Relacje w trakcie choroby nowotworowej
Relacje w trakcie choroby nowotworowej

Choroba nowotworowa a życie intymne

Rak i życie seksualne to temat, który nadal pozostaje w sferze tabu. Seksualność pacjenta w polskiej onkologii w zasadzie nie istnieje. Lekarze nie inicjują rozmów o seksie, a chorzy boją się albo wstydzą zapytać.

Polskie procedury leczenia pomijają ten aspekt zdrowia, stąd wiele pytań i wątpliwości chorych przez lata pozostaje bez odpowiedzi. Tymczasem często do pełnej satysfakcji wystarczy dłuższa gra wstępna, użycie żelu nawilżającego lub zmiana pozycji. Pieszczoty między partnerami są możliwe zawsze – bez względu na problemy fizyczne czy historię choroby. Nawet w przypadku trwałych okaleczeń osiągnięcie satysfakcji jest możliwe. Warto pamiętać o tym, że seks wpływa na radość życia, postrzeganie siebie i związki z innymi ludźmi.

Różnorodność problemów u pacjentów i pacjentek onkologicznych, które mogą mieć wpływ na ich życie seksualne, jest ogromna. U kobiet pojawia się suchość pochwy, ból podczas stosunku, spadek libido i zdolności do osiągania orgazmu. U mężczyzn mogą pojawić się problemy z erekcją, wytryskiem i również zmiana libido.

Do tego dochodzą problemy emocjonalne. Rak i leczenie przeciwnowotworowe powodują lęk, depresję, obniżoną samoocenę i niepokój związany z utratą atrakcyjności. Te emocje negatywnie wpływają na życie seksualne. Choroba i leczenie nierzadko wpływają na dynamikę związku. Partnerzy mogą odczuwać obawy o zdrowie i samopoczucie chorego partnera, co może prowadzić do zmniejszenia aktywności seksualnej.

Najczęściej w wyniku zarówno samej choroby nowotworowej, jak i jej leczenia oraz często występujących zaburzeń depresyjnych obserwowane są następujące zaburzenia seksualne:
– Suchość pochwy – jest związana z chemioterapią i leczeniem hormonalnym, np. w przypadku raka piersi. Zaburzenia w nawilżaniu i ukrwieniu pochwy powodują bolesne stosunki, mikrourazy, tendencje do powtarzających się upławów oraz zaburzenia podniecenia.
– Brak podniecenia – zaburzenia hormonalne, leki przeciwdepresyjne oraz zmieniony obraz własnego ciała wpływają na brak ochoty na aktywność seksualną, czyli obniżenie libido.

Operacje w obrębie miednicy mniejszej, uszkodzenia zakończeń nerwowych mogą powodować zaburzenia w odczuwaniu orgazmu.

Całość leczenia przeciwnowotworowego, choroby samej w sobie i przemęczenie mogą być przyczyną zaburzeń odczuwania satysfakcji seksualnej. Nowotwory, zwłaszcza te zlokalizowane w obszarze miednicy i dotyczące układu moczowo-płciowego (np. rak prostaty, rak jądra) oraz procedury związane z ich leczeniem, mogą bezpośrednio wpływać na funkcje seksualne mężczyzn. Problemy mogą dotyczyć trudności z osiągnięciem lub utrzymaniem erekcji, przebiegu ejakulacji, pojawiania się bólu podczas stosunku lub obniżonego libido.

Dodatkowo chorzy poddawani chemioterapii czy radioterapii doświadczają skutków ubocznych leczenia, takich jak zmęczenie, osłabienie czy nudności, które zniechęcają do podejmowania aktywności seksualnej.

Rozmowa o swojej seksualności dla wielu chorych to problem, choć dotyczy przecież bardzo ważnych i naturalnych spraw życiu człowieka. Po diagnozie „nowotwór” seksualność jest ostatnim tematem poruszanym w trakcie rozmowy z lekarzem. O tej sferze życia myśli się na końcu, jeżeli w ogóle. Do tego brak edukacji seksualnej sprawia, że kłopotem bywa nieznajomość adekwatnego nazewnictwa, nieumiejętność dobrania słów umożliwiających opisanie sytuacji. Czasem chorzy obawiają się, że zostaną potraktowani jak ktoś, kto nie podchodzi poważnie do swojej choroby, bo przecież „mają raka, a myślą o seksie”. Dlatego lekarze powinni wychodzić z inicjatywą takiej rozmowy mając na uwadze całościowy dobrostan swoich pacjentów.

Dr Mariola Kosowicz, psychoonkolog, psychoterapeutka par, kieruje Poradnią Psychoonkologii w Narodowym Instytucie Onkologii – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie.

