Pacjent z IBD w centrum uwagi. Dlaczego wcześniejsza interwencja i celowane terapie zmieniają praktykę kliniczną

Świadomość kliniczna dotycząca nieswoistych chorób zapalnych jelit (IBD) — wrzodziejącego zapalenia jelita grubego (WZJG) i choroby Leśniowskiego-Crohna (ChLC) — w ostatniej dekadzie uległa fundamentalnej zmianie. Schorzenia te, niegdyś uznawane za rzadkie i „szpitalne”, dziś stanowią jedno z najpoważniejszych wyzwań współczesnej gastroenterologii, obciążając zarówno pacjentów, jak i cały system ochrony zdrowia.

Podczas debaty konferencji „Pacjent w Centrum Uwagi” dyskusja o IBD stworzyła spójny obraz potrzeb potrzeb klinicznych i systemowych: konieczności wcześniejszej interwencji, leczenia ukierunkowanego na konkretne cele zapalne oraz rozszerzania dostępu do nowoczesnych terapii, w tym leków anty-IL-23.

Prof. dr hab. n. med. Maciej Gonciarz jest wybitnym polskim specjalistą w dziedzinie gastroenterologii i chorób wewnętrznych, pełniącym funkcję kierownika Kliniki Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych w Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie. Ukończył studia medyczne na Śląska Akademia Medyczna w Katowicach, obronił pracę doktorską w 1993 roku, a w 2004 roku uzyskał habilitację. Jego główne obszary zawodowe obejmują diagnostykę i leczenie schorzeń wątroby, dróg żółciowych i trzustki oraz chorób przewodu pokarmowego — zarówno górnego, jak i dolnego odcinka. Ponadto jest autorem i współautorem licznych publikacji naukowych oraz podręczników z zakresu gastroenterologii, aktywnie uczestnicząc w rozwijaniu standardów leczenia w tej dziedzinie.
prof. dr hab. Maciej Gonciarz

Prof. dr hab. Maciej Gonciarz, kierujący Kliniką Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, rozpoczął od prostego, lecz kluczowego stwierdzenia: „Im wcześniej leczymy chorych, tym lepsze osiągamy efekty terapeutyczne”. W praktyce oznacza to konieczność odejścia od zwłoki terapeutycznej i zbyt długiego odwlekania eskalacji leczenia. Prof. Maciej Gonciarz zwrócił uwagę na dane pokazujące, że już przesunięcie włączenia terapii o 2–3 miesiące po rozpoznaniu może zwiększać ryzyko niekorzystnych punktów końcowych, w tym operacji w WZJG.

– Przytoczę pewne dane, które – w pewnym sensie – są porażające. Badania prowadzone na świecie pokazują, że nawet opóźnienie rozpoczęcia terapii o zaledwie 2–3 miesiące od momentu rozpoznania ma statystycznie istotny wpływ na przebieg choroby i losy pacjentów – podkreślił profesor. Takie opóźnienie momentu rozpoznania sprawia, że pacjenci z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego częściej wymagają leczenia operacyjnego. W Polsce czas opóźnienia w rozpoczęciu skutecznego leczenia szacuje się nawet na kilka lat. – Mamy więc jeszcze wiele do zrobienia, by chorzy szybciej trafiali do właściwej terapii – podsumował profesor. W polskich realiach, gdzie opóźnienia bywają liczniejsze i dłuższe, konsekwencje kliniczne i społeczne są tym dotkliwsze: rośnie liczba hospitalizacji, transfuzji, absencji w pracy, a w krańcowych przypadkach pojawia się konieczność zabiegów okaleczających. Dlatego współczesna strategia leczenia IBD przesuwa akcent z samego łagodzenia objawów na wczesne wygaszanie zapalenia mierzonego obiektywnie — w endoskopii, a gdy to możliwe, także histologii — oraz na model tight control, czyli ściśle zaplanowane, regularne monitorowanie aktywności choroby.

