Rekonstrukcja piersi z wykorzystaniem płata DIEP to jedna z najnowocześniejszych i najbardziej zaawansowanych technik odtwarzania piersi u kobiet po mastektomii, uznawana za złoty standard w chirurgii rekonstrukcyjnej. Ideą tego zabiegu jest wytworzenie piersi z powłok brzucha z użyciem technik mikrochirurgicznych. Rekonstrukcję piersi można wykonać z wykorzystaniem materiałów sztucznych, czyli ekspanderów i implantów, lub z użyciem tkanek własnych, czyli pochodzących z ciała pacjentki.
„Płat DIEP (ang. deep inferior epigastric perforator, płat oparty na naczyniach odchodzących od tętnicy nabrzusznej dolnej głębokiej) to płat skórno-tłuszczowy, który pobieramy z powłok jamy brzusznej. Na naczyniach nabrzusznych dolnych przenosimy go do klatki piersiowej, gdzie go przeszczepiamy i podłączamy do naczyń piersiowych wewnętrznych przy użyciu mikroskopu. DIEP na całym świecie jest uważany za złoty standard rekonstrukcji piersi” – wyjaśnia lek. Artur Dyśko, chirurg z Białostockiego Centrum Onkologii, gdzie wykonywane są takie zabiegi.
Pierś wygląda naturalnie, odtworzone jest w niej czucie
Ogromną zaletą płata DIEP jest to, że pozwala na najbardziej naturalne przywrócenie wyglądu piersi.
Pierś wygląda naturalnie, odtworzone jest w niej czucie. Dodatkowo jest to zabieg jednoetapowy – zazwyczaj potrzebna jest jedna hospitalizacja – a uzyskany efekt jest długotrwały. Zrekonstruowana pierś chudnie i tyje razem z kobietą, dzięki czemu zachowana zostaje symetria ciała. Razem z pacjentką również się starzeje.
Kolejnym atutem dla niektórych pacjentek jest abdominoplastyka, czyli usunięcie nadmiaru tkanki tłuszczowej z brzucha. Dodatkowo mikrochirurgia umożliwia zespolenie nerwów i częściowe odtworzenie czucia w piersi. Nie jest to czucie takie jak przed operacją, ale jednak jest ono obecne. W przypadku implantów silikonowych czucia nie ma wcale. Dla wielu pacjentek jest to do zaakceptowania, ale dla części stanowi istotny problem. Minusem zabiegu jest natomiast dodatkowa blizna na podbrzuszu.
Jakie są wskazania do rekonstrukcji piersi płatem DIEP?
„Są to w większości rekonstrukcje odroczone, czyli wykonywane u pacjentek, które utraciły pierś w wyniku amputacji, choć możliwe są również operacje jednoczasowe. Zabiegi wykonuje się także u pań, u których wystąpiły powikłania po rekonstrukcji implantem i radioterapii, czyli bolesny przykurcz torebki Bakera, defekt estetyczny oraz powikłania po leczeniu oszczędzającym. Tego typu rekonstrukcja zalecana jest również u pacjentek z mutacją w genach BRCA1 i BRCA2” – tłumaczy specjalista.
Chirurg podkreśla, że pacjentka musi być przede wszystkim świadoma i musi bardzo zależeć jej na odtworzeniu piersi oraz na tym, aby wyglądała ona naturalnie. Powinna być gotowa poddać się ryzyku wynikającemu z tego zabiegu – bardzo wymagającego i długo trwającego, ponieważ operacja zajmuje 7–8 godzin.
„Pacjentka musi też stosować się do naszych zaleceń. Po zabiegu powinna obserwować przeszczepiony płat i oglądać się w lusterku, aby sprawdzać, czy wszystko jest w porządku. Taką pacjentkę czeka trochę dłuższa rehabilitacja niż po rekonstrukcji implantem. Do zabiegu kwalifikujemy kobiety z indeksem masy ciała (BMI) poniżej 34, będące w dosyć dobrym stanie fizycznym. Muszą to być osoby niepalące od co najmniej sześciu miesięcy oraz pacjentki, u których od zakończenia radioterapii minął co najmniej rok” – informuje lek. Artur Dyśko.
Z wykonania zabiegu dyskwalifikują zaawansowane choroby towarzyszące, takie jak niekontrolowane nadciśnienie tętnicze, niekontrolowana cukrzyca oraz zaawansowane autoimmunologiczne choroby tkanki łącznej. Względnym przeciwwskazaniem są przebyte zabiegi operacyjne w obrębie jamy brzusznej, takie jak np. cięcie cesarskie czy stan po usunięciu wyrostka robaczkowego. Takie przypadki są analizowane indywidualnie na podstawie wyniku badania angio-TK.
Przy stole stają dwa zespoły chirurgów
Każda kobieta, u której planowana jest rekonstrukcja piersi z wykorzystaniem płata DIEP, wymaga odpowiedniej diagnostyki radiologicznej. Zabieg jest planowany na podstawie badania angio-TK powłok jamy brzusznej i miednicy. Inne wykorzystywane narzędzia diagnostyczne to USG Doppler i termografia.
„Planując zabieg, indywidualnie podchodzimy do każdej pacjentki. Rozrysowujemy przebieg naczyń na powłokach jamy brzusznej, aby w każdej chwili główny operator mógł spojrzeć na te rysunki i zobaczyć, czy podąża w dobrym kierunku. Oznaczamy przy użyciu USG Doppler miejsca wyjścia naczyń przeszywających na powierzchni skóry jamy brzusznej. Planujemy linie cięcia oraz to, jak będzie wyglądała pierś w przyszłości” – mówi lekarz.
