Margines chirurgiczny – co oznacza w wyniku histopatologicznym?

Po operacji nowotworu w wyniku histopatologicznym może pojawić się informacja: „marginesy wolne od nacieku”, „margines ujemny”, „R0” albo przeciwnie – „nowotwór obecny w linii cięcia”. To jedna z najważniejszych informacji uzyskiwanych po leczeniu chirurgicznym. Margines pokazuje, jak blisko brzegu usuniętej tkanki znajdują się komórki nowotworowe. Nie powinno się go jednak interpretować wyłącznie na podstawie liczby podanej w milimetrach.

Po operacji chirurg przekazuje usunięte tkanki do pracowni patomorfologicznej. Patomorfolog ocenia nie tylko sam guz. Sprawdza również brzegi usuniętego materiału, czyli marginesy chirurgiczne.

Jednym z podstawowych celów operacji onkologicznej jest usunięcie nowotworu w całości. Ocena marginesów pomaga odpowiedzieć na pytanie, czy komórki nowotworowe dochodzą do miejsca, w którym chirurg przeciął tkankę.

To ważna wskazówka dotycząca radykalności zabiegu i ryzyka miejscowego nawrotu. Nie jest jednak jedyną informacją decydującą o dalszym leczeniu.

Margines chirurgiczny – co oznacza w wyniku histopatologicznym? Co oznacza margines chirurgiczny w wyniku histopatologicznym? Wyjaśniamy, czym są margines wolny, dodatni i bliski, co oznacza R0 oraz kiedy może być potrzebne dalsze leczenie.

Najłatwiej wyobrazić go sobie na prostym przykładzie.

Chirurg zazwyczaj nie usuwa wyłącznie widocznego guza. Jeśli warunki anatomiczne na to pozwalają, wycina zmianę razem z otaczającą ją tkanką. Ta tkanka znajdująca się pomiędzy nowotworem a brzegiem usuniętego materiału tworzy margines.

Schematycznie można przedstawić to tak:

brzeg preparatu — tkanka tworząca margines — guz — tkanka tworząca margines — brzeg preparatu

W rzeczywistości guz nie jest jednak równym kołem, a operowany obszar nie przypomina płaskiej kartki. Nowotwór może mieć nieregularny kształt, wrastać głębiej w jednym miejscu i pozostawać bardziej powierzchowny w innym.

Może również sąsiadować z ważnymi strukturami: nerwem, dużym naczyniem, kością, językiem, krtanią czy mięśniami odpowiadającymi za połykanie. Dlatego w wyniku często opisuje się kilka marginesów, a nie jedną liczbę odnoszącą się do całej operacji.

NCI definiuje margines chirurgiczny jako brzeg tkanki usuniętej podczas operacji. Margines jest uznawany za ujemny lub czysty, gdy patomorfolog nie znajduje komórek nowotworowych na tym brzegu.

Margines ujemny, nazywany również wolnym lub czystym, oznacza, że patomorfolog nie stwierdził komórek nowotworowych na brzegu badanego materiału.

W wyniku można spotkać różne sformułowania:

  • „marginesy wolne od nacieku nowotworowego”,
  • „margines resekcji ujemny”,
  • „nie stwierdzono utkania nowotworu w linii cięcia”,
  • „resekcja w granicach tkanek wolnych od nowotworu”.

Patomorfolog może również podać odległość guza od najbliższego marginesu, np.:

Rak oddalony od marginesu głębokiego o 3 mm.

Taki zapis oznacza, że w samym brzegu preparatu nie stwierdzono komórek nowotworowych, ale najbliższa odległość pomiędzy guzem a tym brzegiem wyniosła 3 mm.

Wolny margines jest korzystną informacją. Nie stanowi jednak gwarancji, że choroba nigdy nie powróci ani że nie będzie potrzebne leczenie uzupełniające.

Margines dodatni, określany również jako zajęty, oznacza, że komórki nowotworowe są obecne na brzegu usuniętej tkanki – czyli w linii cięcia chirurgicznego.

Taki wynik może sugerować, że w operowanym miejscu pozostała mikroskopijna część nowotworu.

W raporcie można znaleźć np. zapis:

Naciek raka dochodzi do marginesu głębokiego.

albo:

Margines przedni zajęty przez raka.

