Na naszych oczach dzieje się niesamowity postęp. W przypadku raka piersi, dziś leczymy pacjentki od terapii do terapii, od przełomu do przełomu. „Jeszcze 10 lat temu, jeśli pacjentka miała chorobę przerzutową, mówiło się, że walczy z rakiem. Teraz mamy do czynienia z leczeniem przewlekłym, bo wiele pań mimo choroby przerzutowej ma szanse na długie życie, tak jak to jest w innych chorobach przewlekłych. Jest to możliwe dzięki nowoczesnym, „sprytnym” terapiom” – ocenia dr Katarzyna Pogoda, onkolog kliniczna.
EKSPERCI:
dr n. med. Katarzyna Pogoda, Klinika Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej
Elżbieta Kozik, prezes Stowarzyszenia Ruch Onkologiczny PARS (poprzednio Polskie Amazonki Ruch Społeczny)
Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej
„30 lat temu, gdy wykryto u mnie raka piersi, onkologia i nowoczesne leczenie dopiero raczkowały, podobnie jak wiedza społeczeństwa o tej chorobie. Informacji o terapiach, diagnostyce trzeba było szukać na własną rękę – ja za źródło miałam fachową literaturę medyczną. Dziś o raku piersi, a w zasadzie o rakach piersi, wiemy bardzo dużo i mamy wiele źródeł informacji oraz skutecznych narzędzi, by pokonać tę chorobę i jej przeciwdziałać – mówiła Elżbieta Kozik, prezes Stowarzyszenia Ruch Onkologiczny PARS (poprzednio Polskie Amazonki Ruch Społeczny), podczas konferencji „Odważne kobiety, przełomowe rozwiązania. Rozmowy w chmurach o postępach odmieniających losy chorych z rakiem piersi”.

Elżbieta Kozik: Dziś o raku piersi, a w zasadzie o rakach piersi, wiemy bardzo dużo i mamy wiele źródeł informacji oraz skutecznych narzędzi, by pokonać tę chorobę i jej przeciwdziałać
Anty-HER2 – pierwsza celowana terapia
Od 2. dekady XXI w. praktycznie każdego roku dowiadujemy się o nowych metodach diagnostyki czy leczenia raka piersi. Jak mówi dr n. med. Katarzyna Pogoda z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, jesteśmy świadkami ogromnego przeskoku. „Leczymy już nie tylko chemioterapeutykami. Możemy korzystać z coraz bardziej „sprytnych” leków. To, co możemy dalej zrobić, to poszukiwać rożnych mechanizmów molekularnych, które mają uderzać w komórki nowotworowe. I to się dzieje”

Anna Kupiecka: Dzięki przełomowi, jakim było odkrycie receptora HER2 i oznaczaniu jego nadekspresji, jak również wprowadzeniu celowanej terapii anty-HER2, dziś mogę prowadzić fundację i być głosem swoich koleżanek.
Ekspertka przedstawiła najważniejsze wydarzenia z historii leczenia raka piersi. To na pewno rok 1910, kiedy po raz pierwszy została zastosowana chemioterapia. W 1960 r. wykonano pierwsze badanie mammograficzne. Niezwykle ważne było odkrycie w 1984 r. receptora HER2. Jeżeli jest on obecny w nadmiernej ilości na komórkach nowotworowych, powoduje, że choroba jest bardziej agresywna. „Wcześniej było tak: rak – chemioterapia, rak – hormonoterapia. Zwłaszcza jeśli pacjentką była kobieta po menopauzie. Nawet nie ocenialiśmy receptorów hormonalnych. Wszystko poszło do przodu po odkryciu receptora HER2. W 2000 r. w Unii Europejskiej została zarejestrowana pierwsza terapia anty-HER2. To był magiczny lek trastuzumab, obecnie szeroko stosowany. Receptor HER2 udało się zahamować i co za tym idzie dużo większą grupę pań wyleczyć albo w leczeniu paliatywnym leczyć dłużej” – przypomina dr Pogoda.
„Dzięki przełomowi, jakim było odkrycie receptora HER2 i oznaczaniu jego nadekspresji, jak również wprowadzeniu celowanej terapii anty-HER2, dziś mogę prowadzić fundację i być głosem swoich koleżanek – wyznała Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej, która chorowała na raka piersi. „Terapia anty-HER2 to była rewolucja na tamte czasy, która odmieniła losy milionów chorych, w tym mój. Wcześniej rak piersi HER2+ traktowany był jako jeden z najgroźniejszych. Nagle stałyśmy się tymi wybranymi. Okazało się, że każda pacjentka chciała być tą „szczęściarą”, która ma nowotwór HER2+”.

