Podkomisja stała do spraw zdrowia psychicznego (ZDR)
Podkomisja stała do spraw zdrowia psychicznego (ZDR)

Ponad pół miliona seniorów korzysta z porad psychiatry. WIDEO

Coraz więcej seniorów doświadcza samotności, co wiąże się z wysokim ryzykiem kryzysu psychicznego. Najczęstszymi problemami są depresja, choroby otępienne oraz bezsenność. Depresja dotyka co trzeciego seniora w Polsce i w wielu przypadkach – szczególnie u osób powyżej 65. roku życia – pozostaje niezdiagnozowana oraz niezauważona przez otoczenie. Opiece psychologicznej i psychiatrycznej nad seniorami poświęcone było ubiegłotygodniowe posiedzenie sejmowej podkomisji stałej ds. zdrowia psychicznego.

Zaburzenia i choroby psychiczne w podeszłym wieku mogą mieć różne przyczyny. Oprócz samotności są to m.in. stres związany z przejściem na emeryturę, ograniczenie kontaktów społecznych, postępująca niesprawność czy śmierć bliskiej osoby. Czynniki te mogą leżeć u podłoża jednego z najczęstszych zaburzeń psychicznych u osób starszych, jakim jest depresja. Mniejsza odporność na stres oraz niższe niż u młodszych osób zdolności adaptacyjne sprzyjają rozwojowi zaburzeń nastroju, zaburzeń lękowych czy zaburzeń snu. Naturalne procesy starzenia oraz postępująca degeneracja komórek mózgowych powiązane są z występowaniem takich chorób, jak otępienie czy choroba Alzheimera.

Jak duży jest to problem w Polsce, pokazują statystyki. „Ponad 26 proc. obywateli naszego kraju stanowią osoby w wieku powyżej 60. roku życia. Patrząc na liczbę zgłoszonych potrzeb zdrowotnych, widzimy, że ponad pół miliona osób z tej dziesięciomilionowej grupy rokrocznie korzysta z pomocy psychiatrycznej. W większości są to świadczenia udzielane w trybie ambulatoryjnym. Na te pół miliona osób przypada ponad 2,5 miliona porad, czyli jeden senior średnio pięć razy w roku korzysta z jakiejś formy wsparcia psychiatrycznego w ambulatorium, ale też ponad 50 tys. potrzebuje hospitalizacji na łączną długość 3 mln dni. Kobiety stanowią prawie dwie trzecie seniorów szukających pomocy psychiatrycznej” – mówił Kuba Sękowski, zastępca dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia.

W pierwszej kolejności są to zaburzenia psychiczne o podłożu organicznym, związane z funkcjonowaniem układu nerwowego. W dalszej – zaburzenia lękowe i depresja. Na czwartym miejscu w populacji kobiet znajdują się zaburzenia afektywne, w szczególności pod postacią schizofrenii, a wśród mężczyzn – problemy związane z uzależnieniami.

Z powodu zaburzeń o charakterze depresyjnym leczy się w tej grupie wiekowej ponad 120 tys. kobiet i niecałe 50 tys. mężczyzn. Tymczasem osoby między 65. a 74. rokiem życia stanowią największą grupę demograficzną osób cierpiących na depresję.

Jak podkreślił przedstawiciel MZ, udzielone świadczenia są jedynie odzwierciedleniem zgłoszonych potrzeb zdrowotnych, a nie faktycznie istniejących problemów zdrowotnych. Dane te nie oddają więc pełnej skali zjawiska.

„Niestety mamy też do czynienia z bardzo smutnym zjawiskiem, a mianowicie samobójstwami osób starszych. To jest ciągle zjawisko po części niedostrzegane. Starsi ludzie najczęściej odchodzą w ciszy. Liczba zgonów samobójczych w populacji osób powyżej 60. roku życia utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. O czym to świadczy? Decyzja o odebraniu sobie życia jest wyrazem cierpienia i braku zaspokojenia potrzeb tej osoby, o braku możliwości znalezienia gdzieś pomocy” – ocenił dyrektor Sękowski.

Przedstawiciel MZ przypomniał, że opieka psychiatryczna w Polsce przechodzi transformację w kierunku modelu środowiskowego, czyli udzielanego możliwie szybko i jak najbliżej miejsca zamieszkania chorego, bez „wyrywania” go z naturalnego środowiska. Oznacza to unikanie hospitalizacji wszędzie tam, gdzie jest to możliwe.

Centra zdrowia psychicznego są przedmiotem najdłużej trwającego w Polsce pilotażu. Trwają prace, aby w końcu efektywnie go zakończyć i aby CZP, które na razie obejmują swoim działaniem ok. 50 proc. populacji Polski, stały się podstawową, dostępną dla każdego uprawnionego formą pomocy psychiatrycznej. Ten rok ma być ostatnim rokiem pilotażu” – zapowiedział Kuba Sękowski.

W kontekście wsparcia psychologicznego dla opiekunów nieformalnych osób starszych Ministerstwo Zdrowia realizuje program finansowany z funduszy europejskich. W połowie ubiegłego roku zakończył się nabór realizatorów. Obecnie w każdym województwie powstaje po kilkanaście moderowanych grup samopomocowych dla opiekunów osób starszych.