Dodatniego marginesu nie należy jednak interpretować bez znajomości przebiegu operacji. Warto zwrócić uwagę m.in. na:

  • który margines jest zajęty,
  • czy chirurg pobrał z tego miejsca dodatkową tkankę,
  • jaki był wynik dodatkowego marginesu,
  • czy możliwe jest ponowne poszerzenie resekcji,
  • jakie inne czynniki ryzyka stwierdzono w preparacie.

Dlatego jedno zdanie o „zajętym marginesie” nie zawsze pozwala samodzielnie ustalić ostateczny status całej operacji.

Komórki nowotworowe mogą nie dochodzić bezpośrednio do linii cięcia, ale znajdować się bardzo blisko niej.

W wyniku może się wtedy pojawić zapis:

Najmniejsza odległość nacieku od marginesu: 2 mm.

Naturalne pytanie brzmi: czy 2 mm to margines prawidłowy?

Nie ma jednej wartości, którą można zastosować do wszystkich nowotworów głowy i szyi.

W raku płaskonabłonkowym jamy ustnej tradycyjnie często używano podziału, według którego margines wynoszący co najmniej 5 mm uznawano za wolny, od 1 do 5 mm za bliski, a poniżej 1 mm za zajęty lub bardzo bliski. Granice te nie są jednak jednakowo interpretowane we wszystkich lokalizacjach i nie powinny być mechanicznie przenoszone na raka krtani, ślinianki, zatok czy części ustnej gardła. Także w przypadku raka jamy ustnej nie ma pełnej zgody co do tego, jaka odległość między guzem a brzegiem usuniętej tkanki powinna wpływać na decyzje o dalszym leczeniu.

To, jak lekarze oceniają „bliski margines”, zależy m.in. od:

  • lokalizacji i typu nowotworu,
  • kierunku, którego dotyczy pomiar,
  • obecności innych niekorzystnych cech,
  • sposobu usunięcia i opracowania materiału,
  • tego, czy pobrano dodatkowe marginesy,
  • planu dalszego leczenia.

Dlatego liczba „2 mm” pozbawiona informacji, jakiego nowotworu i którego brzegu preparatu dotyczy, nie wystarcza do ustalenia dalszego postępowania.

Usunięty fragment tkanki jest trójwymiarowy i ma kilka powierzchni. W zależności od lokalizacji nowotworu patomorfolog może osobno oceniać m.in. margines:

  • głęboki,
  • przedni,
  • tylny,
  • górny,
  • dolny,
  • boczny,
  • przyśrodkowy,
  • kostny,
  • śluzówkowy.

Nazwy zależą od rodzaju operacji i orientacji preparatu.

Może się więc zdarzyć, że guz jest oddalony od jednego marginesu o kilkanaście milimetrów, a od innego jedynie o 1–2 mm. W takiej sytuacji szczególne znaczenie ma zazwyczaj najbliższy margines, ale lekarze analizują również jego lokalizację.

Przy ocenie wyniku po operacji języka lekarze mogą inaczej interpretować margines głęboki, a inaczej margines od strony błony śluzowej. Z kolei w nowotworze ślinianki szczególnie istotna może być relacja guza do nerwu albo otaczających tkanek miękkich.

To jedno z najważniejszych rozróżnień, a jednocześnie jedna z częstszych przyczyn nieporozumień.

Margines preparatu ocenia się na brzegu głównego fragmentu tkanki usuniętego razem z guzem. Patomorfolog może wtedy zmierzyć odległość pomiędzy nowotworem a konkretną powierzchnią preparatu.

Margines łoża guza to osobny fragment tkanki pobrany z miejsca, które pozostało w organizmie po usunięciu głównego preparatu.

Przykładowo chirurg usuwa zmianę z języka, a następnie pobiera dodatkowy wycinek z dna powstałego ubytku. Ten dodatkowy wycinek jest właśnie marginesem z łoża guza.

Nie są to dwa identyczne pomiary. W dodatkowym fragmencie z łoża zazwyczaj można sprawdzić, czy zawiera on nowotwór, ale nie zawsze da się na jego podstawie dokładnie odtworzyć odległość guza od brzegu głównego preparatu.

W 2026 roku College of American Pathologists rozszerzył w kilku protokołach dotyczących nowotworów głowy i szyi raportowanie statusu marginesów pobieranych z łoża guza. Zmiany mają pomóc wyraźniej rozdzielić wynik marginesu głównego preparatu od wyniku dodatkowo pobranych tkanek.

