System ochrony zdrowia w Polsce od lat mierzy się z jednym z najbardziej dotkliwych problemów z perspektywy pacjentów – długim czasem oczekiwania na wizyty u specjalistów, badania diagnostyczne i zabiegi. Choć nakłady finansowe na zdrowie systematycznie rosną, realna dostępność świadczeń wciąż pozostaje wyzwaniem. Podczas styczniowej prezentacji najnowszego barometru Fundacji Watch Health Care wybrzmiało jednak, że w niektórych obszarach pojawiają się pierwsze, mierzalne sygnały poprawy.
Raport „Polacy w kolejkach”, zaprezentowany 12 stycznia przez Fundacja Watch Health Care, od lat pełni rolę swoistego lustra dla systemu – pokazuje nie tylko statystyki, ale także konsekwencje organizacyjnych i kadrowych niedostatków. W tegorocznej edycji uwagę zwrócono zarówno na utrzymujące się zatory w wielu dziedzinach medycyny, jak i na obszary, w których wdrażane rozwiązania zaczynają przynosić efekty.
Ministerstwo Zdrowia reprezentował podczas konferencji podsekretarz stanu Tomasz Maciejewski, który dziękując autorom raportu, podkreślił znaczenie rzetelnej diagnozy sytuacji. Zaznaczył, że mimo systematycznego wzrostu finansowania ochrony zdrowia w ostatnich latach, nie udało się dotąd skutecznie zatrzymać trendu wydłużających się kolejek. Jednocześnie wskazał, że analiza danych WHC pokazuje pierwsze symptomy poprawy, zwłaszcza tam, gdzie wprowadzono rozwiązania systemowe i koordynacyjne.
Szczególną uwagę wiceminister poświęcił opiece onkologicznej, która – w przeciwieństwie do wielu innych obszarów – zaczyna funkcjonować sprawniej i bardziej przewidywalnie. Jak zaznaczył: – Bardzo nas cieszy, że proces opieki onkologicznej przebiega sprawnie. Myślę, że jest to efekt karty DiLO i działania sieci onkologicznej. To pokazuje, że mamy już przetartą drogę do wyprostowania sytuacji zbyt długich kolejek. Jeżeli będziemy dobrze zarządzać ścieżką pacjenta, to mamy szansę ją skrócić – zaznaczył wiceminister zdrowia.
W kontekście OnkoKuriera warto podkreślić, że ten fragment wypowiedzi ma szczególne znaczenie dla pacjentów onkologicznych. Karta DiLO i rozwijana sieć onkologiczna pokazują, że odpowiednio zaprojektowana ścieżka pacjenta – od diagnostyki po leczenie – realnie przekłada się na czas oczekiwania i jakość opieki.
Podczas dyskusji z Krzysztofem Łandą, założycielem WHC, Tomasz Maciejewski szerzej odniósł się do działań, które resort zdrowia traktuje jako kluczowe w walce z nadmiernymi kolejkami. Jednym z najważniejszych kierunków jest cyfryzacja procesu rejestracji.
– Jednym z rozwiązań mających istotne znaczenie w skróceniu kolejek jest wdrożenie e-rejestracji, która pozwoli usprawnić ścieżkę pierwszorazowych pacjentów. Już po pierwszym tygodniu widzimy, że około 3800 wizyt zostało przełożonych i uwolnionych. Tylko 6 chorych się nie zgłosiło. Zaczęliśmy od e-rejestracji u kardiologa, ale stopniowo nabieramy doświadczenia, dzięki któremu będziemy w stanie szybciej i sprawniej wdrożyć to rozwiązanie w innych obszarach – mówił Tomasz Maciejewski.
Wdrożenie e-rejestracji to nie tylko kwestia technologii, ale także zmiany kultury organizacyjnej w placówkach ochrony zdrowia. W raporcie WHC zwrócono uwagę na nadal powszechne prowadzenie zapisów w papierowych kalendarzach, co sprzyja nieprzejrzystości i blokowaniu terminów. Wiceminister skomentował ten problem bez ogródek:
– Władza jaką daje papierowy kalendarz, jest wielu osobom bardzo potrzebna. Niektórzy lekarze chcą czuć się jak „królowie kolejki”, ale e-rejestracja szybko zlikwiduje to królestwo – skomentował, dodając, że prowadzenie zapisów on-line nie zamyka lekarzom możliwości dopisywania kolejnych pacjentów, jeśli będą chcieli zwiększyć limity przyjęć.
Drugim istotnym elementem skracania kolejek jest jakość i trafność skierowań do specjalistów. Błędne rozpoznania lub brak podstawowych badań powodują, że pacjent trafia nie tam, gdzie powinien, co generuje kolejne opóźnienia i niepotrzebnie obciąża najbardziej oblegane poradnie.
– Zdarza się, że pacjent nie trafia w to miejsce i do tego specjalisty, do którego powinien. Bądź nie jest wyposażony w stosowne badania. Po dokładnym wywiadzie okazuje się, że chory powienien się zgłosić do zupełnie innej poradni, która wcale nie musi być tak oblegana – wskazał.
Nie bez znaczenia pozostaje również struktura kształcenia kadr medycznych. Zdaniem wiceministra, system specjalizacji wciąż nie odpowiada w pełni realnym potrzebom zdrowotnym społeczeństwa.
– Niektóre specjalizacje – takie jak okulistyka, laryngologia, radiologia i dermatologia – są najbardziej pożądane przez naszych młodych kolegów. Ale musimy wspierać kształcenie w tych dziedzinach, które są potrzebne chorym – zaznaczył.
W raporcie WHC wyraźnie wybrzmiał także problem długiego oczekiwania na zabiegi operacyjne. Tomasz Maciejewski zwrócił uwagę, że w części przypadków kolejki są konsekwencją nieoptymalnych kwalifikacji pacjentów do konkretnych procedur.
– W pewnym momencie liczba takich zabiegów dramatycznie wzrosła. Po czym ex post zaczęto sprawdzać kwalifikacje i okazało się, że nie wszyscy pacjenci musieli być w ten sposób operowani. Są także inne alternatywne, korzystniejsze dla pacjenta ścieżki postępowania. Przypuszczalnie dotyczy to kwalifikacji do zabiegów z wielu innych dziedzin, więc musimy przyjrzeć się temu procesowi bliżej. Szczególnie tym zabiegom, do których kolejki są najdłuższe – powiedział.
Zapytany o całościową wizję reformy systemu i dokument strategiczny dotyczący likwidacji kolejek, wiceminister potwierdził, że kluczowym kierunkiem pozostaje konsekwentna cyfryzacja ochrony zdrowia. Jej fundamentem ma być nie tylko e-rejestracja, ale także lepsza koordynacja procesów leczenia. W tym kontekście zapowiedział również powołanie Zespołu do spraw stabilizacji ochrony zdrowia, który ma w najbliższym czasie rozpocząć prace nad rozwiązaniami systemowymi.
Dla pacjentów onkologicznych – czytelników OnkoKuriera – te zapowiedzi mają szczególne znaczenie. Doświadczenia z karty DiLO i sieci onkologicznej pokazują bowiem, że dobrze zaprojektowany model opieki może stać się wzorem także dla innych dziedzin medycyny. Jeśli zapowiadane zmiany zostaną konsekwentnie wdrożone, kolejki do lekarzy mogą wreszcie przestać być symbolem polskiego systemu ochrony zdrowia.
Priorytety Ministerstwa Zdrowia na lata 2025-2027 – kompleksowa reforma ochrony zdrowia w Polsce














Zostaw odpowiedź