Październik, Miesiąc Świadomości Raka Piersi, przynosi w tym roku wyjątkowo konkretny obraz oczekiwań kobiet wobec systemu. Raport Instytutu Ochrony Zdrowia przygotowany we współpracy z organizacjami pacjenckimi wskazuje, że nie chodzi już wyłącznie o kampanie zachęcające do badań, lecz o spójny zestaw narzędzi, które podnoszą poczucie bezpieczeństwa zanim pojawi się diagnoza i wtedy, gdy już zapada decyzja terapeutyczna. Autorzy przypominają tło epidemiologiczne: rak piersi jest najczęstszym nowotworem kobiet w Polsce, a wczesne wykrycie decyduje o rokowaniu. Mimo rozszerzenia populacyjnego programu mammograficznego na grupę 45–74 lata, zgłaszalność utrzymuje się na poziomie około jednej trzeciej, daleko od celów 70–80 proc. Wstęp raportu wiąże niską partycypację z brakiem pewności, że po dodatnim wyniku pacjentka trafi do sprawnego, przewidywalnego systemu opieki. Stąd pytanie badawcze: jakich rozwiązań organizacyjnych Polki realnie oczekują.
Zespół badawczy zastosował sondaż internetowy na próbie 707 kobiet w wieku 45–74 lata, dobranej kwotowo według wieku i miejsca zamieszkania; ankieta zawierała dziewięć pytań o profilaktykę i postawy wobec rozwiązań systemowych, a analiza statystyczna prowadzona była w SPSS. W próbie 3,2 proc. kobiet chorowało wcześniej na raka piersi, 2 proc. było w trakcie terapii, a 16,5 proc. deklarowało rodzinne występowanie choroby. Co istotne dla kształtowania polityk publicznych, odsetki lęku są wysokie: 53,3 proc. badanych boi się własnej diagnozy, 56,7 proc. obawia się choroby u bliskiej osoby. Te wskaźniki, widoczne na wykresach na stronach 10–11, tłumaczą, dlaczego oczekiwania wobec klarownie zorganizowanej ścieżki opieki są tak wyraźne.
Jednym z najczytelniejszych przekazów raportu jest stosunek do chemioterapii. Gdy respondentki poproszono o skojarzenia, najczęściej padały „lęk i niepewność” (91,7 proc.), „stres i napięcie” (90,1 proc.), „utrata włosów” (87,6 proc.) oraz „obniżona jakość życia” (86,1 proc.); równolegle 86 proc. wskazywało „nadzieję na wyleczenie”. Zwraca uwagę, że mniej niż połowa kobiet uważa chemioterapię za konieczną „w każdym przypadku” (47,7 proc.). Dane z wykresu na stronie 11 wraz z komentarzami ekspertek tworzą spójną narrację: Polki nie odrzucają leczenia, ale oczekują jego racjonalizacji — chcą wiedzieć, kiedy chemioterapia jest rzeczywiście potrzebna, a kiedy bezpiecznie można jej uniknąć.
Anna Kupiecka
Prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej
„Raport pokazuje, że Polki coraz lepiej rozumieją znaczenie profilaktyki i nowoczesnej diagnostyki, ale wciąż mają ograniczony dostęp do informacji o możliwościach, jakie daje współczesna medycyna. Większość badanych kobiet deklaruje, że zrobiłaby test genetyczny lub molekularny, gdyby był refundowany. To wyraźny sygnał, że społeczne oczekiwania wyprzedzają realia systemu ochrony zdrowia.”
„Z perspektywy pacjentek niezwykle ważne jest, by decyzje terapeutyczne mogły być oparte na indywidualnych wynikach badań, a nie na ogólnych schematach leczenia. Kobiety chcą mieć pewność, że podejmowane wobec nich decyzje są spersonalizowane i oparte na wiedzy naukowej. (…) Dlatego tak ważne jest, by system ochrony zdrowia wspierał świadome decyzje pacjentek – poprzez refundację badań molekularnych, rozwój diagnostyki i rzetelną edukację zdrowotną. To inwestycja w lepsze leczenie, ale też w poczucie bezpieczeństwa kobiet.”
