Nowotwory podścieliskowe przewodu pokarmowego, określane skrótem GIST, należą do chorób rzadkich. Jednocześnie są jednym z najważniejszych przykładów rozwoju medycyny precyzyjnej w onkologii. W przypadku tych nowotworów o wyborze leczenia decyduje nie tylko lokalizacja i stopień zaawansowania guza, lecz także jego profil molekularny oraz mechanizm biologiczny odpowiedzialny za rozwój choroby.
W 2026 roku szczególną uwagę zwracają nowe terapie oceniane w badaniach klinicznych. W międzynarodowych projektach uczestniczą również polskie ośrodki, w tym Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie. Dla części pacjentów z zaawansowanym GIST udział w badaniu może oznaczać możliwość zastosowania leczenia, które nie jest jeszcze rutynowo dostępne w codziennej praktyce klinicznej.
Jednym z najważniejszych badań ostatnich miesięcy jest badanie III fazy PEAK, w którym oceniono połączenie sunitynibu z bezuklastynibem u chorych wcześniej leczonych imatynibem. Wyniki wykazały istotną poprawę przeżycia wolnego od progresji choroby w porównaniu z leczeniem samym sunitynibem. W badaniu mediana PFS wyniosła 16,5 miesiąca w grupie otrzymującej terapię skojarzoną oraz 9,2 miesiąca w grupie leczonej sunitynibem. Zastosowanie dwóch leków zmniejszyło ryzyko progresji choroby lub zgonu o 50 proc.
– W ostatnim roku najważniejsze w GIST jest to, że nowe terapie nie są już wyłącznie koncepcją przyszłości, ale realnie wchodzą do badań klinicznych, z których korzystają również polscy pacjenci leczeni w naszym Instytucie. Dla chorych z zaawansowaną chorobą, zwłaszcza po niepowodzeniu wcześniejszego leczenia, dostęp do takich badań może oznaczać możliwość zastosowania terapii, które nie są jeszcze rutynowo dostępne w codziennej praktyce klinicznej – mówi prof. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków NIO-PIB.
GIST nie jest jedną, jednorodną chorobą
GIST rozwijają się z komórek znajdujących się w ścianie przewodu pokarmowego. Najczęściej występują w żołądku i jelicie cienkim, ale mogą pojawić się również w innych jego odcinkach. Przez lata nowotwory te były klasyfikowane i leczone podobnie jak inne mięsaki. Przełom przyniosło poznanie charakterystycznych zmian molekularnych, przede wszystkim mutacji występujących w genach KIT i PDGFRA.
Odkrycie mechanizmów odpowiedzialnych za rozwój większości GIST umożliwiło zastosowanie leków ukierunkowanych molekularnie. Jednym z fundamentów leczenia systemowego stał się imatynib, inhibitor kinaz tyrozynowych blokujący sygnały pobudzające komórki nowotworowe do wzrostu.
Skuteczność terapii nie jest jednak jednakowa u wszystkich chorych. Zależy między innymi od rodzaju mutacji, biologii nowotworu, wcześniejszego leczenia oraz stopnia zaawansowania choroby. U części pacjentów imatynib pozwala przez długi czas kontrolować rozwój GIST, jednak z czasem może dojść do progresji wynikającej między innymi z pojawienia się kolejnych zmian molekularnych i rozwoju oporności na lek.
– GIST jest nowotworem, w którym bardzo dużo zależy od biologii guza. To nie jest jedna, jednorodna choroba. Odpowiedź na leczenie, ryzyko nawrotu i możliwości zastosowania kolejnych terapii zależą m.in. od profilu molekularnego nowotworu. Dlatego tak ważna jest diagnostyka molekularna i leczenie w ośrodku, który ma doświadczenie zarówno w chirurgii, jak i w leczeniu systemowym oraz kwalifikacji pacjentów do badań klinicznych – podkreśla prof. Rutkowski.
Co dzieje się po niepowodzeniu leczenia imatynibem?
U pacjentów z zaawansowanym, nieoperacyjnym lub przerzutowym GIST imatynib jest podstawową terapią pierwszej linii. Jeżeli leczenie przestaje skutecznie kontrolować chorobę albo pacjent nie może go kontynuować z powodu nietolerancji, konieczne staje się zastosowanie kolejnych leków.
