Radioterapia w nowotworach głowy i szyi – jak wygląda leczenie i czego można się spodziewać?

Radioterapia jest jedną z podstawowych metod leczenia nowotworów głowy i szyi. Może być stosowana jako główna metoda terapii, razem z chemioterapią albo po operacji. Zanim rozpocznie się napromienianie, przygotowywany jest indywidualny plan leczenia, a podczas każdej sesji głowa i szyja pacjenta są unieruchomione w specjalnej masce. Samego promieniowania nie czuć. W kolejnych tygodniach mogą jednak pojawić się działania niepożądane – m.in. suchość w ustach, ból przy połykaniu, zmiana smaku i podrażnienie błon śluzowych. Ich rodzaj oraz nasilenie zależą przede wszystkim od napromienianego obszaru, dawki i jednocześnie stosowanego leczenia.

Radioterapia wykorzystuje promieniowanie jonizujące o wysokiej energii do uszkadzania DNA komórek nowotworowych. Uszkodzone komórki tracą możliwość dalszego podziału i z czasem obumierają. Efekt leczenia nie powstaje natychmiast – rozwija się w trakcie kolejnych napromieniań i może być kontynuowany jeszcze po zakończeniu terapii.

Radioterapia jest jedną z podstawowych metod leczenia nowotworów głowy i szyi. W radioterapii nowotworów głowy i szyi trzeba dokładnie zaplanować obszar napromieniania. Blisko guza znajdują się bowiem narządy i tkanki potrzebne do oddychania, połykania, mówienia, odczuwania smaku, słyszenia i wytwarzania śliny. Zadaniem zespołu planującego leczenie jest dostarczenie odpowiedniej dawki do guza lub obszaru zagrożonego nawrotem, a jednocześnie możliwie największa ochrona zdrowych tkanek.

Nie zawsze da się całkowicie uniknąć napromienienia struktur znajdujących się w sąsiedztwie nowotworu. Nowoczesne techniki pozwalają jednak znacznie dokładniej kształtować rozkład dawki niż starsze metody.

Radioterapia w nowotworach głowy i szyi – przebieg leczenia i skutki uboczne. Jak wygląda radioterapia nowotworów głowy i szyi? Wyjaśniamy, po co jest maska, czy napromienianie boli, jakie mogą być skutki uboczne i jak przygotować się do leczenia.

Nie istnieje jeden schemat dla wszystkich nowotworów głowy i szyi. Radioterapia może pełnić różne funkcje.

Radioterapia jako główna metoda leczenia

W części nowotworów radioterapia może być zastosowana zamiast operacji. Dotyczy to m.in. wybranych raków krtani, gardła i nosogardła. W zależności od lokalizacji oraz zaawansowania choroby może być stosowana samodzielnie albo razem z leczeniem systemowym. Celem takiej terapii jest trwałe zniszczenie nowotworu. Mówimy wówczas o radioterapii radykalnej.

Radioterapia po operacji

Pooperacyjne napromienianie ma za zadanie zniszczyć pojedyncze komórki nowotworowe, które mogły pozostać w operowanym obszarze, mimo że nie są widoczne w badaniach obrazowych. Decyzja o takim leczeniu opiera się przede wszystkim na wyniku pooperacyjnego badania histopatologicznego.

Radioterapia paliatywna

Promieniowanie może być stosowane także wtedy, gdy celem nie jest wyleczenie choroby, lecz zmniejszenie dolegliwości – np. bólu, krwawienia, ucisku guza lub innych objawów. Radioterapia paliatywna zazwyczaj ma inny schemat, dawkę i czas trwania niż leczenie radykalne. Może obejmować mniejszą liczbę napromieniań. Informacja, że dwoje pacjentów otrzymuje radioterapię, nie oznacza, że cel i zakres ich leczenia są takie same.

Zespół bierze pod uwagę m.in.:

  • dokładną lokalizację nowotworu,
  • typ histologiczny,
  • wielkość i miejscowy zasięg guza,
  • stan węzłów chłonnych,
  • obecność lub brak przerzutów odległych,
  • wynik operacji, jeśli została wykonana,
  • wcześniejsze leczenie w tym obszarze,
  • stan ogólny i choroby współistniejące pacjenta,
  • przewidywany wpływ leczenia na mowę, połykanie i oddychanie.

Znaczenie ma również możliwość bezpiecznego zastosowania chemioterapii albo innego leczenia systemowego.

NCI wymienia chirurgię, radioterapię oraz różne formy leczenia systemowego jako metody wykorzystywane samodzielnie lub w odpowiednio dobranych połączeniach w nowotworach głowy i szyi.

„Skoro guz został usunięty, po co jeszcze radioterapia?” – to pytanie często zadają pacjenci po operacji.

