Kardiotoksyczność: Polscy naukowcy szukają sposobu na bezpieczniejszą chemioterapię

Współczesna onkologia potrafi dziś skutecznie walczyć z chorobami, które jeszcze kilkanaście lat temu uznawano za wyrok. Sukces ten ma jednak swoją cenę, którą niekiedy płaci układ krwionośny pacjenta. Choć nowoczesna chemioterapia precyzyjnie uderza w nowotwór, niektóre substancje lecznicze niosą ze sobą ryzyko uszkodzenia mięśnia sercowego. To zjawisko, zwane kardiotoksycznością, sprawia, że lekarze stają przed trudnym wyzwaniem: jak wyleczyć raka, nie narażając jednocześnie pacjenta na niewydolność serca. Odpowiedzi na to pytanie szukają badacze z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie w ramach projektu EMPACT.

Postęp medyczny sprawił, że coraz więcej osób po przejściu choroby nowotworowej żyje przez wiele lat w dobrym zdrowiu. Jednak to właśnie u tych pacjentów z czasem mogą ujawnić się powikłania kardiologiczne, będące echem przebytego leczenia. Szczególnym wyzwaniem są terapie oparte na antracyklinach – lekach o wysokiej skuteczności, które jednak w określonych dawkach mogą osłabiać serce.

Problem ten wykracza poza samą kardiologię, ponieważ pogorszenie stanu serca może wymusić przerwanie optymalnej terapii przeciwnowotworowej. Jak zaznacza dr n. med. Anna Borowiec, główna badaczka projektu: „Kardiotoksyczność terapii onkologicznych stanowi obecnie jeden z najważniejszych problemów współczesnej kardioonkologii, ponieważ może uniemożliwić dokończenie optymalnego leczenia przeciwnowotworowego oraz negatywnie wpływać na odległe rokowanie pacjentów. Uszkodzenie mięśnia sercowego związane z chemioterapią oddziałuje więc nie tylko na jakość życia chorego, lecz także może bezpośrednio ograniczać możliwości skutecznego leczenia onkologicznego”.

Naukowcy biorący udział w badaniu EMPACT (EMPAgliflozin in prevention of chemotherapy-related CardioToxicity) postanowili sprawdzić, czy substancja dobrze znana kardiologom i diabetologom – empagliflozyna – może stać się tarczą ochronną dla serca pacjentów onkologicznych. Empagliflozyna należy do grupy inhibitorów SGLT-2. Choć początkowo stosowano ją głównie w leczeniu cukrzycy typu 2, szybko okazało się, że lek ten wykazuje niezwykłe właściwości kardioprotekcyjne, pomagając pacjentom z niewydolnością serca, nawet jeśli nie cierpią oni na zaburzenia poziomu cukru we krwi.

Wybór tego konkretnego leku nie był przypadkowy. Dr Anna Borowiec wyjaśnia: „Empagliflozyna należy do inhibitorów SGLT2, które w ostatnich latach wykazały wysoką skuteczność w leczeniu i profilaktyce niewydolności serca, także u pacjentów bez cukrzycy. W licznych badaniach klinicznych udowodniono, że zmniejszają ryzyko hospitalizacji z powodu niewydolności serca oraz poprawiają funkcję lewej komory. Co szczególnie istotne w kontekście leczenia onkologicznego, mechanizmy działania empagliflozyny obejmują m.in. redukcję stresu oksydacyjnego, działanie przeciwzapalne oraz poprawę funkcji mitochondriów – procesów, które odgrywają kluczową rolę w rozwoju kardiotoksyczności wywołanej przez antracykliny”.

Projekt EMPACT, finansowany przez Agencję Badań Medycznych, jest badaniem o wysokim standardzie naukowym. Ma charakter prospektywny i randomizowany, co oznacza, że pacjenci są losowo przydzielani do grup, a zastosowanie tzw. podwójnie ślepej próby oraz placebo gwarantuje obiektywizm wyników. W badaniu bierze udział 220 pacjentów, u których zdiagnozowano nowotwór i zakwalifikowano do leczenia antracyklinami, a którzy wcześniej nie mieli problemów z wydolnością serca.

Połowa uczestników otrzymuje 10 mg empagliflozyny dziennie, a druga połowa placebo. Kluczowe jest to, że podawanie preparatu zaczyna się jeszcze przed pierwszą dawką chemioterapii i trwa przez pełny rok. Cały proces monitorowania pacjenta rozciągnięty jest na dwa lata, co pozwala uchwycić ewentualne zmiany w funkcjonowaniu mięśnia sercowego z dużą precyzją.

