Pacjent siedzący na szpitalnym łóżku, w trakcie intensywnej terapii, z wyraźnym skupieniem i determinacją w oczach. Obraz ten ukazuje moment, w którym leczenie staje się nie tylko fizycznym, ale i emocjonalnym wyzwaniem, wymagającym ogromnej siły i wsparcia. Takie chwile przypominają o ważności opieki zdrowotnej, troski personelu medycznego oraz siły ducha pacjenta w walce z chorobą.

Nowotwory o etiologii zawodowej – między statystyką a niewidzialnym problemem zdrowia publicznego

Nowotwory złośliwe pozostają jedną z głównych przyczyn przedwczesnej śmiertelności w Polsce, a ich rosnąca liczba coraz silniej obciąża system ochrony zdrowia i rynek pracy. W tym szerokim obrazie onkologii szczególne miejsce zajmują nowotwory związane z ekspozycją zawodową – choroby, które w dużej mierze można było przewidzieć, a często także im zapobiec. Mimo tego ich rzeczywista skala wciąż pozostaje słabo rozpoznana. Dane zgromadzone w Centralnym Rejestrze Chorób Zawodowych pokazują jedynie wierzchołek problemu, który przez dekady narastał w cieniu przemysłowej modernizacji, niedostatecznej kontroli środowiska pracy i opóźnionej diagnostyki.

Analiza epidemiologiczna obejmująca lata 2015–2024, opublikowana przez zespół badaczy z Instytutu Medycyny Pracy im. prof. dr med. Jerzego Nofera, dostarcza jednego z najbardziej aktualnych i kompleksowych obrazów nowotworów zawodowych w Polsce. Jednocześnie publikacja ta unaocznia, jak duża jest przepaść między danymi rejestrowymi a rzeczywistym obciążeniem populacji pracującej chorobami nowotworowymi o udokumentowanej etiologii zawodowej.

W ciągu dziesięciu analizowanych lat w Polsce zgłoszono 601 przypadków nowotworów uznanych za choroby zawodowe. W zestawieniu z całkowitą liczbą chorób zawodowych stanowi to zaledwie 2,7 proc. Na pierwszy rzut oka może to sugerować, że problem ma charakter marginalny. W rzeczywistości jednak tak niski odsetek należy interpretować jako sygnał głębokiego niedoszacowania, wynikającego z ograniczeń systemowych, diagnostycznych i prawnych.

Nowotwory charakteryzują się długim okresem latencji – od momentu rozpoczęcia ekspozycji do ujawnienia choroby często mija 20, 30, a nawet 40 lat. W tym czasie pracownik może kilkukrotnie zmienić miejsce zatrudnienia, branżę lub przejść na emeryturę, co znacząco utrudnia powiązanie rozpoznania onkologicznego z dawnymi warunkami pracy. W praktyce oznacza to, że zdecydowana większość nowotworów wywołanych czynnikami zawodowymi nigdy nie trafia do oficjalnych rejestrów jako choroby zawodowe.

Profil zgłaszanych nowotworów zawodowych w Polsce jest wyraźnie zdominowany przez choroby układu oddechowego. Rak płuca odpowiada za ponad połowę wszystkich przypadków, a międzybłoniak opłucnej za ponad jedną trzecią. Taki rozkład nie jest przypadkowy – odzwierciedla historyczne i nadal obecne narażenie zawodowe na substancje o silnym potencjale kancerogennym, przede wszystkim azbest oraz wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne.

Szczególnie wymowna jest rola azbestu, który – mimo formalnego zakazu stosowania – wciąż pozostaje realnym zagrożeniem zdrowotnym. Ekspozycja ta odpowiada za wszystkie przypadki międzybłoniaka opłucnej i otrzewnej oraz znaczną część raków płuca i krtani. Co istotne, choroby te są często rozpoznawane w stadium zaawansowanym, co przekłada się na złe rokowanie i wysoką śmiertelność.

Analiza danych rejestrowych wskazuje jednoznacznie na branże, w których ryzyko nowotworów zawodowych jest szczególnie wysokie. Należą do nich przede wszystkim przetwórstwo przemysłowe, górnictwo oraz budownictwo. W sektorach tych przez dekady stosowano technologie i materiały, które dziś uznawane są za wysoce rakotwórcze, a środki ochrony pracowników były niewystarczające lub w ogóle nieegzekwowane.

Warto podkreślić, że obecne zachorowania są często konsekwencją ekspozycji sprzed kilkudziesięciu lat. Oznacza to, że system ochrony zdrowia i medycyny pracy mierzy się dziś z opóźnionymi skutkami decyzji technologicznych i regulacyjnych z przeszłości. Jednocześnie nie można wykluczyć, że współczesne narażenia – choć lepiej kontrolowane – również będą generować falę zachorowań w kolejnych dekadach.

