Przeciągające się kolejki do badań diagnostycznych stały się jednym z najpoważniejszych i najbardziej dotkliwych problemów polskiej onkologii. Dane, które publikuje Onkofundacja Alivia, pokazują, że opóźnienia w dostępie do kluczowych świadczeń nie są incydentem ani chwilowym kryzysem, lecz zjawiskiem systemowym, które od lat odbiera pacjentom czas – często decydujący o skuteczności leczenia i przeżyciu. Diagnostyka, która z definicji powinna skracać drogę do terapii, coraz częściej staje się jej największą barierą.
Diagnostyka onkologiczna w cieniu długiego oczekiwania
Od ponad dekady Fundacja Alivia systematycznie analizuje dostępność badań finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, korzystając z danych zbieranych w ramach portalu Alivia Onkoskaner. Monitoring obejmuje obecnie blisko 800 placówek w całej Polsce i pozwala śledzić realne czasy oczekiwania nie tylko na rezonans magnetyczny, tomografię komputerową, badanie PET-CT czy pierwszą wizytę onkologiczną, ale – po raz pierwszy – również na kolonoskopię i gastroskopię. Analiza uwzględnia zarówno tryb stabilny i pilny, jak i badania wykonywane bez znieczulenia oraz w pełnym znieczuleniu, a także czas potrzebny na uzyskanie opisu.
Wnioski są jednoznaczne. Skala problemu nie tylko nie maleje, ale w wielu obszarach się pogłębia. Pacjenci w całym kraju tygodniami i miesiącami oczekują na procedury, które stanowią fundament wczesnego rozpoznania nowotworów.
W przypadku rezonansu magnetycznego średni czas oczekiwania na badanie wraz z opisem w trybie normalnym to 116 dni, czyli ponad 3,5 miesiąca. W trybie pilnym – 94 dni. Na tomografię komputerową wraz z opisem w trybie normalnym czeka się natomiast średnio 72 dni, a w trybie pilnym – 59.
Najnowsze dane Alivia Onkoskaner pokazują również, że na pierwszą wizytę onkologiczną należy poczekać 44 dni w trybie normalnym (bez karty DiLO) i 22 dni w trybie pilnym (z kartą DiLO).
Rak w liczbach, czyli presja, z którą system sobie nie radzi
Według danych Krajowy Rejestr Nowotworów w 2023 roku w Polsce odnotowano niemal 193 tysiące (192 922 osoby) nowych zachorowań na nowotwory złośliwe, a liczba zgonów zbliżyła się do 100 tysięcy. Od końca lat 90. choroby nowotworowe doprowadziły do śmierci około 2,3 miliona osób. To liczba porównywalna z populacją kilku dużych polskich miast. Obecnie z chorobą onkologiczną żyje ponad milion Polaków (1,17 mln), a nowotwory pozostają najczęstszą przyczyną zgonów wśród osób w wieku produkcyjnym.
Prognozy demograficzne i epidemiologiczne nie pozostawiają złudzeń. Ryzyko zachorowania w ciągu życia dotyczy już co czwartego Polaka, a co piąty umrze z powodu choroby nowotworowej. Oznacza to gwałtowny wzrost zapotrzebowania na diagnostykę, której system – w obecnym kształcie – nie jest w stanie zapewnić w odpowiednim czasie.
Te dane potwierdzają również doświadczenia samych pacjentów. Z ankiet przeprowadzonych w 2025 roku wśród podopiecznych Fundacji wynika, że ponad jedna trzecia chorych czekała na postawienie diagnozy dłużej niż trzy miesiące, a niemal co piąta osoba ponad pół roku. Dla onkologii są to przedziały czasowe, które często decydują o stadium choroby i możliwościach terapeutycznych.
Średni czas oczekiwania na kolonoskopię w trybie pilnym bez znieczulenia to 167 dni, w pełnym znieczuleniu – 310 dni! Są jednak województwa, w których czeka się ponad 400 dni na każde z tych badań! Do tego dochodzi czas oczekiwania na opis.
