Bez skierowania, w stosunkowo krótkim terminie i z możliwością znieczulenia – tak może wyglądać kolonoskopia wykonywana w programie profilaktycznym. Kiedy jednak pacjent ma już niepokojące objawy i potrzebuje badania diagnostycznego, może usłyszeć, że musi czekać wiele miesięcy, a nawet dwa lata. – Jeśli faktycznie tam się coś dzieje i rozwija się rak jelita grubego, to takiego pacjenta możemy już za dwa lata w kolejce nie zobaczyć – ostrzega Iga Rawicka z Fundacji EuropaColon Polska.
Dwie osoby chcą wykonać to samo badanie. Pierwsza nie ma objawów i zgłasza się na kolonoskopię profilaktyczną. Jeżeli spełnia kryteria programu badań przesiewowych, nie potrzebuje skierowania i może otrzymać termin stosunkowo szybko. Druga odczuwa bóle brzucha, ma naprzemienne biegunki i zaparcia albo zauważa inną niepokojącą zmianę w funkcjonowaniu jelit. Potrzebuje już kolonoskopii diagnostycznej, musi uzyskać skierowanie i może trafić do znacznie dłuższej kolejki.
To jeden z najbardziej niepokojących paradoksów, na które zwróciła uwagę Iga Rawicka podczas V konferencji „PACJENT W CENTRUM UWAGI”. Profilaktyka daje możliwość wykrycia zmian, zanim pojawią się dolegliwości. Problem zaczyna się wówczas, gdy ten moment został już przegapiony, a pacjent potrzebuje pilnej diagnostyki.
Rozmawiała red. Iwona Kazimierska
Na kolonoskopię profilaktyczną bez skierowania
Program badań przesiewowych raka jelita grubego jest przeznaczony dla osób w wieku od 50 do 65 lat, które nie miały kolonoskopii w ciągu ostatnich 10 lat. Mogą z niego skorzystać również osoby w wieku od 40 do 49 lat, jeżeli u ich najbliższych krewnych rozpoznano raka jelita grubego. Badanie jest bezpłatne, a skierowanie nie jest potrzebne. Wystarczy skontaktować się bezpośrednio z placówką realizującą program, potwierdzić kwalifikację i umówić termin.
– Czyli każda osoba, która ukończyła pięćdziesiąt lat, właściwie może na urodziny zafundować sobie bezpłatną, dostępną w bardzo przystępnym terminie, z możliwością znieczulenia kolonoskopię, która może uratować mu życie – mówiła Iga Rawicka.
Kolonoskopia profilaktyczna jest wykonywana u osób, które nie mają objawów sugerujących chorobę jelita grubego. Nie służy jedynie poszukiwaniu już rozwiniętego nowotworu. Pozwala wykryć polipy, z których część może z czasem przekształcić się w zmiany nowotworowe. Mniejsze polipy można usunąć podczas tego samego badania, a pobrany materiał przekazać do oceny histopatologicznej.
– Tak naprawdę kolonoskopia profilaktyczna ma potwierdzić, że u nas jest wszystko w porządku. Natomiast jeżeli wykryty zostanie jakiś mały polip, większy, to wtedy jest usuwany, oddawany do badania histopatologicznego i wiemy, co dalej powinno się z tym zrobić – wyjaśniała prezes Fundacji EuropaColon Polska.
Jeżeli wynik wskazuje na potrzebę dalszej obserwacji, termin kolejnej kolonoskopii ustala lekarz indywidualnie. Znaczenie mają liczba, wielkość i rodzaj wykrytych zmian oraz wynik badania histopatologicznego. Większy polip lub zmiana, której nie można bezpiecznie usunąć w czasie badania przesiewowego, może wymagać skierowania pacjenta do szpitala albo specjalistycznego ośrodka.
Pacjent ma objawy i trafia do dłuższej kolejki
Zupełnie inaczej może wyglądać sytuacja osoby, która nie zgłasza się już na profilaktykę, lecz potrzebuje wyjaśnienia konkretnych dolegliwości. Utrzymująca się zmiana rytmu wypróżnień, naprzemienne biegunki i zaparcia czy bóle brzucha nie oznaczają automatycznie raka jelita grubego, ale nie powinny być ignorowane. Wymagają konsultacji lekarskiej i – jeśli lekarz stwierdzi wskazania – dalszej diagnostyki.
– Jeśli bez względu na wiek zauważymy, że mamy jakieś problemy z układem pokarmowym, konkretnie mówiąc z jelitami, na przykład naprzemienne stolce, wypróżnianie się, biegunka lub zaparcia, bóle brzucha i inne tego typu problemy, to powinniśmy faktycznie zareagować – mówiła Iga Rawicka.
Kolonoskopia wykonywana z powodu objawów nie jest badaniem przesiewowym. Pacjent potrzebuje skierowania, a termin zależy od dostępności świadczeń w konkretnym regionie i placówce. Według Rawickiej pacjenci słyszą również o terminach sięgających dwóch lat. Przy podejrzeniu choroby nowotworowej tak długie oczekiwanie może oznaczać utratę czasu, który ma znaczenie dla rozpoznania i rozpoczęcia leczenia.