Jeśli w trakcie operacji pojawia się podejrzenie, że guz znajduje się zbyt blisko linii cięcia albo badanie śródoperacyjne wykazuje komórki nowotworowe, chirurg może usunąć dodatkowy fragment tkanki.

W dokumentacji może to zostać opisane jako:

  • poszerzenie marginesu,
  • dodatkowy margines,
  • wtórna resekcja,
  • doresekcja.

Jeżeli dodatkowo pobrana tkanka jest wolna od nowotworu, jest to ważna informacja. Interpretacja wymaga jednak zestawienia:

  • wyniku głównego preparatu,
  • miejsca pobrania dodatkowej tkanki,
  • sposobu oznaczenia jej orientacji,
  • wyniku dodatkowego marginesu,
  • opisu operacji.

Z tego powodu pacjent może zobaczyć w raporcie pozornie sprzeczne informacje: „margines preparatu zajęty” oraz „dodatkowy margines wolny”. Nie należy wtedy wybierać tylko jednego zdania. Zespół musi ustalić, czy dodatkowe wycięcie rzeczywiście odpowiada miejscu zajętego brzegu i jaki jest ostateczny status resekcji.

Po usunięciu tkanki preparat musi zostać odpowiednio oznaczony i zorientowany.

Chirurg może zaznaczyć kierunki za pomocą nici, klipsów lub innych oznaczeń i opisać je w skierowaniu. W pracowni patomorfologicznej powierzchnie preparatu pokrywa się specjalnymi barwnikami, często nazywanymi tuszami. Dzięki temu pod mikroskopem można rozpoznać brzeg tkanki i sprawdzić, czy dochodzą do niego komórki nowotworowe.

Jeżeli naciek styka się z oznaczoną tuszem powierzchnią, można mówić o obecności nowotworu w linii cięcia.

Dokładne oznaczenie, skąd pobrano tkankę, jest szczególnie ważne wtedy, gdy zajęty jest tylko jeden z kilku marginesów. Pozwala bowiem ustalić, z której strony guza pojawił się problem i czy możliwe było pobranie dodatkowej tkanki właśnie z tego miejsca.

W niektórych operacjach chirurg przesyła fragment tkanki do oceny jeszcze podczas zabiegu. Patomorfolog zamraża materiał, przygotowuje cienkie skrawki i ocenia je pod mikroskopem.

Jest to tzw. badanie doraźne lub badanie śródoperacyjne w skrawkach mrożonych.

Jeśli w badanym marginesie zostaną wykryte komórki nowotworowe, chirurg może – o ile pozwalają na to warunki anatomiczne – poszerzyć zakres wycięcia podczas tej samej operacji.

Badanie śródoperacyjne ma jednak ograniczenia. Oceniana jest wybrana próbka, a przygotowanie zamrożonej tkanki nie daje zawsze takiej samej jakości jak pełne badanie materiału utrwalonego i opracowanego po operacji.

Dlatego korzystny wynik badania doraźnego nie zastępuje ostatecznego raportu patomorfologicznego. Może się zdarzyć, że pełne badanie pooperacyjne dostarczy dokładniejszych albo dodatkowych informacji.

Nie zawsze.

W przypadku części raków płaskonabłonkowych patomorfolog może osobno opisać:

  • margines dla raka naciekającego,
  • margines dla raka in situ,
  • obecność dysplazji dużego stopnia na brzegu preparatu.

Rak in situ nie nacieka głębszych tkanek. Jeśli jednak znajduje się na brzegu wyciętej tkanki, lekarze biorą to pod uwagę przy ocenie ryzyka nawrotu w tym miejscu i planowaniu dalszego postępowania.

W nowotworach jamy ustnej oraz niektórych innych lokalizacjach status marginesu dla zmian nieinwazyjnych raportuje się zwłaszcza wtedy, gdy rak in situ lub dysplazja dużego stopnia znajdują się bliżej brzegu niż część naciekająca. Aktualne protokoły CAP przewidują oddzielne raportowanie marginesów dla guza inwazyjnego i – w odpowiednim kontekście – dla choroby nieinwazyjnej.

