Mateusz Oczkowski, wicedyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia podsumowuje refundacje z ostatnich lat w obszarze nowotworów kobiecych. Mówi również, jakich terapii możemy się spodziewać w najbliższym czasie.

„Program lekowy dla chorych na raka piersi (B9) jest największym z dostępnych programów. Jak zaczynałem pracę w resorcie zdrowia przez 6 laty, były w nim trzy terapie. Nie było w ogóle dostępności do leków skutecznych w potrójnie ujemnym raku piersi. Teraz mamy kilkanaście terapii i schematów, brakuje praktycznie drobnych niuansów” – podkreślił dyrektor Oczkowski podczas debaty pt. „Diagnostyka i leczenie nowotworów kobiecych – gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy?” zorganizowanej przez Puls Medycyny.
Przedstawiciel MZ przypomniał, że 1 kwietnia pojawi się terapia bardzo oczekiwana przez specjalistów i chore na wczesnego HER2-ujemnego hormonowrażliwego raka piersi – abemacyklib dla kobiet z dużym ryzykiem nawrotu choroby. Lek ten znalazł się na pierwszym miejscu listy TOP TEN 2025 ONKO, którą układają eksperci Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej.
„Lek ten doprowadza do wyleczenia, a nie tylko do zaleczenia choroby, a leczenie jest krótkie, bo dwuletnie. Widzimy jak najbardziej sens inwestycji w takie krótkotrwałe terapie, które powodują, że pacjentka nie wraca potem do systemu w zakresie medycyny naprawczej” – powiedział dyrektor Oczkowski.
Jeśli chodzi o program lekowy w raku jajnika (B.50) to – według wicedyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji – potrzeby w zakresie inhibitorów PARP, które są wielkim przełomem, w leczeniu tego nowotworu, zostały wypełnione całkowicie. Jest refundowany olaparyb w różnych schematach, niraparyb, a od 1 kwietnia dołączy do nich rukaparyb.
„Mamy również w skojarzeniu bewacyzumab, którego kategoria dostępności zmieniona została na katalog chemioterapii. Oczywiście pojawiają się nowe terapie, nawet w wykazie, który przygotował AOTMIT, znalazła się jedna terapia dedykowana chorym na raka jajnika, mirwetuksymab. Będziemy na pewno pracowali nad tym, żeby znalazła się ona na liście leków o wysokim stopniu innowacyjności” zapowiedział Mateusz Oczkowski.
„Jeśli chodzi o raka endometrium, to program lekowy (B.148) pojawił się całkiem niedawna. Do tej pory mieliśmy refundowany dostarlimab w drugiej linii leczenia, od 1 kwietnia 2025 r. przesuwamy go do pierwszej linii. W procesie mamy dwie inne terapie, również dedykowane pacjentkom w pierwszej linii leczenia i działające u szerszego spektrum pacjentek niż dostarlimab” – powiedział wicedyrektor Oczkowski.
W programie lekowym poświęconym leczeniu raka szyjki macicy znajdują się trzy terapie celowane: bewacyzumab, który został umieszczony w katalogu chemioterapii, oraz pembrolizumab i cemiplimab w pierwszej i drugiej linii leczenia.
„W procesie refundacyjnym znajduje się jeszcze wiele terapii, które pojawiają się w wytycznych klinicznych. Mamy nadzieję, że w tym roku te obszary (nowotwory kobiece – red.) zostaną zaspokojone, bo rejestracje w tych obszarach, oprócz raka piersi, nie pojawiają się tak szybko i może się okazać, że wypełnimy luki, które jeszcze są. Patrzymy w pierwszej kolejności na liniowość. To znaczy, że jeśli jakaś linia leczenia nie jest zaspokojona, to jest naszym priorytetem” – wyjaśnił przedstawiciel resortu zdrowia. I dodał: „Innowacyjne terapie zaczynają się z reguły od dalszych linii, potem przychodzą na wcześniejsze, następnie na leczenie skojarzone, na nowo rozpoznane typy nowotworu. Ale jak widać, na razie udaje nam się nadążać za tempem i mam nadzieję, że utrzymamy podobny poziom”.