Kolonoskopia i gastroskopia – rekordy opóźnień
Szczególnie alarmująco wyglądają dane dotyczące badań endoskopowych. Kolonoskopia, kluczowa w diagnostyce raka jelita grubego, stała się symbolem niewydolności systemu. Średni czas oczekiwania w trybie stabilnym przekracza rok, a w wielu regionach kraju pacjenci słyszą o terminach odległych o dwa, a nawet trzy lata. Co więcej, nawet skierowanie w trybie pilnym nie gwarantuje szybkiego dostępu do badania, zwłaszcza gdy konieczne jest pełne znieczulenie.
Tymczasem rak jelita grubego pozostaje jednym z najczęstszych nowotworów w Polsce, a jego wczesne wykrycie w badaniu przesiewowym daje realną szansę na całkowite wyleczenie. Paradoks polega na tym, że choć funkcjonuje ogólnopolski program badań przesiewowych, korzysta z niego niewielki odsetek uprawnionych. Niska świadomość społeczna i długie kolejki sprawiają, że potencjał profilaktyki jest w dużej mierze niewykorzystany.
Nieco krótsze, ale nadal nieakceptowalne są kolejki do gastroskopii. Rak żołądka, mimo braku programu przesiewowego, wciąż odpowiada za tysiące zgonów rocznie. W tym przypadku każdy miesiąc zwłoki w diagnostyce oznacza mniejsze szanse na skuteczne leczenie, zwłaszcza że choroba często rozwija się skrycie i daje objawy dopiero w zaawansowanym stadium.
Prognozy są szczególnie niepokojące: według ekspertów co czwarty Polak zachoruje na nowotwór w ciągu życia, a co piąty umrze z jego powodu.
Rezonans, tomografia i pierwsza wizyta u onkologa
Problemy nie kończą się na endoskopii. Rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa – podstawowe narzędzia nowoczesnej onkologii – również wymagają od pacjentów ogromnej cierpliwości. W praktyce oznacza to kilka miesięcy oczekiwania na badanie wraz z opisem, nawet w sytuacjach określanych jako pilne. Do tego dochodzą znaczące różnice regionalne, które sprawiają, że dostęp do diagnostyki zależy w dużej mierze od miejsca zamieszkania, a nie od stanu zdrowia.
Również czas oczekiwania na pierwszą konsultację onkologiczną pozostaje długi, zwłaszcza dla pacjentów, którzy nie posiadają jeszcze karty DiLO. W efekcie cała ścieżka – od pierwszych objawów, przez wizyty u lekarzy, aż po rozpoznanie – potrafi trwać wiele miesięcy.
Czasy oczekiwania na badania endoskopowe są obecnie dramatycznie długie. Ze wszystkich monitorowanych świadczeń finansowanych przez NFZ najdłużej czeka się na kolonoskopię. W trybie normalnym i w pełnym znieczuleniu to średnio 366 dni, czyli ponad rok! Bez znieczulenia – 241 dni. W trybie pilnym w pełnym znieczuleniu to 310 dni, a bez znieczulenia – 167 dni.
Dla przykładu, w Regionalnym Szpitalu Specjalistycznym im. dr Władysława Biegańskiego w Grudziądzu pacjenci są informowani, że czas oczekiwania na kolonoskopię w trybie normalnym bez znieczulenia to 1120 dni, czyli ponad 3 lata, a w trybie pilnym – 1078 dni, czyli ponad 2,5 roku! W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Janusza Korczaka w Słupsku na kolonoskopię w trybie normalnym bez znieczulenia pacjenci poczekają 1091 dni, a w trybie pilnym – 770 dni.
Niewiele lepiej sytuacja prezentuje się w przypadku gastroskopii. Sytuacja jest trudna, ponieważ rak żołądka to wciąż jeden z największych zabójców, a nie jest dostępne żadne badanie przesiewowe w tym kierunku. Wg danych Krajowego Rejestru Nowotworów w 2023 roku 4896 osób zachorowało na ten nowotwór, a 4591 pacjentów zmarło.
Tymczasem na gastroskopię w trybie normalnym przy pełnym znieczuleniu na badanie trzeba czekać średnio 320 dni. Bez znieczulenia – 136 dni. W trybie pilnym w pełnym znieczuleniu to 283 dni czekania, a bez znieczulenia – 98. Do czasu oczekiwania na badanie należy dodać jeszcze czas potrzebny do uzyskania opisu badania histopatologicznego, który zarówno w przypadku gastroskopii, jak i kolonoskopii, średnio wynosi około 30 dni.
