W momencie diagnozy większość uwagi skupia się na leczeniu — wizytach, wynikach badań, kolejnych krokach terapii. To naturalne. Choroba budzi lęk i poczucie niepewności. W tym wszystkim łatwo jednak przeoczyć coś bardzo podstawowego: to, jak organizm jest odżywiany. A to właśnie od tego w dużej mierze zależy, jak organizm poradzi sobie z chorobą i leczeniem.
Tymczasem stan odżywienia organizmu ma ogromne znaczenie dla przebiegu leczenia. W chorobie przewlekłej — szczególnie nowotworowej — organizm zaczyna działać inaczej niż wcześniej. Zużywa więcej energii, szybciej „spala” własne zasoby, a jednocześnie często pojawia się brak apetytu. Dochodzi do sytuacji, w której zapotrzebowanie rośnie, a ilość przyjmowanego jedzenia maleje. Jeśli stan ten utrzymuje się dłużej, prowadzi do pogorszenia stanu odżywienia, a w konsekwencji do niedożywienia.
Zrozumienie, jak zmieniają się potrzeby organizmu w chorobie, jest pierwszym krokiem do świadomego wspierania procesu leczenia poprzez odpowiednio dobraną dietę.
Niezamierzona utrata masy ciała (np. kilka kilogramów w krótkim czasie) jest jednym z pierwszych sygnałów pogarszającego się stanu odżywienia i powinna być skonsultowana z lekarzem lub dietetykiem.
Co w praktyce daje odpowiednie żywienie w chorobie?
Skoro wiemy już, co dzieje się w organizmie w chorobie, naturalne jest kolejne pytanie: co w praktyce daje odpowiednie żywienie? Organizm w chorobie pracuje intensywniej niż zwykle. W praktyce oznacza to nasilenie procesów metabolicznych oraz odpowiedzi zapalnej. Rośnie tempo rozpadu białek mięśniowych (katabolizmu mięśni), a zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze wzrasta. W takiej sytuacji odpowiednie żywienie przestaje być dodatkiem — staje się realnym wsparciem leczenia.
Zrozumienie tych zmian to pierwszy krok. Kolejnym krokiem jest odpowiedź na pytanie: co właściwie daje dobre żywienie w chorobie? Dobre odżywienie:
• wspiera odporność,
• pomaga w regeneracji tkanek,
• ogranicza utratę masy mięśniowej,
• poprawia tolerancję leczenia.
W praktyce oznacza to, że organizm ma dostęp do zasobów niezbędnych do regeneracji i odpowiedzi na leczenie. W wielu badaniach klinicznych wykazano, że pacjenci, którzy są dobrze odżywieni:
• rzadziej wymagają przerw w leczeniu,
• lepiej tolerują terapię,
• szybciej wracają do sprawności.
Zrozumienie roli żywienia to jedno, ale równie ważne jest to, jak zmieniają się jego zasady w chorobie.
„Zdrowa dieta” w chorobie to nie to samo co dieta „na co dzień”
To, co uznajemy za „zdrową dietę” na co dzień, nie zawsze sprawdza się w chorobie. Zasady zdrowego odżywiania stosowane w profilaktyce chorób, czyli:
ograniczanie kalorii, redukcja tłuszczu, zwiększenie ilości błonnika nie zawsze są właściwe w trakcie choroby.
W chorobie często akurat jest odwrotnie. W chorobie przewlekłej, szczególnie nowotworowej, priorytety żywieniowe ulegają zmianie. Organizm może potrzebować większej ilości energii i białka. Jednocześnie pojawiają się objawy utrudniające przyswajanie pokarmów. Nudności, zmiana smaku, suchość w jamie ustnej czy uczucie wczesnej sytości sprawiają, że spożycie pokarmu maleje.
Pacjent może gorzej tolerować duże objętości posiłków, może reagować negatywnie na produkty ciężkostrawne. Szczególnie ważne jest równomierne rozłożenie podaży białka w ciągu dnia, ponieważ organizm lepiej wykorzystuje mniejsze porcje dostarczane regularnie — synteza białek mięśniowych jest wtedy bardziej efektywna niż przy jednorazowo dużej podaży.
W chorobie pytanie nie powinno brzmieć: „czy to jest zdrowe”, ale przede wszystkim „czy pomaga pokryć zapotrzebowanie na energię i białko?”
