czasie. Mieliśmy sytuacje, w których lek był już dostępny w programie, ale pacjent w konkretnym ośrodku nie mógł go otrzymać, ponieważ nie podpisano jeszcze odpowiedniej umowy. Jest to nierówność w dostępie do terapii gwarantowanej przez system – wskazała.

Czytaj także: Rak płuca leczymy coraz wcześniej i coraz precyzyjniej. Program B.6 musi nadążyć za zmianą medycyny

Rak płuca: program B.6 zmieni się od 1 października. Immunoterapia będzie mogła wrócić, pojawią się też „wakacje terapeutyczne”

Dyskusja pokazała, że rozwój programu B.6 przyniósł w ostatnich latach zasadniczą poprawę sytuacji pacjentów z rakiem płuca. Polska dysponuje szerokim wachlarzem immunoterapii i terapii ukierunkowanych molekularnie, a kolejne zmiany obejmują nie tylko leczenie choroby zaawansowanej, lecz także wcześniejsze etapy postępowania.

„Domknięcie” dostępu wymaga jednak czegoś więcej niż dodawania kolejnych leków do programu. Potrzebna jest szybka i kompleksowa diagnostyka molekularna, sprawna organizacja ścieżki pacjenta oraz równoczesne uruchamianie nowych terapii we wszystkich uprawnionych ośrodkach.

Wśród najważniejszych oczekiwanych zmian pozostaje dostęp do amiwantamabu w skojarzeniu z chemioterapią u chorych z niedrobnokomórkowym rakiem płuca z mutacją EGFR po niepowodzeniu leczenia ozymertynibem. Dla tej precyzyjnie określonej grupy pacjentów byłaby to możliwość wydłużenia kontroli choroby w momencie, w którym skuteczność dotychczasowego leczenia celowanego została już wyczerpana, a dostępne opcje terapeutyczne są ograniczone.

Debata odbyła się podczas V konferencji „Pacjent w Centrum Uwagi”, zorganizowanej przez Health Insight oraz Fundację Pacjent w Centrum Uwagi pod hasłem „Dialog, współpraca i przyszłość ochrony zdrowia”.

Czytaj także: Płynna biopsja i NGS w raku płuca. Nadeszła długo wyczekiwana zmiana

Biopsja płynna w raku płuca finansowana przez NFZ. Kiedy badanie genetyczne z krwi będzie dostępne dla pacjenta?

Rak płuca w dobie rewolucji terapeutycznej. Czy system nadąży za medycyną? WIDEO

• Artykuł zaktualizowano: