Trzy dekady, które zmieniły leczenie nowotworów. Jeszcze trzydzieści lat temu codzienność polskiej onkologii wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. Lekarze mieli do dyspozycji znacznie mniej schematów leczenia, diagnostyka molekularna nie była częścią rutynowej praktyki, a decyzje terapeutyczne opierały się przede wszystkim na lokalizacji nowotworu, jego typie histologicznym i ogólnym stanie chorego. Immunoterapia pozostawała raczej zapowiedzią przyszłości niż realną opcją leczenia, a w wielu zaawansowanych nowotworach rokowanie liczono częściej w miesiącach niż w latach.
Dziś obraz leczenia onkologicznego jest inny. W wielu nowotworach standardem stały się terapie ukierunkowane molekularnie, immunoterapia, leczenie skojarzone, leczenie okołooperacyjne oraz decyzje oparte na cechach biologicznych guza. Coraz większe znaczenie mają biomarkery predykcyjne, które pomagają określić, u którego chorego dana terapia ma największą szansę przynieść korzyść. W praktyce oznacza to bardziej indywidualne podejście do pacjenta i coraz częstsze traktowanie części chorób nowotworowych jako chorób przewlekłych. Jubileusz 30-lecia Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej jest okazją do przypomnienia tej zmiany. Historia PTOK to nie tylko dzieje jednej organizacji naukowej, ale także zapis dojrzewania całej specjalizacji: od chemioterapii jako podstawowego narzędzia leczenia systemowego po medycynę precyzyjną, w której rozpoznanie nowotworu coraz częściej oznacza konieczność poznania jego profilu molekularnego.
Początki specjalizacji, która zmieniła polską onkologię
Korzenie współczesnej onkologii klinicznej w Polsce sięgają działalności Sekcji Chemioterapii Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, działającej od 1974 roku. To wtedy zaczęło kształtować się środowisko lekarzy skupionych na farmakologicznym leczeniu nowotworów. Ważnym etapem było utworzenie pierwszej Kliniki Chemioterapii w Instytucie Onkologii w Warszawie oraz rozwój specjalizacji z zakresu chemioterapii nowotworów od połowy lat osiemdziesiątych.
Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej zostało formalnie powołane w 1996 roku z inicjatywy prof. Grzegorza Madeja. Od początku miało integrować środowisko lekarzy zajmujących się leczeniem systemowym nowotworów, wspierać edukację oraz tworzyć standardy postępowania.
Dla młodszych lekarzy realia pracy onkologa klinicznego sprzed trzech dekad mogą być trudne do wyobrażenia. Dostęp do nowoczesnej diagnostyki i leków był ograniczony, a wiele rozwiązań, które dziś są elementem codziennej praktyki, wówczas nie istniało.
„Dziś młodszym lekarzom trudno sobie wyobrazić, jak wyglądała onkologia jeszcze trzy dekady temu. Mieliśmy świetnie wykształconych specjalistów, ale możliwości terapeutyczne oraz diagnostyczne to było średniowiecze. Nie istniały technologie, bez których dzisiaj nie wyobrażamy sobie diagnostyki i personalizowanego leczenia. Dostęp do nowych leków nie tylko bywał opóźniony o kilka lat, ale również bardzo ograniczony dla pacjentów. Natomiast niewątpliwie to, czego się nauczyliśmy w tych trudnych latach, to bardzo inteligentne wykorzystywanie tego, czym dysponowaliśmy. Między innymi z tego powodu w Polsce rozwijały się metody chemioterapii metronomicznej oraz personalizacji wielolekowych schematów chemioterapii. Ogromną zmianą ostatnich dekad było to, że zaczęliśmy realnie, na bieżąco korzystać z osiągnięć światowej onkologii” – mówi prof. Piotr Wysocki, były prezes PTOK.

Od jednego schematu leczenia do terapii dobieranej do cech guza
W latach dziewięćdziesiątych podstawą leczenia systemowego wielu nowotworów była klasyczna chemioterapia. Wiedza o biologii nowotworów była znacznie skromniejsza niż obecnie, a dostęp do terapii celowanych pozostawał ograniczony. Przełom zaczął się wraz z rozwojem leków ukierunkowanych na konkretne mechanizmy molekularne oraz coraz lepszym rozumieniem procesów, które odpowiadają za rozwój i progresję choroby nowotworowej.
