Otyłość przestała być tematem rozmów o estetyce czy „braku silnej woli”. Dziś mówimy o niej jako o przewlekłej, postępującej chorobie metabolicznej, która w Polsce dotyczy około 9 milionów dorosłych oraz – jak alarmują eksperci – aż 30 procent ośmiolatków. To schorzenie niszczące zdrowie fizyczne i psychiczne, prowadzące do ponad 200 powikłań, skracające życie i generujące ogromne koszty społeczne oraz ekonomiczne. Skala problemu sprawia, że nie jest to już wyzwanie jednostkowe, lecz jedno z najpoważniejszych obciążeń dla systemu ochrony zdrowia i całego społeczeństwa.
Właśnie w tym kontekście eksperci debatowali o wsparciu w leczeniu przewlekłej choroby metabolicznej, podkreślając, że przełomem ostatnich lat jest nie tylko rosnąca świadomość, iż otyłość jest chorobą, lecz także pojawienie się skutecznych narzędzi terapeutycznych, które pozwalają realnie zmniejszać ryzyko jej groźnych powikłań. Najpilniejsze potrzeby to stworzenie wyspecjalizowanych poradni dla dzieci i dorosłych z chorobą otyłościową, uporządkowanie i skoordynowanie ścieżki leczenia oraz zapewnienie realnego dostępu do terapii prowadzonej zawsze pod nadzorem lekarza.
W panelu Terapia, farmakoterapia i wsparcie w leczeniu przewlekłej choroby metabolicznej podczas konferencji PACJENT W CENTRUM UWAGI udział wzięły:
– prof. dr hab. Małgorzata Myśliwiec – kierownik Katedry i Klinika Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego,
– prof. CMKP, dr hab. n. med. Alina Kuryłowicz – dziekan Szkoły Nauk Medycznych, Klinika Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii, Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. W. Orłowskiego, Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie
– Ewa Godlewska – FLO – Fundacja na rzecz Leczenia Otyłości.
Dyskusja koncentrowała się na leczeniu otyłości, roli farmakoterapii, barierach systemowych oraz konsekwencjach zdrowotnych i finansowych nieleczonej choroby.
Otyłość jako przewlekła choroba metaboliczna – od stygmatyzacji do leczenia. Droga pacjenta – system reaguje za późno
Ewa Godlewska, występująca w imieniu środowiska pacjentów, nakreśliła przede wszystkim codzienność osób żyjących z chorobą otyłościową i realia, z jakimi muszą mierzyć się w systemie ochrony zdrowia. „Droga pacjenta nie jest łatwa w polskim systemie opieki zdrowotnej, zwłaszcza u tej grupy chorych, która jeszcze nie ma powikłań” – mówiła. Paradoksalnie, łatwiej mają osoby, u których otyłość doprowadziła już do cukrzycy czy powikłań sercowo-naczyniowych, ponieważ mogą wejść w ścieżki opieki koordynowanej.
Pacjent z otyłością bez powikłań często słyszy w gabinecie: „nic pani nie jest, proszę schudnąć”, bez wskazania, jak to zrobić i bez zapewnienia wielospecjalistycznego wsparcia. „Otyłość jest chyba jedyną chorobą, gdzie trzeba się bardziej rozchorować, żeby dostać pomoc medyczną” – podkreślała Ewa Godlewska. Tymczasem choroba ma charakter przewlekły i wymaga długofalowej, zintegrowanej opieki – lekarza, dietetyka, psychologa, a często także psychiatry i fizjoterapeuty.
Skala powikłań – „metabolicznie zdrowa otyłość” to rzadkość
Prof. Alina Kuryłowicz, prowadząca poradnię leczenia otyłości, nie pozostawiła złudzeń co do skali powikłań. „Dziewięćdziesiąt parę procent chorych, którzy do mnie trafiają, ma już jakieś powikłania związane z chorobą otyłościową” – mówiła. Tzw. metabolicznie zdrowa otyłość to wyjątek.

Wśród najczęstszych powikłań wymieniała cukrzycę typu 2, nadciśnienie tętnicze, hiperlipidemię, zwiększone ryzyko zawałów i udarów, stłuszczeniową chorobę wątroby, obturacyjny bezdech senny czy chorobę zwyrodnieniową stawów. Znacznie rzadziej w debacie publicznej podkreśla się, że otyłość sprzyja także zaburzeniom płodności oraz rozwojowi depresji, choć i te problemy stanowią jej bezpośrednie, udokumentowane konsekwencje zdrowotne. „Jak naprawdę wziąć pod lupę pacjenta z nadwagą i otyłością, to na pewno jakieś powikłanie znajdziemy” – zaznaczyła ekspertka.
