Decyzja o refundacji nowej terapii jest dla pacjentów ważną wiadomością, ale nie zawsze oznacza, że leczenie będzie dostępne od razu. W 2025 roku, w zależności od województwa, od publikacji listy refundacyjnej do rozstrzygnięcia konkursu NFZ mijało od 81 do 247 dni. Różnica między regionami sięgała więc 166 dni. A rozstrzygnięcie konkursu nadal nie kończy drogi do rozpoczęcia terapii.
Tak wynika z pierwszych analiz prezentowanych przez OBSERWATOR – nowe narzędzie analityczne stworzone z inicjatywy Komitetu Farmaceutycznego Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce (KF AmCham). Platforma zbiera rozproszone dotąd publiczne dane dotyczące programów lekowych i Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych (RDTL), pozwalając śledzić to, co dzieje się pomiędzy decyzją refundacyjną a rzeczywistym dostępem pacjenta do leczenia.
Przy okazji publikacji kolejnych list refundacyjnych kwestia organizacji systemu pozostaje zwykle mniej widoczna. Informacja o objęciu terapii finansowaniem publicznym zamyka bowiem jeden proces, ale jednocześnie uruchamia kolejne działania po stronie NFZ i świadczeniodawców. Dopiero ich zakończenie pozwala przełożyć decyzję administracyjną na leczenie konkretnego pacjenta.
Refundacja nie oznacza, że następnego dnia można rozpocząć terapię
Droga pacjenta do leczenia w programie lekowym nie kończy się wraz z pojawieniem się leku w obwieszczeniu refundacyjnym. Znaczenie ma między innymi to, czy konkretny ośrodek ma możliwość realizacji programu i odpowiednie finansowanie, a w przypadku nowych świadczeń – również przeprowadzenie procedur kontraktowych.
Zgodnie z przedstawionymi podczas prezentacji OBSERWATORA danymi czas od publikacji listy refundacyjnej do rozstrzygnięcia konkursu NFZ wynosił w 2025 roku od 81 do 247 dni. Sam czas prowadzenia konkursów również był bardzo zróżnicowany. Przy założeniu, że od ich ogłoszenia do rozstrzygnięcia nie powinno upłynąć więcej niż 80 dni, w najlepiej wypadających regionach proces zamykał się w 52 dniach. W innych trwał ponad 2,5 raza dłużej od przyjętego celu.
Nie każdy przypadek należy przy tym interpretować jednakowo. Są różnice między uruchamianiem całkowicie nowego programu lekowego a wprowadzeniem kolejnej możliwości terapeutycznej do programu, który już działa. W pierwszej sytuacji potrzebne są dodatkowe działania organizacyjne i kontraktowe. W przypadku funkcjonującego programu sytuacja może wyglądać inaczej, choć również wtedy możliwość zastosowania nowego leczenia zależy od warunków, w jakich działa konkretny świadczeniodawca.
– Dla pacjentów decyzja refundacyjna nie jest celem samym w sobie. Liczy się moment, w którym rzeczywiście mogą rozpocząć leczenie. Z danych wynika, że nadal istnieją znaczące różnice między regionami, a kod pocztowy może wpływać na tempo uzyskania dostępu do terapii. Choroba nie poczeka, dlatego tak istotne jest identyfikowanie i eliminowanie opóźnień, które mogą się pojawić po ogłoszeniu refundacji. To kwestia wiarygodności systemu ochrony zdrowia i odpowiedzialności przed pacjentami – mówi Magdalena Kołodziej, prezes zarządu fundacji MY Pacjenci.
Nawet rozstrzygnięcie konkursu nie oznacza jeszcze, że terapia może rozpocząć się następnego dnia. Szpital musi podpisać umowę z NFZ, przeprowadzić procedury zakupowe oraz przygotować organizację leczenia. Według informacji przedstawionych podczas prezentacji OBSERWATORA może to wydłużyć oczekiwanie o następne 2–4 tygodnie. Zatem z perspektywy pacjenta powstaje istotna różnica między trzema momentami: ogłoszeniem refundacji, stworzeniem w konkretnym regionie i ośrodku warunków do realizacji programu oraz faktycznym rozpoczęciem leczenia.
Kolejka do programu lekowego nie zawsze pokazuje wszystkich oczekujących
Drugim obszarem analizowanym przez OBSERWATOR są kolejki. Według danych za ostatni kwartał 2025 roku liczba pacjentów oczekujących w programach lekowych wynosiła – zależnie od województwa – od 70 do 2244 osób. Odnotowano jednocześnie przypadki oczekiwania na rozpoczęcie terapii przekraczające 2,5 roku.