Standardowym leczeniem drugiej linii jest sunitynib. Działa on na kilka kinaz tyrozynowych uczestniczących zarówno w rozwoju komórek GIST, jak i w tworzeniu naczyń krwionośnych zaopatrujących guz. Mimo dostępności kolejnych terapii wraz z rozwojem oporności kontrolowanie choroby staje się jednak coraz trudniejsze. Z tego powodu prowadzone są badania nad lekami i połączeniami leków, które mogłyby skuteczniej oddziaływać na różne mutacje odpowiedzialne za progresję GIST.
Badanie PEAK jest jednym z przykładów takiego podejścia. Było to międzynarodowe, randomizowane badanie III fazy przeprowadzone u pacjentów z miejscowo zaawansowanym, nieoperacyjnym lub przerzutowym GIST, u których wcześniej stosowano imatynib. Porównano w nim sunitynib stosowany samodzielnie z połączeniem sunitynibu i bezuklastynibu – selektywnego inhibitora KIT.
Program B.172 w leczeniu GIST – kryteria, terapia i przebieg leczenia
Nowa lista refundacyjna Ministerstwa Zdrowia – najważniejsze zmiany dla pacjentów
Badanie PEAK: poprawa kontroli choroby w drugiej linii leczenia
Wyniki badania PEAK wskazują, że jednoczesne hamowanie różnych form białka KIT może zwiększyć skuteczność terapii po niepowodzeniu leczenia imatynibem. Połączenie bezuklastynibu z sunitynibem zmniejszyło ryzyko progresji choroby lub zgonu o połowę w porównaniu z samym sunitynibem. Obiektywną odpowiedź na leczenie uzyskano u 46 proc. pacjentów leczonych terapią skojarzoną oraz u 26 proc. chorych otrzymujących sunitynib.
– Wyniki badania PEAK są bardzo istotne, ponieważ dotyczą grupy pacjentów, u których choroba postępuje mimo leczenia imatynibem. To moment, w którym potrzebujemy skuteczniejszych strategii terapeutycznych. Połączenie sunitynibu z bezuklastynibem pokazuje, że dalszy rozwój leczenia celowanego w GIST może realnie zmieniać rokowanie chorych – wyjaśnia prof. Rutkowski.
Pozytywny wynik badania klinicznego nie oznacza jednak, że nowe leczenie natychmiast staje się powszechnie dostępnym standardem. Konieczne są między innymi ocena pełnych danych dotyczących skuteczności i bezpieczeństwa, procedury rejestracyjne, a następnie – w poszczególnych państwach – decyzje dotyczące finansowania terapii.
Badanie PEAK jest obecnie aktywne, ale nie prowadzi już rekrutacji nowych uczestników. W Stanach Zjednoczonych wniosek dotyczący rejestracji połączenia bezuklastynibu z sunitynibem uzyskał priorytetową ścieżkę oceny, jednak na dzień przygotowania materiału terapia nadal pozostaje leczeniem badanym i nie stanowi powszechnie dostępnego standardu dla wszystkich pacjentów.
– W onkologii droga od wyników badania do powszechnej dostępności terapii wymaga kolejnych decyzji rejestracyjnych i refundacyjnych. Dla pacjentów już dziś kluczowe jest jednak to, aby mieli możliwość leczenia w ośrodkach uczestniczących w badaniach klinicznych. To często daje dostęp do najbardziej nowoczesnych rozwiązań na wcześniejszym etapie ich rozwoju – dodaje prof. Rutkowski, który w NIO pełni także rolę Pełnomocnika Dyrektora ds. Badań Klinicznych.
Velzatinib oceniany po leczeniu imatynibem
Kolejnym kierunkiem rozwoju leczenia GIST jest velzatinib, wcześniej oznaczany jako IDRX-42 lub GSK6042981. Lek jest inhibitorem kinazy KIT zaprojektowanym z myślą o oddziaływaniu na szerokie spektrum mutacji występujących u pacjentów z GIST.
