Moment osiągnięcia pełnoletności przez młodego pacjenta onkologicznego w polskim systemie ochrony zdrowia nadal stanowi granicę, której przekroczenie często wiąże się z utratą bezpieczeństwa, ciągłości opieki i stabilności terapeutycznej. Podczas gdy dla większości nastolatków osiemnaste urodziny są symbolem samodzielności i dorosłości, dla pacjentów leczonych onkologicznie to czas radykalnej zmiany środowiska medycznego – przejścia z modelu pediatrycznego, rodzinnego i holistycznego, do systemu dorosłych, zorientowanego na jednostkę i skoncentrowanego na konkretnych rozpoznaniach.
Zmiana filozofii leczenia i poczucie utraty bezpieczeństwa
Jak podkreśla prof. Anna Raciborska, kierownik Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, różnica ta nie jest tylko organizacyjna, ale fundamentalna: „Moment przejścia do systemu dla dorosłych to dla młodych pacjentów ogromne wyzwanie – nie tylko medyczne, ale też emocjonalne. To zmiana całej filozofii leczenia. Pediatrzy myślą holistycznie – widzą nie tylko pacjenta, ale też jego rodzinę. System dla dorosłych jest bardziej fragmentaryczny. Pacjent nierzadko sam musi podejmować decyzje. Dla młodej osoby to trudne doświadczenie, wymagające czasu i wsparcia”.
Mimo że pełnoletność prawna następuje jednego dnia, dojrzałość decyzyjna i emocjonalna kształtuje się stopniowo. W systemie pediatrycznym rodzic jest integralną częścią leczenia—od współdecydowania po opiekę w codziennych wyzwaniach terapii. Tymczasem w oddziałach dla dorosłych to pacjent decyduje, czy rodzic może w ogóle uczestniczyć w wizycie.
Prof. Anna Raciborska alarmuje: „Nie możemy udawać, że młody człowiek z dnia na dzień staje się dorosły tylko dlatego, że przekroczył granicę wieku. Takie podejście grozi tym, że ten pacjent nam po prostu zniknie z systemu”.
Dane z Polski: systemowa niespójność i przerwana ciągłość
Badania obejmujące 17 polskich ośrodków onkologicznych wykazały duże różnice w praktykach dotyczących kontynuacji leczenia po ukończeniu 18 lat.
– w 9 ośrodkach terapia kończy się wraz z osiągnięciem pełnoletności,
– w 8 placówkach kontynuowana jest po 18. roku życia,
– jedynie w 4 ośrodkach opieka obejmuje młodych dorosłych nawet po 21. roku życia.
Wyjątek stanowi Klinika Instytutu Matki i Dziecka, gdzie pacjent może być objęty kompleksowym leczeniem aż do 25. roku życia, obejmującego diagnostykę, terapię i obserwację od okresu prenatalnego do młodej dorosłości.
Prof. Anna Raciborska zwraca uwagę na poważne konsekwencje braku standardów przejścia:
„To, czy wiedza medyczna i dokumentacja są przekazywane w sposób płynny, ma ogromne znaczenie dla dalszych decyzji terapeutycznych. Brak ciągłości może mieć konsekwencje dla efektów długofalowych – powikłań, wtórnych nowotworów czy późnych skutków ubocznych terapii”.
Również dane międzynarodowe wskazują, że brak transitional care zwiększa ryzyko utraty kontaktu z systemem. W jednym z amerykańskich ośrodków nawet niemal połowa młodych dorosłych nie zgłosiła się na wizytę kontrolną po zakończonym leczeniu.
Potrzeba transitional care – standard w wielu krajach, w Polsce wciąż postulat
W Europie i Ameryce Północnej rozwinięto liczne modele transitional care, obejmujące:
– stopniowe przekazywanie kompetencji pacjentowi,
– edukację zdrowotną i psychospołeczną,
– wspólne konsultacje pediatrów i onkologów dorosłych,
– koordynatorów przejścia,
ścieżki integrujące edukację, rehabilitację i powrót do życia społecznego.