Przy stole operacyjnym pracują dwa zespoły chirurgów – jeden pobiera płat z powłok jamy brzusznej, a drugi przygotowuje klatkę piersiową. Potrzebny jest wysokospecjalistyczny sprzęt operacyjny – mikroskop, lupy, narzędzia oraz nici mikrochirurgiczne cieńsze niż włos.
„Zabieg można podzielić na pięć etapów. Pierwszy z nich to preparowanie powłok jamy brzusznej i pobranie płata skórno-tłuszczowego. Drugi zespół w tym samym czasie przygotowuje klatkę piersiową, czyli odsłania naczynia piersiowe wewnętrzne i przygotowuje miejsce, do którego płat zostanie przeszczepiony. Następnie musimy połączyć naczynia pod mikroskopem. To clou tego zabiegu, czyli zespolenie mikrochirurgiczne naczyń krwionośnych. Następnie wykonywana jest plastyka brzucha, odtworzenie nowego pępka, a w międzyczasie formowana jest wyniosłość nowej piersi” – tłumaczy Artur Dyśko.
Chirurdzy dysponują wieloma różnymi narzędziami, które ułatwiają im pracę. Jednym z nich jest detektor ICG, przy użyciu którego sprawdzają, czy płat jest odpowiednio ukrwiony oraz czy występują strefy niedokrwienia, w których należy wykonać cięcie. Zabieg jest bardzo precyzyjny i wymaga 7–8 godzin maksymalnego skupienia. Oznacza to, że chwila nieuwagi lub nieostrożny ruch skalpelem mogą przedłużyć go o 4–5 godzin albo doprowadzić do jego przerwania.
Jeśli nie DIEP, to może LD?
Alternatywą dla płata DIEP jest płat LD. Jest to płat skórno-mięśniowy oparty na naczyniach pęczka piersiowo-grzbietowego. Rekonstrukcja tego typu jest przeprowadzana przy użyciu ekspandera, a następnie implantu. Oznacza to, że jest to zabieg co najmniej dwuetapowy, wymagający dwóch hospitalizacji.
Niestety dochodzi przy tym do urazu chirurgicznego mięśnia najszerszego grzbietu, co powoduje osłabienie funkcjonalności kończyny górnej. Jednak przy odpowiedniej rehabilitacji nie stwarza to dużego problemu. Taka forma rekonstrukcji jest wybierana w przypadku przeciwwskazań do wykonania rekonstrukcji z wykorzystaniem płata DIEP.
W Polsce rekonstrukcje z płatem DIEP stanowią margines. W Stanach Zjednoczonych około 25 proc. wszystkich całkowitych rekonstrukcji piersi stanowią rekonstrukcje przy użyciu płata DIEP. W Niemczech odsetek ten sięga 30 proc., podobnie jak w Wielkiej Brytanii. A jak sytuacja wygląda w Polsce?
„Zabieg z wykorzystaniem płata DIEP nie jest tak powszechny jak w innych krajach na całym świecie. Wiąże się to m.in. z kiepską refundacją przez Narodowy Fundusz Zdrowia, potrzebą zaangażowania bardzo wykwalifikowanego personelu oraz koniecznością długiej dostępności sali operacyjnej na potrzeby jednej operacji – zajmujemy salę na cały dzień. Poza tym potrzebnych jest co najmniej dwóch głównych operatorów i dwóch asystentów, a także odpowiedni sprzęt operacyjny. Skutek jest taki, że średnio w Polsce wykonuje się 60–70 zabiegów z wykorzystaniem płata DIEP rocznie, czyli około 0,4 proc. wszystkich rekonstrukcji piersi” – komentuje lek. Artur Dyśko.
Co mówią badania?
Badanie przeprowadzone przez polskich lekarzy z Lublina i opublikowane w „Polish Journal of Surgery” w 2025 roku objęło 38 pacjentek, u których wykonano rekonstrukcję piersi z wykorzystaniem płata DIEP, zgodnie ze standardowymi protokołami chirurgicznymi i okołooperacyjnymi.
Odsetki powikłań były minimalne i obejmowały jeden przypadek, czyli 3 proc., całkowitej utraty płata oraz pięć przypadków, czyli 16 proc., martwicy brzeżnej. Pomimo ograniczeń wspomnianego badania, na podstawie uzyskanych wyników autorzy stwierdzili, że rekonstrukcja piersi za pomocą płata DIEP jest bezpieczną procedurą zapewniającą dobre wyniki estetyczne. Dlatego należy rozważać jej zastosowanie i omawiać ją z szeroką grupą pacjentek poddawanych mastektomii.
Dokładniejsze zbadanie wpływu różnych czynników na powikłania i wyniki leczenia wymaga przeprowadzenia dalszych badań.
Wnioski dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności operacji z wykorzystaniem płata DIEP potwierdzają również badania międzynarodowe. Ta technika rekonstrukcji piersi wiąże się z mniejszym ryzykiem powikłań w porównaniu z innymi technikami.
*** Tekst powstał na podstawie wystąpienia lek. Artura Dyśko podczas ogólnopolskiej konferencji dla kobiet w trakcie i po leczeniu raka piersi „Chcę być świadoma i wiedzieć więcej”, zorganizowanej przez Białostockie Centrum Onkologii.
• Artykuł zaktualizowano:

















Zostaw odpowiedź