W międzynarodowym badaniu III fazy StrateGIST 3 velzatinib jest porównywany z sunitynibem u dorosłych pacjentów z przerzutowym lub nieoperacyjnym GIST po wcześniejszym leczeniu imatynibem. Celem jest ustalenie, czy nowa terapia pozwala skuteczniej kontrolować chorobę przy akceptowalnym profilu bezpieczeństwa. Plan badania zakłada bezpośrednie porównanie z lekiem stanowiącym obecnie standard drugiej linii.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez NIO-PIB do badania rekrutowani są również pacjenci w warszawskim Instytucie. Kwalifikacja odbywa się na podstawie szczegółowych kryteriów protokołu, obejmujących między innymi rozpoznanie zaawansowanego lub nieoperacyjnego GIST, historię wcześniejszego leczenia, ogólny stan chorego oraz wyniki wymaganych badań diagnostycznych.
– Udział w badaniu klinicznym zawsze wymaga bardzo dokładnej kwalifikacji. Nie każdy pacjent może zostać do niego włączony, ale dla części chorych jest to realna szansa na dostęp do terapii, która odpowiada na aktualne wyzwania leczenia GIST, czyli m.in. oporność rozwijającą się po wcześniejszych liniach leczenia – mówi prof. Rutkowski.
Pacjent zainteresowany możliwością udziału w badaniu powinien omówić swoją sytuację z lekarzem prowadzącym lub zwrócić się bezpośrednio do ośrodka realizującego projekt. Samo rozpoznanie GIST i wcześniejsze stosowanie imatynibu nie są wystarczające do zakwalifikowania do badania. Decyzja zależy od spełnienia wszystkich kryteriów włączenia i braku kryteriów wykluczających.
Objawy GIST mogą być mało charakterystyczne
Nowotwory podścieliskowe przewodu pokarmowego mogą przez dłuższy czas rozwijać się bez jednoznacznych dolegliwości. Objawy zależą od lokalizacji i wielkości guza. Pacjenci mogą zgłaszać bóle brzucha, uczucie pełności po niewielkim posiłku, nudności, osłabienie, utratę masy ciała albo objawy niedokrwistości. Jednym z możliwych sygnałów choroby jest krwawienie z przewodu pokarmowego. Może ono prowadzić do smolistych stolców, krwistych wymiotów lub stopniowego rozwoju niedokrwistości. Duże guzy mogą powodować wyczuwalne zgrubienie w jamie brzusznej, zaburzenia pasażu treści pokarmowej, a w bardziej zaawansowanych przypadkach również objawy niedrożności. Dolegliwości te nie są charakterystyczne wyłącznie dla GIST i znacznie częściej mają inne przyczyny. Ich utrzymywanie się, nasilanie lub współwystępowanie z krwawieniem, niedokrwistością albo niezamierzoną utratą masy ciała wymaga jednak diagnostyki lekarskiej.
Dlaczego doświadczenie ośrodka ma znaczenie?
Postępowanie w GIST zależy od wielkości i lokalizacji guza, ryzyka nawrotu, możliwości przeprowadzenia operacji, stopnia zaawansowania choroby oraz charakterystyki molekularnej nowotworu. U części chorych podstawą terapii jest leczenie chirurgiczne. W innych przypadkach konieczne może być zastosowanie leczenia przedoperacyjnego, uzupełniającego po zabiegu lub długotrwałego leczenia systemowego.
Decyzje terapeutyczne powinny być podejmowane przez wielospecjalistyczny zespół mający doświadczenie w leczeniu mięsaków i GIST. Opieka może wymagać współpracy chirurga, onkologa klinicznego, patomorfologa, radiologa, gastroenterologa oraz specjalistów prowadzących diagnostykę molekularną.
W Klinice Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków NIO-PIB pacjenci z GIST są leczeni w modelu wielospecjalistycznym, obejmującym diagnostykę obrazową, ocenę patomorfologiczną, badania molekularne, chirurgię, leczenie systemowe, monitorowanie przebiegu choroby i kwalifikowanie pacjentów do badań klinicznych.
– W leczeniu GIST nie wystarczy samo rozpoznanie nowotworu. Trzeba wiedzieć, jaki to GIST, jakie ma cechy molekularne (bo już wiemy, że GISTów jest kilka rodzajów), czy można go bezpiecznie operować, czy potrzebne jest leczenie przedoperacyjne, pooperacyjne albo systemowe w chorobie zaawansowanej. Dlatego tak ważne jest, aby pacjent trafił do ośrodka, który ma doświadczenie w prowadzeniu tej grupy chorych – podkreśla prof. Rutkowski.