Dlatego dieta w chorobie powinna koncentrować się przede wszystkim na zapewnieniu odpowiedniej podaży energii i białka w możliwie niewielkiej objętości posiłków. W praktyce oznacza to wybieranie produktów bardziej kalorycznych i odżywczych oraz dostosowanie konsystencji potraw do aktualnych możliwości pacjenta.
W praktyce oznacza to, że w okresie choroby ważniejsze jest to, ile wartości odżywczych dostarcza posiłek, niż jego objętość czy „lekkość”.
Nie bez znaczenia jest wpływ żywienia na jakość życia. Dostarczanie odpowiedniej ilości energii i składników odżywczych pomaga utrzymać sprawność fizyczną, zmniejsza uczucie zmęczenia oraz poprawia ogólne samopoczucie.
Warto pamiętać, że produkty pełnoziarniste i duże ilości surowych warzyw, choć zdrowe dla osób sprawnych, w chorobie mogą zbyt szybko dawać uczucie sytości i obciążać układ pokarmowy. W tym szczególnym czasie priorytetem jest gęstość odżywcza, a nie objętość talerza. Wśród wszystkich składników odżywczych szczególne znaczenie ma jeden — białko.
Białko jako kluczowy składnik regeneracji
Białko jest jednym z najważniejszych składników odżywczych w okresie choroby. Pełni funkcję podstawowego materiału budulcowego organizmu i uczestniczy w procesach regeneracyjnych. Jest niezbędne do odbudowy mięśni, produkcji enzymów i hormonów oraz prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego.
W chorobie nowotworowej zapotrzebowanie na białko jest zwykle wyższe niż u osób zdrowych. W wielu zaleceniach klinicznych wskazuje się, że pacjent może potrzebować około 1,2–1,5 g białka na kilogram masy ciała na dobę. Dla pacjenta ważącego 70 kg zapotrzebowanie na białko wynosi ok. 100 g dziennie (dla przykładu 2 jajka dostarczają ok. 12 g białka). To nawet 2 razy więcej niż u zdrowej osoby.
Źródłem białka w diecie mogą być zarówno produkty pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego. Szczególnie wartościowe są produkty takie jak ryby,jaja, chude mięso, produkty mleczne oraz rośliny strączkowe.
W sytuacji zmniejszonego apetytu pomocne bywa także sięganie po produkty o zwiększonej zawartości białka lub specjalistyczne preparaty żywieniowe zalecone przez lekarza. Samo białko jednak nie wystarczy — równie istotna jest odpowiednia podaż energii.
Energia i apetyt w trakcie leczenia
Jednym z największych wyzwań żywieniowych w chorobie jest paradoks polegający na tym, że organizm potrzebuje więcej energii, podczas gdy apetyt często maleje. Wynika to zarówno z działania samej choroby, jak i z efektów ubocznych leczenia.
W takich sytuacjach ważne jest dostarczanie energii w sposób możliwie łatwy do przyjęcia przez organizm. Pomocne bywa spożywanie mniejszych posiłków częściej w ciągu dnia oraz wzbogacanie potraw w produkty o większej wartości energetycznej, takie jak oleje roślinne, awokado czy masło orzechowe.

Wiele popularnych suplementów dostępnych w aptekach bez recepty może wchodzić w interakcje z lekami (np. chemioterapią). Nigdy nie wprowadzaj preparatów „wzmacniających” na własną rękę bez konsultacji z onkologiem lub dietetykiem.
Część pacjentów lepiej toleruje także posiłki płynne lub półpłynne. Koktajle, zupy krem czy preparaty żywieniowe
mogą być łatwiejsze do spożycia niż tradycyjne dania.
Oprócz energii i białka znaczenie mają również składniki obecne w mniejszych ilościach — mikroskładniki.
Mikroskładniki: żelazo, witamina D, B12, foliany, cynk i selen – co warto badać, a czego nie „zgadywać”
W codziennych rozmowach o diecie najczęściej pojawiają się makroskładniki – białka, tłuszcze i węglowodany. Prawidłowe funkcjonowanie organizmu zależy również od mikroskładników, czyli witamin i składników mineralnych obecnych w organizmie w niewielkich ilościach, lecz pełniących kluczowe funkcje biologiczne. To właśnie one uczestniczą w setkach reakcji enzymatycznych, regulują pracę układu odpornościowego, wspierają regenerację tkanek i wpływają na metabolizm komórkowy.