Łagodne zmiany w komórkach na brzegu wyciętej tkanki nie zawsze wpływają na decyzję o dalszym leczeniu. Wynik powinien zostać omówiony z patomorfologiem i zespołem prowadzącym.

Nie należy rozumieć tego w tak prosty sposób.

Chirurg musi pogodzić dwa cele:

usunąć nowotwór z odpowiednim marginesem

oraz

zachować możliwie dużo zdrowych, potrzebnych do funkcjonowania tkanek.

W obszarze głowy i szyi kilka dodatkowych milimetrów może oznaczać usunięcie większej części języka, nerwu, żuchwy, gardła albo krtani. Może to wpływać na mowę, połykanie, oddychanie, żucie i wygląd.

Nie chodzi więc o uzyskanie jak największego marginesu za wszelką cenę. Celem jest margines wystarczający onkologicznie, osiągnięty przy możliwie największym zachowaniu funkcji.

→ Chirurgia w leczeniu nowotworów głowy i szyi – jak wygląda operacja i czego można się spodziewać?

Odległość wpisana do raportu jest pomiarem wykonanym w materiale po jego usunięciu i opracowaniu w pracowni patomorfologicznej.

Tkanka po odcięciu przestaje być rozciągana przez otaczające struktury. Może się obkurczyć. Jej wymiary mogą się także zmieniać podczas utrwalania i przygotowywania preparatu.

Dlatego margines zmierzony pod mikroskopem nie jest prostym odtworzeniem liczby milimetrów widzianej przez chirurga podczas operacji. Nie należy również zakładać, że podana w wyniku odległość oznacza identyczną ilość tkanki pozostającą obecnie w organizmie.

Dodatkowo na ocenę mogą wpływać uszkodzenia termiczne powstałe podczas użycia lasera lub elektrokoagulacji. W niektórych miejscach utrudniają one dokładną ocenę komórek i granicy tkanki. Znaczenie sposobu pomiaru oraz zniekształceń materiału uwzględniają zalecenia dotyczące raportowania preparatów z jamy ustnej.

W dokumentacji pacjent może spotkać oznaczenia:

  • R0 – nie stwierdza się pozostawionego nowotworu; marginesy mikroskopowe są ujemne,
  • R1 – pozostaje choroba wykrywana mikroskopowo,
  • R2 – pozostaje choroba widoczna makroskopowo,
  • RX – nie można wiarygodnie ocenić obecności choroby resztkowej.

Określenie R0 nie oznacza, że margines ma 0 mm.

Litera R pochodzi od pojęcia choroby resztkowej. R0 oznacza resekcję bez stwierdzonego nowotworu pozostawionego po operacji. R1 odnosi się do choroby mikroskopowej, a R2 do pozostawionej choroby widocznej gołym okiem.

Status R i szczegółowy opis marginesów są ze sobą powiązane, ale nie są dokładnie tym samym zapisem. Raport marginesów opisuje konkretne brzegi preparatu i odległości. Klasyfikacja R syntetycznie określa radykalność całej resekcji.

Nie.

Biopsja wycinkowa służy przede wszystkim pobraniu próbki potrzebnej do ustalenia rozpoznania. Lekarz nie zakłada wtedy, że usuwa cały nowotwór.

Jeżeli w wyniku biopsji znajduje się zapis, że zmiana „dochodzi do marginesów wycinka”, może on po prostu oznaczać, że w pobranej próbce widoczny jest dalszy ciąg zmiany. Nie jest to równoznaczne z dodatnim marginesem po operacji wykonywanej w celu radykalnego usunięcia nowotworu.

Inaczej jest w przypadku biopsji wycinającej, podczas której usuwa się całą niewielką zmianę. Wówczas ocena brzegów może mieć większe znaczenie, chociaż dalsze postępowanie nadal zależy od typu nowotworu i sposobu wykonania zabiegu.

→ Biopsja w diagnostyce nowotworów głowy i szyi – na czym polega i czy boli?

Nie.

Wolne marginesy zmniejszają obawę, że w linii cięcia pozostał nowotwór. Nie mogą jednak zagwarantować, że choroba nigdy nie powróci.

Patomorfolog ocenia reprezentatywne fragmenty materiału pod mikroskopem, a nie każdą komórkę całej operowanej okolicy. Ponadto ryzyko nawrotu zależy od biologii i zaawansowania choroby.