dr n. med. Katarzyna Pogoda
Przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej
„Wyniki raportu pokazują, że Polki coraz częściej oczekują indywidualnego podejścia do leczenia raka piersi. To odzwierciedla kierunek, w jakim zmierza współczesna onkologia – od terapii jednolitych dla wszystkich pacjentek ku medycynie precyzyjnej, opartej na biologii guza i ryzyku nawrotu. Dziś dysponujemy szerokim wachlarzem skutecznych metod leczenia: od hormonoterapii i leków celowanych po nowoczesne przeciwciała sprzężone z cytostatykami. Coraz większe znaczenie zyskują również testy wielogenowe, które pozwalają zidentyfikować pacjentki odnoszące rzeczywistą korzyść z pooperacyjnej chemioterapii. Zastosowanie tych narzędzi umożliwia bardziej racjonalne i bezpieczne decyzje terapeutyczne – ograniczając stosowanie chemioterapii tam, gdzie nie przynosi ona dodatkowych korzyści, bez pogorszenia rokowania. To z kolei przekłada się na lepszą jakość życia, mniejsze obciążenie psychiczne i fizyczne pacjentek oraz bardziej efektywne wykorzystanie zasobów systemu ochrony zdrowia.”
Odpowiedzią na te potrzeby jest medycyna personalizowana. W sekcji „Najważniejsze wyniki” odnotowano trzy rozwiązania o najwyższym poziomie poparcia: koordynacja opieki onkologicznej, prawo do „drugiej opinii” oraz dostęp do wielogenowych testów rokowniczych, które pomagają ocenić ryzyko nawrotu i spodziewaną korzyść z chemioterapii pooperacyjnej. Kontakt z osobistym koordynatorem uznało za pomocny 87,4 proc. respondentek, z czego ponad połowa „zdecydowanie” — wartości te prezentuje wykres na stronie 12. Równie silne poparcie, 87,4 proc., uzyskała możliwość potwierdzenia diagnozy i metody leczenia u innego lekarza; wykres na stronie 13 pokazuje, że połowa kobiet wskazywała odpowiedź „zdecydowanie tak”. Dostęp do badania genów guza, pozwalającego oszacować ryzyko nawrotu przy rezygnacji z chemii, jako przydatny wskazało 80,7 proc. ankietowanych; zainteresowanie wykonaniem takiego testu przy kwalifikacji lekarskiej sięga 86,6 proc., z czego 56,9 proc. deklaruje odpowiedź „zdecydowanie tak” — zobrazowano to na stronach 13–14. Silny jest także odzew organizacyjny: 74,4 proc. pozytywnie ocenia ograniczenie liczby wizyt w szpitalu do niezbędnego minimum, co odpowiada potrzebie minimalizacji obciążenia logistycznego terapią.
Najmocniejszy sygnał dotyczy racjonalizacji użycia cytostatyków. Aż 91,5 proc. badanych chce, by jak najwięcej kobiet mogło uniknąć chemioterapii, jeśli tylko jest to bezpieczne; 90,6 proc. domaga się, by decyzje „za lub przeciw” były oparte na twardych przesłankach ryzyka przy zaniechaniu. Co ważne dla akceptacji leczenia, 84,3 proc. deklaruje, że czułoby się pewniej, gdyby decyzje o chemii były oparte na wyniku testu wielogenowego; ponad połowa wybiera tu odpowiedź „zdecydowanie tak”. Wykresy na stronie 15 pokazują te zależności wprost i dobrze tłumaczą, skąd płynie wysokie poparcie dla refundacji badań.
prof. dr hab. n. med. Renata Duchnowska
Kierownik Kliniki Onkologii, Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy
„Ponad połowa Polek w grupie wiekowej 45–74 lat (grupa kwalifikująca się do mammografii w ramach NFZ) obawia się diagnozy raka piersi u siebie lub u bliskiej osoby. Niestety tylko połowa badanych pozytywnie ocenia obecny system profilaktyki i diagnostyki raka piersi w Polsce jako porównywalny do innych krajów europejskich, a co piąta ocenia go negatywnie. Co więcej, istnieje silne poparcie społeczne dla wprowadzenia systemowych rozwiązań poprawiających opiekę m.in. działań umożliwiających uniknięcie chemioterapii okołooperacyjnej. Większość chorych deklaruje, że czułoby się pewniej i z większą akceptacją przyjęłoby leczenie, gdyby decyzja o chemioterapii była oparta na wyniku wielogenowego testu rokowniczego. Wnioski z raportu wskazują na społeczne oczekiwanie wobec medycyny personalizowanej i konieczność wdrożenia rozwiązań systemowych, takich jak refundacja wielogenowych testów rokowniczych, w celu zwiększenia poczucia bezpieczeństwa zdrowotnego Polek.”