Interpretacja wyników w chorobie przewlekłej jest trudniejsza (np. ferrytyna jako białko ostrej fazy).
W chorobie przewlekłej gospodarka mikroskładnikowa może ulegać zaburzeniu z kilku powodów. Po pierwsze zmniejszone spożycie pokarmu prowadzi do niedostatecznej podaży niektórych składników odżywczych. Po drugie stan zapalny oraz przyspieszone tempo metabolizmu zwiększają zapotrzebowanie organizmu na określone witaminy i minerały. Po trzecie niektóre leki oraz procedury medyczne mogą wpływać na ich wchłanianie. Jednym z najczęściej analizowanych pierwiastków w chorobie jest żelazo. Jego podstawową funkcją jest udział w produkcji hemoglobiny, czyli białka odpowiedzialnego za transport tlenu w organizmie. Niedobór żelaza prowadzi do niedokrwistości, której objawami są przewlekłe zmęczenie, osłabienie, bladość skóry czy duszność przy wysiłku. W chorobach przewlekłych interpretacja poziomu żelaza bywa jednak bardziej złożona, ponieważ stan zapalny może wpływać na jego metabolizm. Dlatego ocena gospodarki żelazowej powinna uwzględniać nie tylko stężenie żelaza w surowicy, lecz także poziom ferrytyny oraz parametry morfologii krwi.
Witamina D odgrywa ważną rolę w regulacji odporności, metabolizmie kości oraz funkcjonowaniu mięśni. Jej niedobór jest powszechny w krajach o umiarkowanym klimacie, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy ekspozycja na światło słoneczne jest ograniczona. U pacjentów przewlekle chorych warto oznaczyć poziom 25-hydroksywitaminy D w surowicy, aby ustalić, czy konieczna jest suplementacja.
Witamina B12 i kwas foliowy są niezbędne dla prawidłowego procesu krwiotworzenia oraz funkcjonowania układu nerwowego. Niedobory tych składników mogą prowadzić do niedokrwistości megaloblastycznej, zaburzeń koncentracji, drętwienia kończyn czy przewlekłego zmęczenia. Ryzyko niedoboru jest większe u osób z chorobami przewodu pokarmowego, po operacjach żołądka lub jelit oraz u pacjentów przyjmujących niektóre leki.
Cynk i selen należą do pierwiastków śladowych, które pełnią ważną rolę w regulacji odpowiedzi immunologicznej i procesów antyoksydacyjnych. Cynk uczestniczy w gojeniu ran oraz syntezie białek, natomiast selen jest składnikiem enzymów chroniących komórki przed stresem oksydacyjnym. Ich niedobór może wpływać na odporność i zdolność regeneracji organizmu.
Warto jednak podkreślić, że suplementacja witamin i składników mineralnych nie powinna być prowadzona „na wszelki wypadek”. Nadmiar niektórych mikroskładników może być szkodliwy i zaburzać równowagę metaboliczną organizmu. Dlatego decyzja o suplementacji powinna być oparta na wynikach badań laboratoryjnych oraz konsultacji z lekarzem lub dietetykiem klinicznym.
Pamiętaj o możliwych interakcjach witaminy C oraz soku z grejpfruta z niektórymi lekami onkologicznymi, co jest częstym błędem pacjentów chcących „wzmocnić odporność”.
Ważne dla pacjenta
Stan odżywienia ma realny wpływ na przebieg leczenia. Pacjenci dobrze odżywieni częściej kończą terapię zgodnie z planem, rzadziej wymagają.przerw w leczeniu i szybciej wracają do sprawności po operacji.
Prosta metoda samokontroli pacjenta: Dobrym wskaźnikiem nawodnienia jest kolor moczu – powinien być słomkowy lub jasnożółty. Ciemny kolor to sygnał, że pijesz za mało.
Nawodnienie: objawy odwodnienia i praktyczne sposoby na „małe łyki, duży efekt”
Woda stanowi około 50–60 procent masy ciała dorosłego człowieka i uczestniczy w niemal wszystkich procesach fizjologicznych. Odpowiada za transport składników odżywczych, usuwanie produktów przemiany materii, regulację temperatury ciała oraz prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia. W trakcie choroby odpowiednie nawodnienie organizmu nabiera szczególnego znaczenia. W wielu sytuacjach zapotrzebowanie na płyny wzrasta. Dzieje się tak między innymi w przypadku gorączki, biegunki, wymiotów czy zwiększonego tempa metabolizmu. Jednocześnie pacjenci często piją mniej niż wcześniej. Brak pragnienia, zmęczenie, nudności czy trudności z połykaniem sprawiają, że przyjmowanie płynów staje się wyzwaniem.