Zobacz: Jak opracowuje się nowy lek – od badań w laboratorium po jego dostępność w aptece

Aby wyniki były miarodajne, badacze korzystają z zaawansowanych narzędzi diagnostycznych. To nie tylko regularne badania EKG czy echokardiografia, ale także oznaczanie biomarkerów sercowych w laboratorium. Wyjątkowo istotnym elementem jest rezonans magnetyczny serca wykonywany na początku drogi oraz po roku leczenia. Pozwala on na dostrzeżenie nawet subtelnych zmian strukturalnych i czynnościowych, których tradycyjne badanie USG mogłoby nie wykazać.

„Badanie EMPACT zaprojektowano tak, aby porównać dwie możliwie podobne grupy pacjentów leczonych onkologicznie i ocenić, czy dodanie empagliflozyny pozwala lepiej zachować funkcję serca w trakcie ekspozycji na antracykliny. Kluczowe znaczenie mają tu randomizacja, zastosowanie placebo oraz zaślepienie badania oraz ocena obiektywnych parametrów sercowych” – wyjaśnia dr Borowiec. Dodaje również, że „w trakcie obserwacji pacjenci pozostają pod regularną opieką kardiologiczną. Wykonywane są badania laboratoryjne, w tym biomarkery sercowe, badania EKG i echokardiograficzne, a także ocena jakości życia z wykorzystaniem standaryzowanych kwestionariuszy. Dodatkowo przed rozpoczęciem leczenia oraz po roku wykonywane jest badanie rezonansu magnetycznego serca, pozwalające na bardzo dokładną ocenę funkcji mięśnia sercowego”.

Głównym celem, jaki stawiają przed sobą polscy naukowcy, jest weryfikacja, czy empagliflozyna faktycznie zapobiega dysfunkcji skurczowej lewej komory. Analizie poddane zostaną także inne zdarzenia, takie jak ryzyko zawału czy udaru. Jeśli hipotezy badaczy się potwierdzą, może to oznaczać rewolucję w codziennej praktyce onkologicznej.

Zaletą empagliflozyny jest fakt, że jest to lek już zarejestrowany, dobrze przebadany pod kątem bezpieczeństwa i powszechnie dostępny. Ewentualne wdrożenie nowej strategii ochronnej mogłoby więc nastąpić bardzo szybko. Jak podsumowuje dr Anna Borowiec: „Jeśli badanie EMPACT potwierdzi skuteczność empagliflozyny w profilaktyce kardiotoksyczności, jego wyniki mogą mieć bardzo istotne, wręcz przełomowe znaczenie dla codziennej praktyki klinicznej. Oznaczałoby to pojawienie się dobrze udokumentowanej i stosunkowo łatwej do wdrożenia strategii ochrony serca u pacjentów leczonych antracyklinami”.

** EMPACT (EMPAgliflozin in prevention of chemotherapy-related CardioToxicity)

Najczęściej zadawane pytania dotyczące projektu EMPACT

Co to jest kardiotoksyczność? To szkodliwe działanie niektórych leków przeciwnowotworowych na serce i układ krwionośny, które może prowadzić do uszkodzenia mięśnia sercowego lub jego niewydolności.

Czym jest empagliflozyna i dlaczego badana jest w onkologii? To lek z grupy inhibitorów SGLT-2, stosowany w cukrzycy i niewydolności serca. Naukowcy badają go w onkologii, ponieważ wykazuje działanie przeciwzapalne i chroni mitochondria komórek serca przed stresem wywołanym chemią.

Kto bierze udział w badaniu EMPACT? W badaniu uczestniczy 220 pacjentów onkologicznych zakwalifikowanych do leczenia antracyklinami, którzy wcześniej nie mieli zdiagnozowanej niewydolności serca.

Jak długo trwa monitoring pacjenta w projekcie? Pacjenci przyjmują lek lub placebo przez rok w trakcie i po chemioterapii, a łączny czas obserwacji medycznej wynosi dwa lata.

Czy wyniki badania mogą zmienić sposób leczenia raka w Polsce? Tak, jeśli skuteczność empagliflozyny zostanie potwierdzona, lek ten może stać się standardowym elementem ochrony serca u pacjentów przyjmujących określone rodzaje chemioterapii.

Zobacz także: Odtworzenie czaszki z wykorzystaniem implantu drukowanego w technologii 3D – przykład nowoczesnej neurochirurgii łączącej osiągnięcia medycyny i innowacyjnych technologii.