Nowoczesne terapie zmieniają dziś onkologię szybciej niż kiedykolwiek wcześniej – ale czy system ochrony zdrowia nadąża za tym tempem? To jedno z kluczowych pytań, które wybrzmiało podczas debaty redakcyjnej „ONKOKURIERA” pt. „Priorytety zdrowotne a możliwości systemu ochrony zdrowia. Od potencjału do praktyki”.
W spotkaniu, zorganizowanym w formule okrągłego stołu, udział wzięli przedstawiciele środowiska klinicznego, administracji publicznej oraz organizacji pacjenckich. Dyskusja koncentrowała się na najważniejszych wyzwaniach oraz praktycznych aspektach funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w onkologii i hematoonkologii – ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji pacjentów, dostępu do nowoczesnych terapii oraz organizacji leczenia.
W spotkaniu udział wzięli:
prof. Iwona Hus – kierownik Kliniki Hematologii, Państwowy Instytut Medyczny MSWiA
prof. Andrzej Kawecki – kierownik Kliniki Nowotworów Głowy i Szyi, NIO-PIB
dr Maciej Kawecki – specjalista onkologii klinicznej, Klinika Onkologii i Radioterapii, NIO-PIB
Elżbieta Kozik – prezes Stowarzyszenia Ruch Onkologiczny PARS
Mateusz Oczkowski – dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji, Ministerstwo Zdrowia
Aleksandra Rudnicka – przewodnicząca All.Can Polska, rzecznik Stowarzyszenia „Sanitas”
prof. Damian Tworek – Klinika Nowotworów Klatki Piersiowej, Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc
dr Jakub Zwoliński – kierownik Oddziału Zabiegowego, Klinika Nowotworów Głowy i Szyi, NIO-PIB
Dyskusję otworzył temat nowotworów głowy i szyi – chorób szczególnie obciążających dla pacjentów, nie tylko medycznie, ale i społecznie. Jak podkreślali eksperci, kluczowym problemem nadal pozostaje późna diagnostyka. – Gdybyśmy rozpoznawali te nowotwory wcześniej, w wielu przypadkach wystarczyłoby leczenie chirurgiczne lub radioterapia – zaznaczał prof. Andrzej Kawecki. Tymczasem większość chorych trafia do systemu w stadium zaawansowanym.
Po ponad 20 latach bez istotnych zmian w leczeniu pojawiła się jednak nowa perspektywa – immunoterapia stosowana okołooperacyjnie. Jak wskazywał dr Jakub Zwoliński, może ona nawet dwukrotnie wydłużać czas wolny od nawrotu choroby w porównaniu z dotychczasowym standardem, nie pogarszając przy tym jakości życia pacjentów. To potencjalny „game changer”, który może istotnie zmniejszyć ryzyko nawrotu lub je znacząco odsunąć w czasie.
Problemem pozostaje jednak brak realnego dostępu do tej strategii leczenia. Jej wdrożenie wymaga nie tylko decyzji refundacyjnych, ale także sprawnej diagnostyki oraz prowadzenia terapii w wyspecjalizowanych, wielodyscyplinarnych ośrodkach.

Podobne wnioski pojawiły się w kolejnych obszarach terapeutycznych. W szpiczaku plazmocytowym – jak wskazywała prof. Iwona Hus – nowe schematy leczenia (np. DVRd) wydłużają czas do progresji nawet do kilkunastu lat, a terapie CAR-T otwierają nowe możliwości, choć nadal dla ograniczonej grupy chorych. CAR-T pozostaje terapią kosztowną, ale często stanowiącą jedyną szansę dla pacjentów opornych na inne metody. Jak podkreślił dyrektor Mateusz Oczkowski, koszty leczenia przekraczające 2 mln zł na pacjenta wymuszają zmianę podejścia do finansowania. – Pacjent leczony na szpiczaka plazmocytowego w połączeniu z terapią CAR-T (…) kosztuje płatnika powyżej 2 milionów złotych. To już nie jest koszt miliona złotych (…) to są już pacjenci, których nazywam ‘milionerami refundacyjnymi – mówił przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia i jednocześnie deklarował, że resort rozważa gotowość do refundacji, jednak pod warunkiem współodpowiedzialności firm farmaceutycznych za efekty terapii, m.in. w modelu płatności za sukces.

W odniesieniu do raka jelita grubego i płuca wskazano istotne luki terapeutyczne: brak możliwości stosowania podwójnej immunoterapii (niwolumab w skojarzeniu z ipilimumabem), ograniczony dostęp do immunoterapii w leczeniu okołooperacyjnym (tzw. schemat kanapkowy) oraz niedostateczne wykorzystanie terapii celowanych dopasowanych do określonych mutacji genetycznych guza (w tym adagrasibu w mutacji KRAS G12C).
Mateusz Oczkowski zauważył, że choć leczenie okołooperacyjne (tzw. “kanapkowe”) jest drogie w zakupie, w dłuższej perspektywie chroni budżet przed kosztami leczenia nawrotów. – Widzimy w tym duży potencjał. (…) Im wcześniej pacjent jest zaopiekowany i dostaje taką opiekę (…) tym nie wraca potem do systemu na kolejne linie leczenia, które kosztują nas o wiele więcej – mówił dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji.
Eksperci zwrócili również uwagę na narastającą rozbieżność między możliwościami współczesnej medycyny a organizacją systemu. Wykorzystanie immunoterapii i leczenia celowanego ograniczają m.in. bariery diagnostyczne oraz brak koordynacji opieki. Szczególnie w raku płuca podkreślano konieczność rozwoju wyspecjalizowanych ośrodków typu Lung Cancer Units.
Debata pokazała jasno: współczesna onkologia to już nie tylko pytanie „czy leczyć”, ale „kogo, kiedy i za jaką cenę”. Odpowiedzi wymagają nie tylko wiedzy klinicznej, lecz także trudnych decyzji systemowych.
Poszczególne zagadnienia poruszone podczas debaty zostaną szczegółowo przedstawione w kolejnych publikacjach redakcji, w formie pełnych relacji.

Zobacz koniecznie:














Zostaw odpowiedź