Mimo wieloletnich intensywnych badań, długo nie udawało się wprowadzić terapii, która wydłużałaby całkowity czas przeżycia chorych na platynoopornego raka jajnika. Przełom nastąpił dopiero niedawno. Mirwetuksymab sorawtanzyny (MIRV) jest pierwszą od 10 lat nowo zarejestrowaną terapią w leczeniu platynoopornego raka jajnika oraz pierwszym od 15 lat lekiem, który wykazał wpływ na wydłużenie całkowitego czasu przeżycia. Lek nie jest jeszcze dostępna w refundacji.
Rak platynooporny jest najgorzej rokującą postacią nowotworu jajnika, wiążącą się z istotnie gorszymi rokowaniami niż nowotwór platynowrażliwy, czyli reagujący na leczenie chemioterapią z zastosowaniem pochodnych platyny. Mediana całkowitego przeżycia pacjentek z PROC (ang. platinum-resistant ovarian cancer) wynosi od 9 do 12 miesięcy, co stanowi znaczący kontrast z 24-36 miesiącami w przypadku kobiet z platynowrażliwym rakiem jajnika.
Kiedy rak jest platynooporny
PROC rozwija się już w trakcie wcześniejszego leczenia tej choroby aż dochodzi do momentu, kiedy najbardziej skuteczne leki, jakimi są pochodne platyn, przestają działać. Każda chora, u której dochodzi do nawrotu, z czasem staje się platynooporna.
Na razie nie umiemy stwierdzić, które pacjentki będą odpowiadały na platynę, a które nie. Co sprawia, że jedna pacjentka fantastycznie odpowiada na chemioterapię opartą na platynie, a inna zupełnie nie. Decydują o tym bowiem cechy choroby lub cechy pacjentek, których jeszcze po prostu nie potrafimy zidentyfikować. W ogóle za oporność na chemioterapię jest odpowiedzialnych wiele mechanizmów – wyjaśniała dr Anna Dańska-Bidzińska z Klinki Ginekologii Onkologicznej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego, prezeska Zarządu Stowarzyszenia Kobiet Onkologii Polskiej Rak Misja, podczas warsztatów poświęconych platynoopornemu rakowi jajnika.
Ekspertka dodała, że obecnie za pacjentki, dla których chemioterapia oparta na platynie jest dalej opcją terapii, uważa się te, które w ogóle odpowiedziały na chemioterapię opartą na platynie w trakcie leczenia, bez względu na czas, w jakim dojdzie do nawrotu choroby. Natomiast jeżeli u chorej dochodzi do progresji w trakcie leczenia pochodnymi platyny, to wiadomo, że jest oporna i podobnie – jeżeli dochodzi do progresji w ciągu trzech miesięcy od zakończenia chemioterapii. Te pacjentki, u których dochodzi do dalszego rozwoju choroby po 3-6 miesiącach, mogą potencjalnie być uważane nie tyle za platynowrażliwe, ale takie, dla których platyna jest opcją, jeżeli wcześniej po zastosowaniu chemioterapii z platyną była stwierdzona odpowiedź.
Dla nas lekarzy najtrudniejszym wyzwaniem był platynooporny od początku rak jajnika, bo platynooporność jest trudna do leczenia. Takie pacjentki zazwyczaj miały małe możliwości leczenia, które do tego szybko się wyczerpywały i całkowity czas przeżycia dla tych pacjentek rzeczywiście nie był długi – podkreśliła dr Dańska-Bidzińska.
Potrzebna jest wysoka ekspresja FRα
Lek, o którym mowa, jest koniugatem przeciwciała z lekiem (ADC) i to pierwszym koniugatem w ginekologii onkologicznej. Taka forma pozwala na precyzyjne dostarczenie substancji cytotoksycznej bezpośrednio do komórki nowotworowej, minimalizując jednocześnie uszkodzenie zdrowych tkanek. Leczenie skierowane jest do chorych z wysoką ekspresją receptora folianowego alfa (FRα), bo to umożliwia precyzyjne dostarczanie cytotoksycznego leku do komórek nowotworowych przy minimalnym wpływie na zdrowe tkanki. W zdrowych tkankach receptor ten występuje w niewielkich ilościach, natomiast w niektórych nowotworach, takich jak platynooporny rak jajnika, jest go bardzo dużo. Terapia celowana wykorzystuje właśnie ten receptor jako „furtkę” prowadzącą do komórki. Przeciwciało w leku rozpoznaje receptor, przyłącza się do komórki, a następnie wprowadza do jej wnętrza cytotoksyczny. Dzięki temu toksyna działa od środka, selektywnie niszcząc komórkę nowotworową, a oszczędzając zdrowe tkanki.
Badanie MIRASOL wykazało, że mirwetuksymab sorawtanzyny zapewnia ponad dwukrotnie wyższy odsetek odpowiedzi obiektywnej (ORR) w porównaniu z chemioterapią – 42,3 proc. vs 15,9 proc. Redukuje ryzyko zgonu o 33 proc., jednocześnie zapewniając lepszy komfort życia.
Mirwetuksymab sorawtanzyny nie będzie dla wszystkich chorych na platynoopornego raka jajnika. Wiadomo, że musi być stwierdzona wysoka ekspresja, czyli powyżej 75 proc., receptorów folianowych. Około 50 proc. chorych na raka jajnika wykazuje tę wysoką ekspresję. Chcę podkreślić, że ekspresję FRα oznaczamy wyłącznie w jednym typie histologicznym raka jajnika, czyli w raku surowiczym o wysokim stopniu złośliwości, czyli tzw. high grade, bo tylko wtedy ta wysoka ekspresja jest. Niestety inne typy histopatologiczne, czyli np. śluzowy czy jasnokomórkowy, niestety tutaj tej ekspresji nie ma i nie będą mogły korzystać. Coraz więcej mamy leków celowanych, dlatego będziemy poszerzać naszą diagnostykę, że wybrać grupę chorych, dla których konkretne leczenie będzie najbardziej skuteczne – zauważyła dr hab. Dagmara Klasa-Mazurkiewicz z Kliniki Ginekologii i Położnictwa Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Patomorfolodzy już odbywają szkolenia dotyczące wykrywania receptora folianowego, żeby móc to robić, natychmiast, kiedy lek zostanie zrefundowany. W części placówek takie badanie jest już możliwe, w Narodowym Instytucie Onkologii nawet od 3 lat.
Profilaktyka nowotworowa. NFZ wdraża test HPV molekularny i cytologię LBC
Anna Kupiecka: jak zapobiec niepotrzebnym zgonom z powodu raka endometrium WIDEO













Zostaw odpowiedź