Analiza różnic według miejsca zamieszkania pozwala precyzyjniej adresować polityki. W miastach do 20 tys. mieszkańców oraz w aglomeracjach 100–500 tys. kobiet częściej niż w ośrodkach 50–100 tys. wskazywały potrzebę „drugiej opinii” i większą skłonność do wykonania badania genów wyciętego guza. Tabelaryczne zestawienie na stronie 16 pokazuje, że różnice te są istotne statystycznie, co może podpowiadać, gdzie komunikacja i dostępność usług powinny być wzmocnione w pierwszej kolejności. Co równie istotne, nie stwierdzono systematycznych różnic wieku w ocenie rozwiązań systemowych, choć lęk przed diagnozą najsilniej wyrażają kobiety 50–54-letnie, a najsłabiej 65–69-letnie. To cenna wskazówka dla projektowania języka kampanii i wsparcia psychologicznego.
Magdalena Kardynał
Prezes Fundacji OmeaLife
„Polskie pacjentki oczekują medycyny skrojonej na miarę, co oznacza zdecydowane odejście od uniwersalnych protokołów leczenia na rzecz terapii opartej na biologii ich własnego nowotworu. Kluczowym narzędziem realizacji tych oczekiwań są wielogenowe testy rokownicze. Badania te dostarczają lekarzowi precyzyjnej informacji o tym, czy włączenie chemioterapii przyniesie pacjentce rzeczywistą korzyść. Możliwość uniknięcia niepotrzebnej chemioterapii jest dla kobiet priorytetem, co bezpośrednio przekłada się na lepszą jakość życia i minimalizację towarzyszącego chorobie lęku. To nowoczesne podejście do leczenia nowotworów, które jeszcze dekadę temu były uznawane w wielu środowiskach za niewyleczalne.”
„Krytycznym problemem uwidocznionym w doświadczeniach naszych pacjentek jest fakt, że informacja o możliwości wykonania badań wielogenowych często nie jest przekazywana w standardowym trybie podczas wizyty w gabinecie onkologicznym. (…) Konieczne jest pilne włączenie testów wielogenowych do rutynowej ścieżki diagnostycznej, aby ograniczyć konieczność prowadzenia przez pacjentki własnej ‘diagnostyki śledczej’. Tylko w ten sposób polskie pacjentki poczują, że ich leczenie jest indywidualne, świadome i oparte na najwyższych standardach medycyny. Pacjent nie może być bardziej świadomy niż system ochrony zdrowia.”
Krystyna Wechmann
Prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”
„Wprowadzenie koordynowanej opieki onkologicznej, możliwości uzyskania drugiej opinii lekarza oraz zastosowanie testów wielogenowych w diagnostyce raka piersi to rozwiązania pożądane społecznie i oczekiwane przez większość Polek. Kobiety obawiają się skutków ubocznych chemioterapii, dlatego chcą mieć pewność, że leczenie będzie rzeczywiście konieczne i bezpieczne. Wiele kobiet parę lat temu nie miało szansy skorzystania z testów wielogenowych. Chemioterapia nie przyniosła im oczekiwanych rezultatów, a jednocześnie pogorszyła jakość życia. Wdrożenie tych rozwiązań pozwoli lepiej dopasować terapię do potrzeb pacjentek, ograniczyć niepotrzebną chemioterapię oraz poprawić jakość życia kobiet w trakcie i po leczeniu. To także sposób na bardziej efektywne i racjonalne wykorzystanie zasobów systemu ochrony zdrowia.”