Prof. Piotr Eder jest wybitnym polskim gastroenterologiem i specjalistą chorób wewnętrznych, związanym z Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu oraz placówkami medycznymi w Poznaniu. Ukończył studia na tej uczelni i nadal prowadzi działalność naukowo-kliniczno-dydaktyczną — wśród jego głównych obszarów zainteresowań są nieswoiste choroby zapalne jelit (NChZJ) oraz zagadnienia wynikające z ich powiązań z diagnostyką, terapią biologiczną i obrazowaniem (np. rezonans magnetyczny). Jest autorem i współautorem wielu publikacji krajowych i międzynarodowych, recenzentem oraz członkiem stowarzyszeń naukowych, m.in. European Crohn’s and Colitis Organisation (ECCO) i Polskie Towarzystwo Gastroenterologii. Jego wkład obejmuje również kierowanie redakcją periodyku „Gastroenterologia – Forum dla Praktyków” oraz aktywne uczestnictwo w rozwoju standardów opieki nad pacjentami z chorobami przewodu pokarmowego w Polsce.
prof. dr hab. Piotr Eder

W ujęciu epidemiologicznym i klinicznym IBD to choroby ogólnoustrojowe, przewlekłe i często wyniszczające. Dotykają milionów chorych na świecie i — co podkreślał prof. dr hab. Piotr Eder z Wielkopolskiego Centrum Medycznego, Szpitala Świętego Wojciecha w Poznaniu w przytoczonej w dyskusji perspektywie — nasilają się wraz z tzw. westernizacją stylu życia, zmianami w mikrobiocie jelitowej i starzeniem się populacji. Oprócz typowo jelitowych manifestacji (biegunka z krwią, pilne parcia, bóle brzucha) IBD przynosi odsetkowo częste zajęcie narządów pozajelitowych, w tym stawów, skóry i oczu, istotnie obniżając jakość życia. Z punktu widzenia systemu zwiększa to koszty opieki, a z perspektywy pojedynczego pacjenta — wielowymiarowy ciężar choroby: od niepełnosprawności fizycznej po społeczną, gdy choroba uderza w okresie edukacji, wchodzenia na rynek pracy czy zakładania rodziny.

Marek Lichota jest Prezesem Zarządu Stowarzyszenie „Apetyt na Życie” — ogólnopolskiej organizacji pacjentów z niewydolnością przewodu pokarmowego i nieswoistymi zapaleniami jelit (NZJ). Od 2002 roku choruje na Choroba Leśniowskiego‑Crohna, a od 2008 roku jest pacjentem żywionym pozajelitowo — doświadczenie to stało się podstawą jego zaangażowania w działania edukacyjne i wspierające innych pacjentów. W roli lidera stowarzyszenia skupia się na poprawie jakości życia osób na terapii żywieniowej, promocji mobilnych rozwiązań żywieniowych, aktywności społecznej pacjentów oraz ich reprezentacji w systemie ochrony zdrowia.
Marek Lichota

Na tym tle szczególnie wyraźnie wybrzmiał głos pacjentów. Programy lekowe pozwalają żyć, a nie tylko przetrwać — mówił Marek Lichota, prezes Stowarzyszenia Apetyt na Życie, wskazując różnicę między codziennym zmaganiem się z bólem, biegunkami i hospitalizacjami a funkcjonowaniem społecznym i zawodowym po skutecznym włączeniu terapii zaawansowanej. Jednocześnie dodał, że „to, co działa na mnie, nie musi działać na innych”, co dobrze oddaje heterogeniczność IBD i potrzebę szerokiego, elastycznego wachlarza opcji. Innymi słowy — w IBD nie ma jednego leku „dla wszystkich”; jest natomiast rosnący katalog interwencji, które trzeba dopasowywać do fenotypu choroby, aktywności zapalnej, dotychczasowej historii terapeutycznej i preferencji chorego.

W polskich realiach, gdzie opóźnienia bywają liczniejsze i dłuższe, konsekwencje kliniczne i społeczne są tym dotkliwsze…

Tę obserwację potwierdza perspektywa klinicysty. „Celem terapii jest uzyskanie tzw. głębokiej remisji” — podkreśla prof. Maciej Gonciarz — czyli remisji klinicznej, endoskopowej, najlepiej także bez aktywności histologicznej. Utrzymana jak najdłużej oznacza dla pacjentów powrót do pracy, planów rodzinnych, normalności. Aby taki cel był realistyczny, konieczne jest wczesne sięganie po terapie o zweryfikowanej skuteczności przeciwzapalnej i zdolności do gojenia błony śluzowej. W ostatnich latach do leczenia IBD dołączyły cząsteczki ukierunkowane na oś IL-23, wśród których guselkumab należy do kluczowych przedstawicieli tej klasy.