Marzena Okła-Drewnowicz, sekretarz stanu i pełnomocnik rządu do spraw polityki senioralnej, przypomniała, że w grudniu ubiegłego roku przyjęto Krajowy Program Działania Wobec Chorób Otępiennych (2025–2030). „W tym dokumencie zapisaliśmy bardzo konkretne działania, które mają odbywać się w środowisku osoby starszej, bo często jest tak, że nie tylko osoba starsza, ale również jej rodzina wymaga wsparcia w organizacji, udzielaniu pomocy swojemu bliskiemu dotkniętemu na przykład chorobą otępienną. Przyjęliśmy takie założenie, że kiedy będziemy tworzyć na przykład dzienne domy pobytu, to szczególny nacisk położymy też na tworzenie przestrzeni zaadresowanej dla osób starszych, które wymagają wsparcia z uwagi na chorobę”.

Służyć temu będzie wieloletni rządowy program Aktywni Seniorzy – ASY. Gminy i powiaty mogą otrzymać do 400 tys. zł na utworzenie lub wyposażenie ośrodka wsparcia dla osób starszych. Łącznie do samorządów trafi prawie 610 mln zł. W kwietniu rozpoczęto przyjmowanie zgłoszeń na dofinansowanie bieżącej działalności ośrodków wsparcia. W ramach programu, obok tworzenia nowych placówek, środki mogą być przeznaczone także na rozwój już istniejących struktur aktywizujących seniorów.

„Będziemy budować rynek usług opiekuńczych. W pierwszej kolejności będziemy kierować środki finansowe do tych gmin, które w ogóle nie realizują usług opiekuńczych, żeby seniorzy, którzy tam mieszkają, również byli zaopiekowani. Największe wyzwanie będzie stanowić grupa najstarszych osób, po 85. roku życia. Dane są alarmujące – obecnie osób w tym wieku mamy ponad 800 tys., a w ciągu 20 lat będzie ich drugie tyle” – podkreśliła przedstawicielka rządu.

Główny koordynator ds. ochrony zdrowia psychicznego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich Błażej Kmieciak zwrócił uwagę na problem stygmatyzacji pacjentów doświadczających kryzysu zdrowia psychicznego oraz instytucji psychiatrycznych. Wskazał, że uprzedzenia i brak wiedzy prowadzą do lęku oraz obaw przed korzystaniem ze wsparcia specjalistów przez osoby starsze. Poruszył także kwestie standardów poszanowania praw człowieka w domach pomocy społecznej, których funkcjonowanie reguluje m.in. ustawa o ochronie zdrowia psychicznego.

„Dla naszych seniorów kontakt z psychiatrią to jest bardzo ciężkie przeżycie. A to dlatego, że przez dekady obraz szpitala psychiatrycznego kojarzył się z tym, co przedstawiał film „Lot nad kukułczym gniazdem”. Osoba, która ma lat 70–80, boi się, że już zupełnie przestanie być samodzielna w szpitalu „bez klamek” i że już nigdy z niego nie wyjdzie” – zauważył przedstawiciel RPO.

Renata Mizerska, psycholog, psychoterapeuta, superwizor oraz opiekun osoby doświadczającej choroby neurodegeneracyjnej i otępiennej, wskazała, że programy wsparcia dotyczą przede wszystkim osób, które mają możliwość z nich skorzystać. „Bardzo mnie niepokoi pomijanie w tym wszystkim seniorów, którzy na przykład nie mają możliwości wzięcia udziału w zajęciach w klubie seniora. Żeby to było możliwe, zainteresowana osoba musi być sprawna. Musi mieć energię i możliwości, bo problem jest prozaiczny – jak dojechać na takie spotkanie? Druga sprawa to brak możliwości opuszczenia budynku. W jaki sposób państwo zamierza opiekować się osobami, które nie mają takiego poziomu energii, nie mają takiego poziomu dochodów, nie mają rodziny, którą stać na przykład na dofinansowanie opieki dla osoby bliskiej w kwocie kilkunastu tysięcy złotych?” – pytała.

Psycholog poinformowała, że całodobowa opieka – nie pielęgniarska, lecz opiekuna – to koszt rzędu co najmniej 13 tys. zł miesięcznie. Do tego dochodzą koszty rehabilitacji.

Również, aby skorzystać z usług ośrodka dziennego pobytu, potencjalny podopieczny musi być w znacznym stopniu samodzielny. „Zastanówmy się, w jaki sposób może skorzystać z takiego świadczenia na przykład osoba z zaawansowaną chorobą Parkinsona. Wtedy słyszy się, że to już nie ten moment, że lepiej zostać w domu. Ośrodki dziennego pobytu nie są w pełni dostosowane do osób, które mają zaawansowane postaci chorób” – mówiła Renata Mizerska. Zauważyła również, że wciąż niewystarczająco wykorzystywany jest potencjał psychogeriatrii, która – jej zdaniem – powinna odgrywać istotną rolę w planowaniu opieki zdrowotnej w kolejnych dekadach.

Zobacz więcej: Leczenie przeciwdepresyjne u pacjentów onkologicznych zwiększa skuteczność terapii nowotworowej

Podkomisja stała do spraw zdrowia psychicznego (ZDR)
Rozpatrzenie informacji na temat opieki psychiatrycznej i psychologicznej nad seniorami – przedstawiają: Minister Zdrowia, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Pełnomocnik Rządu do spraw Polityki Senioralnej.

Zobacz więcej: Lęk oczami onkologa, który stał się pacjentem onkologicznym