Podczas prezentacji eksperci zwracali uwagę, że oficjalnie raportowana kolejka nie musi obejmować wszystkich osób, które w praktyce czekają na możliwość rozpoczęcia leczenia. Nie wszystkie szpitale prowadzą i raportują kolejki w jednakowy sposób. Jednym z problemów jest konieczność określenia przewidywanego terminu przyjęcia pacjenta w sytuacji, gdy placówka nie wie jeszcze, jaka będzie ostateczna wartość kontraktu albo kiedy zostanie on zwiększony. Możliwa jest również sytuacja, w której ośrodek, zamiast wpisywać chorego na własną listę oczekujących, próbuje znaleźć dla niego placówkę dysponującą możliwością rozpoczęcia terapii wcześniej. Dla pacjenta może być to korzystne rozwiązanie, ale jednocześnie sprawia, że liczba osób widocznych w oficjalnych kolejkach nie musi odpowiadać całej grupie chorych napotykających trudności z rozpoczęciem leczenia.
NFZ może analizować informacje o świadczeniach i pacjentach leczonych w programach, jednak część procesu poprzedzającego właściwe rozpoczęcie terapii pozostaje trudniejsza do uchwycenia w danych. Ekspertci zwracali uwagę, że dotyczy to między innymi diagnostyki i kwalifikacji pacjenta. Bowiem samo przygotowanie chorego do kwalifikacji wymaga wykonania badań i angażuje zasoby szpitala, a koszty tego etapu nie zawsze są widoczne jako część programu lekowego. Dlatego liczba osób znajdujących się na oficjalnej liście oczekujących jest ważnym wskaźnikiem, ale nie powinna być traktowana jako pełny obraz wszystkich problemów z dostępem.
Zobacz także: Aktualna lista programów lekowych
Więcej refundowanych terapii oznacza również większe wymagania wobec organizacji systemu
Liczba pacjentów leczonych w programach lekowych rośnie. Rozszerzanie możliwości terapeutycznych oznacza jednak, że za decyzjami refundacyjnymi musi nadążać organizacja świadczeń: kwalifikacja chorych, diagnostyka, kontrakty, personel i możliwości poszczególnych placówek. Podczas spotkania zwracano uwagę, że nie wszystkie problemy można sprowadzić wyłącznie do wysokości finansowania. Znaczenie może mieć również sposób organizacji opieki w konkretnym szpitalu oraz zdolność systemu do reagowania na wzrost liczby pacjentów kwalifikujących się do nowoczesnego leczenia.
– Celem projektu jest dostarczenie administracji publicznej, NFZ, świadczeniodawcom, organizacjom pacjentów oraz pozostałym uczestnikom systemu ochrony zdrowia narzędzia, które umożliwia kompleksowy wgląd w rzeczywisty dostęp do terapii w programach lekowych i RDTL. Mamy nadzieję, że zgromadzone w ten sposób dane pozwolą łatwiej identyfikować obszary wymagające działań, co w efekcie przyczyni się do niwelowania różnic regionalnych w dostępie do leczenia – podkreśla Sylwia Jaczyńska-Kolasza, KF AmCham.
Regionalne zestawienia mogą w tym przypadku pełnić rolę sygnału ostrzegawczego. Jeżeli w jednym województwie określony proces przebiega zdecydowanie wolniej niż w pozostałych albo systematycznie rośnie liczba oczekujących, można dokładniej przyjrzeć się temu, na którym etapie pojawia się problem. Różnice mogą wynikać z odmiennych warunków organizacyjnych, sposobu kontraktowania, liczby pacjentów czy sytuacji konkretnych świadczeniodawców. OBSERWATOR pozwala więc przede wszystkim odnaleźć miejsce, które wymaga dokładniejszej analizy.
Cztery obszary, które można obserwować jednocześnie
Dotychczas dane potrzebne do takiej oceny znajdowały się w różnych publicznych źródłach i wymagały osobnego wyszukiwania oraz zestawiania. OBSERWATOR integruje informacje dotyczące czterech obszarów: postępowań konkursowych NFZ, kontraktów, kolejek do programów lekowych oraz Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych. Możliwe jest porównywanie województw, poszczególnych programów i kolejnych okresów sprawozdawczych. Pozwala to nie tylko sprawdzić aktualną sytuację, lecz również obserwować jej zmianę w czasie – na przykład wzrost liczby pacjentów oczekujących w konkretnym regionie albo tempo wdrażania nowych możliwości terapeutycznych.
– W ochronie zdrowia nie wystarczy podjąć decyzję o finansowaniu. W Małym Księciu jest taki ładny cytat, że jak się coś oswoiło, to potem trzeba się nim zaopiekować. Kluczowe jest monitorowanie całej drogi od decyzji do efektu. Sprawdzanie jak nasza intencja realizuje się w terenie. Do tego potrzebne są konkretne dane. Monitoring, wyciąganie wniosków i jeśli trzeba korygowanie kursu. OBSERWATOR pokazuje, co dzieje się pomiędzy refundacją, a rzeczywistym rozpoczęciem leczenia i pozwala wyciągać wnioski zarządcze oparte na danych. To narzędzie wspiera przewidywalność i lepsze planowanie. A przede wszystkim pomaga zobaczyć system z perspektywy pacjenta – mówi Anna Gołębicka, ekonomistka strateżka zarządzania i komunikacji, współzałożycielka Human Answer Institute.