Z perspektywy skuteczności klinicznej i endoskopowej, dane z badań rejestracyjnych pokazują, że u chorych na WZJG lek ten osiąga wysokie odsetki utrzymanej remisji klinicznej wśród osób odpowiadających w fazie indukcji, z towarzyszącą normalizacją endoskopową u znaczącego odsetka pacjentów — i to w populacjach zarówno wcześniej nieleczonych terapiami biologicznymi lub JAK-inhibitorami, jak i po ekspozycji na te interwencje. W chorobie Leśniowskiego-Crohna, w dotychczas jedynym, restrykcyjnym, podwójnie zaślepionym badaniu head-to-head, badany lek przewyższał ustekinumab w obiektywnych punktach końcowych endoskopowych. Co równie istotne z punktu widzenia praktyki, efekty kliniczne, endoskopowe i histologiczne utrzymują się długofalowo, a pierwsze sygnały poprawy objawowej bywają obserwowane wcześnie, już w indukcji. Te parametry mają znaczenie nie tylko naukowe: jeśli celem jest treat-to-target z gojeniem śluzówki jako twardym celem zapalnym, leki zdolne do jego osiągania realnie zmieniają naturalny przebieg choroby.

Mamy programy lekowe dedykowane WZJG i chorobie Crohna, szerokie portfolio terapeutyczne i poluzowane w ostatnich latach kryteria

Jednym z wyraźnych trendów w leczeniu IBD jest upraszczanie schematów dawkowania i przenoszenie terapii do form bardziej przyjaznych dla pacjenta. Po fazie indukcji można stosować leczenie podtrzymujące w formie podskórnej, podawane co osiem tygodni. Taka organizacja terapii sprzyja przestrzeganiu zaleceń (adherencji), ułatwia prowadzenie leczenia w trybie ambulatoryjnym i zwiększa poczucie niezależności chorych. W razie potrzeby możliwe jest indywidualne dostosowanie dawki, co zapewnia lekarzom większą elastyczność w prowadzeniu terapii.

Ten pragmatyczny wymiar nowoczesnych programów lekowych ma szczególne znaczenie w Polsce, gdzie — jak podkreśla prof. Maciej Gonciarz — liczy się nie tylko skuteczność i bezpieczeństwo długotrwałego leczenia, ale również jego realna wykonalność w codziennej praktyce klinicznej.

Warto spojrzeć na te zagadnienia w szerszym kontekście systemowym. W polskich programach lekowych gastroenterologicznych leczonych jest obecnie około 11 000 pacjentów rocznie, mniej więcej po połowie z chorobą Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego. To liczba dobrze oddająca skalę cięższych postaci IBD, które wymagają terapii zaawansowanych.

W tej populacji rocznie kwalifikować się do nowoczesnego leczenia biologicznego o mechanizmie działania opartym na osi IL-23 mogłoby, zgodnie z kryteriami charakterystyk produktów leczniczych i profilami badań, około 80–250 chorych na ChLC oraz 200–550 pacjentów z WZJG. Nie są to zatem szacunki abstrakcyjne, lecz policzalna grupa, w której wprowadzenie kolejnej opcji terapeutycznej przekłada się na realne i mierzalne korzyści – zarówno dla pacjentów, jak i dla ośrodków leczniczych.

Mateusz Oczkowski - polski farmaceuta i urzędnik państwowy, pełniący funkcję zastępcy dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia. Od sierpnia 2023 roku przewodniczy Komisji Ekonomicznej, ciału doradczemu Ministra Zdrowia odpowiedzialnemu za ustalanie cen produktów refundowanych.
Mateusz Oczkowski

Z punktu widzenia decydenta głos w sprawie sytuacji programów zabrał Mateusz Oczkowski, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia. Mamy programy lekowe dedykowane WZJG i chorobie Crohna, szerokie portfolio terapeutyczne i poluzowane w ostatnich latach kryteria — podkreślił.