Konsekwencje są dramatyczne nie tylko klinicznie, lecz także demograficznie. Jak przypomniała prof. Małgorzata Myśliwiec, rocznie w Polsce dochodzi do około 160 tysięcy zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych – w dużej mierze powiązanych z nieleczoną otyłością. To więcej niż liczba zgonów z powodu nowotworów.
Ekspertki zwróciły również uwagę na alarmujące powiązania między otyłością a chorobami nowotworowymi. Nieleczona otyłość to nie tylko problem metaboliczny, ale stan przewlekłego zapalenia organizmu, który stanowi pożywkę dla rozwoju nowotworów. Prof. Małgorzata Myśliwiec przypomniała, że rocznie z powodu chorób nowotworowych umiera w Polsce około 100 tysięcy osób – w wielu tych przypadkach otyłość była istotnym czynnikiem ryzyka, wpływającym zarówno na zachorowalność, jak i na gorsze rokowania czy trudniejszy przebieg samej terapii onkologicznej.
Farmakoterapia jako przełom – „game changer” w leczeniu otyłości
Jednym z kluczowych tematów była rola nowoczesnych leków inkretynowych, analogów GLP-1 (takich jak semaglutyd czy liraglutyd). Prof. Alina Kuryłowicz określiła je jednoznacznie:„To są leki, które przyjęliśmy jako zbawienie. Ta nazwa ‘game changer’ jest w pełni uzasadniona”.
Dotychczas leczenie opierało się niemal wyłącznie na zaleceniach dotyczących diety i aktywności fizycznej. Problem polegał jednak na tym, że u podstaw otyłości leży zaburzona regulacja głodu i sytości oraz nieprawidłowości metaboliczne. „Nie byliśmy w stanie uderzyć w sedno choroby” – podkreślała klinicystka. Nowoczesne leki przywracają prawidłową regulację apetytu, redukują tzw. „food noise”, czyli natrętne myśli o jedzeniu, i ułatwiają trwałą zmianę stylu życia.
Co istotne, ich działanie wykracza poza redukcję masy ciała. Zmniejszają ryzyko progresji stanu przedcukrzycowego do jawnej cukrzycy nawet o ponad 70 procent, redukują ryzyko zawałów i udarów, poprawiają funkcjonowanie wątroby, serca i nerek oraz wygaszają przewlekły stan zapalny towarzyszący otyłości. „To są leki, dzięki którym nasi pacjenci naprawdę żyją lepiej” – mówiła prof. Alina Kuryłowicz.
Ekspertki podkreślały jednak, że terapia musi być długoterminowa. „Tak długo, jak będzie to potrzebne, minimum rok” – wyjaśniała profesor. U części chorych możliwe jest późniejsze odstawienie leku przy utrzymaniu nowych nawyków, u innych – podobnie jak w niedoczynności tarczycy – konieczna jest przewlekła terapia.
Bariera ceny i nierówności w dostępie

Największą barierą pozostaje koszt leczenia. Leki nie są obecnie refundowane w leczeniu otyłości. Ewa Godlewska przytoczyła poruszające przykłady: „Moja córka jest na farmakoterapii. Robimy od kilku lat zrzutkę rodzinną, ponieważ sama pewnie nie byłaby w stanie kupić tych leków”. Fundacja otrzymuje prośby o pomoc od pacjentów, którzy – po utracie pracy – nie są w stanie kontynuować terapii.
Brak refundacji oznacza, że dostęp do skutecznego leczenia zależy od sytuacji finansowej, a to pogłębia nierówności zdrowotne. Ekspertki zgodnie podkreślały, że nie chodzi o powszechną refundację dla wszystkich, lecz o wyodrębnienie grup pacjentów, u których leczenie przyniosłoby największe korzyści kliniczne i ekonomiczne. Jak zaznaczyła prof. Małgorzata Myśliwiec, koszty farmakoterapii są inwestycją w przyszłość – znacznie niższą niż wydatki na leczenie powikłań i utracona produktywność.
