Agnieszka Molenda-Wiśniewska dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia,
Agnieszka Molenda-Wiśniewska dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia,

Rak pęcherza moczowego – potrzebna refundacja chirurgii robotowej i terapii skojarzonej. WIDEO

Jak dziś wygląda system opieki nad pacjentami z rakiem pęcherza moczowego? Jakie możliwości leczenia są dostępne dla chorych w Polsce, a czego wciąż brakuje? Odpowiedzi na te pytania były przedmiotem posiedzenia sejmowej podkomisji ds. onkologii, podczas którego Ministerstwo Zdrowia przedstawiło aktualny stan opieki nad pacjentami z podejrzeniem lub rozpoznaniem raka pęcherza moczowego. Głos zabrali również eksperci kliniczni oraz przedstawiciele pacjentów, wskazując najważniejsze niezaspokojone potrzeby.

W Polsce co roku rozpoznaje się około 7–8 tys. nowych przypadków raka pęcherza moczowego, a 3–4 tys. pacjentów umiera. Choroba dotyczy głównie mężczyzn – jest czwartym najczęściej występującym nowotworem w tej grupie. Wskaźniki przeżycia pozostają jednak niepokojąco niskie, głównie z powodu zbyt późnego rozpoznania.

Rokowanie w raku pęcherza moczowego jest zróżnicowane i zależy przede wszystkim od stopnia zaawansowania choroby w momencie rozpoznania. W postaci nienaciekającej 5-letnie przeżycia sięgają 90–95 proc. W raku naciekającym mięsień pęcherza wynoszą średnio 50–60 proc., o ile choroba ogranicza się do narządu. W przypadku przerzutów rokowanie znacząco się pogarsza. Kluczowe znaczenie ma więc wczesne wykrycie.

W wielu przypadkach raka pęcherza można skutecznie leczyć, a wczesne wykrycie znacznie poprawia szanse na wyleczenie.

Jak poinformowała Agnieszka Molenda-Wiśniewska dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia, w 2023 r. w Polsce leczono 58 tys. osób z rakiem pęcherza. W ciągu pięciu lat liczba ta wzrosła o 20 proc. Obejmuje to zarówno pacjentów w trakcie leczenia, jak i objętych nadzorem po terapii. Ten jest konieczny, ponieważ choroba – zwłaszcza w postaci naciekającej – wiąże się z wysokim ryzykiem nawrotu (50–70 proc.).

„Zgodnie z Krajowym Rejestrem Nowotworów w 2023 r. w Polsce leczonych było 58 tys. osób z rozpoznaniem raka pęcherza moczowego. W ostatnim pięcioleciu liczba pacjentów wzrosła o 20 proc. Dane te obejmują zarówno osoby aktywnie leczone jak i monitorowane w ramach nadzoru po leczeniu radykalnym. Ten nadzór jest niezbędny, ponieważ rak pęcherza moczowego, szczególnie jego postać naciekają, jest obciążony wysokim odsetkiem nawrotów na poziomie 50-70 proc” – mówiła dyrektor Molenda-Wiśniewska.

Krajowa Sieć Onkologiczna ma zapewniać jednolity standard opieki – od diagnostyki, przez leczenie, po rehabilitację, niezależnie od tego, do którego ośrodka trafiają pacjenci. Proces ten obejmuje diagnostykę, leczenie, nadzór i rehabilitację. Całość diagnostyki – wstępnej i pogłębionej – musi się zamknąć w czasie do 7 tygodni, przy czym diagnostyka wstępna powinna być zrealizowana w ciągu 28 dni, a pogłębiona – 21 dni.

Rosnąca liczba pacjentów oznacza również większe nakłady. W 2022 r. zakupiono nowoczesne cystoskopy dla 106 podmiotów leczniczych (koszt to ponad 37 mln zł). Leczenie chorych na nowotwór pęcherza moczowego obejmuje zarówno leczenie endoskopowe, klasyczne leczenie operacyjne, ale też coraz częściej chirurgię robotową, szczególnie w zakresie radykalnej cystektomii.

“W 2024 r. operacji z wykorzystaniem robota poddanych zostało 228 pacjentów. W roku 2025 było to już jest ponad 360 osób. Koszt tych operacji z ubiegłego roku szacowany jest na ok. 11 mln zł. Chirurgia robotowa koncentruje się w najważniejszych ośrodkach, chociażby dlatego, że przekłada się to z jednej strony na zapewnienie pełnej diagnostyki i zaplecza, a także duże doświadczenie operatorów, dzięki czemu mamy lepsze wyniki” – tłumaczyła Molenda-Wiśniewska.

Pacjenci mogą korzystać z programu lekowego B.141, który oferuje różne opcje terapii zależnie od zaawansowania choroby. Trwają też procesy refundacyjne kolejnych metod leczenia. Aktualnie prowadzone są postępowania refundacyjne dla dwóch terapii.

„Pierwsza to jest terapia skojarzona i w jej przypadku jesteśmy już na etapie wydania decyzji przez ministra zdrowia. Natomiast immunoterapia durwalumabem znajduje się na etapie oceny przez Agencję Oceny Technologii Medycznych (AOTMiT)” – poinformowała przedstawicielka resortu.