Dane pokazują problem. Kolejnym krokiem jest znalezienie jego przyczyny. Samo zebranie informacji w jednym miejscu nie rozwiązuje problemu nierówności regionalnych. Może jednak ułatwić rozpoznawanie sytuacji, które odbiegają od obrazu obserwowanego w innych województwach, oraz sprawdzanie, czy podejmowane działania przynoszą zmianę. – To, czego nie mierzymy, jest bardzo trudne do poprawy. Dlatego dostęp do rzetelnych danych w OBSERWATORZE ma kluczowe znaczenie dla oceny skuteczności organizacji opieki zdrowotnej, planowania finansowania oraz identyfikowania obszarów wymagających interwencji. Tylko na podstawie faktów możemy podejmować decyzje, które realnie przekładają się na korzyści dla pacjentów – mówi Maciej Miłkowski, ekspert systemu ochrony zdrowia.
Informacja, że w jednym województwie konkurs trwa znacznie dłużej albo że liczba oczekujących jest zdecydowanie wyższa, nie mówi jeszcze, z czego ta sytuacja wynika. Dane mogą być początkiem dalszej analizy prowadzonej przez NFZ, administrację, świadczeniodawców czy organizacje pacjentów.
OBSERWATOR został opracowany przez HTA Consulting Poland sp. z o.o. na bazie Interactive Dynamic Analysis – narzędzia służącego do wielowymiarowego przeglądania i monitorowania danych. Platforma ma być aktualizowana wraz z publikowaniem kolejnych informacji przez instytucje publiczne.
– Wierzymy, że OBSERWATOR nie będzie służył tylko opisowi rzeczywistości, ale będzie realnie wspierał zmiany, które pomogą skrócić czas oczekiwania pacjentów na terapię – podkreśla Grzegorz Byszewski, prezydium KF AmCham.
Z punktu widzenia pacjenta najważniejsze pozostaje to, że dostępność terapii ma dwa wymiary. Pierwszym jest decyzja państwa o jej refundacji. Drugim – możliwość rzeczywistego otrzymania leczenia w odpowiednim czasie. Dane OBSERWATORA pozwalają przyjrzeć się właśnie tej przestrzeni pomiędzy nimi.
Informacja, że lek został objęty refundacją, nie zawsze oznacza możliwość natychmiastowego rozpoczęcia terapii. W przypadku programów lekowych znaczenie ma również to, czy dany ośrodek realizuje program, ma odpowiednią umowę z NFZ i może przyjąć kolejnych pacjentów. Jeżeli w najbliższej placówce pojawia się problem z dostępnością leczenia, pacjent może sprawdzić możliwość terapii w innym ośrodku realizującym ten sam program – również poza swoim województwem.
Czym jest OBSERWATOR?
To narzędzie analityczne integrujące publicznie dostępne informacje dotyczące m.in. konkursów NFZ, kontraktów, kolejek w programach lekowych i RDTL. Powstało z inicjatywy Komitetu Farmaceutycznego Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce, a zostało opracowane przez HTA Consulting Poland.
Decyzja refundacyjna nie zawsze oznacza natychmiastowy dostęp pacjenta do terapii. Dane prezentowane przez OBSERWATOR pokazują, że w 2025 roku czas od publikacji listy refundacyjnej do rozstrzygnięcia konkursu NFZ wynosił w zależności od województwa od 81 do 247 dni. Różnice dotyczą także kolejek do programów lekowych – w ostatnim kwartale 2025 roku w poszczególnych regionach wykazywano od 70 do 2244 oczekujących. Nowe narzędzie ma pozwolić na analizowanie całej drogi od refundacji do rzeczywistego rozpoczęcia terapii i wskazywanie miejsc, w których pojawiają się opóźnienia.
Źródło:
Materiał dotyczący prezentacji narzędzia OBSERWATOR, przygotowanego z inicjatywy Komitetu Farmaceutycznego Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce (KF AmCham).
Dane publiczne integrowane w platformie OBSERWATOR dotyczące postępowań konkursowych NFZ, kontraktów, kolejek w programach lekowych oraz Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych.
Programy lekowe – przewodnik ONKOKURIERA
Programy lekowe w onkologii – finansowanie diagnostyki i świadczeń
• Artykuł zaktualizowano:

















Zostaw odpowiedź