„Kiedy zaczynałem specjalizację, na moich oczach eksplodowała era terapii celowanych, pojawiły się pierwsze inhibitory kinaz tyrozynowych w leczeniu raka nerki czy GIST, trastuzumab wszedł do leczenia uzupełniającego w raku piersi. To było niesamowite jak w onkologii klinicznej, operującej wcześniej kilkunastoma lekami cytotoksycznymi, nagle co roku pojawiało się kilka/kilkanaście nowych terapii. W kolejnych latach, jak burza, weszła do onkologii immunoterapia, a następnie celowana chemioterapia oparta na koniugatach przeciwciało-lek cytotoksyczny. Dziś w wielu nowotworach dysponujemy kilkoma liniami leczenia, możemy stosować leczenie skojarzone, immunoterapię lub terapie ukierunkowane molekularnie, które pozwalają nie tylko wydłużać życie, ale coraz częściej także utrzymywać rewelacyjną jakość życia naszych chorych” – podkreśla prof. Wysocki.
Zmiana dotyczy nie tylko liczby dostępnych leków. Równie ważne jest to, że współczesna onkologia coraz rzadziej opiera się wyłącznie na nazwie narządu, w którym rozwinął się nowotwór. Coraz częściej punktem wyjścia jest pytanie o cechy biologiczne guza, obecność określonych mutacji, ekspresję receptorów lub innych markerów, które mogą decydować o wyborze leczenia.
„Najważniejszą zmianą ostatnich trzydziestu lat jest rozpowszechnienie postępowania personalizowanego. Obecnie w ogromnej większości nowotworów wybór leczenia zależy nie tylko od rodzaju nowotworu, ale także od cech chorego, charakterystyki biologicznej i morfologii nowotworu oraz obecności określonych biomarkerów. W praktyce oznacza to możliwość lepszego dopasowania terapii do konkretnego pacjenta, większą skuteczność leczenia oraz ograniczanie niepotrzebnej toksyczności” – podkreśla prof. Maciej Krzakowski, prezes PTOK i konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej.
„Współczesna onkologia coraz częściej zaczyna się od pytania nie tylko „gdzie jest nowotwór?”, ale także „jakie są jego cechy biologiczne?”. Diagnostyka molekularna i wykorzystanie biomarkerów predykcyjnych stały się jednym z fundamentów współczesnego leczenia przeciwnowotworowego. To ogromna zmiana w stosunku do tego, jak wyglądała praktyka kliniczna jeszcze dwie czy trzy dekady temu” – dodaje profesor Krzakowski.
Choroba nowotworowa coraz częściej oznacza wieloletnie leczenie i życie
Postęp w leczeniu onkologicznym przełożył się na rokowanie części chorych. W wielu nowotworach, które jeszcze kilkanaście lub kilkadziesiąt lat temu wiązały się z bardzo ograniczonym przeżyciem, dziś możliwe jest długotrwałe leczenie, utrzymanie aktywności zawodowej i społecznej oraz wieloletnia kontrola choroby.
„Coraz częściej możemy mówić nie tylko o wydłużaniu życia w przypadku choroby uogólnionej, ale także powoli zaczynamy mieć coraz bardziej uzasadnioną nadzieję, że wieloletnie przeżycia naszych chorych poddawanych immunoterapii mogą oznaczać całkowite wyleczenie. W przypadku niektórych nowotworów, które dawniej bardzo szybko prowadziły do śmierci chorego, dziś część pacjentów żyje przez wiele lat, funkcjonuje zawodowo oraz społecznie. W przypadku innych, które kiedyś były uznawane za nieoperacyjne, dzięki leczeniu systemowemu możemy dać chorym szansę na całkowite wyleczenie. Kluczowa rola onkologa klinicznego w całym kompleksowym procesie diagnostyki i leczenia chorych onkologicznych to jedna z największych zmian, jakich byliśmy świadkami w nowoczesnej onkologii” – dodaje prof. Wysocki.