Jednym z kluczowych problemów ujawnionych w analizie jest niedostateczna wykrywalność nowotworów o etiologii zawodowej. Procedura ich uznania za chorobę zawodową jest skomplikowana, czasochłonna i obciążona wysokim progiem dowodowym. W praktyce wymaga nie tylko jednoznacznego rozpoznania klinicznego, ale także udokumentowania wieloletniej ekspozycji na konkretny czynnik rakotwórczy.

Dodatkowym ograniczeniem jest niewystarczająca integracja danych pomiędzy onkologią, medycyną pracy i systemem ubezpieczeń społecznych. Lekarze onkolodzy rzadko dysponują pełną historią narażeń zawodowych pacjenta, a lekarze medycyny pracy nie zawsze są włączani w proces diagnostyczny na etapie rozpoznania nowotworu. W efekcie potencjalny związek choroby z pracą bywa pomijany już na samym początku ścieżki diagnostycznej.

Wnioski płynące z danych Centralnego Rejestru Chorób Zawodowych wskazują jednoznacznie, że obecny system nie odpowiada skali zagrożenia. Konieczne jest wzmocnienie monitorowania ekspozycji zawodowej na czynniki rakotwórcze, nie tylko w trakcie aktywności zawodowej, ale również po jej zakończeniu. Równie istotne jest rozwijanie kompetencji lekarzy w zakresie identyfikowania możliwej etiologii zawodowej nowotworów oraz uproszczenie procedur ich zgłaszania.

Z perspektywy zdrowia publicznego kluczowe znaczenie ma także profilaktyka pierwotna – eliminacja lub maksymalne ograniczenie narażenia na kancerogeny w miejscu pracy. Wymaga to ścisłej współpracy pracodawców, służb BHP, instytucji nadzorczych i środowiska medycznego. Bez takiego podejścia nowotwory zawodowe pozostaną problemem „niewidzialnym”, którego rzeczywiste koszty ponosić będą zarówno pacjenci, jak i cały system ochrony zdrowia.

Nowotwory o etiologii zawodowej w Polsce są zjawiskiem znacznie częstszym, niż sugerują oficjalne statystyki. Dane rejestrowe pokazują wyraźny trend spadkowy liczby zgłoszeń, jednak nie powinno to być interpretowane jako sukces profilaktyki, lecz raczej jako efekt niedoskonałości systemu wykrywania i raportowania. Analiza epidemiologiczna z lat 2015–2024 stanowi ważny punkt odniesienia dla dalszych działań – zarówno legislacyjnych, jak i organizacyjnych – które powinny zmierzać do lepszej ochrony zdrowia pracowników oraz pełniejszego rozpoznawania zawodowych determinant nowotworów.

Nowotwory zawodowe w Polsce – zawody, czynniki ryzyka i najczęstsze rozpoznania:

Zawody / sektory pracyDominujące zagrożenia zawodoweNajczęściej stwierdzane nowotwory
Pracownicy budownictwa, remontów i rozbiórekAzbest (demontaż, prace izolacyjne, stare materiały budowlane)Międzybłoniak opłucnej i otrzewnej, rak płuca, rak krtani
Górnicy i pracownicy przemysłu wydobywczegoPyły mineralne, azbest, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczneRak płuca, międzybłoniak
Pracownicy przetwórstwa przemysłowegoWWA, metale ciężkie, substancje chemiczne o działaniu rakotwórczymRak płuca, nowotwory układu krwiotwórczego
Pracownicy przemysłu chemicznego i rafineryjnegoBenzen i jego pochodneBiałaczki i inne nowotwory układu krwiotwórczego
Spawacze, hutnicy, pracownicy metalurgiiDymy spawalnicze, metale ciężkie, WWARak płuca
Pracownicy energetyki i przemysłu jądrowegoPromieniowanie jonizująceNowotwory układu krwiotwórczego, rak płuca
Pracownicy transportu i mechanicySpaliny silników diesla, WWARak płuca
Pracownicy dawnych zakładów azbestowychIntensywna, wieloletnia ekspozycja na azbestMiędzybłoniak, rak płuca, rak krtani




Źródło:

Świątkowska B., Hanke W. Nowotwory o etiologii zawodowej w Polsce – analiza epidemiologiczna i wyzwania na podstawie danych z Centralnego Rejestru Chorób Zawodowych. Med Pr Work Health Saf. 2025;76(6):449–456. DOI: 10.13075/mp.5893.01670.