Pierwsze objawy odwodnienia bywają niespecyficzne. Należą do nich suchość w ustach, uczucie zmęczenia, bóle głowy, ciemniejsze zabarwienie moczu oraz spadek koncentracji. W bardziej zaawansowanym odwodnieniu pojawiają się zawroty głowy, przyspieszone tętno, spadek ciśnienia tętniczego oraz znaczne osłabienie.
Skuteczną strategią zapobiegania odwodnieniu jest regularne przyjmowanie niewielkich ilości płynów w ciągu dnia. Tak zwana zasada „małych łyków” polega na piciu niewielkich porcji co kilkanaście minut zamiast jednorazowego spożywania dużej objętości napoju. Takie podejście jest zwykle lepiej tolerowane przez organizm, zwłaszcza u osób z nudnościami. Warto mieć napój zawsze w zasięgu ręki – np. przy łóżku lub w fotelu, co ułatwia regularne picie nawet przy osłabieniu.
Jeśli ciepłe napoje potęgują nudności, spróbuj pić płyny mocno schłodzone lub przeciwnie – o temperaturze pokojowej. Niektórzy pacjenci lepiej tolerują wodę z dodatkiem świeżego imbiru lub plasterka cytryny, co dodatkowo łagodzi mdłości.
Wśród dobrze tolerowanych płynów znajdują się woda, napary ziołowe, lekkie herbaty, rozcieńczone soki owocowe, preparaty odżywcze, tzw. żywność specjalnego przeznaczenia medycznego oraz klarowne zupy. W przypadku zwiększonej utraty płynów lekarz może zalecić doustne płyny nawadniające zawierające elektrolity.
Bezpieczeństwo żywności w immunosupresji
W trakcie leczenia onkologicznego, szczególnie podczas chemioterapii, może dochodzić do przejściowego obniżenia odporności. W takich sytuacjach organizm staje się bardziej podatny na zakażenia, w tym także na infekcje przenoszone drogą pokarmową. Dlatego szczególnego znaczenia nabiera bezpieczeństwo żywności.
Podstawową zasadą jest przestrzeganie higieny podczas przygotowywania posiłków. Mycie rąk przed kontaktem z żywnością, korzystanie z czystych powierzchni roboczych oraz oddzielanie produktów surowych od gotowych do spożycia znacząco zmniejszają ryzyko zakażeń bakteryjnych.
Istotne jest również właściwe przechowywanie żywności. Produkty łatwo psujące się powinny być przechowywane w lodówce w temperaturze poniżej pięciu stopni Celsjusza. Należy także zwracać uwagę na daty przydatności do spożycia i unikać spożywania produktów o niepewnym pochodzeniu. Należy unikać także żywności typu „na wynos” z niepewnych źródeł oraz produktów długo przechowywanych po otwarciu. W okresach immunosupresji zaleca się szczególną ostrożność w przypadku żywności surowej lub niedogotowanej. Dotyczy to między innymi surowych jaj, niepasteryzowanego mleka, niedopieczonego mięsa czy surowych ryb. Obróbka termiczna jest jednym z najskuteczniejszych sposobów eliminowania drobnoustrojów chorobotwórczych.
Ruch, sen i stres – trio wspierające efekt żywienia
Żywienie jest jednym z fundamentów zdrowienia, jednak jego skuteczność w dużej mierze zależy od innych elementów stylu życia. Wśród nich szczególne znaczenie mają aktywność fizyczna, odpowiednia ilość snu oraz zdolność radzenia sobie ze stresem.
Umiarkowana aktywność fizyczna pomaga utrzymać masę mięśniową i wspiera metabolizm. W chorobie przewlekłej mięśnie mogą ulegać stopniowemu osłabieniu, zwłaszcza jeśli pacjent ogranicza ruch z powodu zmęczenia lub hospitalizacji. Nawet krótkie spacery czy lekkie ćwiczenia wykonywane regularnie mogą poprawiać krążenie, wspierać apetyt i zmniejszać uczucie osłabienia. Sen odgrywa kluczową rolę w procesach regeneracyjnych organizmu.
