Rusza budowa Krajowej Sieci Hematologicznej. Hematologia po nowemu: najpierw droga pacjenta, potem system

– To nie jest kolejny projekt pisany „za biurkiem”. To rzeczywisty początek Krajowej Sieci Hematologicznej – tymi słowami wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk zainaugurowała nowy etap w polskiej hematologii. Podczas konferencji w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii (IHiT) podpisano umowę, która ma uporządkować drogę, jaką pokonuje chory od momentu podejrzenia nowotworu krwi.

Oficjalna nazwa projektu: „Opracowanie standardu zabezpieczenia zdrowotnego w zakresie opieki hematologicznej w Polsce” brzmi technicznie, ale kryje się za nią ogromna zmiana jakościowa. Bo projekt ma otwierać drogę do stworzenia Krajowej Sieci Hematologicznej. Na ten cel przeznaczono blisko 12 mln zł. Pieniądze te zostaną zainwestowane w stworzenie precyzyjnych „map drogowych” dla pacjentów (krótsza droga od pierwszych objawów do skutecznego leczenia), standardów pracy lekarzy oraz nowoczesnych narzędzi, które pozwolą sprawdzić, czy leczenie w każdym zakątku kraju jest tak samo skuteczne. W spotkaniu inaugurującym te prace wzięły udział najważniejsze osoby odpowiedzialne za polską ochronę zdrowia: minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk oraz dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii prof. Ewa Lech-Marańda.

Projekt zapewni stworzenie zintegrowanego modelu, który połączy wiedzę kliniczną z nowoczesnym systemem sprawozdawczym, co bezpośrednio przełoży się na bezpieczeństwo chorych.

– W ramach programu, który będzie realizowany od 1 lipca 2026 r. do 30 września 2029 r., zostanie stworzonych 19 ścieżek terapeutycznych. Zależy nam, żeby opracować standaryzację opieki nad pacjentem hematoonkologicznym, żeby pacjenci w każdym miejscu w Polsce byli leczeni według najnowocześniejszych i jednolitych standardów – mówiła minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Wystąpienie wiceminister Katarzyny Kacperczyk miało wyjątkowo osobisty charakter. Zamiast urzędowych formułek, wspomniano o początkach współpracy, co nadało całej reformie bardziej ludzki wymiar. – Mam wyjątkową przyjemność, ponieważ uczestniczyłam w pracach nad tym projektem od samej koncepcji. Pamiętam pierwsze spotkanie z panią profesor (przyp. Lech-Marańdą) i jej zespołem w Ministerstwie ZdrowiaIdea Krajowej Sieci Hematologicznej jest od dawna postulowana przez panią prof. Ewę Lech-Marańdę oraz przez całe środowisko hematologów i hematoonkologów – mówiła wiceminister.

To właśnie ta „oddolność” projektu ma być jego największą siłą. System nie został narzucony odgórnie; wyrósł z dialogu między lekarzami praktykami a resortem. Od samego początku fundamentem nie miały być sztywne paragrafy, ale wypracowywanie ścieżek pacjenta, realna współpraca między placówkami – od lekarza rodzinnego, przez poradnie, POZ, AOS, aż po wysokospecjalistyczne ośrodki referencyjne. To właśnie te „ścieżki pacjenta” mają być sercem i pierwszym krokiem w kierunku utworzenia Krajowej Sieci Hematologicznej.

Wiceminister Kacperczyk zwróciła uwagę na paradoks polskiej hematologii. Z jednej strony jesteśmy w ścisłej europejskiej czołówce, jeśli chodzi o dostęp do nowoczesnych terapii. Ministerstwo zdrowia finansuje aż 25 programów lekowych, z czego 16 dotyczy bezpośrednio hematoonkologii i 9 hematologii. Kwoty robią wrażenie: rocznie wydajemy na ten cel 2,5 mld zł (leczenia pacjentów z chorobami hematoonkologicznymi w 2025 r.), a terapia jednego pacjenta potrafi kosztować ponad 2,5 mln zł.

Gdzie więc leży problem? W organizacji. – System musi pozwolić nam wyłowić z ogromu skierowań tych chorych, którzy nie mogą czekać. Oni muszą trafić do ośrodków referencyjnych błyskawicznie – podkreślała Kacperczyk. Projekt nie ma więc na celu jedynie „dokładania” kolejnych świadczeń, ale sprawienie, by pacjent trafiał we właściwe miejsce w odpowiednim czasie.

Czego najbardziej potrzebuje polska hematoonkologia

Jednym z ciekawszych punktów konferencji było odniesienie się do doświadczeń z Krajową Siecią Onkologiczną. W hematologii postanowiono zadziałać inaczej. Kolejność została świadomie odwrócona:

  1. Najpierw powstają szczegółowe ścieżki pacjenta i mierniki jakości.
  2. Dopiero na tej solidnej bazie danych zostanie uruchomiony pilotaż. Ma to zapobiec sytuacji, w której system testuje się „na ślepo”, nie mając jasnych wskaźników tego, co faktycznie działa, a co wymaga poprawy.

Tę logikę rozwinęła prof. Ewa Lech-Marańda. Środowisko hematologiczne zabiegało o budowę sieci hematologicznej od 2023 roku, ale wcześniejsze próby kończyły się fiaskiem. Teraz postawiono na fundamenty. – Żeby uruchomić pilotaż, musimy być perfekcyjnie przygotowani. Musimy dokładnie wiedzieć, co w tym pilotażu badamy – zaznaczyła profesor.

Model ma łączyć trzy kluczowe filary: wiedzę kliniczną, sprawną organizację i nowoczesną informatykę. Nowy system sprawozdawczy pozwoli monitorować jakość leczenia w całym kraju w czasie rzeczywistym. Dzięki temu każdy ośrodek będzie raportował dane według tych samych definicji, co pozwoli na realne porównywanie wyników i eliminowanie słabych ogniw.

Znaczącym elementem zmian ma być budowa platformy informatycznej (koszt zadania to ponad 6,7 mln zł), która pozwoli monitorować skuteczność leczenia w czasie rzeczywistym. Dzięki narzędziom IT zintegrowanym z innymi systemami medycznymi, będzie można na bieżąco korygować i usprawniać procesy leczenia.

– Projekt stanowi przełomowy krok w kierunku uporządkowania i ujednolicenia opieki hematologicznej w Polsce. Tworzymy kompleksowy model opieki hematologicznej, który łączy standardy kliniczne, rozwiązania organizacyjne oraz nowoczesne narzędzia informatyczne, umożliwiające monitorowanie jakości diagnostyki i leczenia w skali całego systemu. Naszym celem jest nie tylko poprawa skuteczności terapii, ale także zapewnienie pacjentom równego dostępu do wysokiej jakości opieki, niezależnie od miejsca leczenia. Jako Instytut pełniący rolę lidera merytorycznego, budujemy fundament pod nowoczesny, odporny i oparty na danych system opieki nad chorymi na nowotwory hematologiczne, który wytyczy ramy strukturalne dla kompleksowych zmian w organizacji opieki hematologicznej w Polsce – wyjaśnia prof. Ewa Lech-Marańda.

Ważnym przesłaniem konferencji był dwukierunkowy przepływ pacjentów. Reforma zakłada, że nie każdy chory musi trafiać do wielkiej kliniki w dużym mieście. – To nie jest nasze założenie, żeby wszyscy pacjenci szli do ośrodka wysokospecjalistycznego – wyjaśniała prof. Lech-Marańda. Chodzi o to, by pacjent mógł być leczony bezpiecznie i według najwyższych standardów jak najbliżej domu, a do ośrodka o najwyższym stopniu referencyjności trafiał tylko wtedy, gdy wymaga to unikalnego sprzętu lub procedur.

Projekt nie zapomina o „pierwszej linii frontu” – lekarzach POZ. To oni często jako pierwsi widzą niepokojące wyniki krwi. Powstanie dla nich jasny zestaw wytycznych oraz narzędzie do szybkich konsultacji z hematologiem.

Prace ruszą w lipcu i potrwają kilka lat. Pierwszy etap to budowanie standardów i systemów IT.

Prof. Ewa Lech-Marańda: wyzwania refundacyjne w hematologii oraz założenia pilotażu Krajowej Sieci Hematologicznej

To warto wiedzieć o nowotworach hematologicznych

Inwestycja warta 11 928 039,42 zł będzie realizowana przez Instytut Hematologii i Transfuzjologii w partnerstwie z Centrum e-Zdrowia w ramach programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego (FERS).

Dofinansowanie w ponad 82 procent pochodzi z funduszy europejskich, zaś w niemal 17,5 procent z budżetu państwa. Dzięki tym środkom polska hematologia zyska narzędzia, które pozwolą na wdrożenie jednolitego i praktycznego standardu opieki nad pacjentem hematoonkologicznym.

Realizacja projektu obejmie siedem kluczowych obszarów:

  • 19 ścieżek diagnostyczno-terapeutycznych: opracowanie precyzyjnych standardów postępowania dla dorosłych chorych, identyfikujących krytyczne momenty w leczeniu.
  • Trzy poziomy referencyjności: jasny podział ról między ośrodkami podstawowymi, specjalistycznymi i wysokospecjalistycznymi dla lepszej organizacji opieki.
  • Wsparcie lekarzy POZ: przygotowanie wytycznych, które pomogą lekarzom rodzinnym szybciej rozpoznawać nowotwory i sprawniej kierować pacjentów do hematologów.
  • Światowe standardy NCCN: adaptacja wytycznych diagnostyki i leczenia do warunków polskich na podstawie współpracy z National Comprehensive Cancer Network (NCCN).
  • Platforma informatyczno-sprawozdawcza: wdrożenie narzędzia monitorującego jakość i wyniki leczenia w ujęciu ogólnopolskim. Platforma będzie też wspierać organizację i zarządzanie opieką nad pacjentami.
  • Edukacja kadr: szkolenia hematologów, pielęgniarek oraz koordynatorów opieki w zakresie nowych standardów.

Na nowotwór krwi co roku w Polsce zapada około 13 tysięcy osób. Znacząco jednak poprawia się dostęp do nowoczesnych terapii. Nasz kraj jest jednym z liderów europejskich. Jesteśmy na 3 miejscu w Unii Europejskiej w zakresie dostępności do terapii hematoonkologicznych. Oferujemy wszystkie najnowocześniejsze terapie. Oprócz immunoterapii, terapii celowanych, polscy pacjenci mają także dostęp do kilka terapii CAR-T. Do tej pory skorzystało z niej 400 pacjentów.

Tylko na ostatniej liście refundacyjnej z 1 kwietnia 2026 r. znalazły się innowacyjne terapie dla chorych na białaczki i chłoniaki co oznacza rozszerzony dostęp do terapii CAR-T (zaawansowana technologia genowo-komórkowa) dla dorosłych pacjentów z chłoniakami oraz nowoczesne leczenie pierwszej linii dla chorych na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Umożliwia ono rozpoczęcie nowoczesnej i bardzo skutecznej terapii już na samym początku walki z chorobą, co znacząco zwiększa szanse pacjentów na trwałą remisję.

Prof. Ewa Lech-Marańda: Priorytety w obszarze chorób hematologicznych. Co zmieni się w 2026 roku?

Chłoniak z komórek płaszcza – czy nowe terapie mogą zastąpić przeszczepienie szpiku?