Podczas operacji chirurg usuwa widoczny nowotwór wraz z zaplanowanym marginesem tkanek. Następnie cały materiał trafia do pracowni patomorfologicznej.

Badanie pooperacyjne może ujawnić cechy, których przed zabiegiem nie dało się dokładnie ocenić. Lekarze analizują m.in.:

  • marginesy chirurgiczne,
  • wielkość i miejscowy zasięg guza,
  • głębokość naciekania,
  • zajęcie węzłów chłonnych,
  • liczbę i wielkość przerzutów w węzłach,
  • szerzenie się nowotworu poza węzeł,
  • naciekanie nerwów lub naczyń.

Jeżeli wynik wskazuje na zwiększone ryzyko miejscowego nawrotu, może zostać zalecona radioterapia. W wybranych sytuacjach – np. przy dodatnim marginesie albo naciekaniu nowotworu poza węzeł chłonny – rozważa się jednoczesną radiochemioterapię, o ile pozwala na to stan pacjenta i charakter choroby.

Dlatego informacja: „guz został usunięty” nie zawsze oznacza: „leczenie zostało zakończone”.

→ Margines chirurgiczny – co oznacza w wyniku histopatologicznym?

→ Chirurgia w leczeniu nowotworów głowy i szyi

W części miejscowo zaawansowanych nowotworów głowy i szyi radioterapia jest stosowana jednocześnie z chemioterapią. Mówimy wtedy o radiochemioterapii. Chemioterapia działa w całym organizmie, ale w tym przypadku to nie jedyny powód jej zastosowania. Niektóre leki mogą zwiększać wrażliwość komórek nowotworowych na promieniowanie, a tym samym nasilać działanie radioterapii.

Najczęściej wykorzystywanym lekiem w radykalnej radiochemioterapii raków płaskonabłonkowych głowy i szyi jest cisplatyna. Nie każdy pacjent może ją jednak bezpiecznie otrzymać. Znaczenie mają m.in. funkcja nerek, słuch, sprawność ogólna oraz inne choroby.

Połączenie metod może poprawiać skuteczność leczenia w odpowiednio dobranych sytuacjach, ale zwykle wiąże się również z większym ryzykiem działań niepożądanych. Pacjent wymaga wtedy szczególnie uważnej kontroli nawodnienia, odżywienia, parametrów krwi, funkcji nerek i ogólnego stanu zdrowia.

Samo określenie „radioterapia” nie zawsze oznacza więc taki sam poziom obciążenia leczeniem jak jednoczesna radiochemioterapia.

Radioterapia nie zaczyna się od pierwszego napromieniania. Wcześniej odbywa się proces planowania.

Pierwszym etapem jest zazwyczaj konsultacja z radioterapeutą, który ocenia dokumentację, wyniki badań, stan pacjenta oraz wskazania do leczenia. Następnie wykonywana jest tzw. symulacja.

Pacjent układany jest w pozycji, w której będzie później napromieniany. Dla każdego przygotowuje się indywidualne elementy unieruchamiające, przede wszystkim maskę obejmującą głowę i szyję, a czasem także górną część klatki piersiowej.

W tej pozycji wykonuje się tomografię komputerową do planowania radioterapii. Nie jest to zwykła tomografia diagnostyczna. Jej celem jest stworzenie przestrzennej mapy anatomicznej, na której lekarz będzie wyznaczał obszary leczenia i narządy wymagające ochrony.

W określonych sytuacjach planowanie może wykorzystywać również obrazy z rezonansu magnetycznego lub PET-CT. Są one dopasowywane do tomografii planistycznej, aby dokładniej określić położenie guza i sąsiednich struktur.

Radioterapeuta wyznacza obszar guza albo loży pooperacyjnej, obszary potencjalnego mikroskopijnego szerzenia się choroby oraz – jeśli wymaga tego sytuacja – odpowiednie grupy węzłów chłonnych.

Zaznacza również zdrowe struktury, których dawkę należy ograniczać. Mogą to być m.in.:

  • rdzeń kręgowy,
  • pień mózgu,
  • ślinianki,
  • żuchwa,
  • krtań,
  • mięśnie uczestniczące w połykaniu,
  • jama ustna,
  • ucho wewnętrzne,
  • nerwy wzrokowe i oczy,
  • tarczyca.

Lista zależy od lokalizacji nowotworu. Przy raku zatok kluczowe może być ograniczenie dawki dla oczu i nerwów wzrokowych, natomiast przy napromienianiu gardła szczególne znaczenie mogą mieć ślinianki i mięśnie połykania.