Leki refundowane: jest już obwieszczenie z kwietniową listą

Abemacyklib dostępny dla chorych z dużym ryzykiem nawrotu raka piersi WIDEO
Jakie leczenie jest dostępne w ramach refundacji od 1 kwietnia
Abemacyklib to lek, który w leczeniu uzupełniającym wczesnego HER2-ujemnego hormonowrażliwego raka piersi stosowany przez 2 lata w połączeniu z terapią hormonalną w badaniach w perspektywie kilkuletniej obserwacji zmniejsza ryzyko rozwoju choroby i odległego nawrotu. Istotna klinicznie korzyść w wydłużeniu przeżycia bez nawrotu choroby (IDFS) utrzymuje się w dłuższym horyzoncie czasowym, a różnica w porównaniu ze stosowaniem wyłącznie hormonoterapii pogłębia się. Korzyść z terapii abemacyklibem polegająca na redukcji ryzyka nawrotu utrzymuje się także po zakończeniu 2-letniego okresu aktywnego leczenia.
Dostarlimab (immunoterapia) stosowany jest w leczeniu chorych na raka endometrium z podtypem z tzw.uszkodzeniem systemu naprawy niesparowanych zasad (dMMR). Może ono wydłużyć przeżycie i to w sposób spektakularny – korzyści w zakresie redukcji ryzyka zgonu są na poziomie 70 proc. w przypadku dodania dostarlimabu do chemioterapii w stosunku do samej chemioterapii. Badanie RUBI, które jest podstawą rejestracji w Europie i refundacji w naszym kraju zmieniło obraz leczenia chorych na raka trzonu macicy. To nowotwór, który źle odpowiada na chemioterapię. „Zastosowanie dostarlimabu wraz z chemioterapią, a następnie jako leczenie podtrzymujące w grupie pacjentek z, czyli uszkodzeniem systemu niesparowanych zasad, diametralnie zmieniło wyniki leczenia. Zarówno jeżeli chodzi o czas do progresji, jak i całkowitym czasie przeżycia” – mówi dr hab. n. med Radosław Mądry, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej w Instytucie Onkologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.
Mirwetuksymab sorawtanzyny (koniugat przeciwciało-lek) amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zarejestrowała w ramach przyspieszonej procedury do stosowania u chorych na opornego na pochodne platyny nabłonkowego raka jajnika, jajowodu i pierwotnego raka otrzewnej z ekspresją receptora kwasu foliowego alfa (FR+), otrzymujących wcześniej jedną do trzech linii leczenia. Lek działa na specyficzne receptory folianowe, które stwierdza się w 80 proc. przypadków raka jajnika.
Rukaparyb to kolejny lek z grupy inhibitorów PARP wykorzystywanych m.in. do leczenia nowotworów jajnika. Inhibitory PARP są przeciwnowotworowymi lekami doustnymi. Guzy z mutacją BRCA1/BRCA2 (dziedziczną i somatyczną) lub innymi zaburzeniami procesu rekombinacji homologicznej są szczególnie podatne na działanie tych leków. Wykazano jednak, że pacjenci z guzami bez zaburzeń rekombinacji homologicznej również odnoszą korzyści, zwłaszcza gdy odnotowano dobrą odpowiedź na leczenie pochodnymi platyny, ale w mniejszym stopniu.













W porównaniu do wcześniejszej komunikacji prowadzonej przez Macieja Miłkowskiego, wypowiedzi Mateusza Oczkowskiego cechują się większą przejrzystością i konkretnym przedstawieniem planów refundacyjnych. Widać wyraźną zmianę w podejściu do informowania opinii publicznej – przekaz jest bardziej uporządkowany, a kluczowe kwestie dotyczące dostępności terapii i priorytetów refundacyjnych są jasno wskazane. To pozytywna zmiana, która sprzyja lepszemu zrozumieniu działań Ministerstwa Zdrowia w zakresie nowotworów kobiecych.
Mateusz Oczkowski, w swoim komentarzu dotyczącym refundacji innowacyjnych terapii w nowotworach kobiecych, klarownie przedstawia postępy i wyzwania w polskim systemie zdrowia. Podkreśla, że programy lekowe, takie jak dla raka piersi czy raka jajnika, znacząco się rozrosły, oferując teraz znacznie więcej opcji terapeutycznych niż kilka lat temu. Szczególnie podkreśla wprowadzenie abemacyklibu dla kobiet z wczesnym HER2-ujemnym hormonowrażliwym rakiem piersi oraz dostarlimabu dla chorych na raka endometrium, które obie terapie wprowadzają znaczące korzyści kliniczne i zmieniają standardy leczenia. Oczkowski zaznacza również, że system jest w stanie nadążać za rosnącym zapotrzebowaniem na innowacyjne terapie, co jest kluczowe dla poprawy wyników leczenia i jakości życia pacjentek.