Nie tylko i wyłącznie choroba wpływa na kondycję seksualną w relacji. Ludzie nie muszą być chorzy na raka, nie muszą mieć dysfunkcji czysto biologicznych, a mimo to nie mają bliskości w związku. Choroba pokazuje pewną prawdę o naszym życiu, również o tej sferze życia, również o poczuciu własnej wartości.

Naszą rolą, specjalistów zajmujących się pacjentami onkologicznymi, jest mówienie im o tym, że życie intymne nie musi się zakończyć równocześnie z diagnozą raka – to jest jeden z aspektów wpływających na jakość życia, bo człowiek jest istotą seksualną od urodzenia do późnej starości czy nawet aż do śmierci. Jak to realizuje, jest to kwestia bardzo indywidualna. Należy o tym rozmawiać, również urealnić relację, która istnieje w parze.

Dr Milena Lachowicz, psycholog kliniczny, Poradnia Chorób Piersi Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Choroba onkologiczna budzi lęk przed tym, że nie będziemy zaakceptowani. Osoby chorujące na nowotwór boją się braku akceptacji partnera, boją się, że w intymnej sytuacji dojdzie do jakiegoś niestandardowego zdarzenia, które będzie śmieszne albo obrzydzające dla partnera. Dlatego warto popracować nad poczuciem własnej wartości.

Naszym zadaniem, psychologów, lekarzy, jest edukowanie, rozmawianie z pacjentem o seksie, nawet jeśli się wstydzi powiedzieć, że ma w tej sferze problemy. Ja pytam na samym początku wywiadu o zaburzenia, trudności związane z seksualnością. Niemniej trzeba edukować pacjentów przed rozpoczęciem leczenia, powinny być kampanie na ten temat, bo seksualność jest bardzo ważna. Mamy przecież zdrowie fizyczne, psychiczne i seksualne. One powinny współistnieć dla naszego dobrostanu.

Dr Monika Łukasiewicz, specjalistka położnictwa i ginekologii, endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, seksuolog, androlog kliniczny z Kliniki nOvum w Warszawie, Fundacja dla Kobiet. Dr Monika Łukasiewicz.

Nam, lekarzom, życie seksualne bardzo często wydaje się mało istotne w obliczu ciężkiej, potencjalnie śmiertelnej choroby. A tymczasem w Holandii już od kilkunastu lat są rehabilitanci seksualni, którzy przychodzą na oddziały dla pacjentów chorych onkologicznie, rozmawiają z nimi o seksie, udzielają praktycznych rad, wprowadzają rehabilitację. Tam to jest norma. I okazuje się, że ci pacjenci łatwiej się leczą, szybciej dochodzą do siebie. U nas ciągle intymność, seksualność to temat tabu.

Już 20 lat zajmuję się seksuologią i mówię o tym, że powinien być seksuolog na oddziałach i powinien rozmawiać z pacjentami, ale nie widzę dużych zmian.

Natomiast chciałabym podkreślić, że po raku seks może być lepszy. Często – wbrew stereotypom – to nie partnerzy odchodzą od kobiet po raku piersi – robią to one. Szukają przeciwwagi dla lęku przed śmiercią i jeśli związek był niesatysfakcjonujący, to go kończą. Po raku życie jest inne. Dotyka się najbardziej atawistycznych lęków. I właśnie na tym lęku można się wybić, jak na trampolinie.

Czy wiesz, że…
– Nawet do 80 proc. kobiet z diagnozą raka piersi w trakcie i po leczeniu doświadcza suchości pochwy.
– Od 70 do 80 proc. kobiet z rozpoznanym nowotworem piersi cierpi z powodu obniżenia jakości życia i problemów seksualnych. Te problemy z czasem nie znikają, a nieleczone nasilają się u ponad 50 proc. pacjentek.

Kiedy seks boli

Dyspareunia to ból narządów płciowych w trakcie stosunku seksualnego. Może być głęboka albo powierzchowna. Głęboka dyspareunia charakteryzuje się bólem w trakcie stosunku w okolicy miednicy mniejszej. Dyspareunia powierzchowna to bolesność przedsionka pochwy, uczucie napięcia w obrębie dna miednicy, trudności z odbyciem stosunku, częste krwawienia i zaczerwienienie w okolicy wejścia do pochwy. Pamiętaj, tę przypadłość można leczyć – farmakologicznie, poprzez rehabilitację mięśni dna miednicy przeciwdziałanie suchości pochwy, terapię seksuologiczną opartą na poprawie pożądania.

Zmiany w opiece zdrowotnej kobiet: Nowy model leczenia endometriozy oraz rozwój profilaktyki raka szyjki macicy