Mutacja w genie EGFR powoduje, że rak płuca atakuje osoby młode, niepalące, a więc takie, u których teoretycznie nie ma podstaw do zachorowania na ten nowotwór. Dobra wiadomość jest taka, że jeśli któraś z mutacji EGFR zostanie zidentyfikowana, chorzy mają szanse na skuteczną terapię lekami celowanymi molekularnie. W ostatnim czasie pojawiły się dla nich trzy nowe opcje terapeutyczne, niestety na razie nie są refundowane w Polsce.
Mutacje w genie EGFR (receptor naskórkowego czynnika wzrostu) są istotnym czynnikiem rozwoju nowotworów, zwłaszcza niedrobnokomórkowego raka płuca (NDRP). Poznanie roli tych mutacji pozwoliło na rozwój precyzyjnych terapii, które znacznie poprawiają wyniki leczenia.
Mutacje w genie receptora naskórkowego czynnika wzrostu (EGFR) są jednymi z najczęstszych zmian genetycznych, które diagnozuje się u chorych na tego raka. EGFR jest białkiem, które znajduje się na powierzchni komórek i bierze udział w regulacji ich wzrostu i podziału. Zmiany genetyczne w obrębie tego białka mogą prowadzić do niekontrolowanego wzrostu i namnażania komórek rakowych. Mutacje EGFR występują u 10-15 proc. chorych na NDRP o histologii gruczolakorak z Zachodu i 40-50 proc. pochodzenia azjatyckiego. Dwa najczęstsze rodzaje mutacji EGFR to delecje eksonu 19 i mutacja substytucyjna L858R w eksonie 21.
Diagnozowanie mutacji jest kluczowe
Jeszcze 15, 20 lat temu wszystkich chorych na raka płuca leczyliśmy tak samo – każdy dostawał chemioterapię. Tak naprawdę identyczną, istniały tylko pewne niuanse w zależności od typu histologicznego. To leczenie było identyczne i identycznie nieskuteczne. Nie było żadnej personalizacji. Wszystko się zmieniło wraz z pojawieniem się leków celowanych, a każdy kolejny rok przynosi nowe możliwości – przypomniała dr hab. n. med. Magdalena Knetka-Wróblewska, onkolog kliniczna z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej NIO-PIB w Warszawie, podczas konferencji „W punkt o raku płuca”.
Diagnozowanie mutacji, w tym w genie EGFR, jest obecnie kluczowe w planowaniu leczenia pacjentów z rakiem płuca. U wszystkich chorych, niezależnie od stopnia zaawansowania nowotworu, powinniśmy rutynowo wykonywać badania molekularne. Mają one dwa cele: kwalifikację do leczenia ukierunkowanego molekularnie oraz wykluczenie możliwości stosowania immunoterapii, z której pacjent nie odniesie korzyści, jeśli ma mutację EGFR – podkreślił prof. dr hab. n. med. Paweł Krawczyk, kierownik Pracowni Immunologii i Genetyki w Katedrze i Klinice Pneumonologii, Onkologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
Zidentyfikowanie mutacji aktywujących w genie EGFR znacznie poprawiło rokowanie pacjentów. Leki skierowane przeciwko tym zmianom okazały się zdecydowanie bardziej skuteczne niż stosowana wcześniej u wszystkich chorych chemioterapia – wyjaśniła dr hab. n. med. Magdalena Knetka-Wróblewska. Ekspertka dodała, że leki celowane są lepiej tolerowane, a co najważniejsze – pozwalają na znaczne wydłużenie przeżycia bez nawrotu choroby i czasu życia w chorobie ogółem.
Rak pęcherza moczowego – potrzeby chorych, oczekiwania klinicystów
Nowości dla chorych na raka płuca z mutacją EGFR
W ostatnim czasie pojawiły się istotne nowości w leczeniu chorych z mutacją EGFR. Do niedawna mieliśmy tylko monoterapię z użyciem inhibitorów kinazy tyrozynowej EGFR (EGFR TKI). Natomiast to, co wydarzyło się w ostatnich latach, to skojarzenie dwóch metod leczenia. Okazało się, że dodanie chemioterapii do EGFR TKI przekłada się na dłuższy czas wolny od progresji i lepsze przeżycie całkowite. Druga nowość to skojarzenie doustnego inhibitora kinazy tyrozynowej z pierwszym bispecyficznym przeciwciałem skierowanym przeciwko EGFR i MET. Uzyskano w ten sposób spektakularne wydłużenie czasu wolnego od progresji i czasu przeżycia całkowitego – poinformował prof. Krawczyk.
Ekspert podkreślił, że te połączenia stanowią pierwszą terapię celowaną, która w pierwszej linii leczenia wykazała istotną korzyść zarówno pod względem przeżycia całkowitego jak i przeżycia wolnego od progresji w porównaniu z dotychczasowym standardem (monoterapią). Z kolei bispecyficzne przeciwciało anty-EGFR i anty-MET w połączeniu z chemioterapią to jedyna dostępna opcja terapeutyczna, która wykazała istotną korzyść w pierwszej linii leczenia chorych z rzadką mutacją – insercją w eksonie 20 genu EGFR. U tych chorych 5-letnie przeżycia sięgają zaledwie 5 proc., a dotąd nie mogli oni liczyć na skuteczne leczenie ukierunkowane molekularnie. Takie połączenie znajduje także zastosowanie w drugiej linii leczenia – u chorych, którzy wcześniej otrzymywali inhibitor EGFR w monoterapii, i u których mimo to doszło do progresji choroby. Wszystkie trzy nowe schematy nie są w Polsce refundowane, dlatego nadal standardem pozostaje monoterapia. Tymczasem pacjenci są dziś świadomi, szukają informacji w Internecie, wiedzą o najnowszych opcjach terapeutycznych i chcieliby właśnie w taki sposób być leczeni. Szczególnie, że te terapie dają im szanse na dłuższe bez nawrotu i objawów choroby – zauważyła dr hab. n. med. Magdalena Knetka-Wróblewska.
Horyzont dostępności innowacyjnych terapii w leczeniu raka płuca













Zostaw odpowiedź