Z programu lekowego B.141 korzysta coraz więcej osób: w 2023 r. było to ponad 300 pacjentów, w 2024 r. już prawie 900 pacjentów. Koszt programu w ubiegłym roku przekroczył 140 mln zł.

Lek. Tomasz Curyło kierujący Oddziałem Urologii z Onkologią w Szpitalu Miejskim Specjalistycznym im. Gabriela Narutowicza w Krakowie, przypomniał, że operacje metodą robotową w urologii nie są refundowane. „Apelujemy do państwa decydentów, aby poważnie rozważyli wprowadzenie refundacji na cystektomię robotową, ponieważ pacjenci odnoszą z tej metody ogromną korzyść”.

Dr hab. Jakub Kuchar, prof. NIO, kierownik oddziału zachowawczego Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie przyznał, że dostęp do nowoczesnych form leczenia dla chorych na raka urotelialnego (nowotwór rozwijający się w komórkach nabłonka przejściowego, stanowi 90 proc. przypadków raka pęcherza moczowego) znacząco się poprawił w ostatnich latach. „Jeszcze kilka lat temu dla tych chorych nie mieliśmy żadnej nowoczesnej terapii. Program lekowy nie istniał. Teraz mamy dostęp do wielu wartościowych opcji terapeutycznych. Oczywiście, jak to onkolodzy kliniczni zawsze chcielibyśmy nieco więcej, dlatego że pojawiają się coraz to nowe terapie i również nowe wskazania, chociażby zupełna nowość z końcówki ubiegłego roku. Dla chorych, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii przedoperacyjnej, ze względu na niewydolność nerek pojawiła się terapia złożona z koniugatu przeciwciało-cytostatyk i leku immunokompetentnego. W ramach leczenia przedoperacyjnego ta terapia jeszcze nie jest zarejestrowana, ale widać, jak duża ewolucja zachodzi w leczeniu tej choroby.” – mówił Kuchar.

Aleksandra Rudnicka, rzeczniczka Stowarzyszenia Onkologicznego Sanitas, podkreśliła, że jeszcze niedawno o raku pęcherza mówiło się jako o zapomnianym nowotworze. Wiązało się to z tym, że po prostu nie było leków na niego, pozostawały tylko metody chirurgiczne wspierane radioterapią. Dopiero od trzech lat pojawiły się na świecie terapie na ten nowotwór, w większości dostępne również w Polsce. „I przez trzy lata nam pacjentom, klinicystom i decydentom udało się wspólnie skonstruować bardzo dobry program kliniczny. Ale potrzebna jest nam jeszcze wisienka na torcie, czyli terapia skojarzona, o której była już mowa”.

Ta terapia skojarzona, na którą lekarze i pacjenci czekają, to połączenie enfortumabu wedotyny i pembrolizumabu, uznawane za jeden z największych postępów terapeutycznych w raku pęcherza moczowego od wielu lat. Duże badania kliniczne wykazały, że połączenie koniugatu z immunoterapią to jeden z najskuteczniejszych dostępnych obecnie schematów dla pacjentów z miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym rakiem urotelialnym. Skojarzenie to znacząco wydłuża przeżycie całkowite, czas do progresji choroby, daje wyższy odsetek odpowiedzi. Jest skuteczne również u pacjentów niekwalifikujących się do chemioterapii platyną. Może być stosowane już od 1. linii leczenia, co stanowi przełom. Dla pacjentów to możliwość otrzymania skuteczniejszej terapii na starcie z mniejszym ryzykiem progresji oraz z większymi szansami na długotrwałą kontrolę choroby.

„To jest terapia, która rzeczywiście bardzo pomaga chorym i ona jest potrzebna już w pierwszej linii. W tej konkretnej sytuacji mamy takie bariery, że za chwilę będzie sytuacja taka, że jeżeli ten lek nie wejdzie na najbliższą listę refundacyjną, to on nie wejdzie też na kolejne listy, to ma szanse dopiero za rok. Z tego powodu, że podmiot odpowiedzialny będzie musiał na nowo rozpocząć proces refundacyjny. I będzie trzeba całą procedurę powtórzyć od nowa, a to oznacza dla pacjentów kolejny stracony rok. Niestety, niektórzy przez ten czas odejdą. Na świecie, w Europie tendencja jest taka, że umieralność na raka pęcherza moczowego maleje, a w Polsce niestety wzrasta” – podsumowała Aleksandra Rudnicka.

Niewydolność nerek i odległe powikłania po chemioterapii raka jądra – porównanie współczesnych schematów leczenia w praktyce klinicznej

Prof. Paweł Wiechno: nowe horyzonty w leczeniu raka urotelialnego

Podkomisja stała do spraw onkologii (ZDR)
Rozpatrzenie informacji na temat systemu opieki nad pacjentami z podejrzeniem lub rozpoznaniem raka pęcherza moczowego – przedstawia Minister Zdrowia.