Włączenie ozymertynibu w skojarzeniu z chemioterapią do lipcowej listy refundacyjnej to bardzo dobra wiadomość i ogromna nadzieja dla chorych na zaawansowanego nie drobnokomórkowego raka płuca z wariantami patogennymi w genie EGFR. Wyniki badania FLAURA2 jednoznacznie potwierdzają, że takie podejście terapeutyczne zastosowane już w pierwszej linii leczenia istotnie wydłuża czas wolny od progresji – ocenia prof. dr hab. n. med. Dariusz M. Kowalski, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, sekretarz generalny Polskiej Grupy Raka Płuca.
Ekspert podkreśla, że ozymertynib skutecznie przenika barierę krew-mózg, dzięki czemu wykazuje wysoką aktywność wobec przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego, które są częste u wspomnianej grupy chorych. Z tego powodu skojarzenie ozymertynibu z chemioterapią jest rekomendowane szczególnie populacji chorych z przerzutami do ośrodkowego układu nerwowego oraz z wyższym ryzykiem nawrotu. Refundacja tej terapii daje pacjentom z zaawansowaną chorobą dostęp do nowoczesnego i skutecznego leczenia celowanego już od pierwszej linii leczenia. To także ważny krok w stronę personalizacji leczenia chorych na raka płuca – kierunku, który powinien być standardem we współczesnej medycynie.
Drugą niezmiernie ważną terapią wprowadzoną na lipcową listę refundacyjną jest leczenie przedoperacyjne (neoadjuwantowego) z udziałem chemioterapii i pembrolizumabu w grupie chorych pierwotnie kwalifikowanych do leczenia operacyjnego oraz uzupełnienie tego leczenia immunoterapią pooperacyjną (adjuwantową). To pierwszy schemat tak zwanego leczenia kanapkowego (leczenie wstępne, operacyjne i uzupełniające) chorych kwalifikowanych do zabiegu chirurgicznego.
Z ogromną radością przyjęliśmy decyzję Ministerstwa Zdrowia o rozszerzeniu listy refundacyjnej o nowe terapie dla chorych na raka płuca. Szczególnie cieszy nas objęcie refundacją pierwszej linii leczenia ozymertynibem w skojarzeniu z chemioterapią dla chorych z miejscowo zaawansowanym lub przerzutowym niedrobnokomórkowym rakiem płuca z wariantami patogennymi w genie EGFR. Osoby te są szczególnie narażone na szybki, agresywny przebieg choroby i przerzuty odległe, m.in. do mózgu, kości oraz wątroby. Terapia skojarzona daje realną szansę na stabilizację choroby i lepszą jakość życia dla tych chorych. Niezmiernie ważne z perspektywy pacjentów jest także to, że w ramach leczenia okołooperacyjnego (zarówno przedoperacyjnego jak i pooperacyjnego) otrzymają leczenie pembrolizumabem, zgodne ze standardami światowymi. Dziękuję ministrowi Markowi Kosowi oraz dyrektorowi Mateuszowi Oczkowskiemu za niezmienny dialog i konsekwentne udostępnianie kolejnych, innowacyjnych terapii. Dla wielu chorych oznacza to szansę na dłuższe życie, a nierzadko wręcz wyleczenie – mówi Aleksandra Wilk, dyrektor Sekcji Raka Płuca Fundacji To Się Leczy.
Rak płuca – gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy













Zostaw odpowiedź