Następnie fizyk medyczny przygotowuje plan rozkładu wiązek i dawki. Plan jest sprawdzany przed rozpoczęciem leczenia. Cały proces może potrwać kilka lub kilkanaście dni, ponieważ wymaga dużej precyzji i kontroli jakości.

Maska radioterapeutyczna jest wykonana z termoplastycznego, perforowanego materiału. Po podgrzaniu staje się miękka i można dopasować ją do kształtu głowy, twarzy oraz szyi. Po ostygnięciu zachowuje nadany kształt.

Jej zadaniem nie jest ochrona przed promieniowaniem.

Maska służy do utrzymania pacjenta w dokładnie określonej pozycji i odtworzenia tego ułożenia podczas każdej sesji.

W radioterapii głowy i szyi różnica kilku milimetrów może mieć znaczenie, ponieważ guz i ważne zdrowe struktury znajdują się bardzo blisko siebie.

Maska jest mocowana do stołu terapeutycznego. Powinna być dopasowana stabilnie, ale nie może uniemożliwiać oddychania.

Tak. Materiał jest perforowany i nie odcina dopływu powietrza. Maska nie zakrywa szczelnie nosa ani ust.

Dla niektórych osób problemem jest jednak uczucie unieruchomienia. Jeśli pacjent ma klaustrofobię, napady paniki, silny odruch kaszlowy albo trudność z leżeniem płasko, powinien powiedzieć o tym zespołowi jeszcze podczas wykonywania maski.

Często można pomóc poprzez spokojne przećwiczenie procedury, odpowiednie ułożenie, techniki oddechowe lub inne rozwiązania ustalone z personelem. Nie warto czekać, aż lęk uniemożliwi rozpoczęcie leczenia.

Podczas napromieniania pacjent pozostaje sam w pomieszczeniu, ale jest cały czas obserwowany przez kamery. Personel może go słyszeć i w razie potrzeby przerwać sesję.

Nie zawsze.

W czasie radioterapii może zmniejszać się guz, ustępować obrzęk albo zmieniać masa ciała pacjenta. W efekcie maska może zacząć pasować inaczej, a położenie narządów względem planowanych wiązek może się zmienić.

Zespół kontroluje ustawienie pacjenta przed kolejnymi sesjami za pomocą obrazowania wykonywanego na aparacie. Jeżeli zmiany anatomiczne są istotne, może być potrzebna nowa maska, kolejna tomografia i przygotowanie zmodyfikowanego planu. Nazywa się to radioterapią adaptacyjną.

Nie oznacza to, że pierwotny plan był błędny. Ciało pacjenta i guz mogą po prostu zmieniać się w trakcie kilku tygodni leczenia.

Pacjent kładzie się na stole aparatu w ustalonej pozycji. Personel zakłada maskę i dokładnie sprawdza ułożenie.

Przed podaniem dawki może zostać wykonane krótkie badanie obrazowe. Pozwala ono porównać aktualną pozycję pacjenta z obrazami wykorzystanymi do przygotowania planu.

Po zakończeniu ustawiania personel opuszcza pomieszczenie. Pacjent przez cały czas pozostaje obserwowany i może porozumieć się z zespołem.

Aparat obraca się wokół stołu lub zmienia położenie elementów dostarczających promieniowanie. Może wydawać dźwięki, ale nie dotyka pacjenta.

Samo podanie dawki trwa zwykle stosunkowo krótko. Więcej czasu może zajmować ułożenie i sprawdzenie pozycji. Pacjent powinien leżeć nieruchomo, ale może normalnie oddychać.

Samego promieniowania się nie czuje.

Podczas napromieniania pacjent nie powinien odczuwać przechodzenia promieni przez ciało, gorąca ani pieczenia. Aparat nie „wypala” skóry w czasie pojedynczej sesji.

Dolegliwości mogą jednak rozwijać się stopniowo wraz z kolejnymi dawkami.

Samo napromienianie nie boli. Ból i inne działania niepożądane mogą pojawić się dopiero w trakcie kolejnych tygodni leczenia.

Całkowita dawka promieniowania bardzo często nie jest podawana jednorazowo.

Dzieli się ją na mniejsze porcje, czyli frakcje. W leczeniu radykalnym napromienianie odbywa się zwykle przez kilka tygodni, najczęściej w dni robocze.

Podział dawki pozwala skutecznie oddziaływać na komórki nowotworowe, a jednocześnie daje zdrowym tkankom czas na częściową regenerację pomiędzy sesjami.

Dokładna liczba frakcji zależy od:

  • celu leczenia,
  • rodzaju i lokalizacji nowotworu,
  • stosowanej dawki,
  • wcześniejszej operacji,
  • jednoczesnej chemioterapii,
  • przyjętego schematu.