Badania kliniczne są częścią nowoczesnej opieki nad chorymi na GIST
W chorobach rzadkich prowadzenie badań klinicznych jest szczególnie wymagające. Liczba pacjentów spełniających kryteria konkretnego protokołu jest ograniczona, dlatego istotne znaczenie ma współpraca wielu wyspecjalizowanych ośrodków z różnych krajów.
Narodowy Instytut Onkologii uczestniczy w międzynarodowych projektach badawczych dotyczących mięsaków i GIST oraz prowadzi własną działalność naukową. Dzięki temu pacjenci leczeni w Polsce mogą być kwalifikowani do badań nad nowymi strategiami terapeutycznymi bez konieczności szukania ośrodka wyłącznie poza granicami kraju.
– W chorobach rzadkich badania kliniczne mają szczególne znaczenie. Pozwalają szybciej odpowiadać na pytania, na które standardowa praktyka kliniczna nie daje jeszcze pełnej odpowiedzi. W GIST przez lata obserwowaliśmy ogromny postęp dzięki terapiom celowanym, ale nadal mamy grupy pacjentów, które wymagają nowych opcji leczenia. Dlatego udział polskich ośrodków, w tym NIO-PIB, w międzynarodowych badaniach jest tak ważny – zaznacza prof. Rutkowski.
NIO-PIB współpracuje także w ramach EURACAN – europejskiej sieci referencyjnej zajmującej się rzadkimi nowotworami litymi u dorosłych. Współpraca wyspecjalizowanych ośrodków umożliwia wymianę doświadczeń, konsultowanie trudnych przypadków i rozwijanie wspólnych strategii diagnostycznych, terapeutycznych oraz badawczych.
Ma to szczególne znaczenie właśnie w przypadku chorób rzadkich, w których postęp zależy nie tylko od opracowania nowych leków, lecz także od właściwego rozpoznawania poszczególnych podtypów nowotworu oraz możliwości włączania pacjentów do międzynarodowych badań.
Od diagnostyki molekularnej do indywidualnego leczenia
Historia leczenia GIST dobrze pokazuje zmianę, jaka dokonała się w onkologii w ciągu ostatnich dekad. Coraz częściej podstawowym pytaniem nie jest wyłącznie to, w którym narządzie rozwinął się guz, lecz również to, jakie zaburzenie molekularne odpowiada za jego wzrost i czy można je zablokować za pomocą odpowiednio dobranego leku. Wiedza o mutacjach występujących w komórkach nowotworowych pozwala lepiej dobierać terapię, przewidywać jej możliwą skuteczność i planować kolejne etapy postępowania. Nie oznacza to, że u każdego pacjenta można całkowicie zahamować chorobę. Daje jednak możliwość bardziej precyzyjnego podejmowania decyzji oraz rozwijania leków przeznaczonych dla konkretnych grup chorych.
– To jest właśnie istota medycyny precyzyjnej. W GIST widzimy ją bardzo wyraźnie: od diagnostyki molekularnej, przez dobór leczenia, po dostęp do badań klinicznych. Dla pacjenta oznacza to bardziej indywidualne podejście i możliwość korzystania z terapii, które jeszcze niedawno były poza zasięgiem – podsumowuje prof. Piotr Rutkowski.
Co to oznacza dla pacjenta?
Pacjent z rozpoznaniem GIST powinien mieć zapewnioną nie tylko ocenę patomorfologiczną guza, lecz także – w sytuacjach, w których jest to wskazane – właściwą diagnostykę molekularną. Jej wynik może mieć znaczenie dla wyboru leczenia, oceny ryzyka nawrotu i planowania kolejnych linii terapii.
W przypadku choroby zaawansowanej lub progresji podczas stosowania imatynibu warto omówić z lekarzem wszystkie dostępne możliwości, w tym leczenie kolejnej linii oraz ewentualną kwalifikację do badania klinicznego. Udział w badaniu nie jest gwarancją uzyskania korzyści i zawsze wiąże się z koniecznością spełnienia określonych kryteriów. Może jednak zapewnić dostęp do nowych terapii pozostających jeszcze na etapie oceny klinicznej.