– Na tę profilaktyczną nie trzeba skierowania, ale na tę diagnostyczną potrzebne jest skierowanie. No i tam niestety terminy potrafią być tak, jak słyszymy, nawet dwuletnie, co jest w ogóle trudne do zaakceptowania, bo jeśli faktycznie tam się coś dzieje i rozwija się rak jelita grubego, to takiego pacjenta możemy już za dwa lata w kolejce nie zobaczyć – podkreśliła.
Pacjent korzystający z profilaktyki z założenia nie ma objawów. Osoba kierowana na kolonoskopię diagnostyczną zgłasza natomiast dolegliwości, których przyczynę trzeba wyjaśnić. Im silniejsze jest podejrzenie poważnej choroby, tym większe znaczenie ma prawidłowa ocena pacjenta już w gabinecie podstawowej opieki zdrowotnej.
„Nie wychodź z gabinetu bez skierowania”
Iga Rawicka zaapelowała, aby pacjent nie poprzestawał na obserwowaniu objawów i nie odkładał kolejnej wizyty. Powinien dokładnie powiedzieć lekarzowi, jakie dolegliwości występują, od kiedy się utrzymują, czy zmienia się ich nasilenie i czy w rodzinie rozpoznawano raka jelita grubego. Jeżeli lekarz uzna, że wskazana jest kolonoskopia diagnostyczna, konieczne będzie wystawienie skierowania. – Poniekąd ja powtarzam pacjentom: nie wyjść z gabinetu lekarza pierwszego kontaktu bez uzyskania skierowania – powiedziała.
Tych słów nie należy rozumieć jako zachęty do wymuszania konkretnego badania bez względu na ocenę medyczną. Pacjent ma jednak prawo oczekiwać, że utrzymujące się dolegliwości zostaną potraktowane poważnie, a lekarz wyjaśni zaproponowane postępowanie. Jeśli objawy nie ustępują albo nasilają się, nie należy biernie czekać. Trzeba ponownie zgłosić się do lekarza i poinformować o zmianie sytuacji.
W przypadku podejrzenia nowotworu lekarz może podjąć decyzję o rozpoczęciu diagnostyki w ramach szybkiej ścieżki onkologicznej. Karta diagnostyki i leczenia onkologicznego nie jest jednak wystawiana automatycznie każdej osobie z dolegliwościami jelitowymi. Decyzja zależy od oceny klinicznej i stopnia podejrzenia choroby nowotworowej.
Test FIT może być pierwszym krokiem, ale nie zastępuje diagnostyki
Iga Rawicka wskazała również na możliwość wykonania testu FIT, czyli badania kału wykrywającego ludzką hemoglobinę. Pozwala ono stwierdzić obecność krwi, która nie zawsze jest widoczna gołym okiem. Dodatni wynik nie jest rozpoznaniem raka jelita grubego, ale wymaga wyjaśnienia. – Można na przykład najpierw zrobić badanie FIT, czyli na krew utajoną w kale. Jeśli wyjdzie dodatni, wtedy w ciągu miesiąca powinno zrobić się kolonoskopię – mówiła.
Test FIT może zostać zlecony także w ramach programu „Moje Zdrowie”. Zakres badań zależy od wieku, odpowiedzi udzielonych w ankiecie oraz indywidualnej oceny personelu POZ. Wynik powinien zostać omówiony z lekarzem, który zdecyduje o dalszym postępowaniu.
Badanie kału i kolonoskopia dostarczają innych informacji. FIT wykrywa obecność krwi w próbce, natomiast kolonoskopia pozwala bezpośrednio obejrzeć jelito, pobrać wycinki i usunąć część polipów. Wynik ujemny nie powinien też uspokajać pacjenta, jeżeli niepokojące objawy nadal się utrzymują. W takiej sytuacji o dalszej diagnostyce powinien zdecydować lekarz.
Czytaj także: Dlaczego Polacy wciąż zbyt rzadko korzystają z badań profilaktycznych?
Kolonoskopia czy test FIT? Porównanie dwóch metod profilaktyki raka jelita grubego
Znieczulenie nie powinno być przywilejem
Drugą barierą, o której mówiła przedstawicielka Fundacji EuropaColon Polska, jest strach przed bólem. Kolonoskopia nadal kojarzy się wielu osobom z badaniem krępującym, bolesnym i trudnym do zniesienia. Obawa przed jego przebiegiem sprawia, że część pacjentów odkłada decyzję mimo możliwości skorzystania z programu. Iga Rawicka przypomniała, że wcześniej możliwość wykonania kolonoskopii przesiewowej w znieczuleniu obejmowała ograniczoną część uczestników programu.
– Do kilku lat wstecz w ogóle znieczulenie było możliwe tylko dla 20 proc. osób, które miały się przebadać. Potem zostało to zmienione na 50 proc. Od jakiegoś czasu mamy 100 proc. możliwości znieczulenia – mówiła.