Nie warto porównywać liczby napromieniań z leczeniem innego pacjenta. Krótszy schemat nie musi być słabszy, a większa liczba frakcji nie oznacza automatycznie bardziej zaawansowanej choroby.

Radioterapia jest planowana jako określony ciąg frakcji podawanych w ustalonym czasie. Nieplanowane, powtarzające się przerwy mogą wpływać na skuteczność leczenia radykalnego.

Dlatego nie powinno się samodzielnie rezygnować z sesji z powodu pogarszającego się samopoczucia. Trzeba zgłosić dolegliwości zespołowi, aby można było wdrożyć leczenie przeciwbólowe, żywieniowe, nawadnianie lub inne formy pomocy.

Czasami przerwa jest medycznie konieczna. Taką decyzję podejmuje jednak zespół prowadzący, oceniając korzyści i ryzyko.

W nowotworach głowy i szyi szeroko stosuje się techniki umożliwiające precyzyjne kształtowanie dawki.

IMRT to radioterapia z modulacją intensywności wiązki. Pozwala zmieniać intensywność promieniowania w różnych częściach pola i lepiej dopasować rozkład dawki do nieregularnego kształtu leczonego obszaru.

VMAT jest odmianą radioterapii modulowanej, w której aparat dostarcza dawkę podczas ruchu głowicy wokół pacjenta.

IGRT, czyli radioterapia sterowana obrazem, wykorzystuje obrazowanie wykonywane na aparacie do kontroli ułożenia pacjenta przed podaniem dawki.

Techniki te nie zmieniają celu radioterapii. Pomagają jednak dokładniej napromienić zaplanowany obszar i ograniczyć dawkę w zdrowych tkankach. NCI wskazuje, że IMRT, dzięki wiązkom o różnej intensywności kierowanym z wielu stron, może zmniejszać ekspozycję prawidłowych struktur i ograniczać m.in. suchość w jamie ustnej.

Protonoterapia wykorzystuje protony zamiast promieniowania fotonowego stosowanego w typowej radioterapii. Jej właściwości fizyczne mogą w wybranych sytuacjach pozwalać na ograniczenie dawki docierającej do zdrowych tkanek.

Nie oznacza to jednak, że protonoterapia jest zawsze lepsza lub potrzebna każdemu pacjentowi z nowotworem głowy i szyi.

Jej potencjalna korzyść zależy od lokalizacji guza, anatomii pacjenta, wcześniejszego leczenia oraz tego, czy plan protonowy rzeczywiście daje istotną przewagę nad nowoczesną radioterapią fotonową. Kwalifikacja wymaga indywidualnej oceny.

Po typowej radioterapii z pól zewnętrznych – teleradioterapii – nie.

Źródło promieniowania znajduje się w aparacie poza ciałem pacjenta. Po wyłączeniu wiązki w organizmie nie pozostaje promieniowanie.

Pacjent może po sesji normalnie przebywać z dziećmi, kobietami w ciąży i pozostałymi bliskimi.

Inaczej wygląda sytuacja w niektórych procedurach wykorzystujących źródło promieniotwórcze umieszczane czasowo w organizmie, czyli brachyterapię, albo leki zawierające radioizotopy. Jeśli takie leczenie jest planowane, pacjent otrzymuje osobne zalecenia. NCI rozróżnia radioterapię zewnętrzną, wewnętrzną oraz systemowe leczenie radioizotopowe.

Przed napromienianiem głowy i szyi może być potrzebna dokładna ocena stomatologiczna.

Radioterapia może zmniejszać produkcję śliny, a ślina pomaga chronić zęby i błonę śluzową. Jej niedobór zwiększa ryzyko próchnicy, infekcji i uszkodzeń tkanek jamy ustnej.

Znaczenie ma także dawka otrzymywana przez żuchwę lub szczękę. Gojenie tkanek po radioterapii może być trudniejsze, a usunięcie zęba z napromienionego obszaru wiąże się w niektórych sytuacjach z ryzykiem martwicy kości.

Dlatego przed leczeniem ocenia się, czy istnieją zęby z poważnym stanem zapalnym albo takim rokowaniem, że ich usunięcie w przyszłości byłoby bardzo prawdopodobne. Jeżeli potrzebny jest zabieg stomatologiczny, jego termin musi zostać uzgodniony z zespołem, tak aby tkanki miały czas na zagojenie i jednocześnie nie opóźniać niepotrzebnie leczenia onkologicznego.

NCI zaleca przygotowanie planu opieki nad jamą ustną przed rozpoczęciem radioterapii głowy i szyi.

Wizyta u stomatologa nie jest więc dodatkową formalnością. To część przygotowania do terapii.