System pod presją finansową
Sytuację dodatkowo komplikuje kondycja finansowa systemu ochrony zdrowia. Obniżenie wycen części badań obrazowych oraz narastające zadłużenie Narodowego Funduszu Zdrowia rodzą realne ryzyko dalszego ograniczania dostępności diagnostyki. Dla wielu placówek wykonywanie kosztownych badań przestaje być ekonomicznie opłacalne, co może prowadzić do zmniejszania liczby realizowanych świadczeń, nawet jeśli formalnie nie są one limitowane.
Eksperci zwracają uwagę, że w tej sytuacji nie wystarczy opierać się wyłącznie na procedurach szybkiej ścieżki onkologicznej. Znaczna część pacjentów utknie wcześniej – na etapie podstawowej opieki zdrowotnej i kolejek do specjalistów, które nie są objęte pełnym monitoringiem. To właśnie tam tracony jest czas, którego nie da się później nadrobić.
Potrzeba decyzji systemowych
Przedstawiciele Fundacji podkreślają, że bez całościowego spojrzenia na proces diagnostyczny – od pierwszego podejrzenia choroby po postawienie rozpoznania – sytuacja pacjentów nie ulegnie poprawie. Nowe technologie, w tym rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji wspierające pracę radiologów i patomorfologów, mogą pomóc skrócić czas oczekiwania, ale tylko wtedy, gdy zostaną wdrożone w sposób przemyślany i systemowy.
Apel kierowany jest zarówno do decydentów, jak i do instytucji odpowiedzialnych za organizację opieki onkologicznej. Jak podkreśla Jolanta Sobierańska-Grenda oraz Krajowa Rada ds. Onkologii stoją dziś przed decyzjami, które zadecydują o dostępności diagnostyki w kolejnych latach. Bez stabilnego finansowania i realnego monitorowania całej ścieżki pacjenta kolejki nie znikną, a ich konsekwencje będą coraz bardziej odczuwalne.
Dane publikowane w ramach Alivia Onkoskaner są regularnie aktualizowane, ale jedno pozostaje niezmienne: czas w onkologii ma wartość nie do przecenienia. Każdy miesiąc zwłoki to nie statystyka, lecz realne ryzyko dla tysięcy pacjentów w całej Polsce.
Rak nie jest chorobą XXI wieku. Co o nowotworach wiedzieli Egipcjanie 4 000 lat temu?
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego czas oczekiwania na badania onkologiczne w Polsce jest tak długi?
Głównymi przyczynami są niedobór pracowni diagnostycznych brak personelu rosnąca liczba pacjentów oraz niewystarczające finansowanie badań przez NFZ.
Jak długo czeka się na kolonoskopię na NFZ?
Średni czas oczekiwania wynosi od kilku miesięcy do ponad roku a w niektórych placówkach nawet kilka lat w zależności od trybu i rodzaju znieczulenia.
Czy karta DiLO skraca czas diagnostyki?
Karta DiLO przyspiesza część procedur onkologicznych ale nie obejmuje całego etapu diagnostyki wstępnej przed jej wystawieniem co nadal generuje opóźnienia.
Czy badania przesiewowe w kierunku raka jelita grubego są dostępne bez kolejki?
Program jest dostępny dla określonych grup wiekowych ale niska świadomość pacjentów i ograniczona liczba terminów sprawiają że wielu uprawnionych z niego nie korzysta.
Jakie badania są kluczowe w diagnostyce onkologicznej?
Do podstawowych badań należą rezonans magnetyczny, tomografia komputerowa PET CT kolonoskopia, gastroskopia oraz badania histopatologiczne.
Karta e-DILO od 2026 roku. Co to oznacza dla pacjenta onkologicznego?
Źródło: Onkofundacja Alivia: https://onkologia.org.pl/pl/raporty, https://www.nfz.gov.pl/dla-pacjenta/programy-profilaktyczne/dane-o-realizacji-programow/













Zostaw odpowiedź