Podczas snu następuje odbudowa tkanek, regulacja gospodarki hormonalnej oraz stabilizacja funkcji układu odpornościowego. Niedobór snu może prowadzić do pogorszenia samopoczucia, zwiększenia poziomu stresu oraz zaburzeń apetytu.
Stres towarzyszący chorobie może wpływać na metabolizm oraz funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Długotrwałe napięcie psychiczne często prowadzi do utraty apetytu lub przeciwnie – do nieregularnego jedzenia. Wsparcie psychologiczne, rozmowy z bliskimi czy techniki relaksacyjne mogą pomóc w utrzymaniu równowagi psychicznej i poprawić jakość życia pacjenta.

Ważne dla pacjenta
Jeśli trudno jest wypić duże ilości płynów, lepiej stosować zasadę „małych łyków” – niewielkie ilości płynu co kilka minut.
Omega-3 – dodatkowe wsparcie przeciwzapalne dla organizmu
Kwasy tłuszczowe omega-3 należą do grupy niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych, których organizm nie jest w stanie samodzielnie syntetyzować. Muszą być dostarczane wraz z dietą. Najważniejsze z nich to kwas eikozapentaenowy (EPA) oraz kwas dokozaheksaenowy (DHA).
Kwasy omega-3 odgrywają ważną rolę w regulacji procesów zapalnych. W chorobach przewlekłych, w tym szczególnie nowotworowych, w organizmie utrzymuje się przewlekły stan zapalny, który wpływa na metabolizm i może przyczyniać się do utraty masy mięśniowej. Badania wskazują, że odpowiednie spożycie kwasów omega-3 może wspierać procesy przeciwzapalne oraz pomagać w utrzymaniu masy ciała, w tym ograniczaniu utraty masy mięśniowej.
Naturalnym źródłem kwasów EPA i DHA są przede wszystkim tłuste ryby morskie, takie jak łosoś, makrela czy sardynki. Zapotrzebowanie osoby zdrowej dorosłej na te kwasy wynosi 250 mg/dobę, a u pacjenta onkologicznego ta ilosć jest 6-8 razy większa i wynosi 1,5-2 g/dobę.*
W niektórych sytuacjach klinicznych lekarz może zalecić preparaty żywienia medycznego zawierające kwasy omega-3. Są one stosowane zwłaszcza u pacjentów onkologicznych niedożywionych lub z ryzykiem niedożywienia.
Wszystkie te elementy — odpowiednia podaż energii, białka, mikroskładników, nawodnienie oraz styl życia — tworzą razem fundament wsparcia żywieniowego w chorobie.
*Źródło: Kłęk S. i wsp. Leczenie żywieniowe w onkologii. Wytyczne postępowania diagnostyczno-terapeutycznego. „Onkologia w Praktyce Klinicznej – Edukacja”. 2024;10(2).
Ruch – pomaga utrzymać mięśnie i poprawia apetyt. Nawet krótkie spacery mają znacz enie.
Sen – wspiera regenerację i odporność. Jego niedobór pogarsza samopoczucie i apetyt.
Stres – może zmniejszać lub zaburzać jedzenie.
Pomocne są: rozmowy z bliskimi, wsparcie psychologiczne, techniki relaksacyjne
Zobacz szczegóły:

W Poradniku Pacjentów m.in.:
– Świadome żywienie i suplementacja: fundament zdrowia oraz wsparcie w walce z niedożywieniem
– Żywienie w chorobie: jak dieta wspiera leczenie i chroni przed niedożywieniem
– Żywienie okołooperacyjne w szpitalu: dlaczego ma kluczowe znaczenie dla gojenia ran
– Pacjent neurologiczny i onkologiczny: kto jest szczególnie narażony na niedożywienie?
– Formy żywienia medycznego bez tabu: od doustnych preparatów po catering dla chorych
– Trudne sytuacje żywieniowe w chorobie: niedożywienie u osób z otyłością, refeeding i fakty zamiast mitów
– Świadoma suplementacja w chorobie: co działa, czego unikać i jak wybierać bezpieczne preparaty
• Artykuł zaktualizowano:
















Zostaw odpowiedź