Szczególnie wyraźnie widać to w leczeniu niektórych chorych na raka piersi, u których choroba zaawansowana może być przez lata kontrolowana dzięki kolejnym liniom leczenia.
„Pamiętam czasy, kiedy w zaawansowanej chorobie nowotworowej, z przerzutami do płuc czy wątroby, częściej rozmawialiśmy o miesiącach niż latach życia. Dziś mamy pacjentki chorujące na raka piersi, które leczymy pięć, osiem i czasem więcej lat. Pracują, wychowują dzieci, podróżują, pełnią swoje role zawodowe, rodzinne, społeczne, mają swoje plany i codzienność. Oczywiście, nadal mówimy o ciężkiej chorobie, ale jej przebieg w wielu przypadkach zmienił się nie do poznania. Rak piersi z przerzutami to choroba nieuleczalna, ale poddająca się leczeniu. I to leczenie pozwala nazywać tę chorobę przewlekłą” – mówi prof. Barbara Radecka, wiceprezes PTOK.
Leczenie nowotworów stało się leczeniem zespołowym
Wraz z rozwojem nowych terapii zmieniła się również organizacja opieki. Współczesna onkologia coraz częściej wymaga pracy zespołu specjalistów. Decyzje terapeutyczne podejmowane są podczas konsyliów, w których uczestniczą między innymi onkolodzy kliniczni, chirurdzy, radioterapeuci, patomorfolodzy, diagności molekularni, radiolodzy, psychoonkolodzy, rehabilitanci i dietetycy.
Zmieniła się również kolejność leczenia. W przeszłości w wielu rozpoznaniach dominował model: operacja, a następnie ewentualne leczenie uzupełniające. Dziś w części nowotworów leczenie systemowe lub radioterapia mogą poprzedzać zabieg operacyjny, aby zmniejszyć guz, ograniczyć ryzyko rozsiewu choroby i zwiększyć szansę na trwały efekt leczenia.
„Jeszcze trzydzieści lat temu w wielu nowotworach myślenie było bardzo proste: rozpoznanie – operacja – ewentualnie leczenie uzupełniające. Dziś wiemy, że taka kolejność nie zawsze jest najlepsza. Coraz częściej zaczynamy od leczenia systemowego lub radioterapii, aby zmniejszyć nowotwór, ograniczyć ryzyko rozsiewu i zwiększyć szansę na trwałe wyleczenie. To jedna z największych zmian współczesnej onkologii” – mówi dr Janusz Meder, wieloletni wiceprezes PTOK.
„Onkolog kliniczny nie jest już samotnym lekarzem odpowiedzialnym za cały proces leczenia. Współczesna onkologia to medycyna zespołowa. Decyzje terapeutyczne podejmowane są podczas konsyliów i wymagają współpracy specjalistów różnych dziedzin. To ogromna zmiana jakościowa, która pozwala lepiej planować leczenie, ograniczać błędy i bardziej indywidualnie patrzeć na potrzeby chorego” – mówi dr Janusz Meder. „Jeszcze kilkadziesiąt lat temu lekarz częściej podejmował decyzje bardziej autorytarnie. Dziś pacjent powinien świadomie uczestniczyć w procesie leczenia, rozumieć proponowaną terapię, możliwe korzyści i działania niepożądane. To ważna zmiana nie tylko organizacyjna, ale także kulturowa” – dodaje.
Zobacz: Badania „onkopierwiastków” w kontekście nowotworów. Stanowisko PTOK i PTO
Onkologia coraz częściej obejmuje także życie po leczeniu
Przez wiele lat skuteczność terapii oceniano przede wszystkim przez pryzmat odpowiedzi na leczenie i czasu przeżycia. Obecnie coraz większe znaczenie ma także jakość życia pacjenta, jego sprawność, możliwość powrotu do pracy, funkcjonowania rodzinnego i społecznego oraz radzenie sobie z późnymi następstwami leczenia.
„Największa zmiana, jaka dokonała się przez ostatnie dekady, dotyczy chyba samego spojrzenia na pacjenta. Kiedyś skupialiśmy się przede wszystkim na leczeniu nowotworu. Dziś wiemy, że skuteczna terapia nie kończy się na podaniu leków czy wykonaniu zabiegu. Musimy patrzeć na człowieka całościowo – na jego kondycję psychiczną, odżywienie, sprawność fizyczną, sytuację rodzinną i społeczną” – podkreśla dr Janusz Meder.