Poza marginesami znaczenie mają m.in.:

  • wielkość i miejscowy zasięg guza,
  • głębokość naciekania,
  • typ i stopień zróżnicowania nowotworu,
  • zajęcie węzłów chłonnych,
  • liczba i wielkość przerzutów w węzłach,
  • naciekanie poza torebkę węzła,
  • naciekanie naczyń chłonnych lub krwionośnych,
  • naciekanie przestrzeni okołonerwowych,
  • cechy właściwe dla konkretnego typu nowotworu.

Dlatego określenie „marginesy wolne” nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem: „leczenie na pewno zostało zakończone”.

Tak.

Pacjent może usłyszeć, że guz został usunięty w całości, a mimo to otrzymać zalecenie radioterapii. Nie są to informacje sprzeczne.

Leczenie uzupełniające może być potrzebne ze względu na inne cechy zwiększające ryzyko nawrotu, np. zaawansowanie miejscowe, przerzuty do węzłów chłonnych, naciekanie okołonerwowe, naciekanie naczyń lub szerzenie się nowotworu poza węzeł.

Decyzja zapada po analizie całego preparatu pooperacyjnego oraz pozostałych wyników. Dopiero wtedy zespół może ustalić, czy sama operacja jest wystarczająca.

Nie zawsze.

Jeśli możliwe jest bezpieczne poszerzenie resekcji, zespół może rozważyć ponowny zabieg. Nie w każdej lokalizacji będzie to jednak technicznie wykonalne lub korzystne dla pacjenta.

Lekarze analizują m.in.:

  • miejsce dodatniego marginesu,
  • możliwość dokładnego odnalezienia tego miejsca,
  • przewidywany zakres kolejnej operacji,
  • wpływ zabiegu na mowę, połykanie lub oddychanie,
  • inne czynniki ryzyka,
  • możliwość zastosowania radioterapii albo radiochemioterapii,
  • ogólny stan pacjenta.

Dodatni margines jest ważnym czynnikiem przy planowaniu leczenia uzupełniającego, ale nie istnieje prosta zasada:

dodatni margines = zawsze kolejna operacja.

Decyzja powinna zostać podjęta podczas konsylium, po zestawieniu wyniku patomorfologicznego z opisem zabiegu i badaniami obrazowymi.

Nie.

Podobnie jak w przypadku dodatniego marginesu, nie można podejmować decyzji wyłącznie na podstawie jednej liczby.

Bliski margines może być jednym z elementów przemawiających za leczeniem uzupełniającym, ale znaczenie mają również lokalizacja nowotworu, pozostałe cechy preparatu i możliwość ponownego poszerzenia resekcji.

Inaczej może wyglądać decyzja u pacjenta z niewielkim guzem, bez zajętych węzłów i bez dodatkowych niekorzystnych cech, a inaczej u osoby, u której bliskiemu marginesowi towarzyszą naciekanie nerwów, zajęcie kilku węzłów albo duże miejscowe zaawansowanie.

Zamiast szukać w internecie jednej „bezpiecznej” liczby, warto sprawdzić kilka elementów:

Czy marginesy dla raka naciekającego są wolne?

Który margines znajduje się najbliżej guza?

Jaka jest najmniejsza zmierzona odległość?

Czy rak naciekający dochodzi do któregoś brzegu?

Czy w marginesie znajduje się rak in situ lub dysplazja dużego stopnia?

Czy podczas operacji pobrano dodatkowe marginesy z łoża guza?

Jaki był ich wynik?

Czy w raporcie podano R0, R1, R2 albo RX?

Jakie inne czynniki ryzyka opisano w preparacie?

Najważniejsze pytanie do lekarza brzmi jednak:

Co status marginesów oznacza dla dalszego leczenia w moim konkretnym przypadku?

Na to pytanie nie da się odpowiedzieć wyłącznie na podstawie liczby milimetrów.

Przykładowe zapisy w wyniku – jak je rozumieć?

„Marginesy wolne od nacieku. Najmniejsza odległość od marginesu głębokiego: 4 mm”

Na brzegu preparatu nie stwierdzono raka. Najbliżej nowotworu znajdował się margines głęboki, oddalony o 4 mm. Znaczenie tej odległości zależy od lokalizacji guza i pozostałych cech wyniku.