Otyłość u dzieci – choroba, z której się nie „wyrasta”
Szczególne miejsce w dyskusji zajęła populacja pediatryczna. Prof. Małgorzata Myśliwiec alarmowała, że coraz częściej z ciężką otyłością trafiają do poradni dzieci trzy- i czteroletnie. „Na pewno nie zniknie ta choroba otyłościowa” – podkreślała. Mit, że dziecko „wyrośnie”, dotyczy co najwyżej lekkiej nadwagi, nie pełnoobjawowej otyłości.

Leczenie dzieci wymaga indywidualizacji i interdyscyplinarnego podejścia. W ośrodku gdańskim kluczową rolę odgrywają wyszkoleni dietetycy, psychologowie, psychiatrzy oraz fizjoterapeuci. „Nie ma schematów, każde dziecko jest inne” – mówiła klinicystka. U części pacjentów od 12. roku życia możliwe jest włączenie farmakoterapii, co – jak relacjonowała – przynosi spektakularne efekty nie tylko zdrowotne, lecz także psychologiczne. „W momencie kiedy widzą, że spada masa ciała, to jest coś pięknego. Pojawia się uśmiech na twarzy”.
Leczenie we wczesnym etapie to realna profilaktyka cukrzycy typu 2, zaburzeń lipidowych, stłuszczenia wątroby i powikłań sercowo-naczyniowych w dorosłości.
Co należy zmienić – ścieżka, narzędzia, refundacja
Podsumowując debatę, ekspertki wskazały trzy kluczowe obszary zmian: stworzenie systemowej ścieżki leczenia od momentu rozpoznania otyłości, rozwój wyspecjalizowanych poradni z odpowiednią wyceną świadczeń oraz zapewnienie dostępu do farmakoterapii dla wybranych grup pacjentów.
„Tabletka to nie jest cudowna różdżka” – podkreślała Ewa Godlewska. Leczenie musi obejmować wsparcie dietetyczne, psychologiczne i stały monitoring. Prof. Małgorzata Myśliwiec mówiła wprost o potrzebie „narzędzi” – od porad otyłościowych i pakietów diagnostycznych po refundację leków i nowoczesnych technologii wspierających kontrolę metaboliczną.
Ekspertki były zgodne: wiedza medyczna i skuteczne metody leczenia już istnieją. Brakuje spójnych rozwiązań systemowych i decyzji refundacyjnych. W obliczu rosnącej liczby chorych oraz ogromnych kosztów zdrowotnych i społecznych, zwlekanie oznacza dalszy wzrost liczby powikłań, przedwczesnych zgonów i pogłębianie nierówności w dostępie do terapii. Otyłość – jako przewlekła choroba metaboliczna – wymaga dziś nie deklaracji, lecz zdecydowanych działań.
Najpilniejszych potrzeb według ekspertów
Czego potrzebuje system?
– Wprowadzenia refundacji leków inkretynowych dla grup najwyższego ryzyka.
– Stworzenia “porady otyłościowej” w ramach AOS z realną wyceną.
– Finansowania opieki interdyscyplinarnej (psycholog, dietetyk, fizjoterapeuta) na poziomie POZ.
– Uruchomienia ośrodków koordynowanej opieki dla dzieci z otyłością olbrzymią.
| MIT | FAKT |
| Otyłość to tylko kwestia estetyki i „słabej woli”. | Otyłość to przewlekła i postępująca choroba o kodzie ICD-10: E66. |
| Z otyłości u dziecka zawsze się „wyrasta”. | Bez pomocy medycznej otyłe dziecko w 80% przypadków staje się otyłym dorosłym. |
| Aby schudnąć, wystarczy „jeść mniej i więcej się ruszać”. | Otyłość zaburza ośrodek głodu i sytości w mózgu; często wymaga leczenia farmakologicznego. |
| Nowoczesne leki (analogi GLP-1) to droga na skróty. | GLP-1 to terapia, która leczy biologiczne przyczyny choroby i zapobiega 200 powikłaniom. |
| Operacja bariatryczna to ostateczność dla leniwych. | To uznana metoda leczenia ciężkiej otyłości, która ratuje życie i często cofa cukrzycę. |
Choroba otyłościowa– przewlekła, kontrolowalna i wymagająca odwagi systemu












Zostaw odpowiedź