Wraz z wydłużaniem przeżyć pojawia się nowe wyzwanie: długoterminowa opieka nad osobami, które zakończyły leczenie lub przez wiele lat żyją z chorobą nowotworową. Coraz częściej mówi się o survivorship care, czyli opiece obejmującej monitorowanie późnych powikłań leczenia, rehabilitację, wsparcie psychiczne, profilaktykę wtórną i pomoc w powrocie do codzienności.
„Współczesna onkologia coraz częściej oznacza nie tylko skuteczne leczenie, ale również wieloletnie życie po chorobie. Wielu pacjentów wraca do pracy, aktywności społecznej i rodzinnej, ale jednocześnie mierzy się z późnymi konsekwencjami terapii – zmęczeniem, powikłaniami narządowymi, problemami emocjonalnymi czy lękiem przed nawrotem choroby. Dlatego opieka po leczeniu onkologicznym staje się dziś jednym z ważnych wyzwań współczesnej medycyny” – podkreśla prof. Barbara Radecka.
„Jeszcze kilkanaście lat temu znacznie rzadziej rozmawialiśmy o tym, jak pacjent będzie funkcjonował pięć, dziesięć czy piętnaście lat po leczeniu. Dziś to coraz częściej codzienność naszej praktyki klinicznej. Wyleczenie lub długotrwała kontrola choroby nie oznaczają końca opieki – oznaczają jej nowy etap” – dodaje Prof. Radecka.
Badania kliniczne i organizacja systemu stały się częścią postępu
Rozwój onkologii klinicznej nie byłby możliwy wyłącznie dzięki nowym lekom. W Polsce w ostatnich dekadach zmieniała się także organizacja opieki onkologicznej. Pojawiły się programy lekowe, ratunkowy dostęp do technologii lekowych, karta diagnostyki i leczenia onkologicznego, programy profilaktyczne i przesiewowe. W ostatnich latach rozpoczęto również budowę Krajowej Sieci Onkologicznej oraz realizację Narodowej Strategii Onkologicznej.
Coraz większą rolę odgrywają także badania kliniczne. Dla części pacjentów są one szansą na dostęp do terapii, które nie są jeszcze dostępne w rutynowej praktyce. Dla ośrodków onkologicznych oznaczają rozwój kompetencji, udział w międzynarodowej wymianie wiedzy i możliwość współtworzenia nowych standardów leczenia.
„W ostatnich latach polskie ośrodki onkologiczne stały się aktywnymi uczestnikami międzynarodowych badań klinicznych, nie tylko realizując badania wieloośrodkowe, ale coraz częściej inicjując takie badania o zasięgu międzynarodowym. Co więcej, coraz częściej innowacyjne, eksperymentalne leki onkologiczne są po raz pierwszy badane u człowieka właśnie w polskich ośrodkach. To ogromna zmiana w porównaniu z sytuacją sprzed kilkudziesięciu lat. Dla wielu pacjentów udział w badaniu klinicznym oznacza możliwość skorzystania z terapii, która dopiero za kilka lat stanie się standardem. To także rozwój kompetencji lekarzy i całych ośrodków. To też sygnał, że polska onkologia ma ogromny potencjał i może aktywnie wpływać na kształt światowej onkologii” – zaznacza prof. Piotr Wysocki.
Pacjent stał się uczestnikiem procesu leczenia
Zmianie uległa również rola pacjentów. Współczesna opieka onkologiczna coraz częściej zakłada, że chory powinien rozumieć proponowane leczenie, znać możliwe korzyści i działania niepożądane oraz uczestniczyć w podejmowaniu decyzji. Ważnym elementem systemu stały się także organizacje pacjenckie, które prowadzą działania edukacyjne, wspierają profilaktykę i uczestniczą w debacie dotyczącej dostępu do terapii oraz zmian organizacyjnych.
