Choć w 2024 r. w opiece paliatywnej zaszło sporo zmian, m.in. zostało zniesione limitowanie świadczeń, a ich wycena wzrosła, pozostało jeszcze wiele kwestii do rozwiązania. Mówili o nich przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej podczas konferencji Opieka Paliatywna w Polsce 2025.
W Polsce działają obecnie 433 hospicja domowe dla dorosłych i 69 dla dzieci, a także 158 poradni medycyny paliatywnej i 234 hospicja stacjonarne oraz oddziały medycyny paliatywnej. W 2024 r. liczba łóżek, z których mogły skorzystać osoby wymagające opieki paliatywnej wyniosła 4393. Niestety dostępność do opieki stacjonarnej jest nierównomierna. Są województwa, gdzie liczba łóżek na milion mieszkańców jest bardzo duża, np. w woj. świętokrzyskim (185) czy opolskim (160). Są też takie, gdzie jest ich mało – 69 w woj. zachodniopomorskim, 70 w warmińsko-mazurskim. Ta rozbieżność jest więc bardzo duża. W ubiegłym roku, według danych NFZ, w opiece paliatywnych pracowało 3067 lekarzy, w tym 622 specjalistów – poinformowała prof. Aleksandra Ciałkowska-Rysz, kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej Katedry Onkologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej.
Dr hab. Maciej Niedźwiecki z Katedry i Kliniki Pediatrii, Hematologii i Onkologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Fundacji Pomorskie Hospicjum dla Dzieci, przedstawił sytuację w opiece paliatywnej nad chorymi dziećmi i ich rodzinami przyznając, że w ostatnich latach zaszły pozytywne zmiany. W hospicjach dziecięcych w ostatnich latach dużo się poprawiło. Zostało zniesione limitowanie, poprawiła się wycena, nareszcie możemy naszym pacjentom wystawić recepty na bezpłatne leki. Niestety nadal, nawet przy lepszej wycenie, nie jesteśmy konkurencyjni wobec szpitali, klinik, jeśli chodzi o pozyskanie pracowników do naszych hospicjów. Poza tym młodzi ludzie chcą pracować łatwo, miło i przyjemnie, czego hospicjum nie zapewni. Nie są skorzy do takich poświęceń, jak starsi lekarze. I to jest tak naprawdę chyba największy w tej chwili problem. Intensywnie szukamy chętnych do pracy, bo nie chcemy odmawiać potrzebującym przyjęcia, ale nasze możliwości fizycznie się kończą, a przede wszystkim czuję, że pacjenci już nie są zabezpieczeni tak, jak byśmy tego chcieli – podkreślił dr hab. Maciej Niedźwiecki.
Skutek jest taki, że w niektórych powiatach dzieci potrzebujące domowej opieki hospicyjnej pozostają bez pomocy, a w niektórych województwach nie ma ani jednego hospicjum perinatalnego. To sprawia, że istniejące hospicja domowe musza obejmować opieką dzieci mieszkające w miejscowościach oddalonych od siedziby hospicjum nawet ponad 100 km.
Dr hab. Tomasz Dzierżanowski, kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Paliatywnej, przedstawił najważniejsze postulaty PTMP. Od lat PTMR domaga się możliwości rozliczania przetaczania preparatów krwiopochodnych. Brak refundacji pozbawia pacjentów wymagających podawania tych preparatów prawa do opieki paliatywnej, ponieważ my nie jesteśmy w stanie zapewnić im tych przetoczeń. Niestety wciąż nie ma decyzji ministerstwa Zdrowia w tej kwestii – powiedział dr hab. Tomasz Dzierżanowski.
Podobnie istotnym problemem oczekującym na decyzje ministerstwa Zdrowia jest kwalifikacja chorych do żywienia drogą dożylną lub dojelitową. Obecnie taka kwalifikacja musi się odbywać poza oddziałem medycyny paliatywnej. Domagamy się i postulujemy o bardzo szybkie wprowadzenie zmiany w kwalifikacji pacjentów opieki paliatywnej do leczenia żywieniowego. Dotyczy to osób przebywających w ośrodkach stacjonarnych, w hospicjach stacjonarnych, w oddziałach medycyny paliatywnej. To jest kuriozalna sytuacja, bo jeżeli pacjent pogarsza się, wymaga takiego leczenia, to musimy go wypisywać, przenosić gdzieś na taką kwalifikację. Przecież specjaliści medycyny paliatywnej, jak mało kto, są przygotowani do leczenia żywieniowego – zapewniał ekspert.
Nierozwiązanym problemem jest też wprowadzony w 2024 r. wymóg wizyty lekarskiej przed wypisaniem recepty na analgetyk opioidowy, co stanowi istotne ograniczenie w dostępności do leczenia dla pacjentów przebywających w hospicjach domowych, zapewniających przecież całodobową opiekę medyczną. Jak podkreślił dr hab. Tomasz Dzierżanowski, należy pilnie przywrócić w hospicjach domowych możliwość przedłużania recept za pośrednictwem systemów teleinformatycznych.
Lek. Artur Pakosz z Zakładu Medycyny i Opieki Paliatywnej Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej zaprezentował pomysł na aplikację dla lekarzy, chorego objętego opieką paliatywną i jego rodziny. Byłaby sprzężona z dokumentacją elektroniczną pacjenta. Zawierałaby m.in. wszystkie zlecone leki, wydane i zrealizowane recepty, dzienniczek najczęstszych objawów, natężenie i charakter bólu, informacje o zmierzonych przez rodzinę parametrach życiowych chorego. Zapewniałaby możliwość dwustronnej komunikacji w czasie rzeczywistym z lekarzem dostępnym pod telefonem bez konieczności dzwonienia do niego.
Aleksandra Rudnicka, rzecznik osób objętych opieką paliatywną, przypomniała o potrzebie holistycznego podejścia do medycyny paliatywnej. Opieka paliatywna pełni ważna rolę u kresu życia chorego. Przede wszystkim powinna być dla niego wsparciem na każdym etapie choroby, zapewniając leczenie objawów, bólu oraz działań niepożądanych terapii, tak fizycznych jak i psychicznych. Takie postępowanie podnosi jakość życia chorego, ma wpływ m.in. na efektywność prowadzonego równolegle leczenia paliatywnego, a w konsekwencji na wydłużenia życia – podkreśliła Aleksandra Rudnicka.

Jak uczynić system opieki zdrowotnej bardziej efektywnym i przyjaznym dla pacjenta onkologicznego













To dobrze, że opieka paliatywna w Polsce się rozwija, ale wciąż jest sporo do zrobienia. Nierówności w dostępie, brak personelu i zbyt sztywne przepisy – to wszystko realnie wpływa na pacjentów i ich rodziny. Cieszy mnie, że pojawiają się konkretne propozycje zmian, jak aplikacja wspierająca komunikację czy postulaty dotyczące żywienia i recept. Potrzebujemy systemowych decyzji, które ułatwią życie tym, którzy naprawdę tego potrzebują.