Pacjent powinien zapytać o znieczulenie już podczas umawiania terminu. NFZ informuje, że kolonoskopia przesiewowa może zostać przeprowadzona w znieczuleniu miejscowym lub ogólnym – zależnie od wskazań medycznych. Ostateczny sposób wykonania badania wymaga zatem uzgodnienia z placówką i kwalifikacji medycznej. Nie każda pracownia oferuje identyczne rozwiązania w każdym terminie.
– Wystarczy powiedzieć o tym, że ktoś obawia się bólu, bo kolonoskopia jest postrzegana jako badanie inwazyjne, bolesne, a okazuje się, że niekoniecznie musi być bolesne. To zależy od indywidualnego odczucia każdej osoby – wyjaśniała Iga Rawicka.
Jeżeli badanie ma zostać przeprowadzone w sedacji lub znieczuleniu ogólnym, placówka przekaże dodatkowe zasady przygotowania. Po podaniu takich leków nie należy prowadzić samochodu, a pacjent może potrzebować pomocy drugiej osoby w powrocie do domu.
„Badajmy się i podajmy dalej, że kolonoskopia nie boli”
Skuteczność kolonoskopii zależy również od prawidłowego oczyszczenia jelita. Przed badaniem pacjent otrzymuje szczegółowe zalecenia dietetyczne oraz informacje o sposobie przyjęcia preparatu przeczyszczającego. Niepełne przygotowanie może utrudnić dostrzeżenie zmian, przedłużyć badanie, a niekiedy doprowadzić do konieczności jego powtórzenia.
Najważniejszy pozostaje jednak moment podjęcia decyzji. Osoba spełniająca kryteria programu nie musi czekać na pierwsze objawy ani prosić lekarza o skierowanie. Może sama znaleźć placówkę realizującą badania przesiewowe i umówić kolonoskopię. Jeśli natomiast dolegliwości już się pojawiły, potrzebna jest konsultacja lekarska i rozpoczęcie diagnostyki – niezależnie od wieku.
– Także tutaj nie miejmy tego gdzieś, badajmy się i podajmy dalej, że kolonoskopia nie boli – zaapelowała Iga Rawicka.
Jeżeli masz od 50 do 65 lat i w ciągu ostatnich 10 lat nie wykonano u Ciebie kolonoskopii, skontaktuj się bezpośrednio z placówką realizującą program badań przesiewowych raka jelita grubego. Nie potrzebujesz skierowania. Z programu mogą skorzystać również osoby w wieku od 40 do 49 lat, jeśli u ich najbliższego krewnego rozpoznano raka jelita grubego.
Podczas umawiania terminu zapytaj o możliwość wykonania badania w znieczuleniu, zasady kwalifikacji oraz sposób przygotowania jelita.
Jeżeli masz bóle brzucha, utrzymującą się zmianę rytmu wypróżnień, naprzemienne biegunki i zaparcia lub inne niepokojące dolegliwości, nie czekaj na osiągnięcie wieku uprawniającego do udziału w programie. Zgłoś się do lekarza POZ, opisz dokładnie objawy i zapytaj o dalszą diagnostykę. Jeśli lekarz uzna kolonoskopię za wskazaną, nie wychodź z gabinetu bez skierowania.
Najczęściej zadawane pytania
Czy na kolonoskopię profilaktyczną potrzebne jest skierowanie?
Nie. Osoba spełniająca kryteria programu badań przesiewowych może zgłosić się bezpośrednio do placówki, która go realizuje.
Kto może skorzystać z programu?
Osoby w wieku od 50 do 65 lat oraz osoby w wieku od 40 do 49 lat, jeśli u ich najbliższego krewnego rozpoznano raka jelita grubego. Warunkiem jest niewykonywanie kolonoskopii w ciągu ostatnich 10 lat.
Czy osoba z objawami powinna zapisać się na kolonoskopię przesiewową?
Program przesiewowy jest przeznaczony dla osób bez objawów. Dolegliwości wymagają konsultacji lekarskiej i zaplanowania właściwej diagnostyki.
Czy kolonoskopię można wykonać w znieczuleniu?
Tak, program przewiduje możliwość zastosowania znieczulenia. Jego rodzaj zależy od wskazań medycznych, kwalifikacji pacjenta oraz warunków w konkretnej placówce.
Czy dodatni wynik testu FIT oznacza raka jelita grubego?
Nie. Oznacza wykrycie krwi w kale, której przyczynę trzeba wyjaśnić. Dalsze postępowanie ustala lekarz.
Czy podczas kolonoskopii można od razu usunąć polip?
Tak, część polipów może zostać usunięta w trakcie badania. W programie przesiewowym przewidziano usuwanie polipów o wielkości do 15 mm. Większe lub bardziej skomplikowane zmiany mogą wymagać odrębnego zabiegu.
Czytaj także:
Jedno badanie może zmniejszyć ryzyko raka jelita grubego. Co wykazało badanie NordICC?
Które badanie wcześniej wykrywa raka jelita grubego: kolonoskopia czy test FIT?
Wirtualna kolonoskopia – kiedy może zastąpić klasyczne badanie jelita grubego?
• Artykuł zaktualizowano:

















Zostaw odpowiedź