„Rak dochodzi do oznaczonego tuszem marginesu tylnego”

W badanym fragmencie komórki raka znajdują się na brzegu preparatu. Trzeba sprawdzić, czy z tego miejsca pobrano dodatkową tkankę i jaki był jej wynik.

„Margines preparatu zajęty; dodatkowy margines z łoża guza wolny”

W głównym preparacie rak dochodził do linii cięcia, ale kolejny fragment pobrany z operowanego miejsca nie zawierał nowotworu. Ostateczna interpretacja wymaga porównania obu próbek i potwierdzenia ich orientacji.

„Marginesy wolne od raka naciekającego; dysplazja dużego stopnia obecna w marginesie śluzówkowym”

Inwazyjna część nowotworu nie dochodzi do brzegu, ale na brzegu obecna jest poważna zmiana nieinwazyjna. Taki wynik także wymaga omówienia podczas planowania dalszego postępowania.

„Resekcja R0”

Nie stwierdzono pozostawionej choroby w ocenie mikroskopowej. Nie oznacza to marginesu równego 0 mm ani automatycznie nie wyklucza potrzeby leczenia uzupełniającego.

Podczas wizyty warto zapytać:

  • Czy wszystkie marginesy są wolne od raka naciekającego?
  • Który margines był najbliższy?
  • Czy „bliski” margines ma znaczenie w tym konkretnym typie nowotworu?
  • Czy w linii cięcia stwierdzono raka in situ lub dysplazję dużego stopnia?
  • Czy podczas operacji pobrano dodatkowe marginesy?
  • Jaki jest ostateczny status resekcji: R0, R1 czy R2?
  • Czy wynik wymaga ponownej operacji?
  • Czy marginesy albo inne cechy preparatu są wskazaniem do radioterapii lub radiochemioterapii?
  • Kiedy moje wyniki zostaną omówione podczas konsylium?

FAQ: margines chirurgiczny

Co oznacza margines chirurgiczny?

To brzeg tkanki usuniętej podczas operacji. Patomorfolog sprawdza, czy na tym brzegu znajdują się komórki nowotworowe.

Co oznacza margines ujemny?

Oznacza, że na brzegu badanego materiału nie stwierdzono komórek nowotworowych. Jest również nazywany marginesem wolnym lub czystym.

Co oznacza margines dodatni?

Oznacza obecność komórek nowotworowych na brzegu usuniętej tkanki. Wynik może wpływać na decyzję o ponownej operacji lub leczeniu uzupełniającym.

Co oznacza margines bliski?

Oznacza, że guz nie dochodzi bezpośrednio do linii cięcia, ale znajduje się w niewielkiej odległości od niej. Nie istnieje jedna definicja bliskiego marginesu właściwa dla wszystkich nowotworów głowy i szyi.

Ile milimetrów powinien mieć prawidłowy margines?

Nie ma jednej wartości dla wszystkich nowotworów. Znaczenie odległości zależy od lokalizacji, typu nowotworu, kierunku marginesu, sposobu oceny materiału i pozostałych czynników ryzyka.

Czy R0 oznacza margines 0 mm?

Nie. R0 oznacza, że nie stwierdzono pozostawionej choroby nowotworowej w ocenie mikroskopowej. Nie jest to zapis odległości.

Czy dodatni margines oznacza, że operacja się nie udała?

Nie należy oceniać całej operacji na podstawie jednego sformułowania. Dodatni margines jest ważną informacją, ale trzeba sprawdzić, czy pobrano dodatkową tkankę, czy możliwe jest poszerzenie resekcji i jakie leczenie uzupełniające można zastosować.

Czy wolne marginesy oznaczają, że radioterapia nie będzie potrzebna?

Nie zawsze. O leczeniu uzupełniającym decyduje cały wynik pooperacyjny, w tym stan węzłów chłonnych, miejscowe zaawansowanie i inne cechy mikroskopowe.

Czy wynik marginesu z biopsji oznacza to samo co po operacji?

Nie. Biopsja wycinkowa służy zazwyczaj rozpoznaniu, a nie usunięciu całego nowotworu. Informację o brzegach takiego wycinka interpretuje się inaczej niż marginesy preparatu po operacji radykalnej.

Te patogeny sprzyjają rozwojowi nowotworów. Przed niektórymi możemy się chronić

• Artykuł zaktualizowano: