Projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta nabiera realnych kształtów. Po przyjęciu przez Komitet Stały Rady Ministrów trafi teraz pod obrady rządu, a jego głównym założeniem jest wzmocnienie ochrony pacjentów przed praktykami pseudomedycznymi. To odpowiedź na zjawisko, które w ostatnich latach zaczęło realnie wpływać na decyzje zdrowotne Polaków. Ustawa uderza głównie w szarlatanów, medycznych pseudonaukowców, osoby określające się jako uzdrowicele, osoby i instytucje szerzące informacje oniezweryfikowanych terapiach, szczególnie w internecie.
Inicjatorem uporządkowania przepisów mających lepiej chronić pacjentów przed oszustami medycznymi jest Rzecznik Praw Pacjenta przy współpracy z Ministerstwem Zdrowia.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda podkreśla wagę regulacji: „Państwo ma obowiązek chronić pacjentów wszędzie tam, gdzie zagrożone jest ich zdrowie lub życie. Celowe wprowadzanie w błąd pacjenta, szerzenie dezinformacji, czy wykorzystywanie trudnych życiowo sytuacji do bezwzględnego zarabiania pieniędzy nigdy nie powinno mieć miejsca. Przygotowana ustawa ma postawić tamę procederom polegającym na przypisywaniu działania leczniczego preparatom oraz reklamowaniu usług i metod jako świadczeń zdrowotnych, mimo że w rzeczywistości nie są one skuteczne w leczeniu chorób, a wręcz szkodliwe dla pacjenta”.
Konsultacje i tysiące uwag
Projekt przeszedł szerokie konsultacje społeczne, które objęły ponad 120 instytucji i organizacji. Skala zainteresowania była duża – zgłoszono ponad cztery tysiące uwag. To pokazuje, że temat dotyczy nie tylko regulatorów, ale także środowisk medycznych, organizacji pacjenckich i opinii publicznej.
Jak zaznacza Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta: „Ze względu na wagę regulacji, projekt nowelizacji poddany był szerokim konsultacjom społecznym – został wysłany do ponad 120 instytucji i organizacji, a każdy zainteresowany mógł zająć stanowisko w sprawie proponowanych zmian. Zgłoszono ponad cztery tysiące uwagi, które zostały bardzo dokładnie przeanalizowane. W efekcie został wypracowany projekt przepisów, które zapewnią pacjentom odpowiednią ochronę przed niebezpiecznymi działaniami osób, które cynicznie wykorzystują pacjentów w celach biznesowych oraz wprowadzają pacjentów świadomie w błąd, siejąc dezinformację medyczną. Naszym obowiązkiem jest skutecznie chronić pacjentów przed niebezpiecznymi praktykami”.
Szarlataneria w nowej odsłonie
W ostatnich latach znacząco zmienił się sposób funkcjonowania rynku pseudomedycznego. Internet, media społecznościowe i narzędzia sztucznej inteligencji stworzyły przestrzeń, w której łatwo rozpowszechniać niezweryfikowane informacje zdrowotne, a jednocześnie trudniej je skutecznie kontrolować.
Nowe przepisy mają objąć między innymi przypadki diagnozowania i leczenia bez wymaganych kwalifikacji, oferowania terapii sprzecznych z aktualną wiedzą medyczną czy prowadzenia działalności leczniczej bez wpisu do odpowiedniego rejestru. Szczególny nacisk położono na zjawisko dezinformacji medycznej – rozumianej jako świadome wprowadzanie w błąd poprzez promowanie nieskutecznych metod leczenia lub podważanie uznanych terapii.
Autorzy projektu podkreślają, że nowe regulacje są także próbą nadążenia za tempem zmian technologicznych. Rozwój narzędzi AI i dynamiczne kanały komunikacji sprawiają, że treści pseudomedyczne mogą docierać do szerokiego grona odbiorców w krótkim czasie, często w atrakcyjnej i przekonującej formie.
W efekcie decyzje zdrowotne bywają podejmowane na podstawie niezweryfikowanych źródeł, co w skrajnych przypadkach prowadzi do rezygnacji z leczenia o udowodnionej skuteczności.
Wsparcie dla systemu ochrony zdrowia
Projekt ustawy ma znaczenie również dla środowiska medycznego. Lekarze i inni specjaliści coraz częściej mierzą się z konsekwencjami decyzji podejmowanych przez pacjentów pod wpływem dezinformacji. To oznacza konieczność nie tylko leczenia, lecz także odbudowywania zaufania do medycyny opartej na dowodach.
„Lex szarlatan” – granice działalności
Nowelizacja nie wprowadza zakazu prowadzenia działalności gospodarczej jako takiej. Kluczowe jest jednak rozróżnienie między usługą a świadczeniem zdrowotnym. Przepisy mają uniemożliwić przypisywanie właściwości leczniczych metodom, które nie mają potwierdzenia w aktualnej wiedzy medycznej. To subtelna, ale istotna zmiana – przesuwa ciężar regulacji z samej działalności na sposób jej prezentowania i komunikowania pacjentom. W praktyce oznacza to większą odpowiedzialność za słowa i deklaracje składane w przestrzeni publicznej.
Nowe narzędzia dla Rzecznika Praw Pacjenta
Istotnym elementem projektu są rozszerzone kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta. To właśnie ten organ ma prowadzić postępowania w sprawach praktyk pseudomedycznych, korzystając z doświadczeń w zakresie ochrony zbiorowych praw pacjentów.
Wśród proponowanych narzędzi znalazły się wysokie kary finansowe, sięgające nawet miliona złotych, możliwość wydawania decyzji zabezpieczających czy publikowania ostrzeżeń publicznych. Te ostatnie mają szczególne znaczenie w kontekście szybkiego reagowania na potencjalnie niebezpieczne działania.
Najczęściej zadawane pytania
Czym są praktyki pseudomedyczne według nowych przepisów?
To działania polegające na oferowaniu lub promowaniu metod leczenia, które nie mają potwierdzenia w aktualnej wiedzy medycznej, a są przedstawiane jako skuteczne.
Czy nowe przepisy zakazują prowadzenia działalności alternatywnej?
Nie. Regulacje dotyczą przede wszystkim zakazu przypisywania właściwości leczniczych metodom, które nie są uznane przez medycynę.
Jakie kary grożą za naruszenie przepisów?
Projekt przewiduje kary finansowe sięgające nawet 1 mln zł, a także możliwość natychmiastowego zakazu prowadzenia określonych praktyk.
Kto będzie prowadził postępowania w takich sprawach?
Postępowania będą prowadzone przez Rzecznika Praw Pacjenta, który otrzyma w tym zakresie nowe kompetencje.
Dlaczego potrzebne są nowe regulacje?
Wzrost liczby przypadków dezinformacji medycznej i działalności pseudomedycznej, szczególnie w internecie, zwiększa ryzyko podejmowania przez pacjentów decyzji zagrażających ich zdrowiu i życiu.













Zostaw odpowiedź