Znaczenie ma również miejsce prowadzenia leczenia. Ze względu na rzadkie występowanie GIST i zróżnicowaną biologię tych nowotworów decyzje dotyczące operacji, leczenia okołooperacyjnego, terapii systemowej i udziału w badaniach klinicznych powinny być konsultowane w doświadczonym ośrodku zajmującym się mięsakami.
GIST – kolejne linie leczenia i najważniejsze wyzwania terapeutyczne
Co oznacza skrót GIST?
GIST to skrót od angielskiego określenia gastrointestinal stromal tumor, czyli nowotwór podścieliskowy przewodu pokarmowego. Jest to rzadki nowotwór, który najczęściej rozwija się w żołądku lub jelicie cienkim.
Czy każdy GIST ma taką samą charakterystykę molekularną?
Nie. GIST stanowią zróżnicowaną grupę nowotworów. U wielu pacjentów występują mutacje w genach KIT lub PDGFRA, ale istnieją także nowotwory o innym podłożu molekularnym. Rodzaj zmian może mieć wpływ na dobór i skuteczność leczenia.
Jak leczy się GIST?
Sposób leczenia zależy od lokalizacji i wielkości guza, możliwości jego usunięcia, ryzyka nawrotu oraz obecności przerzutów. U części pacjentów podstawą jest operacja. W leczeniu systemowym wykorzystuje się inhibitory kinaz tyrozynowych, między innymi imatynib i leki stosowane w kolejnych liniach terapii.
Co dzieje się, kiedy imatynib przestaje działać?
Po progresji choroby podczas leczenia imatynibem lekarz może rozważyć kolejną linię terapii, najczęściej z zastosowaniem innego inhibitora kinaz tyrozynowych. W wybranych sytuacjach możliwa jest również kwalifikacja do badania klinicznego.
Czego dotyczyło badanie PEAK?
W badaniu III fazy PEAK porównano połączenie bezuklastynibu i sunitynibu z samym sunitynibem u pacjentów z zaawansowanym GIST po wcześniejszym leczeniu imatynibem. Terapia skojarzona wydłużyła przeżycie wolne od progresji choroby i zmniejszyła ryzyko progresji lub zgonu o 50 proc.
Czy bezuklastynib jest już standardowym leczeniem GIST w Polsce?
Pozytywne wyniki badania klinicznego nie oznaczają automatycznej dostępności leczenia w ramach rutynowej opieki. Terapia musi przejść odpowiednie procedury rejestracyjne, a jej finansowanie w Polsce zależy również od decyzji refundacyjnych.
Czym jest velzatinib?
Velzatinib, wcześniej oznaczany jako IDRX-42 lub GSK6042981, jest badanym inhibitorem KIT. W badaniu III fazy StrateGIST 3 jest porównywany z sunitynibem u pacjentów z zaawansowanym lub nieoperacyjnym GIST po leczeniu imatynibem.
Czy każdy pacjent z GIST może uczestniczyć w badaniu klinicznym?
Nie. Każde badanie ma dokładnie określone kryteria włączenia i wykluczenia. Pod uwagę brane są między innymi wcześniejsze leczenie, stopień zaawansowania choroby, stan ogólny pacjenta, wyniki badań laboratoryjnych oraz charakterystyka nowotworu.
Gdzie pacjent może uzyskać informacje o trwających badaniach?
Informacji należy szukać u lekarza prowadzącego, w ośrodkach specjalizujących się w leczeniu GIST oraz w oficjalnych rejestrach badań klinicznych. Pacjent może również skontaktować się z ośrodkiem realizującym dane badanie, aby uzyskać informacje o zasadach kwalifikacji.
Źródło: Materiał i wypowiedzi prof. Piotra Rutkowskiego przekazane przez Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy. ClinicalTrials.gov: badanie III fazy PEAK, numer NCT05208047. Wagner A.J. i wsp., wyniki badania III fazy PEAK przedstawione w „Journal of Clinical Oncology” w 2026 roku. ClinicalTrials.gov: badanie III fazy StrateGIST 3, numer NCT07218926. George S. i wsp., StrateGIST 3: badanie velzatinibu w porównaniu z sunitynibem po leczeniu imatynibem, „Journal of Clinical Oncology”, 2026.
• Artykuł zaktualizowano:

















Zostaw odpowiedź