„Jedną z ważnych zmian ostatnich dekad było to, że pacjenci przestali być wyłącznie odbiorcami systemu. Organizacje pacjenckie stały się ważnym partnerem środowiska medycznego – w edukacji, profilaktyce, ale również w rozmowach o dostępie do nowych terapii i zmianach systemowych. W wielu momentach wspólny głos lekarzy i pacjentów naprawdę pomagał przyspieszać potrzebne decyzje” – podkreśla dr Janusz Meder.
Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej od początku swojej działalności nie ograniczało się do obserwowania zmian. Wspierało edukację lekarzy, pielęgniarek i pacjentów, organizowało kongresy i kursy, uczestniczyło w wymianie wiedzy z zagranicznymi organizacjami naukowymi oraz rozwijało wytyczne diagnostyczno-terapeutyczne. „Rozwój polskiej onkologii nie odbywał się w izolacji. Ogromne znaczenie miała współpraca międzynarodowa i szybkie wdrażanie nowych standardów leczenia. Eksperci PTOK od lat współpracują z najważniejszymi organizacjami naukowymi świata, w tym ESMO i ASCO, uczestnicząc w wymianie wiedzy oraz tworzeniu standardów, które następnie przekładają się na codzienną praktykę kliniczną w Polsce.”
PTOK od 1997 roku ma swojego stałego przedstawiciela w ESMO. W ramach polsko-amerykańskiej umowy rządowej roczne staże naukowe w wiodących klinikach amerykańskich odbywali między innymi dr Piotr Siedlecki, dr Janusz Meder oraz prof. Jan Walewski.
Jednym z istotnych obszarów działalności Towarzystwa było tworzenie i aktualizowanie polskich wytycznych postępowania diagnostyczno-terapeutycznego. W onkologii, w której wyniki badań klinicznych i międzynarodowe rekomendacje zmieniają praktykę bardzo szybko, aktualizacja zaleceń ma bezpośrednie znaczenie dla codziennej pracy lekarzy.
„Jednym z ważnych osiągnięć PTOK było stworzenie i systematyczne aktualizowanie polskich wytycznych postępowania diagnostyczno-terapeutycznego. Współczesna onkologia zmienia się niezwykle szybko, dlatego aktualizacja zaleceń musi być procesem ciągłym. Należy zapewnić szeroką implementację wytycznych, które powinny powstawać w wyniku uzgodnień specjalistów wszystkich dziedzin zaangażowanych w opiekę nad chorymi na nowotwory. Wytyczne pozwalają przekładać wyniki badań klinicznych i międzynarodowe rekomendacje na codzienną praktykę kliniczną w polskich warunkach” – mówi prof. Maciej Krzakowski.
Jednym z najważniejszych wydarzeń jubileuszowego roku będzie XXIX Kongres Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, zaplanowany na 27–29 sierpnia 2026 roku w Centrum Konferencyjnym Fabryczna w Krakowie. Wydarzenie ma zgromadzić ekspertów z Polski i zagranicy oraz stać się miejscem prezentacji aktualnych doniesień naukowych, wyników badań klinicznych i dyskusji o dalszym rozwoju leczenia nowotworów.
Kolejne lata przyniosą onkologii nowe wyzwania. Starzenie się społeczeństwa oznacza wzrost liczby zachorowań na nowotwory, a rosnąca liczba osób żyjących wiele lat po leczeniu wymaga rozwoju długoterminowej opieki. Coraz większe znaczenie będzie miała diagnostyka molekularna, dostęp do biomarkerów predykcyjnych, koordynacja leczenia, monitorowanie jakości terapii i skuteczne programy profilaktyczne.
„Największą potrzebą i jednocześnie wyzwaniem pozostaje dalszy rozwój opieki koordynowanej oraz tworzenie zespołów kompetencji dla większości nowotworów. Coraz większe znaczenie będzie miało monitorowanie jakości leczenia i wyników terapii. Musimy również jeszcze lepiej wykorzystywać biomarkery pozwalające dobrać najbardziej skuteczne leczenie i ograniczać toksyczność terapii” – podkreśla prof. Maciej Krzakowski.
Historia ostatnich trzydziestu lat polskiej onkologii klinicznej pokazuje zmianę, która objęła leki, diagnostykę, organizację opieki i sposób myślenia o pacjencie. Jubileusz PTOK przypomina, że rozwój tej dziedziny dokonywał się stopniowo: przez edukację, badania, współpracę międzynarodową, tworzenie standardów i codzienną pracę wielu ośrodków. Kolejny etap tej historii będzie związany nie tylko z nowymi terapiami, ale również z pytaniem, jak zapewnić pacjentom szybszą diagnostykę, lepiej skoordynowane leczenie i opiekę obejmującą także życie po chorobie.
Zobacz: PIPAC: metoda z potencjałem, ale wciąż bez jednoznacznych rekomendacji
Czym jest Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej?
Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej jest towarzystwem naukowym skupiającym środowisko lekarzy zajmujących się leczeniem systemowym nowotworów. Organizacja została formalnie powołana w 1996 roku z inicjatywy prof. Grzegorza Madeja. Jej działalność obejmuje między innymi edukację, tworzenie wytycznych, organizację kongresów i wspieranie rozwoju standardów leczenia onkologicznego w Polsce.
Jak zmieniło się leczenie nowotworów w Polsce w ciągu ostatnich 30 lat?
W ciągu trzech dekad polska onkologia przeszła od modelu opartego głównie na klasycznej chemioterapii do leczenia coraz częściej dobieranego na podstawie cech biologicznych nowotworu. W wielu rozpoznaniach stosuje się dziś terapie ukierunkowane molekularnie, immunoterapię, leczenie skojarzone oraz strategie okołooperacyjne. Większe znaczenie mają także diagnostyka molekularna i biomarkery predykcyjne.
Dlaczego diagnostyka molekularna jest ważna w onkologii?
Diagnostyka molekularna pozwala określić cechy biologiczne nowotworu, które mogą mieć znaczenie przy wyborze leczenia. Dzięki niej lekarze mogą lepiej dopasować terapię do konkretnego pacjenta, zwiększyć szansę skuteczności leczenia i ograniczyć stosowanie terapii, które prawdopodobnie nie przyniosłyby korzyści.
Czym są biomarkery predykcyjne?
Biomarkery predykcyjne to cechy nowotworu lub organizmu pacjenta, które mogą wskazywać, czy dana terapia ma szansę być skuteczna. Ich ocena staje się jednym z podstawowych elementów współczesnego leczenia przeciwnowotworowego, zwłaszcza w przypadku terapii celowanych i immunoterapii.
Co oznacza medycyna precyzyjna w leczeniu nowotworów?
Medycyna precyzyjna w onkologii oznacza dobieranie leczenia nie tylko na podstawie lokalizacji nowotworu, ale także jego cech morfologicznych, biologicznych i molekularnych oraz stanu chorego. Jej celem jest zastosowanie terapii najlepiej dopasowanej do konkretnej sytuacji klinicznej.
Dlaczego coraz częściej mówi się o nowotworze jako chorobie przewlekłej?
W części nowotworów, szczególnie dzięki kolejnym liniom leczenia, terapiom celowanym i immunoterapii, możliwe jest wieloletnie kontrolowanie choroby. Nie oznacza to zawsze wyleczenia, ale w niektórych przypadkach pacjenci przez lata funkcjonują zawodowo, społecznie i rodzinnie, pozostając w trakcie leczenia lub obserwacji.
Jaką rolę odgrywają badania kliniczne w onkologii?
Badania kliniczne umożliwiają ocenę nowych terapii i strategii leczenia. Dla części pacjentów udział w badaniu oznacza możliwość dostępu do leczenia, które może stać się standardem dopiero w kolejnych latach. Dla ośrodków medycznych badania kliniczne są także sposobem rozwijania kompetencji i udziału w międzynarodowej współpracy naukowej.
Kiedy odbędzie się XXIX Kongres Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej?
XXIX Kongres Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej odbędzie się w dniach 27–29 sierpnia 2026 roku w Centrum Konferencyjnym Fabryczna w Krakowie. Wydarzenie będzie częścią jubileuszowego roku 30-lecia PTOK.
Markery nowotworowe nie są badaniem przesiewowym dla osób zdrowych
Metoda PIPAC w onkologii. Co mówią eksperci i badania?
• Artykuł zaktualizowano:
















Zostaw odpowiedź