Wskazał również na rolę RDTL (Ratunkowy Dostęp do Technologii Lekowych) w kojarzeniu terapii w trudnych przypadkach oraz na to, że nowe leki są w procesach oceny — dialog trwa, ale musimy działać w granicach finansów publicznych. Ta wypowiedź dobrze oddaje napięcie między dynamicznie rozwijającą się medycyną a realiami budżetowymi: system w Polsce — co potwierdzają doświadczenia klinik i dane o spadku liczby kolektomii wraz ze wzrostem dostępności opcji zaawansowanych — idzie w dobrym kierunku, ale każdy kolejny krok wymaga skrupulatnej oceny wartości, priorytetyzacji populacji docelowych i organizacyjnego wsparcia ścieżki pacjenta, tak aby opóźnienia terapeutyczne przestały być regułą, a stały się wyjątkiem.

Z perspektywy pacjentów kluczowe są dwie rzeczy. Po pierwsze — tempo i logistyka. Jak mówi prof. Maciej Gonciarz, w Polsce okres do włączenia terapii bywa liczony w latach, a to przekłada się na „koszt kliniczny”: progresję choroby, powikłania, operacje. Po drugie — elastyczność i dostępność wachlarza opcji. Im większa dostępność do różnych terapii, im większa elastyczność, tym większa szansa, że pacjenci wrócą do normalności — akcentuje Marek Lichota. To właśnie w tym miejscu na osi potrzeb lokuje się nowoczesna terapia biologiczna ukierunkowana na interleukinę 23 — jako kolejny, biologicznie uzasadniony punkt uchwytu w szlaku zapalnym, umożliwiający realizację strategii treat-to-target u pacjentów po niepowodzeniach wcześniejszych linii leczenia lub z ograniczoną tolerancją dotychczasowych terapii.

Programy lekowe pozwalają żyć, a nie tylko przetrwać

Wreszcie — nie można pominąć kwestii jakości opieki i jej ciągłości. Nowoczesne leczenie farmakologiczne bez zaplecza monitorowania i bez dobrze zorganizowanej ścieżki tight control nie osiągnie swojego potencjału. Potrzebujemy więc nie tylko kolejnych cząsteczek, ale i przewidywalnej logistyki: krótkich czasów od rozpoznania do kwalifikacji, standardów oceny endoskopowej i biochemicznej w określonych interwałach, szybkich ścieżek eskalacji i deeskalacji leczenia, a także wsparcia wielodyscyplinarnego (żywieniowego, psychologicznego), które ogranicza „koszt społeczny” choroby. Gdy te elementy współistnieją, realne stają się obrazy, o których mówi prof. Maciej Gonciarz: pacjenci nie tylko bez pieczątek „hospitalizacja”, ale i bez strachu przed długą podróżą, powroty do pracy i planów życiowych — słowem, trwała, głęboka remisja.

Współczesne IBD wymaga szybkiej i ambitnej strategii terapeutycznej, z jasno zdefiniowanymi celami zapalnymi i planem ich monitorowania. Z perspektywy klinicznej uzupełnianie arsenału leków, uzupełnia lukę terapeutyczną i zwiększa prawdopodobieństwo osiągnięcia i utrzymania głębokiej remisji u chorych po niepowodzeniach wcześniejszych linii. Z punktu widzenia pacjenta jest to różnica między „trwaniem” a „życiem”, którą tak sugestywnie opisał Marek Lichota.

Z perspektywy systemu — jak podkreślił Mateusz Oczkowski — jest to proces wymagający równowagi między innowacją a odpowiedzialnością budżetową, ale możliwy do prowadzenia w sposób konsekwentny i oparty na dowodach. Jeśli te trzy perspektywy – kliniczna, pacjencka i systemowa – pozostaną w dialogu, ścieżka pacjenta z IBD, od rozpoznania do stabilnej remisji, stanie się krótsza, bardziej przewidywalna i, co najważniejsze, skuteczniejsza.

Debata ekspertów: Wyzwania współczesnej medycyny – choroba otyłościowa oraz przewlekłe choroby zapalne jelit:

Nieswoiste zapalne choroby jelit (IBD): aktualne wyzwania diagnostyczno-terapeutyczne i rekomendacje pacjentów

Odzyskać utraconą codzienność – ewolucja leczenia nieswoistych chorób zapalnych jelit i jej wpływ na jakość życia pacjentów