dr Katarzyna Pogoda: Jeszcze 10 lat temu, jeśli pacjentka miała chorobę przerzutową, mówiło się, że walczy z rakiem. Teraz mamy do czynienia z leczeniem przewlekłym (…). Jest to możliwe dzięki nowoczesnym, „sprytnym” terapiom.
Koniugaty – nowa era w leczeniu raka piersi
W 2013 r. pojawił się pierwszy koniugat, czyli połączenie cytostatyku z przeciwciałem działającym na receptor HER2. Takie połączenie pozwala zablokować receptor HER2 i wprowadzić lek cytostatyczny bezpośrednio do komórki nowotworowej. Przeciwciało monoklonalne, łącząc się z odpowiednim receptorem komórki nowotworowej, „otwiera drzwi”, przez które może wejść cytostatyk, by ją zabić. Ze względu na taki mechanizm działania koniugaty określane są często końmi trojańskimi w onkologii. Działają precyzyjnie na zmienione nowotworowo komórki, oszczędzając te zdrowe. Mówi się też o nich, że są przyszłością leczenia onkologicznego.
Możliwości terapeutyczne są bardzo szerokie, co pozwala na planowanie ścieżki leczenia.
Kolejne nowe rozwiązania to rejestracja przez EMA w 2014 r. inhibitora PARP dla kobiet z mutacją genów BRCA1/2. Wiązało się to z rozpowszechnieniem badań genetycznych, a to z kolei z rozwojem terapii ukierunkowanych molekularnie. Rozwój celowanych terapii nie byłby możliwy bez nowoczesnych metod diagnostyki molekularnej, które dziś są podstawą diagnostyki i leczenia nowotworów. Takim przykładem jest NGS (sekwencjonowanie nowej generacji), które pozwala zbadać bardzo dokładnie mutacje odpowiedzialne za powstanie nowotworu i na tej podstawie dobrać odpowiednią terapię celowaną.
Rok 2015 to rejestracja przez Europejską Agencję Leków pierwszej immunoterapii. Stosowana jest obecnie we wczesnym potrójnie ujemnym raku piersi oraz w chorobie przerzutowej. Kolejne przełomy to inhibitory CDK4/6 zarejestrowane w 2016 r. Dzięki zastosowaniu tych leków w raku hormonozależnym chore mogą być długo leczone preparatami doustnymi zamiast chemioterpią.
Jedno z ostatnich wydarzeń to rozszerzenie w 2022 r. klasyfikacji raka piersi o grupę pośrednią HER2-low. „Większość pacjentek kiedyś określanych jako HER2-, dzisiaj należy identyfikować właśnie jako HER2-low. To są panie, które mają raka o niskiej ekspresji HER2 i nowe leki z grupy koniugatów też działają na ich nowotwór. Do tej pory wydawało się, że nowoczesne koniugaty to terapia anty-HER2 i nowotworów potrójnie ujemnych” – wyjaśnia ekspertka. Wspomniane odkrycia spowodowały, że w 2023 lek anty-HER2 został zarejestrowany w leczeniu raka HER2-low. Można powiedzieć, że koniugaty weszły do leczenia każdej grupy terapeutycznej w raku piersi.
Wiele ścieżek terapeutycznych
Obecnie w programie lekowym raka piersi znajdują się 22 cząsteczkowskazania. Możliwości terapeutyczne są bardzo szerokie, co pozwala na planowanie ścieżki leczenia. „Kiedy przychodzi do mnie pacjentka, u której rozpoznaję przerzutowego raka piersi, bo takie panie też do nas przychodzą, nie tylko te z wczesną chorobą, to już na starcie zastanawiam się, co jej zaproponuję na różnych etapach leczenia. Tworzę swego rodzaju mapę – co będzie na początku, co jeśli choroba pójdzie do przodu. Co jest niesamowite – co pewien czas ja tę mapę muszę uaktualnić, bo pojawiają się nowe, lepsze ścieżki. Na naszych oczach dzieje się niesamowity postęp. Dziś leczymy pacjentki od terapii do terapii, od przełomu do przełomu. To jest coś, czego dawniej byśmy nie widzieli, bo nasze chore umierały przed pojawieniem się nowych możliwości. Teraz leczymy od postępu do postępu, podając nowe leczenie w kolejnych liniach” – komentuje dr Katarzyna Pogoda.
Jedno z ostatnich wydarzeń to rozszerzenie w 2022 r. klasyfikacji raka piersi o grupę pośrednią HER2-low.
Eksperta dodaje, że „lekami nie da się dogonić stopnia zaawansowania raka. Jeżeli Polki nie będą wykonywać mammografii, nie uda nam się wszystkiego naprawić. Jest dużo miejsce na profilaktykę”.


Abemacyklib dostępny dla chorych z dużym ryzykiem nawrotu raka piersi WIDEO













Zostaw odpowiedź