Pacjent powinien otrzymać zalecenia dopasowane do swojej sytuacji. Zazwyczaj znaczenie mają regularne, delikatne oczyszczanie zębów i jamy ustnej, odpowiednio dobrana pasta, płukanie ust zalecanym roztworem oraz unikanie preparatów drażniących błonę śluzową.

Nie należy samodzielnie stosować silnych płynów z alkoholem, środków dezynfekujących ani domowych preparatów, które mogą dodatkowo podrażniać śluzówkę.

Ważne jest również zgłaszanie białych nalotów, owrzodzeń, krwawienia, bólu lub innych zmian. Mogą one wynikać z zapalenia błon śluzowych, ale czasem wskazują również na infekcję wymagającą leczenia.

Nie każdy pacjent będzie miał wszystkie działania niepożądane.

Ich rodzaj i nasilenie zależą przede wszystkim od:

  • napromienianego obszaru,
  • dawki,
  • wielkości leczonej objętości,
  • stosowanej techniki,
  • jednoczesnej chemioterapii,
  • wcześniejszego leczenia,
  • indywidualnej podatności organizmu.

NCI wymienia wśród możliwych działań niepożądanych napromieniania głowy i szyi m.in. zmęczenie, problemy w jamie ustnej, reakcje skórne, zmianę smaku, trudności z połykaniem, miejscową utratę włosów oraz późniejszą niedoczynność tarczycy.

Błona śluzowa jamy ustnej i gardła szybko się odnawia, dlatego jest wrażliwa na promieniowanie.

W trakcie leczenia może stać się zaczerwieniona, obrzęknięta i bolesna. Mogą pojawić się nadżerki lub owrzodzenia. Pacjent może odczuwać pieczenie, ból podczas mówienia oraz trudności przy jedzeniu i piciu.

Stan ten nazywa się zapaleniem błony śluzowej, czyli mucositis.

Objawy zazwyczaj nie występują po pierwszej sesji. Narastają wraz z kolejnymi tygodniami leczenia. Radioterapia głowy i szyi może powodować bolesność jamy ustnej, suchość, owrzodzenia i trudności z jedzeniem oraz mówieniem.

Nie należy czekać, aż ból uniemożliwi przyjmowanie płynów. Wcześnie wdrożone leczenie przeciwbólowe i odpowiednia pielęgnacja mogą ułatwić kontynuowanie terapii.

Jeśli w napromienianym obszarze znajdują się ślinianki, ich praca może zostać ograniczona.

Na początku pacjent może zauważyć gęstszą, lepką ślinę. Później może pojawić się uczucie wyraźnej suchości w ustach.

Niedobór śliny wpływa nie tylko na komfort. Może utrudniać:

  • mówienie,
  • żucie,
  • formowanie kęsa pokarmowego,
  • połykanie,
  • odczuwanie smaku,
  • utrzymanie zdrowych zębów i błony śluzowej.

Suchość może stopniowo zmniejszać się po zakończeniu leczenia, zwłaszcza jeśli udało się ograniczyć dawkę dla części ślinianek. U niektórych pacjentów utrzymuje się jednak długo lub pozostaje trwałym następstwem terapii. Radioterapia głowy i szyi może uszkadzać ślinianki, powodując długotrwałą kserostomię i zwiększone ryzyko problemów stomatologicznych.

Jedzenie może zacząć smakować inaczej. Niektóre produkty wydają się gorzkie, metaliczne albo całkowicie pozbawione smaku.

Na zaburzenia smaku wpływają m.in. napromienianie jamy ustnej, zmiana ilości śliny, zapalenie błon śluzowych i jednoczesna chemioterapia.

U wielu pacjentów smak stopniowo wraca po zakończeniu terapii, ale może to potrwać. Zakres poprawy jest indywidualny.

Zmiana smaku nie powinna być bagatelizowana. W połączeniu z bólem i suchością może doprowadzić do znacznego ograniczenia jedzenia.

Połykanie może stać się bolesne, męczące lub niebezpieczne.

W trakcie leczenia problem wynika często z zapalenia błon śluzowych, obrzęku, bólu i gęstej śliny. Po zakończeniu terapii znaczenie mogą mieć także sztywność i włóknienie mięśni uczestniczących w połykaniu.

Pacjent może zacząć kaszleć podczas picia, krztusić się, dłużej jeść albo unikać określonych konsystencji. Takie objawy powinny zostać ocenione przez specjalistę zajmującego się połykaniem.

Zaburzenia połykania mogą występować przed terapią, w jej trakcie i po zakończeniu leczenia. Zwiększają również ryzyko innych problemów, dlatego wymagają opieki zespołowej.