W Polsce takie struktury praktycznie nie istnieją. Jak podkreśla prof. Anna Raciborska: „Pacjent, który kończy 18 lat, nie zawsze jest gotowy, by samodzielnie podejmować decyzje o leczeniu. Wyobraźmy sobie ucznia liceum, który dzień po urodzinach ma sam podpisywać zgody na zabiegi czy chemioterapię. System powinien to uwzględniać”.
Aspekty pozamedyczne – edukacja, rehabilitacja, wsparcie psychospołeczne
Onkologia dziecięca i młodzieżowa obejmuje szerokie wsparcie psychospołeczne, którego często brakuje w systemie dla dorosłych. Prof. Anna Raciborska zwraca uwagę: „Nie możemy wycinać dzieci z systemu edukacji tylko dlatego, że chorują. Systemy opieki zdrowotnej i edukacyjnej powinny być kompatybilne. Pacjent po leczeniu musi mieć możliwość powrotu do życia społecznego i emocjonalnego”.
Wnioski i postulaty środowiska
Eksperci zgodnie podkreślają konieczność stworzenia w Polsce modelu transitional care, obejmującego:
– współpracę pediatrów i onkologów dorosłych,
– wspólne rejestry pacjentów,
– opiekę koordynowaną,
– stopniowe wprowadzanie pacjenta w dorosły system,
– zachowanie elastyczności wieku granicznego,
– edukację zdrowotną i psychospołeczną.
Konkludując, prof. Anna Raciborska podkreśla: „Powinniśmy myśleć o systemie przejściowym, który nie odcina młodego pacjenta od dotychczasowego środowiska, ale pomaga mu wchodzić w dorosłość. W onkologii stawką zawsze jest życie. A my nie możemy pozwolić, by ktoś w tym przejściu je stracił”.
Ból kończyny, który nie mija – uwaga na mięsaki!
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego przejście młodego pacjenta onkologicznego do opieki dla dorosłych jest tak trudne?
To nie tylko zmiana lekarza, lecz zmiana całego modelu leczenia. W opiece pediatrycznej pacjent i rodzina są traktowani jako zintegrowana całość. W systemie dla dorosłych pacjent musi samodzielnie podejmować decyzje, co często wykracza poza jego dojrzałość emocjonalną.
Czym są programy transitional care?
To zorganizowane modele opieki przejściowej stosowane w wielu krajach, które umożliwiają stopniowe, bezpieczne i kontrolowane przejście pacjenta z opieki pediatrycznej do dorosłej. Obejmują koordynację, edukację, wspólne wizyty i indywidualne wsparcie.
Czy w Polsce istnieją ośrodki, które prowadzą opiekę nad młodymi dorosłymi onkologicznymi?
Tak, ale nieliczne. Jednym z wyjątków jest Instytut Matki i Dziecka, który prowadzi diagnostykę i leczenie aż do 25. roku życia. W innych ośrodkach granica ta często kończy się na 18. roku życia.
Jakie są konsekwencje braku ciągłości opieki?
Ryzyko przerwania obserwacji, gorsza kontrola późnych powikłań, opóźnienie w rozpoznawaniu nawrotów, a w skrajnych przypadkach – całkowita utrata kontaktu pacjenta z systemem ochrony zdrowia.
Dlaczego rodzice odgrywają tak ważną rolę w onkologii dziecięcej?
W chorobie nowotworowej dziecka rodzic jest kluczowym partnerem terapeutycznym – wspiera, podejmuje decyzje, organizuje leczenie i monitoruje stan dziecka. Nagłe odsunięcie rodzica po 18. roku życia tworzy lukę bezpieczeństwa.
Nowe technologie w służbie onkologii dziecięcej
Nowotwory u dzieci: Przyczyny, wyzwania i szanse na wczesne wykrycie
źródło: Klinika Onkologii i Chirurgii Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka (IMiD)













Zostaw odpowiedź