Głos ekspertek wybrzmiewa w raporcie jako apel o szybkie domknięcie luki między oczekiwaniami społecznymi a dostępem do narzędzi. Prof. Renata Duchnowska podkreśla, że pacjentki chcą decyzji o chemioterapii opartych na wynikach testów wielogenowych i że refundacja tych badań byłaby naturalnym krokiem w kierunku medycyny personalizowanej. Magdalena Kardynał zwraca uwagę na niepokojący mechanizm „poczty pantoflowej”: informacje o testach nie zawsze są przekazywane w gabinecie, co podkopuje zaufanie do systemu; jednocześnie konkretne przypadki pokazują, że wynik testu potrafi zmienić przebieg leczenia, czasem wbrew pierwotnym rekomendacjom. Dr Katarzyna Pogoda akcentuje przesunięcie paradygmatu w stronę terapii opartych na biologii guza, a Krystyna Wechmann — konieczność wdrożenia rozwiązań ograniczających niepotrzebną chemioterapię i poprawiających jakość życia. Te komentarze spinają w jedną całość dane ilościowe i wyznaczają kierunek pragmatycznych reform.
Konkluzja raportu jest jednoznaczna: aby zwiększyć zgłaszalność do mammografii i skrócić drogę od rozpoznania do skutecznego, akceptowalnego leczenia, trzeba wdrożyć trzy filary. Po pierwsze, koordynację opieki jako standard, tak by pacjentka miała jednego przewodnika po systemie. Po drugie, realne, sformalizowane prawo do „drugiej opinii”. Po trzecie, równy dostęp do testów wielogenowych, których wynik ma bezpośrednie przełożenie na decyzję o chemioterapii. To inwestycje nie tylko w wyniki leczenia, ale także w zaufanie społeczne — czynnik, bez którego żadna strategia profilaktyki nie odniesie sukcesu. Podsumowanie i rekomendacje wprost wskazują refundację testów jako priorytet oraz potrzebę wyrównania standardów postępowania w całym kraju, zwłaszcza u chorych na wczesnego, hormonozależnego, HER2-ujemnego raka piersi.
Raport badawczy: Postawy Polek wobec rozwiązań systemowych wspierających diagnostykę i terapię raka piersi
Pytania i odpowiedzi
Kto przeprowadził badanie i na jakiej próbie?
Badanie przygotował Instytut Ochrony Zdrowia z organizacjami pacjenckimi. Zastosowano metodę CAWI na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 707 kobiet w wieku 45–74 lata; ankieta obejmowała dziewięć pytań, a analizę wykonano w SPSS.
Jak Polki oceniają jakość systemu profilaktyki i diagnostyki raka piersi?
Pozytywnie ocenia go 49,1 proc. badanych, uznając go za porównywalny z krajami europejskimi; co piąta kobieta ocenia go negatywnie. Dane przedstawiono na wykresie na stronie 12 raportu.
Jakie rozwiązania systemowe mają najwyższe poparcie?
Kontakt z osobistym koordynatorem opieki onkologicznej oraz prawo do „drugiej opinii” — po 87,4 proc. wskazań „tak” — oraz dostęp do testów wielogenowych ocenianych jako pomocne przez 80,7 proc. ankietowanych. Wysokie poparcie otrzymało także ograniczenie liczby wizyt szpitalnych do minimum.
Co raport mówi o nastawieniu do chemioterapii?
Chemioterapia budzi lęk, stres i skojarzenia z utratą włosów i obniżoną jakością życia, ale też nadzieję na wyleczenie. Istotnie, 91,5 proc. kobiet chce rozwiązań pozwalających uniknąć chemioterapii, gdy jest to bezpieczne, a 90,6 proc. oczekuje decyzji opartych na twardych danych o ryzyku zaniechania.
Czy kobiety chcą testów wielogenowych i czy podnoszą one akceptację leczenia?
Tak. 86,6 proc. zadeklarowało chęć wykonania bezpłatnego testu przy kwalifikacji, a 84,3 proc. czułoby się pewniej, gdyby decyzje dotyczące chemioterapii opierały się na wyniku testu; ponad połowa udziela odpowiedzi „zdecydowanie tak”.
Czy są różnice regionalne lub środowiskowe w postawach?
Tak. Kobiety z mniejszych miast (do 20 tys.) oraz z większych ośrodków (100–500 tys.) częściej niż mieszkanki miast 50–100 tys. wskazywały chęć „drugiej opinii” i wykonania badania genów guza; różnice są istotne statystycznie, co ilustruje tabela na stronie 16.
Jakie są główne rekomendacje systemowe?
Refundacja i włączenie testów wielogenowych do standardu ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej, wprowadzenie koordynacji opieki jako normy, zapewnienie prawa do „drugiej opinii” oraz wyrównanie standardów postępowania w całym kraju.














Zostaw odpowiedź