Chrzęstniakomięsak pozostaje jednym z najbardziej wymagających wyzwań współczesnej onkologii. Ten rzadki nowotwór złośliwy kości charakteryzuje się znaczną heterogennością biologiczną oraz wysoką opornością na klasyczne metody leczenia, takie jak chemioterapia i radioterapia. W praktyce klinicznej podstawową metodą terapii pozostaje leczenie chirurgiczne, co dodatkowo podkreśla potrzebę rozwoju nowych strategii terapeutycznych opartych na biologii molekularnej.
Przełomowe badania zespołu naukowców z Narodowego Instytutu Onkologii, kierowanego przez prof. Piotra Rutkowskiego (kierownika Kliniki Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków NIO-PIB) oraz prof. Annę Czarnecką (kierownika Oddziału Chemioterapii Dziennej NIO-PIB), dostarczają nowego spojrzenia na patogenezę tego nowotworu. W pracy „Integrated Immune and Molecular Profiling Identifies Prognostic Subgroups and Therapeutic Targets in Chondrosarcoma” opublikowanej 20 lutego 2026 roku przedstawiono kompleksową analizę immunologiczną i genetyczną 99 przypadków chrzęstniakomięsaka. Wyniki badań umożliwiły opracowanie nowej klasyfikacji immunologiczno-molekularnej, która może stanowić fundament dla rozwoju medycyny precyzyjnej.
Trzy „twarze” chrzęstniakomięsaka
Jednym z kluczowych osiągnięć badania było wyodrębnienie trzech odmiennych immunofenotypów guzów, które odzwierciedlają różnice w mikrośrodowisku immunologicznym nowotworu. Fenotyp IMP1, określany jako „zimny”, charakteryzuje się niską infiltracją komórek układu odpornościowego i najczęściej występuje w guzach o niskim stopniu złośliwości. Z kolei fenotyp IMP3 reprezentuje stan pośredni, w którym obserwuje się umiarkowaną obecność komórek immunologicznych.
Najbardziej intrygujący jest jednak fenotyp IMP2, określany jako „gorący”. Wbrew intuicji, wysoka liczba komórek odpornościowych nie przekłada się tu na skuteczną odpowiedź przeciwnowotworową. Wręcz przeciwnie, obecność licznych limfocytów i makrofagów współistnieje z najgorszym rokowaniem klinicznym. Wynika to z faktu, że komórki te ulegają funkcjonalnemu wyczerpaniu na skutek aktywacji punktów kontrolnych układu immunologicznego, takich jak PD-L1, Gal-9 czy TIM-3.
Molekularne podłoże agresywności nowotworu
Równoległa analiza genetyczna, obejmująca sekwencjonowanie 409 genów, ujawniła istotne mechanizmy determinujące przebieg choroby. Mutacje w genach IDH1 i IDH2 występowały u 41 proc. pacjentów, przy czym mutacja IDH1 została zidentyfikowana jako niezależny czynnik pogarszający rokowanie. Co szczególnie istotne, wykazano silny związek pomiędzy obecnością tej mutacji a „gorącym” fenotypem immunologicznym IMP2.
Dodatkowo w guzach o wysokim stopniu złośliwości dominowały zaburzenia w genie TP53 oraz w szlakach sygnałowych związanych z receptorami kinaz tyrozynowych i kontrolą cyklu komórkowego. Po raz pierwszy wskazano także na znaczenie mutacji w genach EPHA7 oraz PTCH1 jako czynników skracających czas przeżycia pacjentów, co otwiera nowe kierunki badań nad biomarkerami prognostycznymi.
Paradoks immunologiczny – więcej nie znaczy lepiej
Jednym z najważniejszych odkryć badania jest opis tzw. paradoksu immunologicznego. W przypadku fenotypu IMP2 obserwuje się intensywny naciek komórek odpornościowych, które jednak nie są zdolne do skutecznego zwalczania nowotworu. Mechanizm ten związany jest z działaniem białek immunosupresyjnych, takich jak Galektyna-9 oraz receptor TIM-3, które prowadzą do funkcjonalnego „wyłączenia” limfocytów T.
W efekcie powstaje środowisko sprzyjające progresji choroby, mimo pozornej aktywności układu odpornościowego. To zjawisko tłumaczy, dlaczego „gorące” nowotwory mogą być bardziej agresywne niż ich „zimne” odpowiedniki i stanowi istotne wyzwanie dla immunoterapii.
Nowe perspektywy terapii celowanej
Zaproponowana klasyfikacja immunologiczno-molekularna ma istotne znaczenie dla rozwoju terapii spersonalizowanych. Wyniki badania sugerują, że pacjenci z grupy wysokiego ryzyka, charakteryzujący się jednoczesną obecnością mutacji IDH1 oraz fenotypu IMP2, mogą odnieść największe korzyści z terapii skojarzonych.
Potencjalne strategie terapeutyczne obejmują łączenie inhibitorów punktów kontrolnych układu odpornościowego, takich jak blokady osi TIM-3/Gal-9, z lekami ukierunkowanymi molekularnie na mutacje IDH1. Takie podejście może przełamać immunosupresję w mikrośrodowisku guza i zwiększyć skuteczność leczenia.
Współpraca międzynarodowa i znaczenie badań translacyjnych
Badanie zostało zrealizowane we współpracy z Instytutem Genetyki i Biotechnologii Uniwersytetu Warszawskiego, IRCCS Istituto Ortopedico Rizzoli w Bolonii oraz Centre Léon Bérard w Lyonie. Projekt finansowany przez Narodowe Centrum Nauki w ramach programu OPUS stanowi przykład skutecznej integracji badań podstawowych i klinicznych.
Wyniki pracy były również podstawą rozprawy doktorskiej dr Agnieszki Zając, co podkreśla znaczenie rozwoju młodych naukowców w obszarze onkologii molekularnej.
Znaczenie odkrycia dla przyszłości onkologii
Opracowanie systemu klasyfikacji opartego na integracji danych immunologicznych i genetycznych stanowi istotny krok w kierunku precyzyjnej onkologii. Identyfikacja podgrup pacjentów o odmiennym rokowaniu i potencjalnej wrażliwości na określone terapie umożliwia bardziej racjonalne projektowanie badań klinicznych.
Chrzęstniakomięsak, dotychczas postrzegany jako nowotwór oporny na leczenie systemowe, może w przyszłości stać się modelem dla wdrażania terapii łączonych, ukierunkowanych zarówno na komórki nowotworowe, jak i ich mikrośrodowisko immunologiczne.
Źródło: Zając A.E., Rutkowski P., Czarnecka A.M. i wsp., Integrated Immune and Molecular Profiling Identifies Prognostic Subgroups and Therapeutic Targets in Chondrosarcoma, International Journal of Molecular Sciences, 2026; 27(4): 2018. Dostęp 19.03.2026: https://www.mdpi.com/1422-0067/27/4/2018
Publikacja opisuje opracowanie klasyfikacji immunologiczno-molekularnej chrzęstniakomięsaków na podstawie analizy 99 pacjentów oraz identyfikację trzech immunofenotypów: „cold”, „hot” i „intermediate”, wraz z ich znaczeniem prognostycznym i terapeutycznym.












Zostaw odpowiedź