Skóra w napromienianym obszarze może stać się zaczerwieniona, sucha, swędząca i bardziej wrażliwa. Przy nasilonej reakcji może dochodzić do złuszczania naskórka, bolesności lub sączenia.

Zmiany zwykle rozwijają się stopniowo.

Pacjent powinien stosować sposób pielęgnacji zalecony przez ośrodek radioterapii. Zalecenia dotyczące kosmetyków, mycia, golenia i ochrony przed słońcem mogą różnić się w zależności od stanu skóry i używanych preparatów.

Nie należy samodzielnie nakładać na napromienianą okolicę przypadkowych maści, olejków, alkoholu, drażniących kosmetyków ani środków „na oparzenia”.

Włosy wypadają tylko w obszarze otrzymującym odpowiednią dawkę promieniowania. Radioterapia szyi nie powoduje więc automatycznie utraty wszystkich włosów na głowie.

Może dojść np. do przerzedzenia zarostu na twarzy lub włosów w dolnej części potylicy.

U części pacjentów włosy odrastają po leczeniu. Przy wyższej dawce ich utrata w danym miejscu może być trwała.

Zmęczenie może narastać wraz z kolejnymi tygodniami terapii. Nie zawsze ustępuje po zwykłym odpoczynku.

Wpływają na nie m.in. sam proces leczenia, codzienne dojazdy, stres, ból, pogorszenie snu, mniejsze przyjmowanie pokarmów, odwodnienie, niedokrwistość oraz jednoczesna chemioterapia.

Warto utrzymywać aktywność dostosowaną do możliwości, ale jednocześnie planować odpoczynek. Nagłe lub bardzo silne osłabienie należy zgłosić zespołowi, ponieważ może mieć dodatkową przyczynę wymagającą leczenia.

Radioterapia głowy i szyi może jednocześnie powodować: ból przy połykaniu, suchość w ustach, gęstą ślinę, zmianę smaku, mniejszy apetyt i zmęczenie.

W efekcie pacjent zaczyna jeść mniej, traci masę ciała i siłę mięśniową.

To nie jest wyłącznie kwestia samopoczucia. Niedożywienie może utrudniać gojenie, zwiększać ryzyko powikłań i ograniczać możliwość przeprowadzenia leczenia zgodnie z planem.

Organizm w trakcie radioterapii potrzebuje odpowiedniej ilości energii i białka.

Dlatego masa ciała powinna być regularnie kontrolowana, a dietetyk kliniczny powinien być włączony do opieki odpowiednio wcześnie – najlepiej zanim pacjent straci znaczną ilość kilogramów.

Czasami wystarczą zmiana konsystencji posiłków, zwiększenie ich kaloryczności i doustne preparaty odżywcze. W innych sytuacjach konieczne może być czasowe żywienie przez sondę lub gastrostomię.

Nie.

Decyzja o założeniu gastrostomii lub sondy zależy m.in. od lokalizacji i zakresu napromieniania, stanu odżywienia, wyjściowych problemów z połykaniem oraz planowanej radiochemioterapii.

U części pacjentów dostęp do żywienia dojelitowego zakłada się przed leczeniem. U innych robi się to dopiero wtedy, gdy jedzenie drogą doustną staje się niewystarczające lub niebezpieczne.

Założenie gastrostomii nie oznacza automatycznie, że pacjent już nigdy nie będzie jadł normalnie. Często jest ona zabezpieczeniem na najtrudniejszy okres leczenia i gojenia.

Jeśli połykanie jest bezpieczne, zespół może zalecać jego podtrzymywanie nawet wtedy, gdy część zapotrzebowania pokrywa żywienie przez gastrostomię. Szczegółowe postępowanie ustala jednak terapeuta połykania.

Rehabilitacja nie powinna rozpoczynać się dopiero wiele miesięcy po zakończeniu terapii.

Warto ocenić połykanie jeszcze przed leczeniem, zwłaszcza jeśli pacjent już ma problemy z jedzeniem, kaszle podczas picia albo guz obejmuje struktury gardła i krtani.

Logopeda lub terapeuta połykania może zalecić odpowiednie ćwiczenia. Ich celem jest utrzymanie możliwie dobrej ruchomości i siły struktur uczestniczących w połykaniu.

Nie należy jednak wykonywać przypadkowych ćwiczeń znalezionych w internecie. Powinny być dobrane do lokalizacji choroby, zastosowanego leczenia i aktualnego bezpieczeństwa połykania.

Nie ma jednej odpowiedzi.

Część pacjentów na początku terapii pracuje w pełnym albo ograniczonym wymiarze. Wraz z kolejnymi tygodniami mogą jednak narastać zmęczenie, ból, problemy z jedzeniem oraz potrzeba częstszych wizyt i kontroli.

Radiochemioterapia zazwyczaj jest bardziej obciążająca niż sama radioterapia.

NCI podkreśla, że możliwość pracy podczas leczenia zależy od rodzaju terapii oraz indywidualnej reakcji organizmu.

Warto przygotować się na możliwość ograniczenia aktywności, nawet jeśli na początku samopoczucie jest dobre.

Radioterapia obejmuje nie tylko codzienne napromieniania.

W trakcie leczenia odbywają się wizyty kontrolne, podczas których zespół ocenia m.in.:

  • stan skóry i błon śluzowych,
  • ból,
  • możliwość jedzenia i picia,
  • masę ciała,
  • jakość połykania,
  • stan nawodnienia,
  • działania niepożądane leczenia systemowego.

Przy radiochemioterapii regularnie wykonuje się również odpowiednie badania laboratoryjne.

Nie warto zachowywać problemów „na później”. Wczesne zgłoszenie bólu, trudności z jedzeniem lub nasilonej reakcji skórnej daje większą szansę na opanowanie objawów bez konieczności przerywania leczenia.

Część działań niepożądanych ma charakter wczesny – rozwija się podczas terapii lub krótko po jej zakończeniu i później stopniowo ustępuje.

Inne mogą utrzymywać się długo albo pojawić dopiero po miesiącach lub latach.

Możliwe późne następstwa zależą od obszaru i dawki. Należą do nich m.in.:

  • przewlekła suchość w ustach,
  • próchnica i inne problemy stomatologiczne,
  • włóknienie oraz sztywność tkanek szyi,
  • ograniczenie otwierania ust,
  • przewlekłe zaburzenia połykania,
  • obrzęk limfatyczny twarzy i szyi,
  • niedoczynność tarczycy,
  • uszkodzenie kości żuchwy,
  • zmiany głosu,
  • zaburzenia słuchu, jeśli odpowiednie struktury otrzymały istotną dawkę.

Nie oznacza to, że wszystkie te powikłania wystąpią u każdego pacjenta. Planowanie radioterapii służy m.in. ograniczeniu ryzyka późnych następstw.

Pacjent powinien jednak wiedzieć, jakie objawy zgłaszać także długo po zakończeniu leczenia.

Szczękościsk oznacza ograniczenie możliwości otwierania ust.

Może rozwinąć się, jeśli promieniowanie obejmuje mięśnie i staw uczestniczące w poruszaniu żuchwą. Włóknienie tkanek może postępować stopniowo.

Problem utrudnia jedzenie, higienę jamy ustnej, leczenie stomatologiczne oraz badanie kontrolne.

Dlatego warto regularnie oceniać zakres otwierania ust. Jeśli zaczyna się zmniejszać, należy możliwie wcześnie wdrożyć zalecone ćwiczenia lub fizjoterapię.

Jeżeli tarczyca znalazła się w napromienianym obszarze, po pewnym czasie może rozwinąć się jej niedoczynność.

Objawy, takie jak zmęczenie, senność, uczucie zimna czy przyrost masy ciała, są nieswoiste i łatwo przypisać je przebytej chorobie lub leczeniu.

Dlatego po radioterapii szyi okresowo kontroluje się parametry funkcji tarczycy. NCI wymienia niedoczynność tarczycy wśród możliwych późnych skutków napromieniania głowy i szyi.

Ryzyko próchnicy i problemów z dziąsłami może pozostać zwiększone, szczególnie przy przewlekłej suchości w ustach.

Pacjent powinien regularnie zgłaszać się na kontrole stomatologiczne i informować dentystę o przebytej radioterapii, zwłaszcza przed planowanym usunięciem zęba lub innym zabiegiem w obszarze napromienianych kości.

Martwica popromienna żuchwy jest rzadkim, ale poważnym powikłaniem. Ryzyko zależy m.in. od dawki otrzymanej przez kość, stanu zębów, infekcji i wykonywanych później zabiegów. Dlatego ekstrakcje po radioterapii wymagają indywidualnego planowania.

Nie od razu.

Ostatnie napromienianie nie oznacza, że następnego dnia błona śluzowa i skóra zaczną wyglądać jak przed leczeniem. Reakcje tkanek mogą przez kilka lub kilkanaście dni nadal się rozwijać, ponieważ biologiczny efekt wcześniej podanych dawek trwa.

Dopiero później u wielu pacjentów rozpoczyna się stopniowa poprawa.

Ból, trudności z połykaniem i problemy żywieniowe wymagają więc dalszej kontroli również po zakończeniu cyklu. Nie należy odstawiać leków ani zmieniać sposobu żywienia bez uzgodnienia tego z zespołem.

Pilnego zgłoszenia wymagają m.in.:

  • niemożność picia lub połykania płynów,
  • szybko narastające odwodnienie,
  • znaczne ograniczenie ilości oddawanego moczu,
  • nasilona duszność,
  • krwawienie,
  • gorączka lub dreszcze,
  • gwałtownie narastający ból,
  • splątanie, omdlenie albo bardzo silne osłabienie,
  • uporczywe wymioty,
  • krztuszenie się lub częsty kaszel podczas jedzenia i picia,
  • szybki spadek masy ciała,
  • nasilone sączenie, pęcherze albo rozległe uszkodzenie skóry,
  • problem z podawaniem żywienia przez sondę lub gastrostomię.

Pacjent powinien otrzymać numer kontaktowy i informację, z kim komunikować się poza godzinami pracy pracowni radioterapii.

Przed pierwszą sesją warto wiedzieć:

  • jaki jest cel radioterapii,
  • jaki obszar będzie napromieniany,
  • ile frakcji zaplanowano,
  • czy leczenie będzie połączone z chemioterapią,
  • jakie działania niepożądane są najbardziej prawdopodobne,
  • jak pielęgnować skórę i jamę ustną,
  • jak często kontrolować masę ciała,
  • z kim kontaktować się przy problemach z jedzeniem lub połykaniem,
  • czy potrzebna jest konsultacja stomatologiczna,
  • czy przed leczeniem powinien ocenić pacjenta dietetyk lub logopeda,
  • jakie leki można przyjmować podczas terapii,
  • kiedy planowana jest pierwsza kontrola po zakończeniu leczenia.

Warto też zapytać, czy pacjent powinien kontynuować dotychczasowe suplementy. Niektóre preparaty mogą wpływać na leczenie lub wchodzić w interakcje z lekami, dlatego ich stosowanie trzeba omówić z lekarzem.

FAQ: radioterapia głowy i szyi

Czy radioterapia głowy i szyi boli?

Samego promieniowania nie czuć. W kolejnych tygodniach mogą jednak pojawić się bolesne działania niepożądane, przede wszystkim zapalenie błon śluzowych i ból przy połykaniu.

Po co jest maska podczas radioterapii?

Maska utrzymuje głowę i szyję w dokładnie określonym położeniu. Dzięki temu każdego dnia promieniowanie może zostać skierowane na zaplanowany obszar.

Czy można oddychać w masce?

Tak. Maska jest perforowana i nie odcina dopływu powietrza. Osoby z klaustrofobią lub silnym lękiem powinny powiedzieć o tym zespołowi przed rozpoczęciem leczenia.

Jak długo trwa radioterapia głowy i szyi?

Zależy to od celu i schematu leczenia. Radioterapia radykalna lub pooperacyjna może trwać kilka tygodni. Leczenie paliatywne jest zazwyczaj krótsze.

Czy po radioterapii można przebywać z dziećmi i kobietami w ciąży?

Po radioterapii zewnętrznej pacjent nie jest źródłem promieniowania i może normalnie przebywać z bliskimi.

Czy radioterapia zawsze powoduje suchość w ustach?

Nie. Ryzyko zależy przede wszystkim od dawki otrzymanej przez ślinianki. Nowoczesne techniki pozwalają w części przypadków ograniczyć ich napromienienie.

Czy przed radioterapią trzeba iść do dentysty?

Przy planowanym napromienianiu głowy i szyi ocena stomatologiczna może być bardzo ważna. Pozwala wyleczyć infekcje i zaplanować opiekę nad zębami przed terapią, która może wpływać na ślinę, błonę śluzową i kości.

Czy podczas leczenia można normalnie jeść?

Wielu pacjentów początkowo je normalnie, ale wraz z rozwojem zapalenia śluzówek, suchości i zaburzeń smaku może być potrzebna zmiana konsystencji oraz kaloryczności posiłków. Czasami konieczne jest czasowe żywienie przez sondę lub gastrostomię.

Czy smak wraca po radioterapii?

U wielu pacjentów stopniowo się poprawia, ale tempo i zakres powrotu są indywidualne. Zaburzenia mogą utrzymywać się przez dłuższy czas.

Czy każdy pacjent z nowotworem głowy i szyi potrzebuje radioterapii?

Nie. Wybór terapii zależy od lokalizacji, typu i zaawansowania nowotworu, wyniku operacji oraz stanu pacjenta.

Czy wolne marginesy po operacji wykluczają radioterapię?

Nie. Leczenie uzupełniające może być potrzebne ze względu na inne cechy, np. zaawansowanie guza, zajęcie węzłów chłonnych, naciekanie nerwów lub naczyń.

• Artykuł zaktualizowano: